Witam,
Robię bezprzewodowe sterowanie robota za pomocą modułów radiowych MOBOT-RCRv2 firmy WObit.
Cały algorytm polega na konwersji przez ADC sygnałów z joysticka (ATmega8) i wysłanie wartości do ATmegi16, która za pomocą mostków H steruje silnikami.
Całość zrealizowałem na początku tak, że płytki połączyłem kablami (TX ATmegi8 z RX'em ATmegi16). Kiedy wszystko pięknie śmigało podpiąłem moduły radiowe, ustawiłem UART tak jak wymagają tego moduły (57600bps, bity danych: 8, parzystość: brak, bit stopu: 1) i myślałem, że działanie będzie identyczne.
Niestety program tylko częściowo działa tak samo. Sprawia wrażenie, jakby gubił niektóre dane.
Czy jest coś oczywistego, co mogłem przeoczyć przestawiając komunikację przez UART po kablu na radiówkę? Co może być tego przyczyną? Zaznaczę, że jeśli teraz odłączę moduły na tych ustawieniach i wepnę kable znów wszystko śmiga.
To mój pierwszy projekt, w którym używam UART i radia, więc w tym temacie jestem jeszcze zielony.
Robię bezprzewodowe sterowanie robota za pomocą modułów radiowych MOBOT-RCRv2 firmy WObit.
Cały algorytm polega na konwersji przez ADC sygnałów z joysticka (ATmega8) i wysłanie wartości do ATmegi16, która za pomocą mostków H steruje silnikami.
Całość zrealizowałem na początku tak, że płytki połączyłem kablami (TX ATmegi8 z RX'em ATmegi16). Kiedy wszystko pięknie śmigało podpiąłem moduły radiowe, ustawiłem UART tak jak wymagają tego moduły (57600bps, bity danych: 8, parzystość: brak, bit stopu: 1) i myślałem, że działanie będzie identyczne.
Niestety program tylko częściowo działa tak samo. Sprawia wrażenie, jakby gubił niektóre dane.
Czy jest coś oczywistego, co mogłem przeoczyć przestawiając komunikację przez UART po kablu na radiówkę? Co może być tego przyczyną? Zaznaczę, że jeśli teraz odłączę moduły na tych ustawieniach i wepnę kable znów wszystko śmiga.
To mój pierwszy projekt, w którym używam UART i radia, więc w tym temacie jestem jeszcze zielony.