Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Auto za 7 tysięcy do codziennej jazdy, które nie straci dużo na wartości

zmstr84 31 Sty 2014 11:19 10806 14
  • #1 31 Sty 2014 11:19
    zmstr84
    Poziom 9  

    Witam
    W życiu nie myślałem, że będę zdezorientowany i pytał o rady na forum (zazwyczaj ja znajomym i na różnych forach pomagałem).
    Moja eksploatacja potencjalnego nabytku:
    Otóż miałem w tym miesiącu wypadek i moje auto nadaje się do kasacji, a że urodziło mi się dziecko oraz codziennie samochodem muszę jeździć (praca 15km w obie strony, szkolenia 40km w obie strony 3x w tygodniu, dom na wsi 2,3x w tygodniu 80km w obie strony, zakupy na mieście itp.), muszę kupić na szybko jakieś auto, zanim odłożę na coś droższego. Budżet to 7 tysięcy na sam zakup auta rejestrowanego w PL (jeśli sprowadzane no to opłatę recykl. i tłumaczenia trzeba odjąć od tej kwoty).
    Jakiego auta potrzebuję?
    Chodzi mi też o zakup auta, które nie spadnie na łeb na szyję z wartości dzisiejszej za np. dwa lata, jak to się dzieje naturalnie w większości przypadków.
    Chcę, żeby auto w miarę bezawaryjnie jeździło (wiadomo, że coś się może przydarzyć, bo tego się nigdy nie wykluczy)
    Chcę, żeby to było albo kombi, albo duży sedan/limuzyna.
    Dotychczasowe auta jakie posiadałem to: Maluch, Lanos, E36, Megane I, Golf III, Mondeo II, Twingo I, X-Type, Fabia I. Do BMW i VW mam lekką awersję, więc te marki odpadają, do Renault bym raczej nie powrócił, Skoda i Ford były jak najbardziej pozytywnymi autami w moim życiu (Daewoo też ale po tylu latach raczej bezawaryjności się po nich spodziewać nie można), Jag to inna bajka, bo auto genialne, bezawaryjne ale jeździ okazjonalnie, więc wiecie mniej więcej, jakie mam upodobania.

    Nad czym się zastanawiam?
    I tutaj właśnie prośba o poradę doświadczonych osób, które poniższymi autami jeździły.
    Główny kandydat to nieśmiertelne W124 - auto idealne wg mnie jeśli trafiłbym bezawaryjny i nie skorodowany egzemplarz. Pytanie, czy takie za 7 tys. się kupi.... W przypadku tego auta, kombi odpada ze względu na nivo, a sedan byłby moim zdaniem wystarczający i bagażnikowo i przestrzenią wnętrza.
    Kolejne to Volvo 850 lub coś z serii 900 - choć to sfera raczej niedostępna ze względu na małą podaż tego typu aut na rynku. Bardziej prawdopodobny byłby zakup V40/S40 ale znów słyszałem, że to skarbonki bez dna.
    Mondeo MkIII - znajdzie się już modele za te pieniądze ale z tego co widzę są tylko z awaryjnymi jednostkami diesla za takie kwoty.
    Kosztem wielkości myślałem o przepięknym w środku Roverze 75 ale o tej marce znów zielonego pojęcia nie mam.
    Główne pytanie - Czy znajdę W124 w stanie do jazdy na co dzień i nie zgnite? Jeśli nie, to na co się decydować?

    0 14
  • #2 31 Sty 2014 11:55
    Piasek80
    Poziom 29  

    zmstr84 napisał:
    W124 - auto idealne

    no z tych wybór masz ograniczony do 2 rodzajów:
    1. kpl zajeżdżone złomy, wielokrotnie rozbite i naprawiane, składane z kilku, przebijane, ogólnie dramat
    2. rzadko trafiające się ciekawe sztuki które poza cofniętym licznikiem można uznać za rarytas ale za takie wołają niewspółmierną kasę.
    zmstr84 napisał:
    kombi odpada ze względu na nivo,

    nie każdy posiada po drugie boicie isę tego jakby to jakaś kosmiczna technologia była.
    Regeneracja tego, kpl 2 sztuk (z 2-letnią gwarancją bez limitu km) kosztuje od 500 do 800zł w zależności od stopnia zużycia.
    To nie jest jakiś airmatic albo co innego gdzie ceny zaczynają sie od 2 tyś zł za sztukę
    zmstr84 napisał:
    Volvo 850

    w dobrym kierunku myślisz tym bardziej że jest w czym wybierać a i jednostki napędowe - bez względu na rodzaj - to bardzo udane i trwałe konstrukcje
    zmstr84 napisał:
    coś z serii 900 - choć to sfera raczej niedostępna ze względu na małą podaż tego typu aut na rynku.

    auto niszowe. Jest tego trochę ale raczej ciężko ze sprzedażą za jakieś rozsądne pieniądze. Dobre auto jak się chcesz nim pobujać kilka lat a potem bez żalu sprzedać za psie pieniądze albo zezłomować

    Mój typ w tym czego szukasz ?
    Audi A6 Avant mod. C4 (lata `96-97) czyli ostatnie wydania

    0
  • #3 31 Sty 2014 12:06
    zmstr84
    Poziom 9  

    Piasek80 napisał:
    2. rzadko trafiające się ciekawe sztuki które poza cofniętym licznikiem można uznać za rarytas ale za takie wołają niewspółmierną kasę.


