Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

canon eos 550D - obiektyw szerokokątny

23 Sty 2014 11:52 7080 20
  • Poziom 1  
    Witam,
    Mam aparat Canon EOS 550d ze standardowym obiektywem 18-55.
    Chcę zrobić zdjęcia pomieszczeń, potrzebuję obiektyw szerokokątny, który "złapie" więcej powierzchni. Poradzicie konkretny model?
    Jestem laikiem jeśli chodzi o fotografię. Nie które zdjęcia wychodzą świetne, ale niektóre- głównie zdjęcia mieszkania, mebli w mieszkaniu wychodzą bardzo złej jakości o ile nie są BARDZO DOBRZE doświetlone (nawet jeśli ustawiam maksymalne ISO). Lampy nie chcę używać. Czy to kwestia obiektywu? aparatu? nieumiejętności?
    Jeśli to kwestia obiektywu-możecie coś poradzić? Załączam przykład "zaśnieżonego" zdjęcia canon eos 550D - obiektyw szerokokątny .
  • Poziom 9  
    Standardowe obiektywy, tzw. KIT sa zazwyczaj marnej jakości i maja słabe parametry światła... czyli są stosunkowo ciemne. To niestety przekłada się na jakość zdjęć robionych w świetle zastanym (bez lampy). Podnoszenie parametru ISO dodatkowo wpływa na pogorszenie jakości zdjęcia. Rozwiązaniem sa jasne obiektywy, ale one niestety są bardzo drogie... droższe niż twój aparat.
    Co do obiektywu szerokokątnego to oczywiście są obiektywy z mniejszymi ogniskowymi, ale musisz mieć świadomość, że im niżej tym większe zniekształcenia, aż do efektu tzw. rybiego oka.
    Tu należy zadać sobie pytanie do czego jest ci potrzebne zdjęcie pomieszczenia i jak często będziesz takie zdjęcia wykonywał.... bo wydać gruba kasę i zrobić jedno pamiątkowe zdjęcie z wakacji to nieporozumienie.
    Tańszą alternatywą jest chyba zrobienie panoramy poprzez programowe sklejenie kilku zdjęć wykonanych standardowym obiektywem.
  • Poziom 1  
  • Poziom 34  
    Kolego, na 550D schodzę z ISO800 dopiero gdy muszę (nagrywanie, dwór). 1600 awaryjnie, 3200 i w górę rzeczywiście się nie nadaje do pracy. A używam na przemian kita z IS oraz 28-135 IS USM.

    Jasne obiektywy rozwiązaniem być nie muszą, jeśli potrzeba jest spora głębia ostrości - bo i tak będzie trzeba schodzić z przysłoną.

    Obiektywy szerokokątne - proponuję porzucić ten pomysł, i kupić używanego np EOSa 5D (koszt <2000) i do tego obiektyw który zaczyna się ogniskową pomiędzy 17 a 24mm (na 18mm w 550d dostajesz taki sam obrazek jak na obiektywie 28mm w aparacie pełnoklatkowym).

    No i brak lampy - i tak zaczniesz używać. Robienie ze statywem na długich czasach naświetlania to raczej nie jest rozwiązanie.

    BTW: Po tym zdjęciu mam wrażenie że matryca ma całkiem sporo badpikseli (masz włączoną redukcję szumu w menu?)
  • Poziom 1  
  • Poziom 11  
    Co do szerokości kadrów, z czystym sumieniem mogę Ci polecić Canon EF-S 10-22mm f/3.5-4.5. Co prawda jasność obiektywu nie jest porażająca, za to efekt "złapania" większej powierzchni odczujesz na pewno, gwarantuję że pod tym względem będziesz usatysfakcjonowany. Lampe, jak napisał wcześniej kitor, i tak zaczniesz w którymś momencie używać bo najnormalniej w świecie zacznie Ci tego światła brakować. Kluczem jest poznanie możliwości swojego sprzętu, szlifowanie umiejętności i podstawowa znajomość jakiegoś programu do obróbki zdjęć.
  • Poziom 11  
    kaki82 napisał:
    Witam,
    Mam aparat Canon EOS 550d ze standardowym obiektywem 18-55.
    ...


