Czarny dym po zapaleniu to wtryski lub uszkodzenie którejś ze świec żarowych (może jednej a może i dwóch lub nawet trzech,silnik ma swoje lata i pewnie przebieg również.Ja wtryski wymieniałem już 3 razy a mam Passata od 1991roku (rok produkcji 1990) a przebieg 270 tys.To, że nie odpala to niestety wina dobrej jakości silnika (dobra kompresja) i nawet mój 3 letni akumulator po 2-3 dniach w garaży nie za bardzo chce przekręcić silnik.Ważne rzeczy to sprawne świece,bezpiecznik świecy (jest pod maską w takim plastykowym pudełeczku z uchylnym wieczkiem) gdy jest uszkodzony, kontrolka żarzenia świec miga no i akumulator.Zaworu nie ma co sprawdzać,gdyby był uszkodzony samochodu nie uruchomisz, natomiast ważne jest wyprzedzenie wtrysku,w tym silniku 1mm przed GMP.Ponieważ to silnik zakupiony "od kogoś" trzeba sprawdzić ustawienie paska rozrządu gdyż przy wymianie łatwo mogło dojść do przesunięcia o jeden ząbek a tego nie da się zauważyć bez dokładnych oględzin i zdjęcia pokrywy zaworowej, ale to wszystko w warunkach raczej garażowych lub przy cieplejszej pory na zewnątrz.
Palenie "na popych" jest w tym rodzaju silnika ZABRONIONE!