Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Material, z ktorego wykonano kosz glosnika MA znaczenie...

30 Mar 2005 17:27 3968 25
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Troche ku przestrodze temat... Jak zawsze - musze doswiadczyc o czym pisze, wiec domyslicie sie, ze nie jestem rozbawiony...Mowie oczywiscie o glosnikach niskotonowych glownie, ewentualnie wiekszych sredniotonowcach.

    Kosze glosnikow przewaznie wykonuje sie z blachy - wytlaczanka - bo jest to tanie i dosc skuteczne. Taki kosz zapewnia juz dosc spora sztywnosc (kluczowa sprawa) i nie deformuje sie za latwo - jesli obudowa z glosnikiem spadnie z pewnej wysokosci, to w zaleznosci od grubosci blachy i ciezaru magnesu wraz ze rdzeniem itd., generalnie nic sie nie stanie, uklad cewka-szczelina bedzie jak pierwotnie... W przypadku wiekszych srednic i/lub ukladow magnetycznych - taka krytyczna wysokosc upadku sie zmniejsza, nieraz do 30 - 40 cm...Nalezy to wziac pod uwage, zrzucajac np. subwoofer samochodowy na GDN25 z bagaznika na ziemie - tutaj juz ta "kwu" jest niewielka...

    Czestym manewrem, szczegolnie przy mniejszych srednicach kosza - bo tanio i szybko - jest stosowanie tworzyw sztucznych - plastiku. Wtryskarka, forma - ciach, pach i mamy gotowy kosz, dodatkowo mozna latwo ustalic jego ksztalt, jest lekki i dosc sztywny - no same zalety... Zdarza sie, ze glosniki na takich koszach maja naprawde mocne uklady magnetyczne i niezle parametry - moznaby wrecz powiedziec, ze zysk kosztow na koszu wladowali w wiekszy magnes, mocniejsza cewke itd...

    Tak robi nieraz MAGNAT - np. w serii centralek Vector... Upadla mi takowa obudowa (Vector bodajze 55) z okolo 60 cm na ziemie, uprzednio odbijajac sie o moja probujaca ratowac sytuacje noge - upadla na panele, ktore sa nieco sprezyste, nie na beton... W srodku sa dwie 15tki chyba, maja pelen ekran magnetyczny, spore, naprawde spore magnesy i wlasnie takowy kosz... Cienkie nogi pajaka - by nie zaklocac przeplywu powietrza, wszsytko wyglada pieknie... Podlaczam - nie gra. Mysle - no... Trza rozbebeszyc...

    Ciezkie puszki polamaly cienkie nozki pajaka kosza, cewki urwaly sie od membran w sposob finezyjny doprawdy... Moja mina przypominala mine tygodniowego malanzysty, ktory doczolgal sie o 6 rano do sklepu po piwo i zobaczyl kartke "remament"... Naturlanie dla mnie to nie bylo samo w sobie straszne - co sie stalo... Bardziej to, ze juz wiem, jak slabe sa takie kosze i dlaczego nie powinno byc erekcji w czasie rekonensansu sporych ukladow magnetycznych...

    W kazdym razie - po 35 minutach wszystko bylo przyklejone spowrotem, wycentrowane, elegancko - jak nowe. Wlaczam - graja niskosrednio, nie gra kopulka (28mm, tekstylna). Rozebralem wysokotonowca, pomierzylem - wszystko ok... Okazalo sie, ze jedna z puszek rabnela w plytke zwrotnicy lamiac ja i niszczac sciezke po filtrze do wysokotonwca...
    Myslalem, ze mnie szlag jasny trafi.

    Reasumujac - ludziska, kupujcie do powazniejszych zastosowan glosniki na koszach odlewanych - badz ze wspanialego glinu, badz tez z kaloryfiastego zeliwa, ale nie zadne plastiki, blaszki - jesli toto ma byc przenoszone i pograc po pierwszej przejazdzce na "pace"...


