Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

urządzenie rozruchowe do akumulatora 400A szczytowe 900A? warto?

29 Sty 2014 13:45 4269 9
  • Poziom 8  
    Witam

    Znalazłem ofertę zakupu urządzenia rozruchowego o parametrach z instrukcji; 400A prąd rozruchu i 900 A prąd szczytowy - w urządzeniu tym znajduję się akumulator kwasowy o pojemności 17 Ah. Jestem amatorem w tych sprawach ale czy takie parametry są możliwe do osiągnięcia z takiego małego akumulatorka? Przecież prąd 900 A to bardzo dużo - standardowy akumulator w dieslu ma 74 Ah i prąd uderzenia około 600A - a ten ma 900 A - jak to możliwe? Co sądzicie o takich urządzeniach, lub może je macie - jak to działa? Może ja źle to rozumiem - czy to urządzenie gdy padnie mi akumulator w samochodzie to przez pierwsze sekundy jak go podłącze to da mi 900 A?

    Pozdrawiam
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 29  
    Typowa rezystancja wewnętrzna akumulatorów żelowych o tej pojemności wynosi w granicach 15mΩ.

    Przyjmując 13,6V jako typowe napięcie w trybie czuwania, teoretycznie osiągasz prąd zwarcia w granicach 900A

    Teoria polega na tym, że kable i klamry nie mają oporu, a mają i to spory.
    Zazwyczaj w granicach 1Ω jak dobrze zapniesz.

    Efekt jest taki, że z teoretycznych 900A robi ci się 13,6A
  • Banner Multimetr Fluke 87VBanner Multimetr Fluke 87V
  • Poziom 8  
    przepraszam jeżeli palne coś głupiego ale nie jestem elektronikiem ani elektrykiem staram się to zrozumieć na chłopski rozum - w tym urządzeniu rozruchowym jest akumulator kwasowy
    o pojemności 17 ah -wg danych z instrukcji ma on 400 A prąd rozruchu i aż 900 A prąd szczytowy - nie bardzo rozumiem co przedmówca napisał w ostatnim zdaniu czyli co ten prąd szczytowy to jest jakaś abstrakcyjna wartość ? dążę do tego aby zrozumieć czy mając samochód z rozładowanym akumulatorem o pojemności 74 ah i prądzie 600A - będę w stanie odpalić go tym urządzeniem - wg mnie prąd szczytowy w wysokości 900 A powinien pozwolić odpalić nawet dwukrotnie większy akumulator niż ten 74ah który mam - czy się mylę ?
  • Poziom 29  
    Mówiąc w dużym uproszczeniu, olewając stany nieustalone i inne dodatkowe zjawiska:

    Prąd jaki można pobrać z akumulatora zależy od napięcia tego akumulatora i jego rezystancji wewnętrznej. Zgodnie z prawem oma, gdy zewrzemy akumulator hipotetycznym bezoporowym przewodem, to płynący wówczas prąd będzie ograniczony jedynie rezystancją wewnętrzna akumulatora zgodnie z równaniem I=U/R

    Dla standardowego napięcia naładowanego akumulatora żelowego i standardowej rezystancji wewnętrznej otrzymujemy I=13,6V/0,015Ω czyli w granicach 900A.

    Przewody którymi łączysz to swoje ustrojstwo z autem mają jednak jakąś rezystancję.
    Połączenie klamrami również.
    Ta rezystancja ogranicza maksymalny prąd jaki popłynie z tego akumulatora zgodnie z tym samym równaniem co wyżej.