    Właśnie to mnie trapi, że ciekawe sztuki mogą nie być w zasięgu mojej gotówki i mogę nadziać się na minę.

    Piasek80 napisał:
    Audi A6 Avant mod. C4 (lata `96-97) czyli ostatnie wydania

    O widzisz o C4 nie pomyślałem, dzięki za myśl :) Zaraz zrobię rozeznanie po okolicy jak to wygląda.
    C5 mi kilka śmignęło w ofertach ale zazwyczaj 2,5tdi i do tego tiptronic czyli wolałbym losować W124 wśród sklejanek.

    0
  • #4 31 Sty 2014 12:11
    Piasek80
    Poziom 29  

    zmstr84 napisał:
    C5 mi kilka śmignęło w ofertach ale zazwyczaj 2,5tdi i do tego tiptronic

    od C5 trzymaj się z daleka !!
    Tam masz kosztowny w wymianach i stale sypiący się wielowahacz z przodu
    Silniki 2.5TDI V6 to chyba największa wtopa tego koncernu - dramat od początku do końca
    (w przeciwieństwie do 2.5TDI R5 dzieła VW które są nieśmiertelne, niezniszczalne i jeszcze mało palą. Dostępne zarówno w mod. C4 jak i Volvo 850 czy V70)

    I automatyczne skrzynie biegów... no Tip-tronic ciężko znaleźć bo to jeszcze w miarę trwale. W większości oferowane są Multitroniki które są prawdziwą skarbonką.

    1
  • #5 31 Sty 2014 19:18
    adam74m
    Poziom 11  

    Moje propozycje do przemyślenia:
    Citroen Xantia - bardzo trwałe auto, jak kupisz bezwypadkowe, to nie będzie rdzy.
    Peugot 406 - j.w.
    Fiat Albea - bardzo niedocenione a dobre.

    0
  • #6 31 Sty 2014 19:33
    Piasek80
    Poziom 29  

    adam74m napisał:
    Citroen Xantia

    kontrowersyjny wygląd i ta hydropneumatyka... zmstr84 boi się nivo a tu masz hydro na wszystkich 4 kołach
    adam74m napisał:
    Peugot 406

    potwierdzam. Zdrowe blachy bo to wszystko ocynk, dobre i trwałe silniki (benz. 1.8 i 2.0) turbodiesle, zwłaszcza HDI 2.0 8V 90 i 110KM no ale tu jednak więcej sie popsuć może i więcej kosztować będzie naprawa. Mam w rodzinie 406tkę z 90-konnym HDI. 370 tyś km od wyjazdu z salonu (w 2001r) zrobili i nadal ani myślą sprzedać bo "jest dobry, oszczędny i się nie psuje, to po co..."
    adam74m napisał:
    Fiat Albea

    z tym nie miałem do czynienia

    Ale ta 406tka faktycznie temat do przemyśleń...

    0
  • #7 31 Sty 2014 19:37
    zmstr84
    Poziom 9  

    adam74m, każde z tych aut straci połowę albo i więcej swojej wartości w przeciągu dwóch lat (a kryterium jest malutki spadek ceny, gdyż auto planuję na krótko przed zakupem czegoś droższego), a co do bezawaryjności, to bym się sprzeczał. O Xantii się nie wypowiem, bo nie mam zielonego pojęcia ale w 406 do d*** jest zawieszenie i instalacja, natomiast Albea ma szereg drobnych irytujących usterek, które pomijając spadek wartości dyskwalifikują to auto jako mój potencjalny zakup.
    Póki co najbliżej mi do porady kolegi Piasek80 odnośnie A6 C4.
    edit:
    Piasek - w rodzinie musieli trafić dobry egzemplarz. U mnie ojciec jeździ 206 od nowości i trwałość zawieszenia jest śmieszna, a wśród bliskich znajomych trzy 406-tki po przygodach z z elektryką i właśnie zawieszeniem poszły na handel szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał.

    0
  • #8 31 Sty 2014 20:28
    Piasek80
    Poziom 29  

    No to zostaje A6 C4

    0
  • #9 01 Lut 2014 18:24
    tzok
    Moderator Samochody

    zmstr84 napisał:
    Chodzi mi też o zakup auta, które nie spadnie na łeb na szyję z wartości dzisiejszej za np. dwa lata, jak to się dzieje naturalnie w większości przypadków.
    Żadne auto w tym budżecie nie spadnie "na łeb na szyję" z ceny, jedynie pozostaje kwestia łatwości dalszej jego odsprzedaży.

    zmstr84 napisał:
    Pytanie, czy takie za 7 tys. się kupi...
    ...się nie kupi.

    Jeśli Mondeo Mk.III to z benzyną 1.8.

    Padł już Fiat Albea, a myślę, że jakby poszukać to i Stilo się trafi...