    Swoja droga - czy ma ktos materialy dotyczace badania KWU? (to moj neologizm, nie jest to okreslenie naukowe)
    Ciekawe jaka firma estradowa pozwolilaby mi sprawdzic kilka modeli :D pod tym katem? Czy badal juz ktos cos takiego?
  • Poziom 11  
    Witam

    Właśnie poruszyłeś temat, o który(chyba) kilka razy kłucili się Eqt i Silversound, no i teraz muszę przyznać że silversound miał kilka razy rację, że blaszaki nie są wymarzonym "półproduktem" do budowy kolumn estradowych.

    Pozdrawiam

    NeoSound
  • Poziom 40  
    Cos wiem o tym bo pracujac w firmie ze sprzetem estradowym czesto robimy male bum. Najczesciej jest to upadek z ok 1m na podloge. No ale wszystko zalezy od wielkosci urzadzenia.
    Same glosniki kupuje sie dobre i jest z tym malo klopotow. Sporo niespodzianek sprawiaja wielkie tuby od glosnikow wysokotonowych. Tu tak samo jak w niskotonowcach albo tuba jest pozadna zeliwna i paskudnie droga albo jest z plastiku. Nawet taka firma jak celestion robiac zawodowa tube z pancernego plastiku z wieloma uzebrowaniami nie poradzi na glosnik wazacy ok 3kg zawieszony na ramieniu prawie pol metrowym. Jeden upadek i tuba zlamana. I to nie wina klienta sprzet estradowy musi to wytrzymac dlatego stosuje sie specjalne podpurki pod sam glosnik. W sprzecie domowym jest o wiele latwiej bo usterki mechaniczne nie naleza do gwarancji. I po sprawie.
    Z tym magnatem to zeczywiscie kiszka straszna. Po cholere komu cienkie nogi niezaklucajace przplywu powietrza jak glosnik sie polamal :)
  • Poziom 35  
    no wiadomo czwemu seria PP stx upadła fakt że ona była w ogóle beznadziejna parametrami mniejsza o kosz ale też po częsci :D

    to barachło straszne ten magnat kosz z plastiku ?? ja takich głósników nie uznaje choćby miały 95 db chodził od 20 hz i 1000wat rms i kosztował 20 zł to bym nie wział w moich warunkach 2-5 upadków kolumn w miechu to norma bo ciągle je przestawiam :D

    ale to paranoja jak kosz w 15 calowym głósniku może być sztywny jeszcze przy potęznym magnesie ???????:lol: to nierealne jak nie bedzie sie bujał od wychylenia membramy to mamy doczynienia z plastikiem pancernym albo xmax 0,1mm :D:D
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Tak to napisalem koslawo - 15tki = 15 cm srednicy... Przepraszam - moglem wprowadzic kogos w blad, no ale kto by dal w centralce dwa 15calowce? ;)

    Irek poruszyl tez istotna kwestie - tub wysokotonowych... Warto pomyslec o wewn. konstrukcji - tak, aby po zamontowaniu glosnik byl blokowany ze wszystkich stron...
  • Spec od akustyki
    dokładnie miałem ten problem z tubami STX'a 9/150/XPJ poprostu przy upuszczeniu kolumny juz z wysokości 20cm odpadła :P lepsze są pod tym względem tonsilki i 8/150 STX'a ale tuby typu alphard czy Atex to poprostu padaka jak miałem to w ręku to bałem się że pod własnym cięzarem się złamie... niestety ceny odlewów żeliwnych bądź z glinu są piekielnie drogie więc zostaje "kombinatorstwo"
    opracowałem pewien sprytny patent ponizej sopranówki przykręcam kawałek płyty i podpieram go trojkątem następnie naklejam na głębokości magnesu tak dobrane seseczki żeby sopranowka chodziła na wcisk. wszystko jest ok do czasu az ktoś nie wpadnie na pomysł obrotu kolumny o 180stopni :P
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No wlasnie o tym myslalem Sound Wave - tyle, ze mozna wykonac prosty manewr - decha z otworem pod magnes i kilka belek laczacych ze sciankami - wchodzi na styk i przy kazdym ustawieniu/upuszczeniu chroni w 100 procentach. Ilez to roboty? Inaczej to ja tego nie widze - zawsze pojdzie...
  • Poziom 24  
    Nie znam sie na głośnikach serii estradowej, ale czy sa takowe z koszami plastikowymi??? i z poteznymi ukladami magnetycznymi???

