Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

urządzenie rozruchowe do akumulatora 400A szczytowe 900A? warto?

przemek580 29 Sty 2014 13:45 3825 9
  • #1 29 Sty 2014 13:45
    przemek580
    Poziom 8  

    Witam

    Znalazłem ofertę zakupu urządzenia rozruchowego o parametrach z instrukcji; 400A prąd rozruchu i 900 A prąd szczytowy - w urządzeniu tym znajduję się akumulator kwasowy o pojemności 17 Ah. Jestem amatorem w tych sprawach ale czy takie parametry są możliwe do osiągnięcia z takiego małego akumulatorka? Przecież prąd 900 A to bardzo dużo - standardowy akumulator w dieslu ma 74 Ah i prąd uderzenia około 600A - a ten ma 900 A - jak to możliwe? Co sądzicie o takich urządzeniach, lub może je macie - jak to działa? Może ja źle to rozumiem - czy to urządzenie gdy padnie mi akumulator w samochodzie to przez pierwsze sekundy jak go podłącze to da mi 900 A?

    Pozdrawiam

    0 9
  • #2 29 Sty 2014 15:21
    Darkdarkman
    Poziom 29  

    Typowa rezystancja wewnętrzna akumulatorów żelowych o tej pojemności wynosi w granicach 15mΩ.

    Przyjmując 13,6V jako typowe napięcie w trybie czuwania, teoretycznie osiągasz prąd zwarcia w granicach 900A

    Teoria polega na tym, że kable i klamry nie mają oporu, a mają i to spory.
    Zazwyczaj w granicach 1Ω jak dobrze zapniesz.

    Efekt jest taki, że z teoretycznych 900A robi ci się 13,6A

    0
  • #3 29 Sty 2014 17:18
    przemek580
    Poziom 8  

    przepraszam jeżeli palne coś głupiego ale nie jestem elektronikiem ani elektrykiem staram się to zrozumieć na chłopski rozum - w tym urządzeniu rozruchowym jest akumulator kwasowy
    o pojemności 17 ah -wg danych z instrukcji ma on 400 A prąd rozruchu i aż 900 A prąd szczytowy - nie bardzo rozumiem co przedmówca napisał w ostatnim zdaniu czyli co ten prąd szczytowy to jest jakaś abstrakcyjna wartość ? dążę do tego aby zrozumieć czy mając samochód z rozładowanym akumulatorem o pojemności 74 ah i prądzie 600A - będę w stanie odpalić go tym urządzeniem - wg mnie prąd szczytowy w wysokości 900 A powinien pozwolić odpalić nawet dwukrotnie większy akumulator niż ten 74ah który mam - czy się mylę ?

    0
  • #4 29 Sty 2014 17:31
    Darkdarkman
    Poziom 29  

    Mówiąc w dużym uproszczeniu, olewając stany nieustalone i inne dodatkowe zjawiska:

    Prąd jaki można pobrać z akumulatora zależy od napięcia tego akumulatora i jego rezystancji wewnętrznej. Zgodnie z prawem oma, gdy zewrzemy akumulator hipotetycznym bezoporowym przewodem, to płynący wówczas prąd będzie ograniczony jedynie rezystancją wewnętrzna akumulatora zgodnie z równaniem I=U/R

    Dla standardowego napięcia naładowanego akumulatora żelowego i standardowej rezystancji wewnętrznej otrzymujemy I=13,6V/0,015Ω czyli w granicach 900A.

    Przewody którymi łączysz to swoje ustrojstwo z autem mają jednak jakąś rezystancję.
    Połączenie klamrami również.
    Ta rezystancja ogranicza maksymalny prąd jaki popłynie z tego akumulatora zgodnie z tym samym równaniem co wyżej.

    Ergo - przy całkowicie rozładowanym akumulatorze nie odpalisz za pomocą tego silnika.
    To urządzenie do wspomagania rozruchu przy częściowym rozładowaniu akumulatora w aucie z silnikiem benzynowym

    0
  • #5 29 Sty 2014 18:04
    przemek580
    Poziom 8  

    wow fachowo, prosto i profesjonalnie dzięki rozumiem - czyli realnie już tak z czystej ciekawości jaki prąd te urządzenie jest w stanie tak realnie wygenerować z siebie po uwzględnieniu wszystkich oporów i właściwym podłączeniu? urządzedznie to ma wbudowany woltomierz i pokazuje właśnie napięcie gdzieś w granicach 13v. Zastanawiam się jaki więc prąd jest potrzebny do odpalenie 74 ah akumulatora w samochodzie z silnikiem diesla (zaznaczę że w samochodzie rozrusznik ze dwa razy jest w stanie się obrócić, światełka na zestawie świecą , radio gra, alarm działa - także minimalny prąd jest w aku jest ale nie jest w stanie odpalić ). To tak pewnie żeby bez żadnych problemów móc odpalać każdy osobowy samochód diesla i benzyne to take urządzenie powinno mieć ze 2000 A szczytowy ?

