Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Aplikacja Facebook dla Android od teraz ma dostęp do wiadomości SMS/MMS

cefaloid 01 Lut 2014 23:22 16755 88
  • #61
    aneuro
    Poziom 16  
    toh1 napisał:
    Więc już na pewno nie będzie się posiadało samochodu za jaki się zapłaci a jedynie prawo do użytkowania, uzależnione od humoru jego prawdziwego (i ukrytego) właściciela. Ciekawe co będzie następne...

    To oczywiste-ludzie będą budować elektryczne samochody bez zbytecznej elektroniki i rejestrować je jako SAM ;)
    Już wielu przerabia istniejące pakując tam silniki AC i falowniki zamiast silnika.
    Jedynie bateriie są z poprzedniej epoki, a te Vanadium redox słabo dostępne, bo lobby paliwowe kupę kasy by straciło.
    Ale wiele osób się tym nie przejmuje tylko sobie przerabia na elektryki i się wozi tanio.
    Jak mi padnie silnik HDI w Peugeot 206, to pewnie też taką konwersję zrobię na EV, bo po co płacić za paliwo jak prąd można mieć za darmo ze Słońca :D
  • TermopastyTermopasty
  • #62
    rexina
    Poziom 17  
    Dotykając tematu inwigilacji trochę z innej strony - pewnie, rozumiem. Idea Open Source - pewnie, że masz uczucie że "ktoś przegląda kod" jednak... to nie zawsze cokolwiek daje. Pamiętam wiele przypadków gdzie po prostu ludzie przeoczyli niekóre ważne fragmenty kodu... A po drugie - skąd wiadomo że nie ma czegoś w sprzęcie? Może również powinniśmy kupować jedynie komputery Open Hardware?

    Śmieszą mnie komentarze w stylu "Windows - tego się nie tykam/to badziewie/cokolwiek". Pewnie, tylko powiedzcie mi jedno... Większość narzędzi, czy to do grafiki/modelowania, ale również np. IDE do mikrokontrolerów jest wydawana tylko na windowsa. Czy z tego powodu że Windows nie jest Open Source mam rezygnować (często z niezastąpionych) narzędzi na rzecz zamienników pozbawionych wielu funkcjonalności ?

    Jeśli windows jest taki zły... to czemu go używają w bankomatach?
  • #63
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #64
    elektryku5
    Poziom 38  
    A te propozycje na YT to skąd się biorą?...
    Chyba podobny mechanizm i łatwiej na tym przykładzie sytuację wyjaśnić.

    Tak swoją drogą używam tej wyszukiwarki, ale po co mi czytać o bieżących wydarzeniach z stronek, które piszą co chcą, do wyszukiwania schematów czy wskazówek dotyczących dłubania w elektronice, komputerach, itd sprawdza się świetnie.
  • TermopastyTermopasty
  • #65
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #66
    kicked
    Poziom 11  
    Teraz to już nawet ECHELONa nie będą potrzebować...
    O tym, że fejsbuk współpracuje więdzą wszyscy, którzy lubią wiedzieć co się wokół nich dzieje...
  • #67
    elektryku5
    Poziom 38  
    Z "władzami" współpracuje niejedna znana firma.
  • #68
    krru
    Poziom 32  
    toh1 napisał:

    Kwestia zastosowania, jednak tak czy inaczej jeśli ktoś Cię oszukuje z jednym dlaczego nie ma pogrywać w inny sposób.


    Z drugiej strony jest też cały biznes 'pozycjonowania', czyli w sumie oszukiwania googla, więc jego wyniki nie mogą być inne. Google się przed tym broni zmieniając algorymt oceniający strony i pewnie też dodaje trochę losowości, by zmiejszyć skuteczność 'pozycjonowania'.
  • #69
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #70
    rexina
    Poziom 17  
    @toh1 - rozumiem że sam piszesz wszystkie skrypty - jednak nie wszyscy mają na tyle wolnego czasu. Nikt nie płaci webmasterowi za to że napisał skrypt sam a nie użył gotowca.

    Skoro tak się boisz o inwigilację - to czemu używasz komputera? przecież ktoś może podsłuchać co tam piszesz...

    Nie wiem czego tak bardzo się boisz w tym że google zapamiętuje co wpisujesz/na jakie strony wchodzisz... Chyba że są to rzeczy nielegalne.
  • #71
    elektryku5
    Poziom 38  
    Większość stron jest darmowa, więc mają potem kaskę chociażby z reklam Google, za darmo żaden serwerek działał nie będzie...

