Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VARTA SILVER E38 - Spływ mas czynnych płyt dodatnich, walka z gwarancją

AdiSKWW 04 Lut 2014 00:19 6777 41
  • #1 04 Lut 2014 00:19
    AdiSKWW
    Poziom 10  

    Witam,

    Chciałbym prosić o pomoc i informacje jak można walczyć ze sprzedawcą, który dostarczył akumulator i po roku użytkowania siadł...
    Kupiłem ponad rok temu nowy akumulator VARTA serii SILVER E38 -12V, 74Ah, 750A do auta ford transit 2,4TD.
    Stary FABRYCZNY - nie miał już "mocy" w pierwsze dni z temp. poniżej zera.

    Nowy akumulator sprawował się dobrze przez cały rok i jak przyszły pierwsze zimowe dni zaczął ciężko kręcić. Po kilku dniach nie szło uruchomić silnika.

    Zareklamowałem u sprzedawcy bez problemowo - wyślemy do producenta nie ma problemu. Po 3 tygodniach otrzymuje informację - autoryzowany dealer "JENOX" napisał : " stwierdzono spływ mas czynnych płyt dodatnich (przedwczesne zużycie w wyniku systematycznego przeciążenia)- brak wady fabrycznej, reklamację oddalono. "
    Akumulator przywiózł kurier, któremu należało zapłacić za transport.

    Auto sprawdziliśmy - napięcie ładowania na wolnych obrotach 14,13V - 14,16V przy obrotach 3,5tyś -4tyś - max 14,29V przy włączonych światłach i nagrzewnicy.

    Dodam, że akumulator kupiłem w "dobrej" cenie na allegro z fakturą vat.
    Elektryk samochodowy stwierdził- standardowy zapis aby nie uznać gwarancji.

    Proszę o pomoc? Czy faktycznie sprzedawcy naciągają i sprzedają trefne aku? czy możliwe, że samochód powoduje zniszczenie aku skoro napięcia są ok? Autem jest jeżdżone średnio 4dni w tygodniu po 100km.
    Czy można walczyć ze sprzedawcą? jak nowy aku tej klasy mógł paść?

    0 29
  • #2 04 Lut 2014 10:43
    kryststgpom
    Poziom 25  

    AdiSKWW napisał:
    " stwierdzono spływ mas czynnych płyt dodatnich (przedwczesne zużycie w wyniku systematycznego przeciążenia)


    Systematyczne przeciążenie - ciekawe stwierdzenie, domagaj się wyjaśnienia co to jest systematyczne przeciążenie. Czyli wychodzi na to, że to przeciążenie prądowe, czyli systematycznie pobierałeś z akumulatora prąd większy niż znamionowy, w tym przypadku rozruchowy, co jest niemożliwe, bo wtedy następowałoby głębokie rozładowanie akumulatora i przy niedoładowaniu nastąpiłby opad masy czynnej z płyty ujemnej.

    0
  • #3 04 Lut 2014 15:25
    tomek2469
    Poziom 11  

    Gratuluje pomysłu kupowania akumulatora na allegro.

    Kupuje się w sklepie,

    Nie wolno przewozić akumulatora firmą kurierskim, był nawet reportaż w auto swiecie,

    Jak będziesz chciał nadać "legalnie" akumulator musi być na euro palecie, i oznakowany jako produkt niebezpieczny. i wtedy nikt nie będzie nim rzucał- tu szukaj przyczyny

    0
  • #4 04 Lut 2014 16:03
    kryststgpom
    Poziom 25  

    tomek2469 napisał:
    Gratuluje pomysłu kupowania akumulatora na allegro.

    Kupuje się w sklepie,

    Nie wolno przewozić akumulatora firmą kurierskim, był nawet reportaż w auto swiecie,

    Jak będziesz chciał nadać "legalnie" akumulator musi być na euro palecie, i oznakowany jako produkt niebezpieczny. i wtedy nikt nie będzie nim rzucał- tu szukaj przyczyny


    Nie wolno, a do sklepu trafiają pewnie samolotem.
    Jak widzisz tutaj jest problem nie uznanej gwarancji, co nie ma nic wspólnego z miejscem zakupu.

    Sam kupuję na Allegro aku sobie i znajomym i nie ma żadnego problemu, jest taniej i z dostawą do domu, nie musisz zwracać starego, bo sprzedaż wysyłkowa.
    Kupując aku musisz jedynie zwrócić uwagę czy będziesz go mógł oddać do reklamacji w każdym punkcie autoryzowanym, czy tylko u sprzedającego na Allegro.

