Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

IR2153 - przetwornica rezonansowa LLC.

26 Sty 2014 00:05 7518 37
  • Poziom 38  
    Witam.

    Tak sobie czytam i ponoć przetwornica na takiej topologii ma wysoką sprawność, tu się jeszcze okazuje, że jest prosta...

    O samej topologii http://www.powerguru.org/unifettm-ii-optimized-power-mosfets-for-resonant-converters/

    Schemat który wypadałoby nieco dopracować http://www.trifolium.de/netzteil/kap10.html

    Ten schemat z niemieckiej strony niby jest na 600W, czy próbował ktoś może wyliczyć coś podobnego i złożyć? Znalazłem jakiś kalkulator dla któregoś z układów NXP, no ale to już dedykowany sterownik...
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 26  
    Tak, przetwornice rezonansowe mają wysoką sprawność, jednak z tą prostotą, to nie do końca bym się zgodził, potrzeba sporo wiedzy i doświadczenia, żeby zrobić dobrą przetwornicę rezonansową.
    Przetwornica z linku jest akurat przetwornicą opartą o rezonans szeregowy, a nie LLC. Sterownik tak naprawdę nie ma znaczenia (można używać różnych sterowników różnych producentów), najważniejsze jest prawidłowe obliczenie parametrów obwodu rezonansowego...
  • Poziom 38  
    Czyli na tym IR mógłbym pokombinować z różnymi topologiami rezonansowymi, bo da się zmieniać częstotliwość pracy na tej zasadzie co w przytoczonym schemacie?


    Ze wzoru na częstotliwość dla LC 220nF i 50uH wychodzi około 48kHz, czy w tym przypadku nie biorę pod uwagę dodatkowo indukcyjności uzwojenia pierwotnego?
    Trafo liczę dla częstotliwości rezonansowej tak jak dla normalnego pół-mostka?

    Jaka jest przewaga przetwornicy rezonansowej LLC nad szeregowym LC? Podejrzewam, że to drugie byłoby mi łatwiej uruchomić.
  • Poziom 26  
    Tak, z IR można sterować różne konfiguracje obwodów rezonansowych, a przestrajanie tutaj zrealizowane jest na elementach dyskretnych w przeciwieństwie do dedykowanych sterowników rezonansowych, które przestrajanie mają zaimplementowane już wewnątrz układu.
    Indukcyjność uzwojenia nie będzie miała znaczenia jeśli będzie mała w porównaniu do indukcyjności rezonansowej. Tak naprawdę obliczenia mogą być tylko orientacyjne, bo trudno uwzględnić wszystkie indukcyjności w rzeczywistym układzie, a dokładne obliczenia nie są też potrzebne (w przypadku rezonansu szeregowego, bo dla LLC to trzeba jednak trochę dokładnie to policzyć, a potem wykonać te elementy).
    Tak, transformator jest liczony normalnie jak dla zwykłych przetwornic HB i częstotliwości rezonansowej.
    Zaletą LLC jest zintegrowany element indukcyjny i prawdopodobnie mniejszy zakres przestrajania w porównaniu do rezonansu szeregowego dla takich samych obciążeń na wyjściu zasilacza.
  • Poziom 38  
    Tak od początku myślałem, indukcyjność pokazana jako równoległa do transformatora jest uwzględnieniem w wypadku transformatora idealnego, czyli ten schemat co podałem zalicza się pod LLC, CR oraz LR są, LP jest indukcyjnością transformatora.
    Racja?

    Co do zabezpieczenia nadprądowego byłoby lepsze, rezystor w źródle czy przekładnik prądowy w szeregu z uzwojeniem pierwotnym?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 26  
    Niestety, nie. Podany schemat mógłby zaliczać się do LLC, gdyby indukcyjność transformatora Lp (nie uwzględniona na schemacie) była w odpowiedniej proporcji (czyli stosunkowo duża) do Lr. Według autora, ten układ, zgodnie zresztą z opisem, przewidziany jest dla rezonansu szeregowego. Różnica między LLC a szeregowym jest taka, że dla LLC proporcja Lr/Lp jest bardzo istotna, natomiast w szeregowym ważne jest, aby Lp była jak najmniejsza w stosunku do Lr (bo w przeciwnym wypadku robi nam się LLC).
  • Poziom 38  
    Czyli jak LP okaże się większe niż LR, to będzie LLC.
    Teraz tak mniej więcej szacowałem i dla tych 600W oraz minimum napięcia zasilania pół mostka 300V uzwojenie pierwotne powinno mieć około 63µH (42zw. ETD59), czyli więcej niż dławik szeregowy 50uH przeznaczony dla częstotliwości 50kHz, nie spełnia to jednak zależności LP =< 5 ÷ 8LR.