    Sama rejestracja ilości wejść to nic złego, zbieranie głębszych informacji już przyjemne nie jest...
  • #72
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #73
    rexina
    Poziom 17  
    Oczywiście że nie chciałem Cie obrazić.
    Ale owszem, ignoruję to że google zbiera dane co wpisuje do wyszukiwarki. Bo nie przeszkadza mi to że "ktoś" - wielki brat - będzie wiedział czego akurat np. się uczę.

    Tak, rozumiem Cię. Ale w dzisiejszym świecie po prostu nie da się tego uniknąć. Trzeba po prostu używać tego mądrze. Ale to nie znaczy że trzeba się izolować w imię prywatności.
  • #74
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #75
    elektryku5
    Poziom 38  
    toh1 napisał:
    OK, To weźmy taką hipotetyczną sytuację - dane, niekiedy bardzo wrażliwe, są w posiadaniu jakiejś firmy, na podstawie tych danych można ustalić kogo znasz, kogo lubisz, kogo nie, czym się interesujesz, w czym jesteś dobry, i teraz jeden z pracowników firmy której ufasz i świadomie powierzasz te dane, chcę je wykorzystać, sposobów na to są tysiące - od zwyczajnych oszustw, do zorganizowanych akcji trwających nawet kilka lat? Nie możliwe? Chociażby wie, co posiadasz i wie, że jedziesz na wakacje z całą rodzina. Wie kogo lubisz i podstawia osobę która podpasuje w gust. Na prawde sposobów jest tysiące.


    Nie trzeba "nikogo w firmie" by zdobyć takie informacje, spora część ludzi sama je wypisuje, a nawet jak nie, to starczy zagrać psychicznie, człowieka znaczenie łatwiej oszukać niż komputer...
  • #76
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #77
    rexina
    Poziom 17  
    Tak jak mówisz. Tylko jak nazwiesz ludzi którzy dobrowolnie dają swoje dane - czy to facebookowi czy komuś innemu.
    Gdy widzę człowieka który udostępnia swoje dane publicznie - łącznie ze wszystkimi zdjęciami, numerem telefonu czy adresem... czy to nie jest problemem?

    Owszem, jest to problem że ludzie są inwigilowani. Tylko co możemy na to poradzić? czy to że grupka ludzi się "zbuntuje" - nie będzie używać telefonu/karty bankomatowej/kredytowej (wnioskuję że też jej nie posiadasz) - czy to dużo zmieni?
    Ja się po prostu z tym pogodziłem. Dla wygody wolę udostępnić część swoich danych - uwierz, nie przeszkadza mi np. że facebook dowie się że kolega pisze do mnie SMS'a o której mamy zajęcia... A prywatne rozmowy prowadzi się przez XMPP z OTR'em. Tylko.
    A to że Facebook ma moje imię/nazwisko i zdjęcie? w czym mi to przeszkadza jak są to dane publicznie dostępne w internecie?
  • #78
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #79
    elektryku5
    Poziom 38  
    Powiedz to wyznawcom Face...


    Wiesz, z forum też mogą wyczytać jaki nastrój mamy, np po takich dyskusjach.
  • #80
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #81
    cefaloid
    Poziom 32  
    toh1 napisał:
    elektryku5 napisał:
    Co Panowie takiego robią na komputerze, że aż tak bardzo boją się podsłuchu?

    Po prostu chęć bycia wolnym - nie trzeba mnieć nic do ukrywania, żeby wymagać od dostawców sprzętu/oprogramowania przestrzegania podstawowego prawa do wolności osobistej, która kompletnie nie istnieje bez prywatności. Wszystkie systemy totalitarne bazują na inwigilacji, obecny także, po prostu stosuje nowsze technologie i lepiej udaje jaki jest piękny...

    Wychodzenie z założenia nie mam nic do ukrycia, więc niech mnie podsłuchują jest wielkim błędem. Mam nadzieję, że nie ma potrzeby tłumaczenia dla nim jest?

    Nie chodzi o komputery, chodzi o wszelakie systemy nadzoru stosowane w dzisiejszym czasie.

    Pytanie jakie należało by zadać to: co ludzie sobie myślą, że pozwalają się tak traktować i jeszcze za to płacą?

    No tak, tylko czy kolega Toh1 jest wolny? Nie - moim zdaniem nie jest wolny. Stał się więźniem swojej obsesji. Zaprząta sobie głowę jakimiś metodami zapezpieczania się jak: budowanie jakichś dziwnych list na firewallu, dogłębne analizowanie stron www z których chce korzystać na jakiejś maszynie testowej (która oczywiscie kosztuje) czy wreszcie analizownie linia po linii kodu programu który koniecznie musi sam skompilować, aby mu nikt czasem świni nie podrzucił.

