Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vectra A - C20ne - Płukanie układu wspomagania

27 Sty 2014 23:40 3387 7
  • Poziom 41  
    Witajcie!

    W sobotę zamarzł mi płyn w układzie wspomagania - nie pytajcie jak to się stało, ale po prostu. Auto stało na mrozie, po uruchomieniu pompa buczała tak jakbym skręcał do oporu w którąś stronę. Po chwili spod maski poszedł dym i wyłączyłem silnik. Okazało się, że dym poszedł z paska od pompy wspomagania. Pompę rozsadziło na łożysku, olej wykipiał przez korek wlewowy, zachlapał silnik, maskę - wszystko. Kiedyś był czerwony, teraz jest jak stary Towot, czyli czarno-brązowy. Chciałem go wyssać ze zbiornika strzykawką, ale się nie dało. Zbyt gęsty. zdemontowałem zbiornik ale olej nie wyciekł - musiałem rozcieńczyć go benzyną 1:1 żeby dał się wylać ze zbiorniczka.

    Płyn zlałem, tyle ile się dało. Nie ma w nim opiłków metalu ale jest jakiś 1mm czarnego szlamu. Auto ma jakieś 300tyś przejechane ale chyba nigdy płyn nie był zmieniany. Tym niemniej, przez rok mojego użytkowania tego auta nie dolewałem ani kropli.

    Pompę już spisałem na straty - kupiłem używaną. teraz tylko pytanie czym przepłukać układ aby zalać to nowym płynem i chociaż mrozy przejeździć. Stawiam albo na olej ON albo Naftę. Ktoś ma jakiś pomysł?

    I następna sprawa cieknie mi z wielozaworu w kolumnie kierownicy. Ma ktoś jakieś rysunki jak to jest w środku zbudowane? Niby wyciek jest tam gdzie przychodzą rurki, ale nie widzę dokładnie bo wszystko jest zaklejone.
  • Computer Controls
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Normalnie zalej olejem do wspomagania ale wcześniej postaw auto w ciepłym garażu tak dzień wcześniej. Powiem tylko że czeka cię troczę kręcenia kierownicą i kilka wymian oleju żeby się przepłukało.
  • Poziom 41  
    No właśnie i tu jest ten problem! Garażu nie ma. (Wściekłem się i jak wsiadałem do auta to mi pedał sprzęgła został w podłodze) - jednak takie staruszki bardzo cierpią na mrozach.

    Generalnie plan jest taki, żeby zapiąć kanister z jakimś ropopochodnym specyfikiem, puścić go przez układ a na wylocie filtr paliwa, taki z bibułka. I dać mu pochodzić, pokręcić tłoczyskiem itd. jedyne co, to potrzebuję jakiś preparat, który będzie dobrze rozpuszczał oleje, i jednocześnie nie spowoduje zatarcia pompy/magla po 5 min pracy.
  • Computer Controls
  • Poziom 39  
    Jedyne czego potrzebujesz to ogrzanie wozu bo na mrozie tego gluta co tam masz niczym nie przepłuczesz bo brak obiegu jest czyli zatkany wąż (tak żebyś zrozumiał). To zaczopowanie obiegu roz.....o ci pompę i tak skończy druga jeśli płyn nie będzie płynął. Ta pompa robi chyba 90bar ciśnienia. Przy takim ciśnieniu ciecz dość szybko się nagrzeje w pompie i zagotuje a potem to już wiesz jak było.
  • Poziom 41  
    Spróbuję odpalić silnik ze zdjętym paskiem. Nagrzeje go i zobaczymy czy da rade wypchnąć to co w nim siedzi.

    *****

    Czekając na lepszą pogodę i części zastanawiam się czy ta pompa jest w stanie podnosić płyn? Tzn czy muszę ją "zalać" wpierw czy zaciągnie sama?