    Nie będę tu pisał kto, bo to reklama, ale jest na Allegro sprzedawca, który sprzedaje tylko akumulatory ma kilka tysięcy pozytywnych komentarzy i tylko 3 negatywne, więc oceń sam jak wygląda kupowanie na Allegro.

    Z zakupami przez internet jesteś 10 lat do tyłu, ciekawe czego jeszcze nie kupujesz na Allegro.

    1
  • #5 04 Lut 2014 19:30
    tomek2469
    Poziom 11  

    Ludzie myslą , ze jak mają gwarancją to mają 100% uznane.

    Gwarancja dotyczy wad materiałowych lub produkcyjnych,
    Zawsze można wziąsc rzeczoznawce ( najlepiej biegłego sądowego) i dochodzić swoich praw w sądzie

    0
  • #6 04 Lut 2014 19:50
    AdiSKWW
    Poziom 10  

    koledze tomek2469 podziękujemy - bez komentarza.

    Zgłaszając reklamację - sprzedawca akumulatora sam przysłał kuriera i sam odesłał akumulator kurierem do odbiorcy - który opłacił jego powrót do domu.

    Co do kupowania na allegro - dziękuje koledze kryststgpom za poprawne argumenty do których się przychylam.

    Chodzi o problem techniczny jak i co ciekawe standardową procedurę oddalenia reklamacji z powodu "przeciążenia" ? - skoro auto jest sprawdzone i uczciwie było i jest z samochodem OK - to dla mnie winę ma akumulator!

    Dodam informację: akumulator kupiony był w grudniu 2012 i miał oznaczenie z kropką niebieską! (VARTA) - po czasie doczytałem, że oznaczenia kolorami powtarzają się co 4 lata więc moje przypuszczenie jest takie, że otrzymałem tak naprawdę 4letni aku a nie wyprodukowany w 2012 skoro po roku siadł, nie trzyma pojemności i nadal wygląda jak z półki zdjęty.

    Gdyby ktoś w tej sytuacji usłyszał od elektromechanika samochodowego - " panie ? jaki spływ mas czynnych? - tak piszą aby nie uznać reklamacji " - to każdy poczułby się oszukany!
    Dlatego też szukam informacji jak z tym tematem powalczyć?

    0
  • #7 04 Lut 2014 19:58
    andrzej20001
    Poziom 42  

    No walcz ale za te 300 zł nerwów i czasu szkoda. Możesz ich raczej w pompę cmoknąć. Temat cięzki do walki. Porządne AGM-y np. Varta lubOptimaREDTop dlatego kosztują 700 że nie padają. A era aku trzymajacego 10 lat to juz historia do opowiadania dla dzieci i wnuków.teraz jest ekonomia i liczy sie zbyt.

    0
  • #8 04 Lut 2014 20:10
    majsster
    Poziom 22  

    miałeś chociaż przykręcony ten akumulator ? jak latał luźno to nie dziwota że padł.

    0
  • #9 04 Lut 2014 20:54
    kryststgpom
    Poziom 25  

    majsster napisał:
    miałeś chociaż przykręcony ten akumulator ? jak latał luźno to nie dziwota że padł.


    Jakby opad masy czynnej nastąpił z powodu wstrząsów, czyli nieprawidłowego zamocowania, to byłoby to opisane w protokole reklamacyjnym. Producenci potrafią rozróżnić czy przyczyną były siły mechaniczne, czyli wstrząsy, czy nieprawidłowe zmiany elektrochemiczne.
    Zastanawia mnie jednak, co to jest to systematyczne przeciążenie, bo na "chłopski" rozum w aucie możesz mieć albo niedoładowany albo przeładowany akumulator.

    Może niech się wypowie ktoś, kto ma styczność z tą dziedziną na co dzień i będzie wiedział o co chodziło producentowi.

    0
  • #10 04 Lut 2014 21:27
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Jeżeli akumulator był zalecany do tego auta to o przeciążeniu nie może być mowy. Oczywiście zakładając, że masz sprawny rozrusznik i świece żarowe. Przy niesprawności świec czas rozruchu znacznie wydłuży się i to mogą kwestionować.