    Jeśli uda mi się z tym coś pokombinować w praktyce, to najpierw zrobię trafo przewidziane dla częstotliwości rezonansowej jak do normalnego pół mostka, a potem pomierzę i się okaże co z tego wychodzi oraz który rodzaj przetwornicy bardziej podpasuje.

    I jeszcze zastanawiam się nad sprawą stabilizacji, w szeregowej LC przy braku obciążenia rośnie częstotliwość ponad rezonansową i tym samym wzrasta impedancja, w LLC jest jak?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 39  
    Witam, osobiście nie widzę sensu robienia przetwornicy rezonansowej o mocy 600W pracującej przy 50kHz, gdyż w porównaniu z przetwornicą przełączaną na twardo jej sprawność będzie tylko minimalnie większa przy tej częstotliwości, wymiary takie same, a prawidłowe zaprojektowanie dużo trudniejsze.
    Widoczny zysk będzie dopiero przy wyższych częstotliwościach, powyżej 200kHz, co było przykładowo wykazane w załączniku z mojego poprzedniego postu.
  • Poziom 38  
    Myślałem o nieco większej częstotliwości, bo przy 50kHz symulowane trafo wyszło niezbyt fajnych rozmiarów.
    Sterowanie rezonansowe raz ma nieco większą sprawność, dwa dałoby się zrealizować to ze stabilizacją i to na układzie IR2153, który teoretycznie jej nie wspiera, zastanawiało mnie zastosowanie zwierania nogi CT przy pomocy optoizolatora do masy, ale nie wiem jaka jest szansa, że takie coś dobrze będzie działało. Gdyby był jakiś układ w podobnej cenie i dostępności, który umożliwia to wszystko przy niewielkiej ilości elementów, to może nawet bym rozważył zmianę koncepcji (bo tu generalnie robię to samo na IR, tylko muszę kombinować z dodatkowym dławikiem szeregowym).
    Powiem tak, chciałbym coś wykombinować, ale do pewnego stopnia zaawansowania nie ma to sensu, bo można kupić gotową przetwornicę, przerobić stabilizację, uzwojenie wtórne i zmienić elementy mocy w razie potrzeby...
  • Poziom 26  
    elektryku5 napisał:
    Czyli jak LP okaże się większe niż LR, to będzie LLC.

    I jeszcze zastanawiam się nad sprawą stabilizacji, w szeregowej LC przy braku obciążenia rośnie częstotliwość ponad rezonansową i tym samym wzrasta impedancja, w LLC jest jak?


    Niestety to nie jest takie proste i podejście jak mi nie wyjdzie rezonans szeregowy, to będzie LLC się nie sprawdzi. Te dwie topologie mają na tyle odmienne właściwości, że trzeba by naprawdę mieć sporo szczęścia żeby trafić odpowiednio z parametrami. Najpierw obliczamy potem wykonujemy elementy i trzymamy się obliczeń. Dla rezonansu szeregowego obliczenia są proste, jeden znany wzór, dla LLC nie bez powodu trzeba przekopać się przez kilka wzorów.