    Moje Heco (160mm) maja kosze plastikowe prawdopodobnie takie same jak wymienione Magnaty (to nie jest jakas odmiana ABS? ), kolumna raz mi upadla na bok (wysokosc kolumny ok. 1m.), ale na szczeście nic sie nie stało.
    Co do wiekszych glosnikow - 25-30cm nie spotkałem sie jeszcze z wersja plastikowa. Mam 30cm Fostexa, ktore maja żeliwne kosze o masie 7kg :-). Zastanawiam się właśnie gdy bede robił obudowe czy nie dać takiej konstrukcji podtrzymujacej wewnatrz obudowy układ magnetyczny dlatego, że kosz można przykrecić tylko 4 śrubami.

  • Spec od akustyki
    Tanie serie estradowe maja raczej kosze blaszane. Chociaż nieraz grubość blachy jest także pokaźna. Większym problemem przy upadku jest raczej możliwość odklejenia się magnesu. Oczywiście mowa o konstrukcjach gdzie cały układ magnetyczny nie jest przykręcany. Magnes rozpadł mi sie kiedyś nawet w tonsilu. A teraz przykład z drugiej strony. Mam Truvoxa, na blaszanym koszu. Upadek z samochodu przeszedł bez najmniejszego uszczerkbu. Przynajmniej zadnych widocznych uszkodzeń. Tak więc ważny zarówno materiał jak i jakość wykonania.
  • Poziom 40  
    Truvoxy sa proste jak cep ale bardzo dobre tanie i niezawodne. Nie ma mozliwosci stukniecia ceki o magnes a o spaleniu jakiegos jeszcze nie slyszalem. Mam jedna sztuke ktora musiala upasc chyba z drugiego pietra bo wyrwal sie magnes trzymany czterema nitami.

    Jesli juz mowa o mechanicznej wytrzymalosci to wartoi wspomniej o mocowaniu zwrotnicy. Zwrotnica najczesciej jest na bardzo wytrzymalym laminacie szklano epoksydowym wiec wystraczy tylko przykrecic ja czterema czy piecioma wkrestami o odpowiedniej dlugosci. Jednak mocowanie cewek jest juz trudniejsze. Dzisiejsze cewki zeby byly tansze nie posiadaja karkasow jest to sam drut z tzw samospiekiem. Taka cewke mocuje sie tylko na plastikowe paski zaciskowe. Robilem proby upadku pod roznymi katami takiej zwrotnicy i cewka czesto urywala jeden pasek (stosuje cztery). Dlatego dodatkowo cewki przykleja sie silikonem lub inna zalewa. Pozatym kupic dobre paski zaciskowe to tez nie taka prosta sprawa.
    Zebyscie wiedzieli jak trudno przyczepic akumulator zelowy z przenosnej kolumnie aktywnej. Proby upadku powoduja takie sily ze lep sruby M5 przelatuje przez 16mm MDF nawet z podkladka meblowa!
  • Poziom 31  
    a ja widziałem kolumny diory w których siedziały dwa GDNy 20\40 i jak je odsłuchiwałem to dziwiła mnie różnica w basie pomiędzy obydwoma kolumnami i postanowiłem odkręcić głośniki i sprawdzić co jest nie tak i....przeszło to moje najśmielsze oczekiwania gdyż jeden z głośników nie miał magnesu! leżał on na dnie kolumny a odpadł na wskutek zbyt brutalnego obchodzenia się z kolumnami.Najlepsze było to że magnes się nie rozkleił tylko odpadł od kosza cały! poprostu blacha w koszu nie wytrzymała przeciążenia i zaklepane nity wyskoczyły z niej przez co magnes odpadł.Co najlepsze wbiłem magnes na siłe w otwory po nitach tak jak było na początku i przykleiłem distalem i gra elegancko :) pozostał wycentrowany mimo odpadnięcia.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ja mialem na imprezie test gdn-a 20/40 i gdwt 9/40. Kolumna ok 1,50m, na dole 3x w.w. bas jeden nad drugim i x3 gwizdek na gorze. Kolumna ma glebokosc ok 20cm i padla 'na twarz' (za sprawa kolegi ktory lecial w pododbny sposob) a upadla na lastryko wiec chyba bolalo. Efekt jest taki ze wszystkie gosniki zyja ale kosze basow delikatnie brzecza przy pukaniu w nie reka. Niedlugo bede je regenerowal bo zawieszenia padly i mysle ze zalanie miejsca laczenia magnesu z koszem distalem zalatwi sprawe. Co ciekawe nawet nie odpadlo wokno zarowki 12v/21W od zwrotnicy a byla na samej gorze(samochodowa - migacz).
  • Poziom 24  
    apropos materiału z jkaiego dobre firmy robia kosze głośników.
    Głośnik reprezentujacy dobra jakość basu wcale nie musi mieć koszt stalowy, ani żeliwny - nie mowie ze plastik im dorownuje.
    Dobrym tego przykłądem jest chociażby Alcone AC10HE:
    http://www.artonaudio.com.pl/Alcone%2025%20cm.htm
    http://www.artonaudio.com.pl/klasykreklama.html
    ps. krztałt kosza wyglada niemal identycznie jak w moich Heco ;-) Napewno platik plastikowi nierówny.