    0
  • #10 02 Lut 2014 10:37
    zmstr84
    Poziom 9  

    tzok tak z ciekawości - jesteś pasjonatem Fiata prawda? :) Ja do tych aut przekonania nie mam (miałem Malucha, jeździłem sporo CC700), a jeśli miałbym już kupić kiedyś coś tej marki (pomijając rarytasy typu Ritmo, 125, 126, 127, 128, itp) to albo Grande Punto albo starą Cromę, która była dla mnie przepięknym samochodem.

    Wracając do głównego tematu - problem rozwiązał się sam. Dostałem wczoraj nieoczekiwany zastrzyk gotówki z przeznaczeniem na auto i kwota się prawie podwoiła. Teraz z wyborem problemu nie będzie. Pracuję na co dzień z używanym SUV-ami, więc zaczynam szukać jak najbardziej zadbanego Santa Fe z pierwszych lat produkcji :)

    0
  • #11 02 Lut 2014 10:47
    Piasek80
    Poziom 29  

    zmstr84 napisał:
    Santa Fe

    koniecznie z CRDI pod maską i za 2 tyg. widzimy się w dziale motoryzacja. Pozwól że zaproponuję kilka tematów:
    - pali się check, auto nie ma mocy - pomocy
    - temp. spadła poniżej zera, nie mogę uruchomić silnika - pomocy
    - jak mocniej wcisnę gaz - silnik gaśnie - pomocy
    ...

    0
  • #12 02 Lut 2014 11:46
    tzok
    Moderator Samochody

    zmstr84 napisał:
    tzok tak z ciekawości - jesteś pasjonatem Fiata prawda? :) Ja do tych aut przekonania nie mam (miałem Malucha, jeździłem sporo CC700), a jeśli miałbym już kupić kiedyś coś tej marki (pomijając rarytasy typu Ritmo, 125, 126, 127, 128, itp) to albo Grande Punto albo starą Cromę, która była dla mnie przepięknym samochodem.
    Prawda - miałem Punto mk.1, obecnie jeżdżę Grande Punto, marzy mi się Bravo ;) Nie są to może auta idealne ale za swoją cenę w/g mnie bezkonkurencyjne. Stara Croma była bardzo dobrym samochodem ale "nowa" jeszcze lepszym (Saab 9-3), który niestety wyprzedził swoje czasy - teraz takie skrzyżowanie kombi z minivanem na pewno cieszyłoby się większą popularnością.

    Kwota Ci się podwoiła, czyli masz ok 14 tys. zł... czy więc to ma być już docelowe auto? Za tą cenę kupisz w miarę "młode" Grande Punto/Punto EVO. Jak lubisz SUVy to Santa Fe albo stara Kia Sportage może być, tyle że ja tych aut "nie trawię" (ile to pali, ile kosztuje komplet opon, naprawa zawieszenia). Jeśli myślisz o szybkiej odsprzedaży z niewielką stratą to marki koreańskie chyba nie są najlepszym pomysłem.

    -1
  • #13 02 Lut 2014 12:16
    karol17
    Poziom 15  

    Proponuję Audi 80 B4 albo już zaproponowaną A6 C4 (100).

    0
  • #14 02 Lut 2014 12:18
    zmstr84
    Poziom 9  

    Piasek80 mam z tymi autami styczność codziennie i zdanie mam zgoła odmienne. Nie są to auta bezawaryjne ale jeśli zadbane i prawidłowo użytkowane, naprawdę potrafią się odwdzięczyć przyjemną jazdą. W tych samych pieniądzach kupiłbym Grand Vitarę ale to auto jest ciasne. Jednych i drugich przeszło sporo przez moje ręce i jeśli chodzi o awaryjność/bezawaryjność mogę te auta spokojnie polecać jeśli ktoś chce taniego SUV-a.
    tzok tak, to będzie docelowe auto, więc utrata wartości mnie nie przeraża. SUV (lub terenówka) będzie idealnym samochodem, więc w tym zakresie będę poszukiwał auta, a ograniczam się do tego z czym miałem styczność. Co do Sportage, nie miałem przyjemności, musiałbym popytać jak jest z tymi autami. W tych rocznikach kupiłbym także Fronterę ale to już bardziej teren niż suv, poza tym trochę przestarzała konstrukcja.

    0
  • #15 02 Lut 2014 14:33
    Piasek80
    Poziom 29  

    zmstr84 napisał:
    Nie są to auta bezawaryjne ale jeśli zadbane i prawidłowo użytkowane, naprawdę potrafią się odwdzięczyć przyjemną jazdą

    nie myl aut flotowych (branych z polskich salonów, serwisowanych i z udokumentowanym przebiegiem) z tym co jest targane z zachodu...
    tzok napisał:
    Santa Fe albo stara Kia Sportage może być, tyle że ja tych aut "nie trawię" (ile to pali, ile kosztuje komplet opon, naprawa zawieszenia). Jeśli myślisz o szybkiej odsprzedaży z niewielką stratą to marki koreańskie chyba nie są najlepszym pomysłem.

    nie sposób nie przyznać racji...

    0