    Dalej, czy da się kupić jakiś zestaw naprawczy do niej i do maglownicy? Bo mam pęknięty ten gumowy miech co osłania siłownik.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Skoro polecieli na księżyc to wsio sie da naprawić, ale aby układ dał się odpowietrzyć MUSISZ go najpierw rozmrozić ,skoro zamarzł w zbiorniku uwodniony olej wspomagania to w przewodach jest to samo i nie przepchnie przez maglownice bo otworki są małe i w metalu, żadne pomysły typu ropopochodne nie pomogą a mogą spowodować fajerwerki, silnik nagrzany nic nie da bo to nie ten obwód i ciepło jedynie przez ogrzanie maglownicy i przewodów puści i udrożni obieg a potem przepłukanie ,zbiorniczek-układ i zdejmi powrót z układu do zbiornika do banki i tak długo aż poleci ładny różowy olej, są zestawy naprawcze ale możesz kupić regenerowaną przy zwrocie starej koszt był koło 350zł bo trzeba mieć troche praktyki by to poprawnie zrobić i dożyć starości :D firma w Łodzi to robiła, niestety kol Wojtek ciepły garaż jak na teraz i nie kombinuj bo możesz napytać sobie biedy ,pozdrawiam
  • Poziom 41  
    OK. Więc pompa sama ciągnie. Nie trzeba jej zalewać, potrafi pompować powietrze.

    Dostała nafty, nic na razie nie zaczęło ciec. Kręciłem kierownicą prawo-lewo. Gdy otwierają się zawory przelewowe ciśnienie bardzo wzrasta i zaczyna wyć już poważnie. Ale to normalne. Potem wyjąłem wąż ssący i dałem się układowy wykrwawić. Zaraz zmieniam pompę.

    ~~

    OK. Zmieniliśmy pompę, w internecie ktoś pisał w jakimś poradniku, że odkręcił pompę z mocowań, opuścił i odkręcał z węża tłocznego. Otóż gwint na wężu tłocznym jest oddzielna tulejką i nie trzeba kręcić całą pompą, warunkiem jest to że nie może być zapieczony - u nas był. W każdym bądź razie po kilku przebojach z przedlifowym napinaczem paska - który nie jest opisany w książce. Udało się zamontować nową pompę.

    W starej koło pasowe ma 3mm luzu osiowego, promieniowo mniej ale też puka. Przedmuchałem układ powietrzem, zmontowałem wyczyszczony zbiorniczek - filtr też. Zalałem płynem "STP Power steering" - kolor słomkowy, taki podobny do paliwa ON. Zalałem pół zbiornika, odpaliłem i NIC. Nie ciągnie. Po kilku minutach i przygazowaniu nastąpił przełom. Po prostu w pewnym momencie pompa sama zassała i zaczęła tłoczyć płyn. Wlewałem wtedy w miarę napełniania układu całą butelkę 954ml. Ale to mało, wydaje mi się, że układ potrzebuje 1,2l płynu. Teraz płyn moczy samą końcówkę miarki w zakrętce zbiorniczka. Ale układ odpowietrzył się poprawnie i działa też poprawnie.

    Podczas jazdy kręci się "jednym paluszkiem", ogólnie pełny sukces i zadowolenie.

    Generalnie z naftą był trochę strach, ale się opłaciło. Pompa w dobrym stanie kosztowała 40zł, litr płynu 41zł, nafta 10zł, nowy wężyk powrotu 15zł. W układzie był straszny szlam. podczas płukania przepuszczałem naftę przez filtr od paliwa, taki z bibułą - po 5min był całkiem czarny.
  • Poziom 41  
    OK, auto cały czas jeździ doskonale. Przez ten czas upaliłem sondę lambda palnikiem - po wykręceniu z rury, sonda wyglądała jak knot świecy. Po tym zabiegu, auto przestało tak kopcić z rury i zauważalnie mniej pali. Sonda pod oscyloskopem zachowuje się poprawnie.

    Jakby kogoś to interesowało, to grzałka powinna rozgrzewać sondę do 150stC.

    Dziwi mnie brak odzewu i żadnych komentarzy w tym temacie. Bardzo nie chcę, aby temat ten umarł tak szybko jak inne w tym dziale. dlatego zachęcam do dyskusji, bo mimo że z pompą sobie poradziłem to mechaniczne kung-fu trwa nadal.