    To wszystko musi (aby było zrobione dobrze) zajać tyle czasu że równie dobrze mozna by ten czas odsiedzieć w więzieniu. I gdzie ta wolność?
    Poza tym ciekawe czy kolega stosuje tylko takie płyty główne gdzie bios jest open source? No bo jeśli nie to masz babo placek, tyle roboty na nic, płyta główna wysłała raport.... :D

    Kolego Toh1, Facebook nie powstał dla ludzi takich jak Ty którzy cenią prywatność. Facebook powstał dla tych ludzi którzy własnie chcą się pochwalić maksymalnej liczbie osób jaki jest ich gust muzyczny, lubiane strony, informacje o aktualnym samopoczuciu oraz że obecnie idą zrobić kupę... Blogi czy konta na serwisach społecznosciowych są dla ludzi którzy chcą zaistnieć, nawet jak nie mają czym. Pozwólmy takim ludziom być szczęsliwszymi - niech sobie zaistnieją na Youtube, Facebooku czy gdziekolwiek w sieci. Przynajmniej nie będą mieć depresji że są nikim. To jest dla nich ważniejsze niż inwigilacja.

    Oczywiście bez urazy - są też uzytkownicy Facebooka którzy robią to z dużą dozą rozsądku i myslę że a elektrodzie są głównie tacy.

    Poza tym jeszcze taki argument: Czy z powodu faktu, ze NFZ gromadzi dane o pacjentach należy chodzić z dziurami w zębach oraz nie leczyć chorób inaczej niż u znachora którem broń Boże nie wolno zapisywać historii leczenia? Czy ta wolność od inwigilacji przez NFZ jest tego warta? Co zyskasz a co stracisz w ten sposób? Niestety zawsze jest coś za coś - nie korzystasz z FB to nie jesteś inwigilowany ale też i się wykluczas z jakiejś społeczności. Od Ciebie zależy czy bardziej się opłaca nie należeć do danej społecznosci, czy korzystać z przynależnosci do niej ponosząc jakieś inne koszta.
  • #82
    rexina
    Poziom 17  
    @cefaloid, zgadzam się z Tobą.
    W szczególności z tym do czego służy Facebook.

    Może inni lubią się chwalić co jedzą na obiad. Mnie głównie facebook służy do komunikacji - zarówno zbiorowej jak i indywidualnej - bo nie odpowiada mi podawanie meila i rozmowy przez niego. Zarówno, 99 % ludzi woli używać grup na Fb niż forów - czy uważasz że ten 1% jest w stanie do tego przekonać resztę? Don't think so.
  • #83
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #84
    cefaloid
    Poziom 32  
    aneuro napisał:
    Już wielu przerabia istniejące pakując tam silniki AC i falowniki zamiast silnika.
    Jedynie bateriie są z poprzedniej epoki, a te Vanadium redox słabo dostępne, bo lobby paliwowe kupę kasy by straciło. (...)Jak mi padnie silnik HDI w Peugeot 206, to pewnie też taką konwersję zrobię na EV, bo po co płacić za paliwo jak prąd można mieć za darmo ze Słońca :D


    Tak, teorie o lobby paliwowym są super modne tylko że nieprawdziwe, bo:

    1. Prąd do samochodu elektrycznego nie płynie z tyłka kierowcy, tylko z elektrowni. To co spala samochód, to spaliłaby elektrownia, aby pokryć wzmożone zapotrzebowanie. Lobby paliwowe tak czy tak paliwo sprzeda. Po co mieliby cokolwiek blokować?

    2. Czytałeś jak nikczemną pojemność na kilogram mają te niby rewelacyjne akumulatory? Są 2x gorsze jak ołowiowe i z 10x gorsze jak litowe. W zastosowania typu samochód elektryczny lepiej pełniły by rolę balastu niż źródła energii. Są do kitu a jedyne co je ratuje przed całkowitym zapomnieniem, to trwałość.

    3. Z tym prądem za darmo ze Słońca, to piszesz o bateriach słonecznych? To poczytaj też ile jesteś w stanie prądu wyprodukować, a ile potrzebuje taki samochód. Jeśli obie te wartości będą się miały jak puszczenie bąka do huraganu, to dodaj jeszcze do tego koszt instalacji baterii słonecznych, koszt baterii i koszt homologacji samochodu. Wtedy może odechce się wierzyć w teorie spiskowe lobby paliwowego.

