Niedawno zakupiłem immobilizer Steeli Men SM-01. Zamontowałem go w moim Fiacie Cinquecento 700 r.1994, ale pojawił się pewien problem. Otóż po przyłożeniu pastylki do czytnika powinna przestać pulsować dioda, a u mnie są tylko 2 piknięcia (w instrukcji jest napisane, że tak ma być) i nic. Ale to nie koniec problemów. A mianowicie jak przekręcam stacyjkę na pozycje ON to przekaźnik zaczyna tykać a dioda gaśnie. Jak przekręcam na START to rozrusznik działa i wyłącza się co sekundę.
Sprawdzałem miernikiem kabel żółty na wiązce od centralki i okazało się, że na nim pojawia się napięcie wtedy kiedy dioda się pali, a zanika kiedy gaśnie. Wydaje mi się, że to on powoduje szalone tykanie przekaźnika, ponieważ po odłączeniu tego kabla przekaźnik się uspokoił. Próbowałem dodać jeszcze raz te pastylki ale jak robię tak jak jest napisane w instrukcji to centralka w ogóle nie reaguje.
Podłączenie:
Czerwony, gruby, wychodzący od górnej kostki stacyjki przeciąłem i podłączyłem jego część od stacyjki do pina 87 w przekaźniku a jego część od rozrusznika do pina 87a.
Poza tym pin 86 podpiąłem do pomarańczowego kabla wychodzącego od dolnej kostki stacyjki. Zasilanie podłączyłem dorabianym kablem od akumulatora.
Bardzo proszę o pomoc.

Sprawdzałem miernikiem kabel żółty na wiązce od centralki i okazało się, że na nim pojawia się napięcie wtedy kiedy dioda się pali, a zanika kiedy gaśnie. Wydaje mi się, że to on powoduje szalone tykanie przekaźnika, ponieważ po odłączeniu tego kabla przekaźnik się uspokoił. Próbowałem dodać jeszcze raz te pastylki ale jak robię tak jak jest napisane w instrukcji to centralka w ogóle nie reaguje.
Podłączenie:
Czerwony, gruby, wychodzący od górnej kostki stacyjki przeciąłem i podłączyłem jego część od stacyjki do pina 87 w przekaźniku a jego część od rozrusznika do pina 87a.
Poza tym pin 86 podpiąłem do pomarańczowego kabla wychodzącego od dolnej kostki stacyjki. Zasilanie podłączyłem dorabianym kablem od akumulatora.
Bardzo proszę o pomoc.