    0
  • #11 04 Lut 2014 21:46
    vodiczka
    Poziom 43  

    AdiSKWW napisał:
    Gdyby ktoś w tej sytuacji usłyszał od elektromechanika samochodowego - " panie ? jaki spływ mas czynnych? - tak piszą aby nie uznać reklamacji " - to każdy poczułby się oszukany!
    Dlatego też szukam informacji jak z tym tematem powalczyć?
    Tylko własny rzeczoznawca i pozew sądowy, może wystarczy wysłanie producentowi opinii rzeczoznawcy i postraszenie sądem.

    0
  • #12 05 Lut 2014 00:13
    AdiSKWW
    Poziom 10  

    Akumulator oryginalnie jest mocowany pod siedzeniem kierowcy! w przeznaczonej do tego komorze! tak więc nie ma bezpośredniego kontaktu z komorą silnika i nie jest narażony na "latanie " w czasie jazdy. Samochód jest oczkiem w głowie i każdemu życzę utrzymania auta w tak wzorowym stanie. Nie kupowałem wcześniej byle jakiego aku i temat mocno był zwietrzony przed wyborem właśnie żeby nie kupić bubla.

    Napięcia były mierzone na stykach akumulatora i podałem je na początku postu.
    Zakładam, że jeżeli napięcia są OK to wykluczałbym zatem ewentualny wpływ świecy na ładowanie akumulatora...?
    Aktualnie na kolejnym nowym akumulatorze, który byliśmy sytuacją zmuszeni kupić auto odpala na dotyk! a zatem wykluczam nie sprawną świecę.
    Jeżeli chodzi o rozrusznik czy alternator nie mam dodatkowej wiedzy, która pozwoliłaby mnie przekonać w 100% że są w 100% sprawne - w stacji diagnostycznej elektryk samochodowy latał z miernikiem, włączał, odpalał mierzył i jednoznacznie odparł, że auto pod kątem elektrycznym, ładowania jest pewne i że historia z aku to stała śpiewka nieuczciwego sprzedawcy i jego partnera do wystawiania opinii podważających reklamacje.

    Chodzi o techniczny powód, wytłumaczenie jak kolega kryststgpom pokierował, osoby które miały identyczną sytuację, osoby które zajmują się aku nacodzień i mogą technicznie wytłumaczyć opinię autoryzowanej stacji sprawdzania aku

    0
  • #13 05 Lut 2014 10:59
    vodiczka
    Poziom 43  

    AdiSKWW napisał:
    i mogą technicznie wytłumaczyć opinię autoryzowanej stacji sprawdzania aku

    Wytłumaczenie nie poprawi twojej sytuacji w sporze z przedawcą. Musisz mieć inną ekspertyzę, która podważy prawidłowość tamtej. W świetle orzeczeń sadowych żądanie przez sprzedawcę/producenta sporządzenia opinii wyłącznie w autoryzowanym serwisie producenta jest niedopuszczalne.

    Fragment decyzji Prezesa UOKiK którą producent zaskarżył przed sadem i sprawę przegrał:
    "polegające na utrudnianiu konsumentom realizacji uprawnień z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2002 r. Nr 141, poz. 1176 ze zm.) poprzez żądanie wykazania przez konsumenta – składającego reklamację dotyczącą niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową po upływie 6 miesięcy od daty wydania towaru (telefonu komórkowego GSM) – iż niezgodność towaru z umową istniała w chwili jego wydania poprzez przedstawienie ekspertyzy wykonanej na koszt konsumenta w autoryzowanym centrum serwisowym danego producenta towaru, co jest działaniem bezprawnym, stanowiąc nieuczciwą praktykę rynkową"


    Dodano po 7 [minuty]:

    AdiSKWW napisał:
    Zareklamowałem u sprzedawcy bez problemowo - wyślemy do producenta nie ma problemu

    Jedno WAŻNE pytanie - reklamowałeś niezgodność towaru z umową czy z tytułu gwarancji?

    0
  • #14 05 Lut 2014 11:12
    0__0
    Poziom 30  

    Jeśli to stwierdził "autoryzowany dealer JENOX" to niestety nic dziwnego jak ktoś handluje szajsem czyli akumulatorami Jenox to uczciwy nie może być bo szybko by zbankrutował .Ale że varta wybrała taką firmę do obsługi reklamacji? Może napisz bezpośrednio do Varty bo istnieje możliwość że ten aku nigdy do nich nie dotarł a nawet taka że już dawno nie ma gwarancji producenta a odrzucenie gwarancji to inicjatywa sprzedawcy który nie mając gwarancji producenta musiałby pokryć kosz nowego akumulatora z własnej kieszeni.

