Witam.
Mam taką zagwozdkę od kilku dni. Otóż pewnego poranka moje auto odmówiło działania. Jest to Volvo 2,4T benzyna z gazem, 2001r. Posprawdzałem już wszystko co się dało w domowym garażu sprawdzić i diagnoze mam taka jak w temacie - za niskie napięcie na kostkach wtryskiwaczy benzynowych.
Po przekręceniu kluczyka w pozycje II jest 8,11V, a podczas kręcenia rozrusznikiem waha się i oscyluje w granicach 5 do 7V. Poz a tym bez rozrusznika dotykając + w kostce a masę na silniku, ów napięcie spada do troche ponad 3V.
Akumulator jest "wspomagany" i ma cały czas dobre 12V.
Na kompie jeszcze nie byłem i za bardzo w mojej wiosce nie ma gdzie sie podłączyć. Poradźcie coś bo nie mam czym jeździć.
Mam taką zagwozdkę od kilku dni. Otóż pewnego poranka moje auto odmówiło działania. Jest to Volvo 2,4T benzyna z gazem, 2001r. Posprawdzałem już wszystko co się dało w domowym garażu sprawdzić i diagnoze mam taka jak w temacie - za niskie napięcie na kostkach wtryskiwaczy benzynowych.
Po przekręceniu kluczyka w pozycje II jest 8,11V, a podczas kręcenia rozrusznikiem waha się i oscyluje w granicach 5 do 7V. Poz a tym bez rozrusznika dotykając + w kostce a masę na silniku, ów napięcie spada do troche ponad 3V.
Akumulator jest "wspomagany" i ma cały czas dobre 12V.
Na kompie jeszcze nie byłem i za bardzo w mojej wiosce nie ma gdzie sie podłączyć. Poradźcie coś bo nie mam czym jeździć.