Witam,
Jestem w posiadaniu Fiata Bravo 1.6 16V benzyna + gaz. Auto paliło normalnie i było do tej pory niezawodne. Na długie postoje (przerwa w dojazdach do pracy) odpinam kleme +. Gdy takowy okres minie zapinam kleme. Auto odpalało bez problemu, ale często gasło po chwili. Po drugim zakręceniu rozrusznikiem wszystko było ok.
Ostatnio niestety przy tym drugim pokręceniu rozrusznika auto nie odpala.
Kręciłem, kręciłem i nic.
Następnego dnia podładowałem aku i znowu. Przy pierwszym zakręceniu auto odpaliło i po chwili zgasło. Od tego czasu nie chce w ogóle odpalić. Śmierdzi benzyną.
Wykręciłem świece i zobaczyłem, że były zalane -czarne. Nie wiem czy jest iskra. Sam nie mam jak to sprawdzić.
Proszę o radę. Czy jestem w stanie sam coś naprawić, czy laweta i mechanik?
Dodam, że stało się to teraz podczs tych mrozów.
Jestem w posiadaniu Fiata Bravo 1.6 16V benzyna + gaz. Auto paliło normalnie i było do tej pory niezawodne. Na długie postoje (przerwa w dojazdach do pracy) odpinam kleme +. Gdy takowy okres minie zapinam kleme. Auto odpalało bez problemu, ale często gasło po chwili. Po drugim zakręceniu rozrusznikiem wszystko było ok.
Ostatnio niestety przy tym drugim pokręceniu rozrusznika auto nie odpala.
Kręciłem, kręciłem i nic.
Następnego dnia podładowałem aku i znowu. Przy pierwszym zakręceniu auto odpaliło i po chwili zgasło. Od tego czasu nie chce w ogóle odpalić. Śmierdzi benzyną.
Wykręciłem świece i zobaczyłem, że były zalane -czarne. Nie wiem czy jest iskra. Sam nie mam jak to sprawdzić.
Proszę o radę. Czy jestem w stanie sam coś naprawić, czy laweta i mechanik?
Dodam, że stało się to teraz podczs tych mrozów.