Witam!
Jestem, teraz coraz mniej, szczęśliwym właścicielem Opla Astry F 1.6 z 94 roku w budzie kombi, jest też LPG. Może całego pecha przynosi to, że auto kupione za śmiesznie niską cenę - rower w EuroAGD, i to nie z najwyższej półki kupicie drożej - po prostu po rodzinie.
Były problemy ze światłami z lewej przód, rozwiązane. Problemy z szybą, która wpadła do środka przy zamykaniu, czeka na cieplejsze dni. Wyszły problemy z nagrzewnicą, zostanie załatwione niedługo.
Dzisiaj wracając z pracy zajechałem do teściów, wysiadłem z auta, kluczyk w zamek, przekręcam....normalnie kluczyk przekręca się przy zamykaniu zamka o około 45° a tu, ku mojemu zdziwieniu kluczyk poszedł na 90°. Próba przekręcenia w drugą stronę nic nie dawała. kluczyk się blokował w takiej pozycji. Wyjąłem go z zamka - ulżyło mi jak wyszedł - i przeszedłem od strony pasażera. Kluczyk w zamek i nic. Ani w lewo ani w prawo, coś jakby blokady. Już jest trochę nerw, w końcu zakupy zostały w środku. Idę znowu od kierowcy, wkładam kluczyk przekręcam- nic, lekko wysuwam - poszło. Co to może być??
Czy szlag trafił wkładkę zamka??? Parę dni wcześniej - jak tak ostro przymroziło wlałem do zamka sporo WD-40 bo się zacinał i ciężko szło otwieranie.
A jak odblokuję zamek od kierowcy i zostawię zamknięty to od pasażera nie dam rady otworzyć. A jak już otworzę to dam radę od pasażera zamknąć i potem otworzyć.
Pomóżcie bo to auto już mnie dobija[/syntax][/tex][/spoiler]
Jestem, teraz coraz mniej, szczęśliwym właścicielem Opla Astry F 1.6 z 94 roku w budzie kombi, jest też LPG. Może całego pecha przynosi to, że auto kupione za śmiesznie niską cenę - rower w EuroAGD, i to nie z najwyższej półki kupicie drożej - po prostu po rodzinie.
Były problemy ze światłami z lewej przód, rozwiązane. Problemy z szybą, która wpadła do środka przy zamykaniu, czeka na cieplejsze dni. Wyszły problemy z nagrzewnicą, zostanie załatwione niedługo.
Dzisiaj wracając z pracy zajechałem do teściów, wysiadłem z auta, kluczyk w zamek, przekręcam....normalnie kluczyk przekręca się przy zamykaniu zamka o około 45° a tu, ku mojemu zdziwieniu kluczyk poszedł na 90°. Próba przekręcenia w drugą stronę nic nie dawała. kluczyk się blokował w takiej pozycji. Wyjąłem go z zamka - ulżyło mi jak wyszedł - i przeszedłem od strony pasażera. Kluczyk w zamek i nic. Ani w lewo ani w prawo, coś jakby blokady. Już jest trochę nerw, w końcu zakupy zostały w środku. Idę znowu od kierowcy, wkładam kluczyk przekręcam- nic, lekko wysuwam - poszło. Co to może być??
Czy szlag trafił wkładkę zamka??? Parę dni wcześniej - jak tak ostro przymroziło wlałem do zamka sporo WD-40 bo się zacinał i ciężko szło otwieranie.
A jak odblokuję zamek od kierowcy i zostawię zamknięty to od pasażera nie dam rady otworzyć. A jak już otworzę to dam radę od pasażera zamknąć i potem otworzyć.
Pomóżcie bo to auto już mnie dobija[/syntax][/tex][/spoiler]