    Łatwo jest rzucić plotkę o lobby paliwowym i łatwo jest w nią uwierzyć. Tylko dlaczego nigdzie na świecie nie znajdzie się żaden wynalazca który ma w odbycie takie lobby i nie chciał by sam stworzyć lobby elektrycznego i zostać bajecznie bogatym? Tak bogatym, że szejk z Kuwejtu przy nim to miernota? Czy ktoś pomyślał o tym, zanim uwierzył w lobby paliwowe?

    Tak samo według mnie jest z tą globalną inwigilacją pana Kowalskiego z Koziej Wólki za pomocą internetu. A co kogo interesuje taki człowiek? A Was interesuje życie rolnika Yasuo Takahashi żyjącego gdzieś na wiosce 150km od Tokyo? Po co tracić czas, by analizować jego życie? Jeśli ktoś inwigiluje to po to by sprawdzić ogólne trendy a nie czytać z wypiekami na policzkach czyjeś pikantne SMSy do kochanki. Koniecznie w piwnicy przy zgaszonym świetle.
  • #85
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #86
    cefaloid
    Poziom 32  
    toh1 napisał:
    Więc wyjaśnij jaki jest powód wydawania miliardów dolarów na inwigilację właśnie pana Kowalskiego z Koziej Wólki?
    Samo NSA pochwaliło się w swoich sprawozdaniach, że nie przyczynia się to do walki z "terrorystami", z resztą każdy kto by chciał takim zostać nie używałby internetu do chwalenia się swoimi zamiarami.

    Tak długo jak długo nie realizujesz przez internet zakupu ciężarówki saletry potasowej, tak długo nikt nie zajrzy w to co tam o Tobie jest bo nie mają miliardów ludzi aby siedzieli i czytali co robi miliard ludzi. Dopiero podejrzane akcje mogą spowodować, że ktoś zajrzy sprawdzić po co komu TIR saletry potasowej.

    toh1 napisał:
    Rozumiem że Pan wysnuwa teorie, że te agencje i korporacje wyrzucają pieniądze w błoto w dobie kryzysu?

    Jakie agencje i jakie pieniądze? Mogę się ustosunkować wyłacznie do faktów, a nie luźnych przypuszczeń.

    toh1 napisał:
    Pytanie do Pana cefaloid: Czy gdyby taka inwigilacja istniała - chociażby w czasie jak runął mur berliński - czy takie zdarzenie miałoby szansę zaistnieć gdyby operator zgromadzonych danych tego sobie nie życzył?

    Bardzo nie lubię snuć wyssanych z palca przypuszczeń co by było:
    - gdybym wygrał w Lotto
    - gdyby ktoś zabił małego Stalina
    - gdyby taka inwigilacja istniała w czasie jak runął mur berliński (nawiasem mówiąc przecież inwigilacja za komuny istniała i to dobrze zorganizowana. SB, ORMO i całe stado donosicieli o których możesz poczytać w IPN - w Niemieckiej Republice Demokratycznej były analogiczne organizacje jak STASI).
    - ani dyskutować na sto innych tematów które nic nie wnoszą do tego co jest "tu i teraz"

    toh1 napisał:
    Mogę oczywiście przytoczyć setki innych przykładów wydarzeń którymi byłaby możliwość manipulacji

    A ja Tobie przytoczyć setki pomysłów na wydanie pieniędzy zaraz po tym jak bym wygrał w Lotto. Tylko że wtedy obaj będziemy snuć sobie jakieś teorie i nic więcej.

    toh1 napisał:
    Skoro Pan tak kurczowo broni jej zasadności niech Pan osobiście zgłosi się na ochotnika, pisze pamiętnik, nagrywa wszystkie odwiedzane strony, wszystkie przeprowadzone rozmowy, nosi kamerę i nagrywa wszystkie miejsca - następnie odsyła do ulubionej agencji/korporacji trudniącej się zbieraniem i handlem danymi. Nikt tego Panu nie zabroni, co się tyczy reszty ludzi niech mają prawo do decydowania sami za siebie.

    1. Proszę mi nie imputować że kurczowo bronię jakiejś teorii, bo nic takiego nie ma miejsca. Jest to nadinterpretacja i to w zasadzie nie wiadomo czego ale na pewno nie moich wypowiedzi.

    2. Jeśli chodzi o propozycję jak ma dalej żyć, to dziękuję nie skorzystam. Jednak pragnę nadmienić że jest sporo osób tak właśnie zyjących: prowadzących jawne internetowe pamiętniki (blogi), noszących kamerę nagrywających wszystkie miejsca i umieszczających to na Facebooku albo Picasa itd. I dobrze się im żyje. A celebrytom to nawet bardzo dobrze się tak żyje.

