Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renault Laguna II - drgania z zimnego silnika przenoszą się na kokpit...

29 Sty 2014 21:55 6015 3
  • Poziom 6  
    Od jakiegoś czasu nie mogę sobie poradzić z drganiami z zimnego silnika przenoszonymi na deskę rozdzielczą. Kiedy zapalam silnik to lekko drga mi deska rozdzielcza a kiedy ruszam to już auto chce się prawie rozlecieć, hihi. Poduszki wymieniłem chyba już wszystkie pod silnikiem a dziś wymieniłem jeszcze świece żarowe bo już myślałem, że może pali tylko na trzy gary albo cholera wie co...już brakuje mi pomysłów...może pominąłem jakąś poduchę albo problem leży w czymś innym?
    Do tego jeszcze mam problem z wolnymi obrotami i kiedy auto spuszczę na luz i przyhamuję to obroty dosłownie na sekundę spadają poniżej normy i silnik lekko drga...potem jest ok...
  • Poziom 20  
    Hmmm, proponuję wtyczyścić przepustnicę i spróbować starego sposobu adaptacji, czyli właczyć zapłon karta w slot) i odczekać około 5 minut.

    W moim clio nienormatywnie spadały obroty jak akumulator dogorywał. Po naładowaniu było lepiej, ale docelowo potrzebowałem wymiany.

    To mi przyszło do głowy na szybko.
  • Poziom 2  
    Jeśli to dci to spróbuj jeszcze wymienić poduszki silnika prawą przednią oraz tuleję (silentblok) łapy górnej. Mi pomogło a także trzęsło niemiłosiernie. Proponuję zacząć od silentbloka łapy górnej
    Renault Laguna II - drgania z zimnego silnika przenoszą się na kokpit...

    Możesz poczytać także na http://renaultlaguna.pl/forum/
  • Poziom 6  
    Dzięki za odpowiedź bo na prawdę jestem w ostatnim czasie zaaferowany tym moim autem... Tyle, że wymieniłem już ponad miesiąc temu wszystkie poduszki z góry silnika...i jeżeli mnie mechanik nie oszukał to są wymienione... Problem polega na tym, że to się dzieje kiedy silnik jest zimny a potem przechodzi i tylko prawie niezauważalnie drga przy przyspieszaniu...
    Powiem Ci kolego że w ostatnich trzech miesiącach wymieniłem połowę osprzętu silnika żeby go wyciszyć, pasek rozrządu, pasek mikro, napinacze itp itd...świece żarowe też wymieniłem przedwczoraj...i nic, dalej na zimnym silniku auto zachowuje się jak stary kamaz a szczególnie kiedy wbijam jedynkę i ruszam...nie mam już w ogóle pomysłów...myślałem, że może jest tam jeszcze jakaś poducha pod skrzynią albo z tyłu pod silnikiem?

    Dodano po 7 [minuty]:

    A jeśli chodzi o te lekko falujące obroty przy hamowaniu i opadaniu na wolne obroty to akumulator mam nowy od pięciu miesięcy i kupiłem mocną Centrę, to chyba dobry akumulator? Czyścili mi też niedawno ten cały zawór EGR bo podobno on odpowiada za wolne obroty...ale wszystko psu na budę...jestem już bezradny...w weekend jeszcze spróbuję posłuchać i sprawdzić wszystkie gumowe węże czy przypadkiem nie dostaje się gdzieś do nich lewe powietrze...a potem chyba wezwę szmana indiańskiego, haha