    Ergo - przy całkowicie rozładowanym akumulatorze nie odpalisz za pomocą tego silnika.
    To urządzenie do wspomagania rozruchu przy częściowym rozładowaniu akumulatora w aucie z silnikiem benzynowym
  • Poziom 8  
    wow fachowo, prosto i profesjonalnie dzięki rozumiem - czyli realnie już tak z czystej ciekawości jaki prąd te urządzenie jest w stanie tak realnie wygenerować z siebie po uwzględnieniu wszystkich oporów i właściwym podłączeniu? urządzedznie to ma wbudowany woltomierz i pokazuje właśnie napięcie gdzieś w granicach 13v. Zastanawiam się jaki więc prąd jest potrzebny do odpalenie 74 ah akumulatora w samochodzie z silnikiem diesla (zaznaczę że w samochodzie rozrusznik ze dwa razy jest w stanie się obrócić, światełka na zestawie świecą , radio gra, alarm działa - także minimalny prąd jest w aku jest ale nie jest w stanie odpalić ). To tak pewnie żeby bez żadnych problemów móc odpalać każdy osobowy samochód diesla i benzyne to take urządzenie powinno mieć ze 2000 A szczytowy ?
  • Poziom 29  
    Z dieslami jest dodatkowy problem - w miarę nowe, zazwyczaj jak iluś tam obrotów na wale nie odliczą, to nie odpalą mimo, że odpowiednia temperatura, kompresja i dawka paliwa.

    Problem nie leży w samym akumulatorku tego urządzenia, bo on od bidy pewnie by auto raz odpalił. Niestety kabelki i zaciski, które są do niego dołączone są dość tandetne. Sam mam podobną zabawkę i parę razy pomogła jak akumulator był słaby.

    Ale zimą, jeśli siedzi w bagażniku samochodu i sama ma -15 stopni, to oprócz zajmowania miejsca raczej się nie przyda.
  • Poziom 8  
    no tak - taka sama sytuacja jest z samymi przewodami rozruchowymi jak sie kupi cienkie marketowe to pomimo że jest na nich napisane 400A czy 600A to nie można nic z nich odpalić.
    niby w tym urządzeniu jest opisane również booster cable 400A ale czy to prawda nie wiadomo. A jest jakaś możliwość żeby jakimś przyrządem sprawdzić jaki prąd potrzebuję akurat w danym momencie rozładowany akumulator do odpalenia w samochodzie ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 29  
    przemek580 napisał:
    no tak - taka sama sytuacja jest z samymi przewodami rozruchowymi jak sie kupi cienkie marketowe to pomimo że jest na nich napisane 400A czy 600A to nie można nic z nich odpalić.
    niby w tym urządzeniu jest opisane również booster cable 400A ale czy to prawda nie wiadomo. A jest jakaś możliwość żeby jakimś przyrządem sprawdzić jaki prąd potrzebuję akurat w danym momencie rozładowany akumulator do odpalenia w samochodzie ?


    Cęgowy amperomierz prądu stałego.
  • Poziom 8  
    jaszto napisał:
    Jeżeli akumulator nie wytrzyma trzech kolejnych rozruchów silnika to nie daje pewności o jego niezawodności. Tego biedaka 17Ah chcesz porównywać do 65Ah.


    broń boże nie porównuję tylko się właśnie dziwie w jaki sposób z tak małego akumulatora tak jak to zaznacza producent można otrzymać 400A i 900 A. Co masz na myśli ,,nie wytrzyma trzech kolejnych rozruchów"? - rozumiem że jeżeli akumulator jest uszkodzony w samochodzie to żebym mu wody święconej zamiast elektrolitu dolał to mu nic nie pomoże ;) ciekaw jestem tylko sytuacji w której wszystko działa akumulator jest ,,zdrowy" ale pod wpływem długiego nie używania i temperatury rozładował się - samochód alternator, rozrusznik, układ zapłonowy, rzadki olej w silniku wszystko jest sprawne i działa - ile ten akumulator w samochodzie będzie potrzebował mocy (zapewne będzie to też zależało w jakim stopniu jest on rozładowany i jaki opór stawia silnik) i jak to odnieść do wartości właśnie takich urządzeń rozruchowych. Tak podejrzewałem właśnie że 900 A to jakaś abstrakcyjna liczba podawana w celach marketingowych aby lepiej sprzedać produkt, ciekaw jestem ile realnie to urządzenie jest w stanie dać z siebie, bo od czasu do czasu może się przydać

    Dodano po 1 [minuty]:


    Cęgowy amperomierz prądu stałego.[/quote]

    o właśnie o tym czytam - dzięki bardzo za informację fachura z Ciebie