    Tak, w obu przypadkach częstotliwość rośnie przy braku obciążenia.
  • Poziom 38  
    Ok, zaczynam na razie z TL494. Jaki mógłbym przyjąć bezpieczny strumień magnetyczny i maksymalną częstotliwość dla rdzeni zasilaczy ATX?
    Tak właściwie to chyba zrobię to najprościej, czyli pół mostek zwykły, ale to się jeszcze okaże jakie będą wymagania w docelowym urządzeniu.
  • Poziom 22  
    Zabrakło najistotniejszej rzeczy odnośnie klasycznego LC series i LLC. Obydwie konfiguracje potrzebują kontrolera regulującego częstotliwość kluczowania, do LLC najłatwiejszy do dostania w Polsce to L6599. Schemat z pierwszego postu to zdaje się pseudo rezonans. Gdzie kontroler jest wykorzystywany jedynie do inicjacji rezonansu i tutaj wystarczają kontrolery PWM. Sam opis technologi z pierwszego postu dotyczy LLC. LLC jest lepszy w obec LC series dlatego że wykorzystuje mniejszy zakres częstotliwości zaś w LC series przy braku obciążenia częstotliwość przełączania będzie teoretycznie rosła w nieskończoność.
  • Poziom 26  
    IR2153 nie pracuje w trybie PWM i spokojnie można na nim zrobić kontroler do rezonansu, choć oczywiście lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie dedykowanego kontrolera np. typu L6599.
  • Poziom 39  
    Witam, odnośnie wykorzystania IR2153 jako prostego generatora przestrajanego napięciem (VCO) proponuję zapoznać się z tym dokumentem:
    DT 98-1 Variable Frequency Drive using IR215x Self-Oscillating IC’s
    Zabezpieczenie nadprądowe/przeciwzwarciowe trzeba będzie jednak zrobić jako zatrzask wyłączający całkowicie przetwornicę poprzez zwarcie wyprowadzenia CT do masy.
  • Poziom 43  
    Interesujące że z tak (t)opornego układu jak IR2153 można zrobić VCO, ale z TL494 jest o wiele prościej, nóżka Rt jest wejściem wewnętrznego lustra prądowego które ładuje kondensator Ct, więc TL494 jest gotowym CCO (current controlled oscillator), jeśli tylko komuś wystarczy zakres częstotliwości pracy tego układu.
  • Poziom 38  
    TL494 to dobry układ, ale wymagałby trafa sterującego lub specjalizowanego drivera mosfetów.


    Nawinąłem na razie trafo, tylko czy do (pseudo)rezonansowej przetwornicy nie trzeba przypadkiem rdzenia ze szczeliną? Widziałem pewną na L6599 i miała.


    Mam pewien problem z wyliczeniem trafa na stronie http://schmidt-walter.eit.h-da.de/smps_e/hgw_smps_e.html , wpisuję przykładowo 300V na wejściu, na wyjściu 150V, a ten daje mi całkiem różne średnice uzwojenia pierwotnego i wtórnego, a taki stosunek teoretycznie bliski jest 1:1, rozbieżności takie jak:
    Code:

    d1 ≥ 0.73 mm
    A1 ≥ 0.42 mm2

    d2 ≥ 1.46 mm
    A2 ≥ 1.67 mm2

    Gdybym przyjął sobie gęstość prądu 5A/mm2, to wystarczy?

    EDIT:

    Zrobiłem na rdzeniu zbliżonym do ETD34 i częstotliwości 50kHz, na razie to próba, ale uzyskałem w ten sposób jakieś 420W i przez kilka sekund 700W bez żadnych konsekwencji dla elementów, mosfety IRF840.
    Mam pytanie, jaki rdzeń do tych mocy (600W) wybrać i jaką jednak gęstość prądu przyjąć, jak tak patrzyłem do tabelki, to prądy licy wydawały się dość fajne, tzn podali je chyba dla 10A/mm2, nie jest to trochę zbyt ryzykowne podejście?
    Na razie nie zrobiłem jeszcze stabilizacji i zabezpieczeń, muszę najpierw wykombinować dobre do takich mocy trafo, żeby potem nie było przykrych niespodzianek.

    Jeszcze pytanko, jest sens iść w większą częstotliwość, czy ewentualnie zaprojektować to dla 50kHz i potem spróbować topologii szeregowej, jeśli stabilizacja rzeczywiście wyda się konieczna?
    100kHz byłoby fajne ze względu na mniejszy rdzeń, ale nie wiem czy nie będzie mi aby tego trudniej opanować, choć i tak mam zamiar nawinąć licą złożoną z drutów 0.3mm, bo taki akurat mam, musi być cieńszy?

