Witam, mam dosc duzy problem. Wczoraj zaczal marznac mi filt paliwa, zmienilem go i pojechem samochodem na parking, jak wrocilem do niego nie moglem go odpalic, po kluczyku zadne kontrolki sie nie zapalily tak jak by pradu nie bylo w ogole. Podpialem drugi samochod za pomoca kabli rozruchowych, kontrolki sie pokazaly. Z braku czasu nie naladowalem akumulatora tylko zalozylem drugi(nowka). Kontrolki sie swiecily ale samochod nie chcial zapalic. Objaw jak by rozrusznik sie zawiesil. Wkoncu udalo mi sie go zapalic na zaciag. Bedac na krawacie sprobowalem go zgasic i znowu zapalic-nic, kontrolki sie pokazaly ale nie palil. Worcilem nim na parking, postal zapalony z 10min i o dziwo zapalil o wlasnych silach. Probowalem jeszcze w przeciagu 3godzin z dziesiec razy go palic i nie zajaknal sie ani razu. Samochod udal sie w 300km podroz. Teraz nad ranem kierowca przyszedl do tego auta, chcial go zapalic, okazalo sie, ze znowu nawet kontrolki sie nie zaswiecaja... nie mam pojecia o co chodzi. Czy spotkal sie ktos kiedys z czyms takim? Prosze o pomoc!