    Z tego co mi wiadomo 550-ka nie jest aparatem FF, jeśli się mylę to prosze mnie poprawić ;)
    Co do dystorsji, nawet jeśli się pojawia w tej, czy też w innych konstrukcjach, to jest już kwestia indywidualnego podejścia na zasadzie coś za coś, na pewno szeroki kąt jest bardzo przydatny w sytuacji takiej jak opisał kaki82, więc domyślam się że "mógłby z tym żyć" że ma trochę "beczkę". Naturalnym jest że nie użyje tego obiektywu do np. portretów (no chyba że celem zamierzonym będzie zniekształcenie)
  • Poziom 34  
    Cytat:
    Z tego co mi wiadomo 550-ka nie jest aparatem FF, jeśli się mylę to prosze mnie poprawić

    Tak, ale jakbyś przeczytał wątek to zauważyłbyś że sugerowałem zmianę sprzętu na 5D mk1. Koszt z obiektywem szerokokątnym podobny, a przy ogniskowych rzędu 17mm dających podobny obrazek, zniekształcenia będą mniejsze.

    [e] No i teraz widzę że w link kolega też nie zajrzał, a tylko przeczytał adres linka. Nie chodzi o dystorsję, która jest tu niewielka - a o zniekształcenia perspektywy które są omówione w drugiej części tego artykułu.
  • Poziom 15  
    Moim skromnym zdaniem sytuacja przedstawia się następująco:

    1. Jeśli potrzebujesz światła a nie chcesz flesza to używaj światła żarowego (halogeny), jak kamerzysta (lampy na statywach).

    2. Flesz tez jest dobrym urządzeniem pod warunkiem że nie jest to ... ten wbudowany. Światło flesza zewnętrznego kierujesz kierować na sufit (czasem "za plecy") z rozproszeniem ("biała nakładka"). Niestety zapas mocy musi być duży a to już kosztuje niestety (bodaj tyle tyle co aparat).

    3. Na obiektyw szerokokątny (jako tako przyzwoity) musisz mieć też ze 2-3 tys. ale jeśli nie musi to być "automatic" canona to kup "manuala" np. f-my Samyang (z bagnetem canona) za połowę tej ceny. Twój canon ma podgląd kadru i możliwość jego powiększania więc ręczne ostrzenie nie będzie trudne.

    4. Podobnie z "gałkologią" canona - musisz przesiąść się na nastawy manualne. Robiąc zdjęcia "automatem" pozwalasz aby sprzęt rządził a ten pierwsze co robi to ciągnie ISO w górę. Od tej klasy aparatu nie możesz zbyt wiele wymagać jeśli chodzi o automatykę ale możliwości jego rosną kiedy opanujesz nieco nastawy manualne.

    5. Jeśli nie cały statyw to przynajmniej monopod ("sztyca podłogowa") musisz mieć aby podeprzeć canona podczas fotografowania z czasem dłuższym niż 1/60 (1/50, 1/20, ...).

    6. Pokuś się o robienie zdjęć w formacie RAW. Kiedy nauczysz się je "obrabiać" zobaczysz ile bogatsze są zdjęcia nawet te pozornie nieudane. Niestety komputer musi być sprzętowo zorientowany na grafikę a to też trochę kosztuje.

    7. Tak jak Photoshop jest przyjacielem kobiety wg zawodowców tak Gimp niech będzie Twoim przyjacielem. Skorygujesz jasność, kolor, zniekształcenia i odnajdziesz detale, których w JPG ze świecą szukać. Nawiązuję do fotografii amatorskiej bo i sprzęt, którym dysponujesz takim jest. Ale zdjęcia wcale nie muszą wychodzić Ci gorsze :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Cytat:
    Co do dobrego obiektywu szerszego niż 28mm do 1000pln nic ciekawego i nowego się nie kupi co by było znacząco lepsze.

