Witam,
Na wstępnie nie znalazłem podobnego przypadku do mojego. Dlatego zakładam nowy post. Otóż dziś samochód pierwszy raz zawiódł.
Po otworzeniu "hand free" nie zauważyłem nic niepokojącego. Wsadziłem dzieciaka do fotelika i udałem się w zająć miejsce za kierownicą. Niestety zanim wsiadłem zauważyłem, że komputer pokładowy wyświetla komunikat "awaria hamulca elektrycznego" (lub coś podobnego). Mimo wszystko postanowiłem odpalić samochód. Wcisnąłem sprzęgło i guzik START. I wtedy na komputerze pojawił się komunikat "Usterka elektryczna lub elektroniczna". Zapaliło się kilka kontrolek po czym cały panel zgasł. Niestety do tej pory się nie załączył. Auto na ręcznym. Bagażnika nie mogę otworzyć, z pilota mogę otworzyć i zamknąć samochód (wszystkie drzwi, guzik od bagażnika nie działa). Po otwarciu/zamknięciu samochód pika 2 lub trzy razy i mruga dioda przy nawigacji (chyba immobilaiser). Odpiąłem akumulator licząc chyba na cud niestety nie nastąpił. Zauważyłem też, że w gniazdku od zapalniczki nie ma zasilania (CB nie chodzi). Do tej pory sprawdziłem tylko bezpieczniki we wnętrzu samochodu. Czas nie pozwolił się dokobać do tych w komorze silnika. Do tej pory samochód jeździł bezproblemowo i nie miał, żadnych usterek. Dodam, że jestem kupiłem go od znajomego po małym obtarciu w 2010 roku z małym przebiegiem, a w tej chwili ma przejechane 80000 km. Ostatni raz autem jeździłem w czwartek. W regionie w niedzielę i poniedziałek była gołoledź i nawet się zastanawiałem czy chce mi się go odkuwać jednak zrobiłem to w środę i przez te dwa dni samochód jeździł normalnie i nie zauważyłem, żadnych dziwnych zachowań żadnego z układów.
Może macie jakieś pomysły. Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
przemo
Na wstępnie nie znalazłem podobnego przypadku do mojego. Dlatego zakładam nowy post. Otóż dziś samochód pierwszy raz zawiódł.
Po otworzeniu "hand free" nie zauważyłem nic niepokojącego. Wsadziłem dzieciaka do fotelika i udałem się w zająć miejsce za kierownicą. Niestety zanim wsiadłem zauważyłem, że komputer pokładowy wyświetla komunikat "awaria hamulca elektrycznego" (lub coś podobnego). Mimo wszystko postanowiłem odpalić samochód. Wcisnąłem sprzęgło i guzik START. I wtedy na komputerze pojawił się komunikat "Usterka elektryczna lub elektroniczna". Zapaliło się kilka kontrolek po czym cały panel zgasł. Niestety do tej pory się nie załączył. Auto na ręcznym. Bagażnika nie mogę otworzyć, z pilota mogę otworzyć i zamknąć samochód (wszystkie drzwi, guzik od bagażnika nie działa). Po otwarciu/zamknięciu samochód pika 2 lub trzy razy i mruga dioda przy nawigacji (chyba immobilaiser). Odpiąłem akumulator licząc chyba na cud niestety nie nastąpił. Zauważyłem też, że w gniazdku od zapalniczki nie ma zasilania (CB nie chodzi). Do tej pory sprawdziłem tylko bezpieczniki we wnętrzu samochodu. Czas nie pozwolił się dokobać do tych w komorze silnika. Do tej pory samochód jeździł bezproblemowo i nie miał, żadnych usterek. Dodam, że jestem kupiłem go od znajomego po małym obtarciu w 2010 roku z małym przebiegiem, a w tej chwili ma przejechane 80000 km. Ostatni raz autem jeździłem w czwartek. W regionie w niedzielę i poniedziałek była gołoledź i nawet się zastanawiałem czy chce mi się go odkuwać jednak zrobiłem to w środę i przez te dwa dni samochód jeździł normalnie i nie zauważyłem, żadnych dziwnych zachowań żadnego z układów.
Może macie jakieś pomysły. Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
przemo