Witam.
2 miesiące temu założyłem do w/w pojazdu instalację LPG. Wszystko było ok dopóki temperatura na zewnątrz nie spadała poniżej -15 stopni C.
Dwa dni temu po powrocie z pracy auto postało jakiś czas pod domem, po około półtorej godziny odjechałem z pod domu, gaz włączył się normalnie lecz po przejechaniu 5 km nagle usłyszałem piszczenie czujnika ciśnienia, auto przełączyło się na benzynę. po próbie włączenia gazu kilkukrotnie sytuacja powtarzała się jednak wtedy pomogło trzymanie auta powyżej 4 tyś obrotów. po chwili problemy ustąpiły.
na drugi dzień zatankowałem LPG do pełna. Podczas drogi do domu przełączyło się około 3 razy, poszarpywało nieraz przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu.
Wróciłem do domu. Po godzinie wsiadłem do auta i od tamtej pory nie udało mi sie już włączyć gazu nawet na chwile... butla jest pełna, przejechałem na gazie 9 km.
Po rozgrzaniu silnika i wciśnięciu lekko pedału gazu (przełączanie ustawione od 30 stopni i 1700 obr/min) przeskakuje na gaz, słychać elektrozawór a po 1-2 sek czujnik szybko miga i piszczy jakby gazu nie było. Nie pomaga trzymanie na wysokich czy niskich obrotach. Butle mam w miejscu koła zapasowego.
Gaz tankuje na stacjach shell i nie wydaje mi się aby była to wina gazu.
Instalacja nie została wyregulowana po założeniu, i przez ostatnie 2-3 tankowania spalanie drastycznie wzrosło. ponad 18 litrów/100 km
Może ktoś miał podobny problem i podpowie gdzie szukać przyczyny?
2 miesiące temu założyłem do w/w pojazdu instalację LPG. Wszystko było ok dopóki temperatura na zewnątrz nie spadała poniżej -15 stopni C.
Dwa dni temu po powrocie z pracy auto postało jakiś czas pod domem, po około półtorej godziny odjechałem z pod domu, gaz włączył się normalnie lecz po przejechaniu 5 km nagle usłyszałem piszczenie czujnika ciśnienia, auto przełączyło się na benzynę. po próbie włączenia gazu kilkukrotnie sytuacja powtarzała się jednak wtedy pomogło trzymanie auta powyżej 4 tyś obrotów. po chwili problemy ustąpiły.
na drugi dzień zatankowałem LPG do pełna. Podczas drogi do domu przełączyło się około 3 razy, poszarpywało nieraz przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu.
Wróciłem do domu. Po godzinie wsiadłem do auta i od tamtej pory nie udało mi sie już włączyć gazu nawet na chwile... butla jest pełna, przejechałem na gazie 9 km.
Po rozgrzaniu silnika i wciśnięciu lekko pedału gazu (przełączanie ustawione od 30 stopni i 1700 obr/min) przeskakuje na gaz, słychać elektrozawór a po 1-2 sek czujnik szybko miga i piszczy jakby gazu nie było. Nie pomaga trzymanie na wysokich czy niskich obrotach. Butle mam w miejscu koła zapasowego.
Gaz tankuje na stacjach shell i nie wydaje mi się aby była to wina gazu.
Instalacja nie została wyregulowana po założeniu, i przez ostatnie 2-3 tankowania spalanie drastycznie wzrosło. ponad 18 litrów/100 km
Może ktoś miał podobny problem i podpowie gdzie szukać przyczyny?