    0
  • #15 05 Lut 2014 11:28
    vodiczka
    Poziom 43  

    0__0 napisał:
    a nawet taka że już dawno nie ma gwarancji producenta a odrzucenie gwarancji to inicjatywa sprzedawcy.
    Nie można odrzucić czegoś czego nie ma. :D

    0__0 napisał:
    który nie mając gwarancji producenta musiałby pokryć kosz nowego akumulatora z własnej kieszeni.
    W przypadku gdy klient reklamuje towar, prawo daje mu wybór pomiędzy roszczeniami wobec producenta (gwarancja) lub sprzedawcy (niezgodność towaru z umową)
    Nie ma automatycznego przeniesienia odpowiedzialności na sprzedawcę w razie wygaśnięcia gwarancji.
    Klient składając reklamację musi jednoznacznie określić do kogo ją składa.

    0
  • #16 05 Lut 2014 23:03
    AdiSKWW
    Poziom 10  

    Reklamację złożyłem w kierunku GWARANCJI - czyli sprzedawca przekazał ją dalej do "producenta"- choć dla mnie producent to laboratorium VARTA a nie autoryzowany "JENOX".

    Skoro na aku jest 2 lata gwarancji ( towar wadliwie pracuje po roku) -to mając na uwadze wówczas taka możliwość reklamacja została rozpatrzona w ramach gwarancji producenta.

    Czy teraz już mi nie przysługuje prawo do roszczeń wobec sprzedawcy? po rozpatrzeniu niby gwarancji u producenta?

    0
  • #17 05 Lut 2014 23:13
    LoLek85
    Poziom 28  

    Pewny w ogóle jesteś że odpowiedz jest od producenta?
    Sprawdź sobie datę produkcji akumulatora, może być stary albo jakiś 2 klasy a sprzedawca mógł sam "rozpatrzyć" reklamację. Ja na Twoim miejscu to najpierw bym zadzwonił do JENOXa a zapytał czy oni w ogóle wiedza o sprawie.

    Wiem że to najczarniejszy scenariusz, ale dzisiaj nikomu nie można wierzyć, a aukcje internetowe się dobrze do różnych przekrętów nadają.

    0
  • #19 06 Lut 2014 10:45
    vodiczka
    Poziom 43  

    AdiSKWW napisał:
    Czy teraz już mi nie przysługuje prawo do roszczeń wobec sprzedawcy? po rozpatrzeniu niby gwarancji u producenta?
    Jeżeli od złożenia reklamacji z tytułu gwarancji upłynęły już 2 miesiące, sprzedawca wykręci się sianem bo aby zgłosić niezgodność towaru z umową trzeba to zrobić w nieprzekraczalnym terminie 2 m-cy od zauważenia usterki. Jeżeli nie upłynęły, możesz wystąpić z roszczeniami do sprzedawcy ale ponieważ minęło 6 m-cy od dnia sprzedaży to Ty musisz udowodnić że akumulator był wadliwy w momencie sprzedaży czyli nowa ekspertyza konieczna.
    Gdybyś najpierw skierował reklamację do sprzedawcy byłbyś teoretycznie w komfortowej sytuacji:
    AdiSKWW napisał:
    Po 3 tygodniach otrzymuje informację - autoryzowany dealer "JENOX" napisał...
    Sprzedawca jest zobowiązany w nieprzekraczalnym terminie 14 dni poinformować klienta czy reklamację uznaje czy odrzuca. Niedotrzymanie terminu jest równoznaczne z uznaniem reklamacji.

    2
  • #20 06 Lut 2014 14:17
    tomek2469
    Poziom 11  

    AdiSKWW napisał:
    Po 3 tygodniach otrzymuje informację - autoryzowany dealer "JENOX" napisał...
    Sprzedawca jest zobowiązany w nieprzekraczalnym terminie 14 dni poinformować klienta czy reklamację uznaje czy odrzuca. Niedotrzymanie terminu jest równoznaczne z uznaniem reklamacji.[/quote]

    Dotyczy ustawy konsumenckiej - rzeczy kupionej na paragon , nie na fakture Vat.

    Punkt 1 Ustawy konsumenckiej

    1
  • #21 06 Lut 2014 16:00
    vodiczka
    Poziom 43  

    tomek2469 napisał:
    Dotyczy ustawy konsumenckiej - rzeczy kupionej na paragon , nie na fakture Vat.

    Nieprawda, dotyczy rzeczy kupionej przez osobę fizyczną a nie na firmę. Osoba fizyczna też może otrzymać fakturę VAT i w niczym nie narusza to jej uprawnień.