    PS Z L6599 prawdopodobnie też będą kombinacje, ale to nie w tej przetwornicy, tu chcę się czegoś nauczyć i zrobić "żeby działało".
  • Poziom 22  
    To co widziałeś na l6599 to było zapewne LLC wykorzystujące indukcyjnosć uzwojenia transformatora i to był pełen rezonans a nie pseudo. Dla pseudo rezonansu i Szeregowego LC trafo się oblicza jak dla zwykłego PWMa.
  • Poziom 35  
    Obliczanie SRC wcale nie jest specjalnie trudne. Jesli kondensator rezonansowy jest zbocznikowany diodami (tak jak na tej niemieckiej stronie), to nie napięcie na tym kondensatorze jest limitowane napięciem zasilania i przestaje miec znaczenie, a co za tym idzie, prąd zwarciowy obwodu rezonansowego jest również inherentnie zlimitowany.
    Najistotniejszym parametrem w obwodzie SRC jest jego impedancja w rezonansie. Poza rezonansem będzie ona i tak większa. Przyjmując wybrany f(res), liczymy I(out)=I(lc)*N, gdzie I(lc)=Vg/Z(lc), gdzie Vg jest napięciem przyłożonym do obwodu a Z(lc) jest impedancją obwodu. A więc I(lc)>=I(out)/N - i to jest podstawowy warunek poprawnej pracy SRC.
    W rezonansie stosunek konwersji napięciowej (M) będzie równy 1, a więc U(out)=Vg/N.
    Dławik rezonansowy jest chyba najbardziej upierdliwym elementem, bo optymalizacja pod kątem gabarytów w większości przypadków oznacza de-optymalizację pod kątem sprawności i zakresu częstotliwości pracy...

    I jeszcze też warto pamiętać, że SRC ma paskudną wadę - im mniejsze obciążenie, tym mniejsza dobroć obwodu rezonansowego, i tym większe będą wahania częstotliwości kluczowania aby stabilizować napięcie wyjściowe przy zmieniającym sie napięciu wejsciowym... a bez obciążenia, stabilizować już w ogóle się nie da ;]
  • Poziom 22  
    Dlatego myślę że lepiej zapoznać się z LLC. Rok temu złożyłem taki wynalazek do wzmacniacza. Moc zasilacza 600W a częstotliwość pracy zmieniała się w zakresie 50khz - 200khz nie ta jak w SRC gdzie częstotliwość dojeżdża do 1MHz. Obliczeń trochę jest ale naprawdę warto. Gdy się temat ogarnie okazuję się że wcale to nie takie skomplikowane a ilość zalet jest nie porównywalna w stosunku do zwykłego PWMa. Tak nawiasem mówiąc do LLC zmotywowała mnie ta strona http://www.pascal-audio.com Miałem kilka ich modułów na stole i wszystkie zasilacze są w nich robione właśnie w LLC na L6599.
  • Poziom 38  
    A jak ma się sprawa zasileniem końcówki w klasie D na półmostku?
    Wiadomo, że może wystąpić efekt pompowania i wtedy stabilizacja mogłaby być kłopotliwa.
  • Poziom 35  
    A co ma końcówka mocy do zasilacza? Zasilacz to zasilacz, i on ma pełnić swoją funkcję - zasilać. A dobry impulsowy zasilacz, równiez stabilizować.
    Topologia i praca końcówki mocy to zupełnie inna sprawa. To, ze w źle zaprojektowanej końcówce mocy wystąpi pompowanie, nie ma wpływu na zasilacz...
  • Poziom 38  
    W pewnym sensie ma, poza mniejszą pojemnością (od transformatorowego), zasilacz impulsowy bez stabilizacji podobnie będzie się zachowywał jak zasilacz transformatorowy, tzn obciążenie będzie powodowało spadek napięcia zasilania i efekt zostaje trochę zniwelowany.

    Druga kwestia, jak poprawnie zrobić stabilizację dla symetrycznego zasilania? Mam wrażenie, że stabilizacja tylko jednej szyny może spotęgować efekt pompowania.
  • Poziom 10  
    Panowie, poczytałem Was i jest jak zawsze, czyli bla bla bla. Wtrącę się więc i skieruję Was na stronę TI i układ UCC25600. Na stronie opisany jest referencyjny układ przetwornicy LLC 300W ze wszelkimi szczegółami i wzorami do policzenia układu na dowolną moc. Ja osobiście zaprojektowałem i wykonałem zasilacz w konfiguracji SPRC 3000 W. Teraz kończę płytki do wspomnianego LLC. Jeśli ktoś na poważnie jest zainteresowany taką przetwornicą, to proszę o kontakt, bo posiadam kilka sztuk wspomnianych sterowników, a za chwilę będę miał płytkę prototypową do układu referencyjnego. Nie ma co tu marnować śliny tylko do dzieła chłopy, do dzieła bo Chińczycy nas zarzucą swoimi badziewkami :(
  • Poziom 35  
    Popłynąłeś troszke ;] To nie zadne bla bla bla tylko wymiana doświadczeń. Ja nt. roznych QRów mam kilkanascie not aplikacyjnych i opracowań w pdfach, a sam UCC25600 nie jest 'az' taki cudowny - to jest zwykły kontroler LLC jak każdy inny od IR, ONsemi, Fairchild'a czy innego tam; a uzytecznym ficzerem jest wbudowany sterownik trafa sterujacego tranzystorami. Więc nie ma co krzyczeć.
    Konstrukcja przetwornicy 3kW jest jednak godna pochwały, ale jesli chcesz zaprezentować nam jakąś sensowną konstrukcję, to to zrób; w przeciwnym wypadku sam tworzysz właśnie takie bla bla bla ;]
  • Poziom 10  
    Nie ma sprawy, opublikuję ten zasilacz, ale niestety, nie podam wszystkich szczegółów publicznie, bo robiłem go dla firmy i jestem zobowiązany zachować tajemnicę służbową, gdyż projekt kosztował trochę pieniędzy, ale indywidualnie mogę pomóc w projektowaniu i budowie takich zasilaczy. Proszę o cierpliwość, bo muszę przygotować schematy do publikacji.
  • Poziom 14  
    elektryku5 napisał:
    Witam.