    Tamron 17-50/2.8?
  • Poziom 8  
    Tamron dobry wybór ;]
  • Poziom 15  
    "Zastanawiam się dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na czasy i przysłonę jakie stosuje automat" - toż właśnie zwróciłem uwagę ciut wcześniej, że chcąc coś wycisnąć ze sprzętu trzeba opanować "manual" choćby w niewielkim stopniu. Wyraźnie też wskazuję, że ułatwia to podgląd na ekraniku, który ten model akurat posiada. Ten sam podgląd pozwoli również ręcznie ustawić ostrość - w końcu przełącznik na obiektywie AF i MF czemuś służy a i obiektywy bez AF ("autofokus") nadal dzisiaj służą fotografom. Sugeruję pójście tym właśnie torem ponieważ takie obiektywy są o 1/2 a często nawet o 1/3 tańsze od automatów a soczewki mają nie gorsze.

    "Co do dobrego obiektywu szerszego niż 28mm do 1000pln nic ciekawego i nowego się nie kupi" - jak wyżej czyli kupi się manual (ostrość nastawiana ręcznie); warto poszperać czasem w sprzęcie uzywanym. Sprzęt używany nie musi być od razu niesprawny (ale ryzyko jest) i często można kupić perełkę od zawodowca za niewielkie pieniądze (zaufany komis, ogłoszenia). Zawodowiec czasem wymienia szkła na najnowsze modele pozbywając się tych starszych za pół ceny tylko po to aby ta nówka kosztowała mniej.

    "Może Tokinę 17 f3.5 ... Tamron 17-50/2.8?" - to chyba jakieś nieporozumienie?! Człowiek już ma 18-55 i jest niezadowolony więc na "17" nawet nie zauważy różnicy. Obiektyw szeroki to rejon 15 czy 14 (a nawet mniejsze liczby) a nie 17, 18. Światło na poziomie "f=3.5" też jest nieporozumieniem - to jest ciemne szkło a przecież, jak każdy sprzęt ten też potrzebuje "oddechu" wg zasady, że nigdy nie pracuje się na "krawędziach parametrów". Ideał to pewnie 1,4 - 1,8 ale 2,8 też brzmi lepiej niż 3,5.

    Najważniejsze: świat nie kończy się na szkle f-my Canon! Trzeba pytać o takie marki jak Tamron, Falcon, Sigma, Tokina, Samyang (niekoniecznie w tej kolejności jeśli chodzi o jakość) i śledzić opinie o konkretnych modelach na forach dla profesjonalistów w dziedzinie fotografii oraz portalach fachowych. Recepty nie znajdziesz nigdzie - wyboru musisz dokonać sam bo tylko Ty wiesz co i jak chcesz fotografować oraz ile możesz wydać na swoje potrzeby.

    Jeśli chodzi o "coś dobrego" w tej materii to szykuj jakieś 8-10 tysięcy złotych, tanie bywają w przedziale 1000-3000 złotych. Wyjątkiem jest chwalony Samyang 14 f/2.8 IF ED MC Canon, który chodzi w okolicach 1100 PLN ale jak dobrze przeszukasz różne "skąpce" i "allegra" to i za 900 trafisz w normalnym sklepie. Zdaje się, że firma przeciera szlak i jeszcze nie każe sobie płacić za markę. Oczywiście ten 1000 złotych dasz za obiektyw bez autofokusa bo ten kosztuje drugie tyle jako dodatek do szkła :)

    Drobna uwaga na koniec - obiektywem szerokokątnym będziesz uczył się na nowo fotografować. Czemu? Każde przypadkowe odchylenie od osi (pion, poziom) czy brak wyczucia odległości wywoła nieznane Ci dotąd zniekształcenia obrazu: przerysowania, przekoszenia, beczki, itp. To oczywiście nie jest żadna wada ponieważ wielu fotografów kocha robić takie zdjęcia i obiektyw szerokokątny kupuje tylko w tym celu :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    fotoerotoman napisał:
    zwrotnica napisał:
    Obiektyw szeroki to rejon 15 czy 14 (a nawet mniejsze liczby) a nie 17, 18.

    Pojęcie obiektywu nie odnosi się do własnego "widzi mi się" tylko do ogólnie przyjętych zasad nazewnictwa, a te od dawna głoszą, że szeroki kąt to szkła z ogniskową od 35mm w dół dla ekwiwalentu pełnej klatki.