    0
  • #6 29 Sty 2014 19:28
    Darkdarkman
    Poziom 29  

    Z dieslami jest dodatkowy problem - w miarę nowe, zazwyczaj jak iluś tam obrotów na wale nie odliczą, to nie odpalą mimo, że odpowiednia temperatura, kompresja i dawka paliwa.

    Problem nie leży w samym akumulatorku tego urządzenia, bo on od bidy pewnie by auto raz odpalił. Niestety kabelki i zaciski, które są do niego dołączone są dość tandetne. Sam mam podobną zabawkę i parę razy pomogła jak akumulator był słaby.

    Ale zimą, jeśli siedzi w bagażniku samochodu i sama ma -15 stopni, to oprócz zajmowania miejsca raczej się nie przyda.

    0
  • #7 29 Sty 2014 19:55
    przemek580
    Poziom 8  

    no tak - taka sama sytuacja jest z samymi przewodami rozruchowymi jak sie kupi cienkie marketowe to pomimo że jest na nich napisane 400A czy 600A to nie można nic z nich odpalić.
    niby w tym urządzeniu jest opisane również booster cable 400A ale czy to prawda nie wiadomo. A jest jakaś możliwość żeby jakimś przyrządem sprawdzić jaki prąd potrzebuję akurat w danym momencie rozładowany akumulator do odpalenia w samochodzie ?

    0
  • #8 29 Sty 2014 20:04
    jaszto
    Poziom 22  

    Weźmy dwa skrajne przypadki.
    1. nie ma spadku napięcia na akumulatorze 12Vx900A=10.8kW - abstrakcja
    2. spadek maksymalny na akumulatorze 0Vx900A=0kW
    Prawda leży gdzieś pośrodku i moc potrzebna do rozruchu to 0,5 do kilku kW.
    Oprócz mocy ważny jest czas rozruchu. Jest taka prosta próba akumulatorów. Jeżeli akumulator nie wytrzyma trzech kolejnych rozruchów silnika to nie daje pewności o jego niezawodności. Tego biedaka 17Ah chcesz porównywać do 65Ah.

    0
  • #9 29 Sty 2014 20:38
    Darkdarkman
    Poziom 29  

    przemek580 napisał:
    no tak - taka sama sytuacja jest z samymi przewodami rozruchowymi jak sie kupi cienkie marketowe to pomimo że jest na nich napisane 400A czy 600A to nie można nic z nich odpalić.
    niby w tym urządzeniu jest opisane również booster cable 400A ale czy to prawda nie wiadomo. A jest jakaś możliwość żeby jakimś przyrządem sprawdzić jaki prąd potrzebuję akurat w danym momencie rozładowany akumulator do odpalenia w samochodzie ?


    Cęgowy amperomierz prądu stałego.

    0
  • #10 29 Sty 2014 20:54
    przemek580
    Poziom 8  

    jaszto napisał:
    Jeżeli akumulator nie wytrzyma trzech kolejnych rozruchów silnika to nie daje pewności o jego niezawodności. Tego biedaka 17Ah chcesz porównywać do 65Ah.


    broń boże nie porównuję tylko się właśnie dziwie w jaki sposób z tak małego akumulatora tak jak to zaznacza producent można otrzymać 400A i 900 A. Co masz na myśli ,,nie wytrzyma trzech kolejnych rozruchów"? - rozumiem że jeżeli akumulator jest uszkodzony w samochodzie to żebym mu wody święconej zamiast elektrolitu dolał to mu nic nie pomoże ;) ciekaw jestem tylko sytuacji w której wszystko działa akumulator jest ,,zdrowy" ale pod wpływem długiego nie używania i temperatury rozładował się - samochód alternator, rozrusznik, układ zapłonowy, rzadki olej w silniku wszystko jest sprawne i działa - ile ten akumulator w samochodzie będzie potrzebował mocy (zapewne będzie to też zależało w jakim stopniu jest on rozładowany i jaki opór stawia silnik) i jak to odnieść do wartości właśnie takich urządzeń rozruchowych. Tak podejrzewałem właśnie że 900 A to jakaś abstrakcyjna liczba podawana w celach marketingowych aby lepiej sprzedać produkt, ciekaw jestem ile realnie to urządzenie jest w stanie dać z siebie, bo od czasu do czasu może się przydać

    Dodano po 1 [minuty]:


    Cęgowy amperomierz prądu stałego.[/quote]

    o właśnie o tym czytam - dzięki bardzo za informację fachura z Ciebie

    0