    Tak sobie czytam i ponoć przetwornica na takiej topologii ma wysoką sprawność, tu się jeszcze okazuje, że jest prosta...

    O samej topologii http://www.powerguru.org/unifettm-ii-optimized-power-mosfets-for-resonant-converters/

    Schemat który wypadałoby nieco dopracować http://www.trifolium.de/netzteil/kap10.html

    Ten schemat z niemieckiej strony niby jest na 600W, czy próbował ktoś może wyliczyć coś podobnego i złożyć? Znalazłem jakiś kalkulator dla któregoś z układów NXP, no ale to już dedykowany sterownik...



    4 lata po opublikowaniu postu mogę podzielić się skromnym doświadczeniem z wysokosprawnymi PSU. Ostatnie, które przerabiam na CC/CV mają jedynie 6W strat przy mocy pobieranej 130W czyli 95,4 % sprawności i są tylko lekko ciepłe przy pasywnym chłodzeniu. Pomiary zrobiłem bardzo dokładnie licznikami energii AC i DC. Do quasi-rezonansowych przetworników typu flyback stosuje się dziś Infineon CoolMOS i TEA1761T. Żeby nie bawić się w konstrukcję i pseudo-rezonans + cos fi=1, skupuję z rynku zasilacze Della 19,5V 6,67 A (130W) (poziom sprawności V lub VI rzymskie cyfry w kółeczku) z uwagi na wzorową konstrukcję jak i objętość. Cena za sztukę zazwyczaj nie przekracza 50 zł z wysyłką. Cena rynkowa ok 200 zł za 130W. W załączniku przesyłam przykładową aplikację drivera. Dzięki poglądowi z łatwością można znaleźć w PSU rezystory z dzielnika napięcia i zrobić dowolną konstrukcję od 12 do 23 V dla jednego takiego PSU. Przy modach odbiegających od 5 % należy skorygować jeszcze rezystor odpowiedzialny za prąd płynący do komparatora przez transoptor. Na sam TSM103 można zapodać 36V. Przy tak zgrabnej, kompaktowej konstrukcji w dodatku z prostowaniem synchronicznym niemal idealnie bezstratnej ciężko byłoby samemu wykonać tej klasy przetwornicę. Meanwelle, które przerabiam na CC/CV mają max 85 % sprawności i 3W prądu jałowego wobec 0,3 W w PSU poziomu sprawności VI.
    Jako ciekawostkę napiszę, iż 3kW IPS Huawei'a TP48400B-L20B1, ma ponad 96 % sprawności i waży niespełna 2 kg. A to już bardzo blisko sprawności toroidów z klasycznym prostowaniem na schottky ultra low forward voltage.
  • Poziom 38  
    Może i to dobre rozwiązanie, ale zależało mi wtedy zasilaczu symetrycznym do wzmacniacza audio, jakieś próby z topologią rezonansową były, ale kłopotliwe okazało się stabilizowanie obu połówek napięcia, finalnie zmontowałem po prostu typową aplikację IR2153 + zabezpieczenie nadprądowe i mimo braku PFC oraz sprzężenia zwrotnego napięcie wyjściowe było wystarczająco stabilne do zasilenia końcówki mocy.