    0
  • #22 06 Lut 2014 22:17
    AdiSKWW
    Poziom 10  

    Niestety akumulator był kupowany do samochodu ciężarowego wpisanego do użytku działalności gospodarczej a więc był kupowany na fakturę VAT.

    Dziś w sklepie w akumulatorami jeden z fachowców wytłumaczył kwestię " systematycznego przeciążania " - jeżeli w stanie spoczynku auto stoi w garażu i jest jakiś mały odbiornik typu żarówka 10W która pobiera z aku zasilanie to rozładowuje akumulator "systematycznie" - i wówczas przy każdym uruchomieniu i użytkowaniu auto dużym prądem go doładowuje. Ten fakt systematycznie niszczy płyty akumulatora.

    Niestety "ukrytego" odbiornika nie znalazłem...

    0
  • #23 06 Lut 2014 22:30
    vodiczka
    Poziom 43  

    AdiSKWW napisał:
    jeden z fachowców wytłumaczył kwestię " systematycznego przeciążania

    Mętnie tłumaczyl, w opisanej przez niego sytuacji powodem byłoby nie "systematyczne przeciążenie" a "systematyczne rozładowywanie akumulatora poniżej 12V a w konsekwencji systematyczne ładowanie zbyt dużym prądem po każdym uruchomieniu silnika"
    Poza tym jak się ma chwilowy prąd ładowania na poziomie 30-40A (jego wartość szybko spada w czasie) do prądu rozruchu na poziomie 300-400A.
    Do "systematycznego przeciążenia" można zaliczyć powtarzający się zbyt długi rozruch spowodowany niskimi temperaturami czy złym stanem układu zapłonowego.

    0
  • #24 11 Lut 2015 21:12
    skx81
    Poziom 2  

    Witam wszystkim, jestem tu bo mam taki sam problem od kilkunastu dni, a mianowicie kupiłem akumulator na alledrogo i po roku i 3 miesiącach użytkowania, normalnego użytkowania, czyli ładowanie w aucie jak w nowym itp, akumulator odmawia posłuszeństwa a mianowicie dojeżdzam do pracy rano i wracam wieczorem od poniedz. do soboty wszystko prawie ok, auto stoi całą niedzielę niejeżdzone i w poniedziałek nie zapali za chiny, to już 3 tydzień tak mam i 3 poniedziałek co jest grane? W kocu poszłem do gościa który sprzedaje akumulatory w normalnym sklepie i zrobił mi testerem test akumulatora i co się okazuje, że zamiast mieć 610 A ma 444 A i tylko 70% skuteczności czyli do d...y, będę go reklamował bo przecież to nie moja wina do jasnej cholery, w sklepie powiedział mi koleś że na alledrogo nie mówi że wszystkie ale duża ilość akumulatorów to starocie w nowych obudowach i chyba ma rację, tylko jak mam pytanie czy ktoś wie jak znależć jakiś autoryzowany serwis Varty w Lublinie ? Pytam wójka google i on nie wie nic nie wyszukuje pomóźcie jeśli ktoś wie, pozdrawiam. :|

    1
  • #25 12 Lut 2015 09:34
    vodiczka
    Poziom 43  

    skx81 napisał:
    że zamiast mieć 610 A ma 444 A i tylko 70% skuteczności czyli do d...y,

    Kolego 70% to całkiem nieźle. rozrusznik powinien zakręcić. Jesteś pewien że "prąd nie ucieka"? Jakie auto, diesel czy benzyna?

    0
  • #26 12 Lut 2015 10:42
    skx81
    Poziom 2  

    ale co z tego ze ma 70 % jak prądu rozruchowego jest 444 A a powinno być ok 610 A, auto diesel 2.0

    0
  • #28 14 Gru 2016 17:39
    Fidelis
    Poziom 16  

    tomek2469 napisał:
    Ludzie myslą , ze jak mają gwarancją to mają 100% uznane.


    Bo i tak być powinno, jeśli są zachowane warunki gwarancji sprecyzowane przez gwaranta. A że warunki obecnie są tak pisane, że klient zawsze obrywa, to inna sprawa. Ciekawe ilu klientów czyta warunki gwarancji przed zakupem... ?

    andrzej20001 napisał:
    No walcz ale za te 300 zł nerwów i czasu szkoda.

