Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamfarjat napisał:kusmierzakd napisał:co mi podpowiecie userzy elektrody ??
Duży przekrój, solidnie zaciśnięte i przylutowane do krokodylków. Krokodylki z naprawdę mocną sprężyną, do tego połączone przewodem obie 'szczęki'.
kusmierzakd napisał:chyba piszesz abym kable sam wykonał
MARCIN.SLASK napisał:W hurtowniach LgY 50mm² kosztuje dla zwykłego Kowalskiego około 21zł netto za 1m. Czyli 2*6*21*1,23= 310zł brutto za same przewody (dwa odcinki po 6m).
Myślę, że lepszym wyjściem jest zakup giętkiego kabla spawalniczego OnS 35mm2 - cena na allegro około 15-18zł (50mm² za około 20zł). Do tego porządne krokodylki na kabel rozruchowy. Odpowiednio porządnie połączyć i cieszymy się długie lata.
kusmierzakd napisał:Długość 4 metrów będzie optymalna?
Średnica myślałem nad 35mm2 lub 50mm2.
kpp_jacek napisał:Przy planowanym rozruchu kombajnu (zakładam, że ma silnik jak "mała" ciężarówka) to może lepiej 6m/50mm². Akumulatory w takich maszynach mają z reguły podany prąd rozruchowy. Miałbyś obraz na co się musisz nastawić.
Gmedza napisał:...Czyli przy bardzo wysokim prądzie np. 200A na przewodzie jednym i drugim może pojawić się napięcie np. 1 V, zależy od grubości przewodu. Gdy na źródle masz np. 13 V to na odbiorniku masz 11V gdyż 2 wolty będą na przewodach. Jeżeli przewody będą dwa razy dłuższe to analogicznie stracisz ok. 4 V na przewodach. Im krótsze i im grubsze tym lepiej.
tzok napisał:Tylko pamiętajcie, że takimi solidnymi kablami rozruchowymi łatwo można ubić alternator w dawcy - on nie jest przystosowany do takich obciążeń (podczas rozruchu nie działa). Więc jak odpalać to albo na zgaszonym silniku u dawcy albo w ostateczności na wolnych obrotach, nie "gazować" dawcy gdy u biorcy pracuje rozrusznik! Zdecydowanie bezpieczniej jednak podłączyć kable i zaczekać z odpalaniem 10-15 min na podładowanie akumulatora biorcy... tyle że do tego wystarczą tanie chińskie kable z marketu.