logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skutki odwrotnego podłączenia przewodów rozruchowych - co sprawdzić?

Ramon 28 Sty 2014 09:06 16725 10
REKLAMA
  • #1 13229851
    Ramon
    Poziom 11  
    Wczoraj zgubiła mnie rutyna. Trzy dni wcześniej uruchamiałem samochód kolegi, poszło gładko choć to był dizel większy od mojego. A wczoraj poprosił mnie o pomoc przypadkowy kierowca na ulicy no i mu "pomogłem" - podłączyłem u niego dobrze a u siebie czerwony przewód do minusa a czarny do plusa czyli na opak. Wsiadłem żeby lekko podnieść obroty i nagle widzę, że się dymi, zgasiłem swój silnika, wyskoczyłem, zdjąłem błyskawicznie jeden przewód i więcej nie próbowałem nic kombinować. Wtedy jeszcze nie połapałem się gdzie był błąd dopiero w domu się przyjrzałem. Przewody były podłączone przez ok 10s, tyle żeby wsiąść i wysiąść
    Wynik: stopiona izolacja na przewodzie rozruchowym (to zadymiło). Nie było żadnego gaśnięcia kontrolek ani innych objawów, samochód uruchamia się normalnie, po powrocie po jakiejś niecałej godzinie od zgaszenia sprawdziłem napięcie na akumulatorze - 12,7V, podłączyłem ładowarkę żeby trochę jeszcze uzupełnić ewentualny ubytek ale jak sprawdziłem po 20 min to już pokazało że naładowany. Dziś rano przy -8st C zakręcił bardzo ładnie prawie "z półobrotu". Zapomniałem sprawdzić napięcie ładowania - dziś zmierzę.
    Co jeszcze powinienem sprawdzić? Jakich problemów mogę się spodziewać?

    PS. Wszystko przez to że na aku Centra Plus zostawiłem sobie ochronną klapkę na minusie a ona jest czerwona... na plusie mam oryginalną od pierwotnego akumulatora bo ładnie pasuje dochodzące zaciski i jest ...czarna. Od razu zerwałem tę czerwoną.
  • REKLAMA
  • #2 13229883
    androot
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nigdy tak nie rób jak z tymi klapkami na odwrót. Twoja przygoda to tylko potwierdzenie, że roztargnienie robi swoje.

    Nie spodziewałbym się problemów, skoro do tej pory jest wszystko ok. Jak u Ciebie nic nie pogasło, to znaczy że miałeś lipne kable, cała moc wydzieliła się na nich.
    Po przełożeniu przewodów auto tego gościa odpaliło?
  • REKLAMA
  • #4 13229925
    gimak
    Poziom 41  
    Ramon napisał:
    Co jeszcze powinienem sprawdzić? Jakich problemów mogę się spodziewać?

    Wg mnie nic już nie trzeba sprawdzać. Nic się nie stało, bo elektronika w samochodzie miała napięcie o tej samej polaryzacji, może o trochę niższej wartości. Przy takim eksperymencie w dupę dostał akumulator i rozrusznik i tu ewentualnie można się spodziewać, że akumulator wcześniej niż zamierzał dokona żywota, ale nie koniecznie.
    Miał kolega szczęście, że z kablami rozruchowymi było coś nie tak, bo w momencie przyłączania ostatniej końcówki do akumulatora powinien ładny łuk powstać.
    Żeby uniknąć takich zdarzeń, jak przyłączam do akumulatora prostownik lub te kable rorzuchowe, to przed ostatecznym podłączeniu na moment dotykam podłączaną końcówką do bieguna akumulatora - przy złym podłączeniu powstaje wtedy niewspółmiernie duże zaiskrzenie.
  • REKLAMA
  • #5 13229955
    androot
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kable to jedno. Rozładowany akumulator gościa to drugie. Gdyby oba były naładowane to kable chyba zaświeciłyby się. A ta to na chwilę jemu mogłeś wymusić silniejszym akumulatorem napięcie o odwrotnej polaryzacji w instalacji. Ale skoro jeszcze żyjesz (nie doszło do rękoczynów :) ) to znaczy że jego auto przetrwało. Starsze jakieś?
  • REKLAMA
  • #6 13230006
    Ramon
    Poziom 11  
    Dzięki!
    1. Nigdy już nie zrobię tak z klapkami - to pewne
    2. Przewody 6mm2 długość 4m czyli nie takie łatwe do upalenia jak te z marketu
    Rzeczywiście przy podłączeniu było wyraźne mlaśnięcie, czy był łuk przy odłączaniu nie widziałem bo zerwałem krokodyla najszybciej jak umiałem.
    3. Biorca nie zdążył jeszcze zakręcić (na szczęście)
    4. U biorcy niczego nie sprawdzę bo to był przypadkowy człowiek spotkany w Warszawie, nawet nie pamiętam jaki samochód, wszystkie teraz jednakowe, cos jakby vanowaty Opel nie starszy niż 8-10 lat.
    Nie próbowaliśmy więcej, bałem sie, że on ma jakieś zwarcie, dopiero w domu połapałem się jaki zrobiłem błąd. Modlę się żeby nie miał przeze mnie poważniejszych problemów.
  • #8 13230047
    Ramon
    Poziom 11  
    Oby nie :\
    Na przyszłość - czy da się zrobić przewody rozruchowe z bezpiecznikiem? Nawet widziałem takie przewody do motocykli. W końcu są takie wkładki po 200A i więcej :)
  • #9 13230071
    androot
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Bezpiecznik 200A, nie działa tak, że powyżej 200A w ciągu ułamka sekundy przepali się. Nic takie rozwiązanie nie da.
    Po prostu podchodzić do tego jak saper... 2x sprawdzić czy + połączony z + i dopiero wtedy podłączyć - z -.
    Dlaczego tak? Bo jak najpierw podłączymy "-" (w 99,90% to masa) to dołączając przewód z + możemy niechcący dotknąć nim do karoserii i wypalić dziurę.

    Odłączanie: najpierw - potem +
  • #10 13230091
    Ramon
    Poziom 11  
    Jak to nic nie da - przynajmniej pożaru nie będzie, przecież przy odrobinie pecha mogłem zapalić samochód jakbym tak nie od razu dymek zauważył.
    Tak mi sie przynajmniej wydaje, że od przeciążenia po kilku sekundach jednak się spali.
    Reguły co do kolejności są mi znane ale masz rację -trzeba do tego podejść jak saper i wszystko dokładnie obejrzeć nawet jeśli robiło się to godzinę temu.
  • #11 13230812
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Ramon napisał:
    Przewody 6mm2 długość 4m

    I właśnie takie tandetne przewody Cię uratowały. Jakbyś miał takie jak ja używam 50mm2 to byś narobił większych szkód. A tak jak już wcześniej ktoś napisał cała moc wydzieliła się na przewodach.
REKLAMA