    Sądziłem, że "kaki82" nie szuka tutaj szkolnej definicji (tych pełno na forach typowo fotograficznych) ale praktycznej porady w rozwiązaniu konkretnego problemu. Zwróć uwagę, że wskazał, iż obiektyw 18-55 nie jest odpowiedni dla zadania, które chce wykonać więc tym samym szperać wypada nie w definicjach lecz szkłach poniżej "18-tki" :)

    fotoerotoman napisał:
    zwrotnica napisał:
    kupi się manual (ostrość nastawiana ręcznie)

    Na tak małym i ciemnym wizjerze w pomieszczeniach, w dodatku z tradycyjną matówką efekt będzie wprost piorunujący! Co najwyżej trzeba zainwestować w dendalion i matówkę z klinem, ale autorem jest amator... Po co pchać człowieka w takie rozwiązania?

    "Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma" i jeśli ktoś zajmuje się czymś okazjonalnie to w zupełności wystarczy ten mały ekranik z funkcją powiększenia kadru (eos 550D to potrafi) dla ręcznego wyostrzenia. Jak to piwosze mawiają "aby usiąść na chwilę przy kufelku piwa nie trzeba od razu całego browaru kupować" :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    fotoerotoman napisał:
    Kolejna zasada, której nie przestrzegasz - nie cytujemy wypowiedzi, do której się odnosimy, jeżeli poprzedza ona bezpośrednio nasz wpis.

    zwrotnica napisał:
    Sądziłem, że "kaki82" nie szuka tutaj szkolnej definicji

    Wypowiedź kierowałem do Ciebie, ponieważ wprowadzasz ludzi w błąd twierdząc, że 18mm nie jest szerokim kątem. To jest forum techniczne, więc należy trzymać się zasad nazewnictwa.

    Widzę, że szkoda czasu na tak jałową dyskusję ale nie mogę się powstrzymać przed uwagą, że "18 mm nie jest szerokim kątem - w domyśle (!) - do zastosowania w projekcie, który chce zrealizować kolega zakładający ten wątek". Czy to aż tak trudno pojąć?!

    Bez odbioru :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Ja również mam prośbę, albo trzymajmy się ustalonej terminologii, albo piszmy o konkretnych obiektywach. W sumie skąd pewność, że jeśli obiektyw 18-55 jest za wąski, to 14 czy 15 (?) będzie odpowiedni?
    Jeśli ja miałbym kupować sprzęt pod takie konkretne założenie pomyślałbym o Tokinie 11-16 2.8. Owszem, głębia ostrości jest płytsza dla pełnego otworu przysłony i krótszej ogniskowej, ale bez przesady. Przy Tokinie wcale nie ma koszmaru przy minimalnych wartościach (11mm, f/2.8). Fotografując duże przestrzenie jak n.p. kościoły może być niewystarczająca. Wtedy stabilnego statywu i wstępnego podnoszenia lustra nic nie zastąpi. ;) W moim odczuciu monopody i ISO pow 400 zupełnie odpadają. Choć są programy, które znacznie lepiej radzą sobie z szumami niż oprogramowanie w aparacie. No cóż, prawda jest taka, że komputer stacjonarny dysponuje znacznie potężniejszymi "mocami" obliczeniowymi.
    Obiektyw to nie tylko ogniskowa i otwór przysłony. Należy zdawać sobie sprawę, jak zmieniając jego parametry wpływamy na wygląd fotografii. Należałoby przy okazji poczytać o odległości hiperfokalnej, jak domknięcie przysłony wpływa na rozdzielczość, o wadach obiektywów (tu w szczególności o dystorsjach) itp. Jeśli tego nie "ogarniemy" nigdy nie dojdziemy czemu fotografia nie wygląda jak byśmy sobie życzyli. A bajki, którymi jesteśmy karmieni przez producentów (n.p.maksymalne użyteczne ISO) zostawiłbym dla dzieci. ;)
    I najważniejsze: jaką kwotą dysponujesz?
  • Poziom 15  
    przemo-lukas napisał:
    Ja również mam prośbę, albo trzymajmy się ustalonej terminologii, albo piszmy o konkretnych obiektywach. W sumie skąd pewność, że jeśli obiektyw 18-55 jest za wąski, to 14 czy 15 (?) będzie odpowiedni?