    Tak poza tematem zasilacze do laptopów czy drukarek też zdarzało się na inne napięcia przerabiać i z reguły nie stanowiło to większego problemu, choć czasem po stronie wtórnej zamiast gotowego układu, stabilizacja jest rozwiązana na elementach dyskretnych i trochę więcej trzeba posiedzieć, by znaleźć rezystory dzielnika.
  • Poziom 35  
    wesmar napisał:
    Dzięki poglądowi z łatwością można znaleźć w PSU rezystory z dzielnika napięcia i zrobić dowolną konstrukcję od 12 do 23 V dla jednego takiego PSU

    Można. Ale...
    W temperaturze pokojowej bedzie OK. Przy -20stC juz niekoniecznie musi byc, LLC jest bardzo wybredną topologią i jak zmieniasz punkt pracy zasilacza, feedback sobie poradzi - albo nie.
    Główny problem to mocno nieliniowa funkcja transferowa, ktora wymaga albo przesadnie zanizonego pasma petli feedback, albo przesadnej pojemnosci wyjsciowej - dotyczy feedback'a w trybie napieciowym.

    wesmar napisał:
    Do quasi-rezonansowych przetworników typu flyback stosuje się dziś Infineon CoolMOS i TEA1761T.

    Piszesz o flybackach w wątku o LLC? Inna kwestia, że CoolMOS to technologia znana i stosowana od lat, i nic magicznego w tym nie ma; a driver SR od NXP to tylko jeden spośrod setek takich układów. Do zwykłego HB ktory zasila byle co, tez stosuje sie CoolMOSy :)

    wesmar napisał:
    Żeby nie bawić się w konstrukcję i pseudo-rezonans + cos fi=1

    Nie ogarnąłem. Ten zasilacz Dell w koncu w jakiej topologii jest? Nie widzę za bardzo flybacka QR ktory bedzie miał inherentna umiejetnosc korekcji wspolczynnika mocy. QR wyklucza CCM, taki flyback w praktyce jest to DCM z valley detection, co implikuje zmienna częstotliwość kluczowania; nie wiem co musiałby potrafić kontroler aby na jednym stopniu w flybacku QR realizować PFC...

    BTW, flyback o sprawnosci 95.4% to cud, nie przetwornica...
  • Poziom 14  
    IR2153 - przetwornica rezonansowa LLC.

    Tryb quasi-rezonansowy (QR), określany również jako tryb przewodzenia krytycznego (CCM) lub tryb przejściowy (TM), wykorzystuje rezonans do zmniejszania strat. Sterownik QR Flyback (QRF) wykrywa pierwszą dolinę rezonansową - gdy VSW jest minimalna i wykorzystuje zdarzenie do sterowania włączaniem MOSFETa w następnym cyklu. Ta technika znana jest jako przełączanie dolin (VS). ACC rozwiązuje problem strat. Zastępuje dwie diody wysokowoltowym tranzystorem polowym szeregowo z kondensatorem. FET może być p-kanałowy lub n-kanałowy. Urządzenie z kanałem p jest łatwiejsze do kontrolowania, ale dostępnych jest mniej możliwości wyboru przy wysokim napięciu. Stosujemy n-kanałowy FET, mimo że wymaga sterownika o wysokich parametrach.
    Zamiast marnować energię indukcji rozproszenia, ACC (active clamp circuit) zwiększa wydajność, magazynując energię w kondensatorze, a następnie dostarcza ją do wyjścia w późniejszym cyklu przełączania. Połączenie działania TM z ACC może całkowicie usunąć stratę przełączania, dzięki czemu częstotliwość przełączania ACF (Active Clamp Flyback -> popularny w dellach UCC28780) jest większa, zmniejszając w ten sposób wielkość zasilacza.

    Przy odpowiednim przełączaniu wysokiego napięcia, prąd magnesujący przesuwa się całkowicie w dół do zera, a nawet w kierunku przeciwnym. QC wyłącza się wówczas. Prąd nazwijmy to "ujemny" rozładowuje pojemność łącza węzła przełączającego i umożliwia włączanie przełącznika po stronie niskiego napięcia przy zerowym napięciu po skrajnie krótkim czasie. Zatem ACF działający w trybie przejściowym może również wyeliminować utratę przełączania!. Ta technika jest dziś standardem (ZVS - zero volt swich). Przy VI - tym levelu poziom sprawności 95 % to dziś standard. Są zasilacze na tej topologii o sprawności 97 %! Prostownik synchroniczny to tylko 600mW strat! Temperatura nie ma żadnego wpływu w tego typu zasilaczach na sprawność, w granicach od -30 do +50 st C