    To zależy czyjego czasu i jak kto wycenia swoje nerwy, jeśli je ma.
    Na takie stwierdzenie czeka tylko sprzedawca.
    Konsument ma dużo prościej, ale i przedsiębiorcę chroni prawo (art. 556 K.c.)
    Zatem normy już są i wystarczy z nich korzystać, nie bać się sądów, rokowań i ewentualnej ugody a nie zasłaniać się "szkodą czasu" czy "nerwami", kiedy faktycznie powodem jest brak wiedzy prawnej. O czym sprzedawca, który "dokładnie tam" ma klienta, doskonale wie.


    W przypadku pozytywnej opinii elektryka co do stanu obwodu ładowania sprawę kierować do sądu + załączyć opinię (wynik przeglądu). Pozwany sprzedawca wystawiający w ilości przemysłowej takie uzasadnienia "na odp...ol" będzie miał okazję bronić się i uzasadnić to osobliwe "stwierdzenie spływ mas czynnych płyt dodatnich (przedwczesne zużycie w wyniku systematycznego przeciążenia". Dużo bym dał, aby zobaczyć jak w szczególności argumentuje i udowodni to "systematyczne przeciążenie" w aucie, którego na oczy nie widział. I tyle.

    vodiczka napisał:
    Tylko własny rzeczoznawca i pozew sądowy, może wystarczy wysłanie producentowi opinii rzeczoznawcy i postraszenie sądem.


    Niekoniecznie WŁASNY. Sąd jak będzie miał wątpliwości, to i tak powoła swojego biegłego. Jeśli pozwany nie udowodni swojego ciągu przyczynowo skutkowego owocującego uszkodzeniem aku, to przegra. A nie udowodni (jeśli faktycznie w aucie w obwodzie ładowania i zasilania nie ma usterki), bo przytoczono opinia to tylko widzimisię sprzedawcy, gdzie po przeciwnej stronie stoi prawdziwy klient z prawdziwym walniętym akumulatorem (vide art. 556 K.c.).

    Ei incumbit probatio, qui dicit, non ei, qui negat. – ciężar dowodowy (onus probandi) spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym kto zaprzecza

    AdiSKWW napisał:
    Dziś w sklepie w akumulatorami jeden z fachowców wytłumaczył kwestię " systematycznego przeciążania " - jeżeli w stanie spoczynku auto stoi w garażu i jest jakiś mały odbiornik typu żarówka 10W która pobiera z aku zasilanie to rozładowuje akumulator "systematycznie" - i wówczas przy każdym uruchomieniu i użytkowaniu auto dużym prądem go doładowuje. Ten fakt systematycznie niszczy płyty akumulatora.


    To niech tę zapaloną żarówkę teraz UDOWODNI.
    Poza tym zapewniam, że Sąd nie z takimi idiotycznymi wymówkami jest "otrzaskany".
    Co nie znaczy, że sytuacje na pozór nieprawdopodobnie nie zachodzą. A skoro sprzedawca twierdzi, że tak było, to... "wystarczy" to udowodnić.

    Sprawa trochę stara, ale absolutnie nie straciła na znaczeniu. Zdaje się, że nawet wręcz przeciwnie.

    GŁOWA DO GÓRY WSZYSTKIM WROBIONYM W "opad masy" ! Poda warunkiem, że mają sprawną elektrykę auta - od tego zacząć i to zweryfikować. A potem, nie bać się - ognia ! a nie przejmować się, że ktoś każe nam odwaloną reklamacją i kilkoma mądrymi tajemniczo brzmiącymi farmazonami udowodnić, że nie jesteśmy wielbłądami :-)

    ODRADZAM STRASZENIE SĄDAMI... bo to dziecinada. Zalecam słowa zmieniać w czyny i KONKRETNIE DZIAŁAĆ: badanie elektryka po odrzuconej reklamacji ---> spisana opinia + FV/paragon ---> pozew (patrz "postępowanie uproszczone").

    0
  • #29 14 Gru 2016 19:57
    Megawe
    Poziom 29  

    Czy w tym akumulatorze są korki ?
    Czy elektrolit jest przeźroczysty w każdej celi ?
    Czy auto miało jakąś awarię i było na warsztacie ?
    Mechanicy wolą na rozruszniku wjeżdżać na warsztat niż szukać chętnych do wpychania.

    0
  • #30 14 Gru 2016 20:17
    Fidelis
    Poziom 16  

    Megawe napisał:
    na rozruszniku wjeżdżać na warsztat


    A co to takiego ?

    0
  Szukaj w 5mln produktów