    Nie będę się upierał tak do końca, ale moim zdaniem terminologia jest jak najbardziej odpowiednia, tzn adekwatna do konkretnej sytuacji. Tu muszę niestety odesłać do pierwszego postu (kilka postów w górę), którego co poniektórzy wydają się w ogóle nie czytać :( Tylko tym tłumaczę pojawiające się tutaj co i rusz niepotrzebne "bicie piany" (a może chodzi o punkty "nagrodowe"?).

    Odnośnie pewności co do porównania zoom'a 18-55 do "stałki" 14-tki - to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka, z której wynika pewność co do wyraźnej różnicy odnośnie szerokości kąta "widzenia" obiektywu. Do tego dochodzi jeszcze wyraźna różnica w zakresie jasności obu "szkiełek" na korzyść właśnie tej niefirmowej 14-tki. To też mam już praktycznie sprawdzone. O cenie nie wspominam bo kit canon'a rzeczywiście tyle kosztuje na ile zasługuje, tzn. 1/3 do 1/4 ceny tej "stałki" :)

    Dodano po 21 [minuty]:

    przemo-lukas napisał:
    W moim odczuciu monopody i ISO pow 400 zupełnie odpadają.

    Co do ISO - zgoda, zwłaszcza jeśli chodzi o canona ("mówi się", że tu nikon lepszy oceniając porównywalny sprzęt). Co do monopodu - nie zgadzam się, to praktycznie sprawdzona przeze mnie opcja fotografowania umeblowanych wnętrz (bo tego zdaje się dotyczyć zapytanie w tym wątku) w świetle zastanym. Oczywiście, w świetle "nie wieczornym" - i tu może być pułapka bo nie znamy szczegółów jeśli chodzi o zapytanie "kaki82" z postu autora tematu 23 Sty 2014 11:52.

    Osobną kwestią jest, o czym tutaj dotąd mowy nie było, na ile fotograf potrafi się skupić podczas "pstrykniecia", na ile radzi sobie z taką techniką pracy. Bo to trochę tak jak ze strzelcem wyborowym, który musi mieć i ręce opanowane (ewentualne drżenie) i oddech. To jest bardzo ważne przy fotografowaniu z długim czasem i podpórką oraz obiektywem bez wspomagania IS. Bo jeśli trzeba utrzymać ręcznie stabilnie monopod idealnie w pionie akurat na ten najważniejszy ułamek sekundy to nawet wężyk spustowy czy pilot zdalnego sterowania wiele tu nie pomoże. O monopodzie wspominam tylko ze względu na wygodę transportu choć generalnie lepszy byłby statyw, zwłaszcza ciężki i oczywiście możliwość zdalnego spustu migawki.

    Dodano po 26 [minuty]:

    przemo-lukas napisał:
    No cóż, prawda jest taka, że komputer stacjonarny dysponuje znacznie potężniejszymi "mocami" obliczeniowymi.

    Jeśli mamy trzymać się ściśle terminologii, na którą powołujesz się w odpowiedzi na mój post, to nie jest to prawda. No, może trochę jest ale tylko w części, o której już nie wspominasz. Chodzi oczywiście o cenę i wtedy pewnik ten zabrzmi tak: prawda jest taka, że komputer stacjonarny dysponuje znacznie potężniejszymi "mocami" obliczeniowymi biorąc pod uwagę przedział cenowy. Tak się składa, że znam wiele modeli laptopów daleko wyprzedzających swoimi osiągami moją maszynę stacjonarną :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    przemo-lukas napisał:
    I najważniejsze: jaką kwotą dysponujesz?

    Otóż to!

    Dodano po 47 [minuty]:

    Myślę, że nie zawadzi przypomnieć tutaj o podobnym wątku dotyczącym korzystania z 550D i podobnych. Może być przydatny.

    Canon EOS 550D - jak obsługiwać ten aparat (od czego zacząć)