Witam otóż mam pewien problem ze światłami od kierunkowskazów. Chodzi o to że wszystko fajnie hula zamykają się oraz otwierają zamki nawet kierunkowskazy się zapalają przy tym lecz jednego nie rozumiem dlaczego strasznie szybki jest czas zapalania ich. Jak się naciska w pilocie otwartą kłódkę to mam 2x zapalane kierunki lecz tak szybko że ciężko zobaczyć czy na pewno się zapalają. Oraz drugi problem to taki że z przodu widać to jak mryga lecz tył to już katastrofa prawie zero reakcji boję się że popalą mi się tak kierunki z tyłu. Czy mogłem coś źle podłączyć ? Za dużo lub za mało amper może mieć dioda 12V?