    pozdrawiam
  • Poziom 43  
    siedze troche w tym. i musze powiedieć. że metale mają kowalność. metale są ciałami krystalicznymi dokładniej polikrystalicznymi... zbudowane z faz... fazy mają rózna grubosć, wielkość.. im mniejsza faza tym lepiej. (im mniejsze ziarno tym lepiej). Ale okazuje się że przy tanich odlewach nierównej temperaturze, moga pojawić się wybraki miejsca słabsze, ulegającej trwałej deformacji przy dużo mniejszych naprężeniach niż założone.

    Stal to naprawde niezła mieszanina rożnych kryształów...

    Plastików jest bardzo dużo rodzajów. Plastik jest materiałem, który posiada lokalne koncentracje krystaliczne po za tymi koncentracjami wyglada podobnie jak szkło łańcuchy przecinają się nieregularnie...

    Poczekajmy, aż pojawią się tanie nanorurki węglowe

    Ale zrobienie plastiku takiego żeby był wytrzymały jak stal to nie lada wyczyn, wymagający modelowania komputerowego.
  • Poziom 40  
    plasti jak stal w zasadzie mozna powiedziec ze juz jest bo w broni stzreleckiej juz dawno wiekszosc elementow jest z plastiku. Lufa oczywiscie jest jeszcze z metalu :)
  • Poziom 17  
    Ktoś tu napisał ze Tuby alpharda są słabe to niewiem gdzie takie ktoś widział .Mojemu kumplowi 4 razy ze schodów spadała i głośnik alpharda Większość głośników alpharda jest na koszu metalowym to kto tu mówi o połamaniu. głośnikami sie rzuca i chodzą dopuki sie cewka nieurwie kosz jest looz
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Kwestia broni to juz inna sprawa:D

    Patrzac juz tylko teorytycznie - latwo policzyc, ze przy zderzeniu niesprezystym - zalozmy kolumna spada z paru metrow na beton - glosniki (cala konstrukcja) poddane sa bardzo duzym przeciazeniom - liczac, ze obudowa wytrzyma i ze tylko ona bedzie lekko sprezysta - powiedzmy calosc wyhamuje na odcinku 2-3mm(tyle sie podda pudlo zalozmy). Majac Vo= np. tylko 2 m/s otrzymujemy juz niebagatelne przeciazenie rzedu wielu dziesiatek g! Stad przez ten ulamek sekundy na kosz oddzialowuja olbrzymie sily - tak, jakby przez ulamek sekundy przyciaganie ziemskie zwiekszylo sie wielokrotnie i magnes wazacy 2 kg wazyl np. 300 - 400kg...
  • Poziom 35  
    no ja moge jeszcze z praktyki moge doidać ze mi nigdy sie głósnik nie rozleciał od upadku ( dzięki bogu :D) natomiast obudowa drewniana to inna sprawa tutaj radze wszystkim żeby nie sugerowali sie że wikol jest mocny tylko zawsze kolumna była robiona na wikol i sooooolidne wkręty których sie nie wykręca po sklejeniu kolumny ( niektórzy tak robią )