    3. Jeśli chodzi o decydowanie za siebie to proszę może przeczytać moje posty - od początku twierdzę, że niech ludzie mają prawo do decydowania sami za siebie więc w czym problem? Niech każdy robi jak uważa.

    4. I ostatecznie, parafrazując: Skoro Pan tak kurczowo broni swoich danych niech Pan osobiście zamknie się w piwnicy, nie pisze postów nawet na forum Elektrody, sprawdza na cztery sposoby wszystkie odwiedzane strony lub najlepiej ich nie odwiedza, nie przeprowadza żadnych rozmów telefonicznie, nie nosi kamery ani aparatu a zamiast fotografii z wyjazdów szkicuje sobie ołówkiem w bloku rysunkowym - następnie zamyka takie szkice w sejfie na cztery spusty aby nikt nie odkrył skąd są. Nikt tego Panu nie zabroni, co się tyczy reszty ludzi niech mają prawo do decydowania sami za siebie.


    toh1 napisał:
    cefaloid napisał:
    ...Jeśli ktoś inwigiluje to po to by sprawdzić ogólne trendy a nie czytać z wypiekami na policzkach czyjeś pikantne SMSy do kochanki...
    Jesteś Pan tego pewny, mi się jednak wydaje, że takie dane szczególnie są cenione przez służby, szczególnie w walce politycznej.

    Proszę mnie olśnić jak moje SMS mogą być wykorzystane w walce politycznej. Dla celów walki politycznej jestem bowiem zerem.

    toh1 napisał:
    Wystarczy że masz właśnie takie smsy na człowieka który przyda się w wykonaniu jakiegoś niecnego planu, chociażby jako mały element wielkiej układanki.

    Nie mam takich SMS, a ci którzy mogli by je mieć doskonale wiedzą, że to nie są tematy na SMS.

    toh1 napisał:
    Właśnie trendy, albo Pan udaje, albo Pan nie ma pojęcia jakim potężnym narzędziem takie trendy potrafią się stać w rękach pewnych ludzi.

    No i? To jakś nowość? Przed Chrystusem potężnym narzędziem w rękach pewnych ludzi była maczuga. W epoce Cesarstwa Rzymskiego takim potęznym narzędziem był miecz. Poźniej kolor skóry wystarczał by być zniewolonym. Póżniej coraz to lepsze bronie, aż w końcu ideologie. Czy socjalizm nie stał się potężnym narzędziem w rękach pewnych ludzi? Stał się! Dziś takim narzędziem mogą być ogólnodostępne dane, albo nawet... kredyty bankowe.
    Bo cóż z tego że ktoś się zaszył i nikt o nim nic nie wie. Pójdzie po kredyt na mieszkanie i stanie się "zniewolony" przez bank :)

    Ja wolę być "zniewolony" przez Facebooka niż maczugę silniejszego ode mnie czy SB. Dlatego patrząc wstecz na naszą historię uważąm, że to najlepszy czas w jakim przyszło ludziom żyć. Daleki od ideału ale lepszy niż np komunizm bo co owszem może ktoś moje przekonania przeczyta, ale mnie za nie nie wtrąci do lochu. A zamiast tracić czas na zabezpieczanie się przed taką inwigilacją wolę ją wykorzystać: np założę profil na Linkedin. Niech sobie skanują i w efekcie będę dostawał ciekawe oferty pracy. Nie byłbym w obecnej pracy gdyby nie taki krok. Tak samo znam wielu użytkowników Facebooka którzy uzywają konta by rozreklamować swój sklep albo np usługi. I bardzo na tym korzystają...
  • #87
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #88
    rexina
    Poziom 17  
    toh1 - mam wrażenie że cały czas masz problem z tym że ktoś wydaje pieniądze na zbieranie danych. Co Ci to tak przeszkadza?
    Tak jak napisał cefaloid - każdy ma prawo żyć jak chce. Jeśli uważasz że jesteś istotnym celem to może ktoś teraz siedzi i próbuje na 100000 różnych sposobów odczytać twoje SMSy/Emaile/sprawdzić jaki masz kernel w komputerze. Tylko zastanów się po co komu takie informacje.

    Rozróżnij proszę dane statystyczne/analizowane zbiorowo od inwigilacji - w której poświęca się czas i środki na obserwacje jakiegoś człowieka. Nie porównujmy Big Data do inwigilacji. Bo inwigilację stosuje się kiedy ktoś zrobi coś podejżanego.
  • #89
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto