Na wzmacniaczu jest niebieska dioda LED, która informuje o tym czy jest włączony. Przy włączonym radiu świeci się, przy wyłączonym radiu gaśnie. Pisk jest cały czas, nawet jak dioda nie świeci

Chyba, że dioda kłamie.
Kabel zasilający jest puszczony w dodatkowym peszlu. Kable RCA i głośnikowe sprawdzałem miernikiem czy nie mają zwarcia. Przed montażem dokładnie je obejrzałem, czy nie ma uszkodzeń. Kable w drzwi zostały puszczone oryginalnymi otworami, jest odpowiedni zapas kabla po każdej stronie na "zginanie" się przy ruchu drzwi.
Najdziwniejsze jest to, że jak puściłem kabel zasilający obok samochodu, to żadnego pisku nie było - wszystko było OK. Kabel zasilający idzie z dala od RCA i głośnikowych, poza dwoma miejscami:
- pod nogami pasażera na odcinku około 40cm biegnie obok zasilania (sygnał) prawej zwrotnicy
- w bagażniku na odcinku około 40cm biegnie obok wszystkich RCA i pozostałych (kable do zwrotnic, REM, GND)
Co ciekawe - nawet jak puściłem zasilanie tak, że nie biegło obok żadnych innych kabli (pod maską wyjście od razu na prawy próg, w bagażniku po drugiej stronie, tak że dopiero przy wzmacniaczu dochodził do reszty kabli) - i tak pisk był. Jedyna opcja, żeby się tego pisku pozbyć to puszczenie zasilania kładąc kabel obok samochodu

Jeśli tylko znajdzie się w aucie, nawet zdala od RCA/zasilania głośników - pisk powraca.
I taka ciekawostka: poprzedni problem z cichym piskiem fachowcy od car audio zdiagnozowali jako problem z pętlą Bose, i że po montażu innego zestawu problem zniknie (sam już nie miałem do tego siły, więc pojechałem do firmy która się zajmuje na co dzień car audio, a ostatecznie i tak nie usunęli tego cichego pisku). Zamontowałem teraz inny sprzęt - tamten pisk pozostał, a powstał nowy od alternatora. Tyle dobrze, że jest tak samo cichy, bo da się z tym jeździć. Ale sama świadomość, że coś jest nie tak nie daje mi spokoju.
W tej chwili kable puszczone są tak:
lewy próg: sygnał do obu zwrotnic, REM, 2x RCA
prawy próg: zasilanie
Zasilanie spod maski do środka wchodzi po lewej stronie, i od razu idzie w stronę prawego progu (to tutaj przez 40cm idzie razem z sygnałem dla prawej zwrotnicy). Prawym progiem idzie aż pod tylną kanapę. Pod tylną kanapą przechodzi w prawe tylne nadkole i tutaj razem z pozostałymi (kolejne 40cm gdzie idzie obok innych kabli) idzie do wzmacniacza. Masa jest z zeszlifowanego kawałka blachy obok miejsca jego montażu. Wzmacniacz jest na metalowym stelażu po lewej stronie bagażnika, przykręcony do blachy.
Edit:
"1. a co teraz napędza tylne głośniki ?"
Tylne głośniki napędza seryjne Bose. Ale nawet jak je odłączyłem (REM oraz RCA z radia) to w kwestii pisku z przedniego zestawu nic to nie zmienia.
"2. Pisk jest: przy włączonej stacyjce na power on? Przy wyłączonej stacyjce, ale nie wyjętym jeszcze kluczyku (czyli można podnosić i opuszczasz szyby)? Czy tylko przy odpalonym?"
Pisk alternatora jest słyszalny dopiero po uruchomieniu silnika. Natomiast ten drugi cichy pisk, słychać (chyba) jak tylko przekręcę kluczyk w pozycję II - nawet bez odpalania (ale to sprawdzę dziś wieczorem i dam znać). Xenon mam seryjny - ale włączanie/wyłączanie świateł nic nie zmienia w kwestii pisku.
W międzyczasie (od pierwszego posta do teraz) zmieniłem radio na Pioneer DEH-80PRS. Głośniki przednie to Hertz HSK 165, wzmacniacz to uDimension ProX 500.24, a w skrzynce jest głośnik JL Audio. Głośniki tylne to seryjne Bose, napędzane seryjnym wzmacniaczem Bose.