    z reguły jeżeli kolumna jest tylko na wikol to zapewniam 1-2 mocne upadki ( na przykład niesiesz se kolumne i z wys 50 cm łup na beton :D)i mamy kilo płyty choćby najlepszy wikol był :(
  • Poziom 29  
    Tomaszo chyba trochę przesadziłeś z tym przeciążeniem, załóżmy że mamy głośnik 30cm w obudowie magnes waży 5kg :-) zakładając że spada z wysokości 1m na beton, w momencie udeżenia magnes waży około 50kg to jeszcze nie jest takie straszne i solidna konstrukcja bez problemu to wytrzyma tym bardziej że obudowa i kosz głośnika też się trochę podda.
    Co do broni to np w glocku jest plastikowy szkielet, lufa i zamek są metalowe;)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Heheh... policz sobie co sie stanie, jak cialo wyhamuje z 2 m/s do 0m/s na odcinku 3 mm! Jakie sa przeciazenia! Kwestia tylko tego, ze trwa to bardzo krotko - dlatego nie zawsze sie cos dzieje... NIESTETY - przeciazenia sa olbrzymie! (z uwagi na mardzo mala droge hamowania - przez co krotki czas hamowania). Fizyki nie przeskoczymy na tej planecie.

    50 kg to wytrzyma spokojnie byle jaki glosnik - nie strasz sie tak duzymi silami! Wiele glosnikow to wytrzymuje, bo dzialaja bardzo krotko podczas upadku, ale jak juz nawet odrobine przekroczymy...
  • Poziom 29  
    No w sumie nie przecze fizyki to ja znam tyle co ze szkoly średniej ;) aż z ciekawości zapytam się brata który wlasnie uczy się o wytrzymałości materiałów jakie napreżenia i przeciążenia występują przy takim upadku :-)
  • Poziom 27  
    A co sądzicie o koszach magnezowych ? [ magnesium ? ]. Np Vifa ma sporo koszy z tego materiału. Łatwo ustępują one pod śrubką, powstają opiłki, a łepek wchodzi drążąc dziurkę, więc z dokręcaniem trzeba uważać. Jednak nic mi nie pękło, ani się nie odkształciło.

    Stawiam, że magnezowy kosz ma małą masę, wysoką sztywność, czyli nie daje się wygiąć, jest dość, z racji niewielkiej masy, odporny na upadek [ ponieważ Vifa nie daje 5kg magnesów do tego, raczej małe, a efektywnie wytwarzające pole ]. Atutem jest fakt, iż magnez jest niemagnetyczny, czyli nie ulega namagnesowaniu.

    Ale jak już się łamie, to pewnie pęka na całej linii i mamy dwa kosze. Poza tym sprawia wrażenie mało solidnego, bo jest leciutki i dość miękki - ustępuje pod śrubką i łatwo go zarysować.

    Nie potrafiłem odróżnić go od plastiku, nie ma charakterystyczego dla metalu chłodu. Źle przewodzi ciepło ?
  • Poziom 13  
    Co do magnezu, to starsze komórki ericssona miały szkielet z magnezu. Leciutkie i mocne. Po uderzeniu takim telefonem w ścianę (ericsson t28s)z komórki nie zostało nic, prócz magnezowej obudowy. W ścianie (tynku) niezła dziura, nawet pojedyncze klawisze się rozleciały, a obudowa (magnezowy szkielet, bo reszty to nie było co zbierać) lekko zarysowana.
  • Poziom 27  
    Hmm, jeśli się nie mylę, stopy magnezu są dosyć sztywne. Lepiej już chyba z upadkowego punktu widzenia, aby kosz głośnika był odrobinę elastyczny - nie działały by aż takie przeciążenia na magnes - dłuższa droga hamowania.
  • Poziom 29  
    A czy czasami ze stopów magnezu nie robi się felg samochodowych? wyobraźcie sobie jakie przeciażenia muszą być w samochodzie rajdowym WRC ;-)
  • Poziom 13  
    Robi sie felgi ze stopów magnezu.
    Lekkie i mocne.
    Ale niektórzy to i takie felgi potrafią rozwalić.
    Nawet rajdowy polonez otrzymał takie felgi zaprojektowane specjalnie dla niego.