Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chce kupić samochód do 20 - 25 tys. Potrzebuję rady jaki kupić.

xKamil87 05 Lut 2014 12:41 30216 23
  • #1 05 Lut 2014 12:41
    xKamil87
    Poziom 6  

    Witam,

    Od pewnego czasu szukam samochodu do kupienia (20 -25 tys), a dokładnie rozglądam się za różnymi marakami i modelami pytając znajomych o to jaki kupić jeden zaprzecza drugiemu przez co mam już niezły mętlik w głowie.

    Po przejrzeniu różnych forów i zestawień samodzielnie wytypowałem następujące marki i modele:

    1) Audi A3 1,9 TDI
    2) Volkswagen Golf V 1,9 TDI
    3) Fiat Bravo po 2008r. 1,6 lub 1,9 MultiJet
    4) Ford Focus Mk2 1,6 TDcI
    5) Renault Clio III 1,5 TDcI

    Tradycyjnie jak każdy poszukuję w miarę pewnego auta i niedrogiego w eksploatacji i naprawie, żebym po zakupie nie siedział u mechanika dłużej niż w garażu.

    Rocznie przejeżdżam ok 20 do 25 tys. km. Normalny dystans do pracy to ok 16 km w jedną stronę.

    1 23
  • #2 05 Lut 2014 13:08
    bartuchna31
    Poziom 8  

    polecam diesel bo bardzo mało pali i jest bez awaryjny
    polecam opla astra 2
    http://tablica.pl/oferta/opel-astra-w-super-stanie-bezwypadkowa-CID5-ID448tJ.html#6f0840adb5

    Dodano po 1 [minuty]:

    nie kupuj clio audi fiata i forda bo sa drogie w utrzymaniu.

    Bartek

    Dodano po 1 [minuty]:

    te silniki w oplu sa bardzo dobre ekonomiczne nie wymaga jakich kolwiek napraw i pali na 100km 4,5-5litra bardzo mało

    -4
  • #3 05 Lut 2014 14:26
    miszarus
    Poziom 15  

    Ja proponuję Fiata Bravo z silnikiem 1.9 JTD.
    Bardzo dobra maszyna, z dobrym rocznikiem, nie musisz dopłacać za to, że kupisz VW czy Audi.
    Fiaty wbrew temu co większość mówi są na prawdę solidnymi maszynami, a kupić można świetny egzemplarz, lepiej wyposażony i wykonany za mniejsze pieniądze niż konkurencja.

    Pozdrawiam.

    0
  • #4 05 Lut 2014 15:39
    xKamil87
    Poziom 6  

    Właśnie tak słyszałem, że te samochody pomimo ogólnej opinii o Fiatach są całkiem niezłymi autami, dodatkowo część osób chwaliło 1,6 MultiJet 120 KM, że to bardzo dobry motor w tych samochodach.

    Jedno, co mnie martwi, to ogólne problemy z dieslami, czyli dwumas, filtr cząstek i inne naprawy droższe niż w benzyniakach.

    1
  • #5 05 Lut 2014 22:44
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Jak już diesel to z silnikiem fiata , czyli fiaty i ople .Choć ople maja tragiczną klimatyzację, chłodnice padaja jak muchy.
    Kol. Bartuchna , miało być za 20-25 , a nie za 9 tys...
    Im młodsze auto tym gorzej z dieslami. Kup benzynę kompakta z silnikiem 1,4 około 100KM i spali Ci 1 litr wiecej niz diesel na 100km. Pozornie drożej jakieś 1000zł na 20kkm, ale zaraz oddasz to w eksploatacji diesla ( rozrząd, częstsza wymiana akumulatora, dodatki do paliwa. itd) nie mówiąc o pierwszej awarii ( EGR, turbo, dwumas, świece żarowe wtryski pompy) czy kłopotami z rozruchem przy -20st.C. Benzynę kupisz młodszy rocznik i mniej zjeżdżoną.

    2
  • #6 06 Lut 2014 22:57
    tzok
    Moderator Samochody

    Jeśli już Bravo z 1.6 MultiJet to raczej wersja 105KM bez DPF - mniej wysilony silnik, a moc zupełnie wystarczająca do tego auta. Mój głos na Bravo 1,6 na drugim miejscu Focus (ale raczej z silnikiem benzynowym i bez LPG).

    -1
  • #7 07 Lut 2014 01:14
    girafek
    Poziom 7  

    Ja do tego zestawienia dodałbym Kia Ceed 1,6 CRDI w wersji bez DPF i na łańcuchu rozrządu. Silniki raczej bezawaryjne. Gwarancja 7 lat powodowała, że większość z nich przez 7 lat była serwisowana w ASO. Autko pali jakieś 5 litrów ON.
    Lub też drugie auto toyota corolla lub auris z silnikiem 1,4 D-4D również na łańcuszku rozrządu i bez DPF. Trochę droższe od powyższych, ale za to przy sprzedaży też więcej dostaniesz :) Silniki i ogólnie auta bezawaryjne.

    A z tych które ty wymieniłeś to już A3 chyba bym wybrał. Najłatwiejszy dostęp do ewentualnych części. Nieduże spalanie. Nie kupuj tego z silnikiem 130PS, bo jest później drogi w utrzymaniu (sam rozrząd to koszt około 800-1000 zł z wymianą).

    1
  • #8 07 Lut 2014 20:58
    xKamil87
    Poziom 6  

    Wielkie dzięki za zainteresowanie tematem każda rada jest dla mnie bardzo cenna.

    0
  • #9 07 Lut 2014 23:05
    snoby2
    Poziom 15  

    Ja z tego zestawienia bym wybrał audi a3, wygodne, mocny silnik, oraz polecam golfa V tylko w 1.9TDI.

    1
  • #12 09 Lut 2014 09:21
    snoby2
    Poziom 15  

    Jeden przypadek nie eliminuje auta.

    0
  • #13 09 Lut 2014 11:45
    tzok
    Moderator Samochody

    To nie jest jeden przypadek niestety... to jest typowa usterka tego silnika występująca często przy przebiegu znacznie poniżej 200 tys. km.

    0
  • #14 09 Lut 2014 12:24
    snoby2
    Poziom 15  

    Teraz nie ma idealnego silnika który się nie psuje, bo kaZdy silnik sie psuje jeden mniej drugi więcej...

    0
  • #15 09 Lut 2014 12:41
    kotperski
    Poziom 9  

    Z powyższej listy godny uwagi jest Fiat Bravo. Lepiej z silnikiem 1.9 JTD niż z 1.6. Optymalnie w wersji 90 lub 120 KM (ośmiozaworowe, sprawdzone silniki, bez słabych punktów). Jeśli się uprzesz na 1.6, także nie ma powodu by odradzać. Ogólnie zarówno w benzyniakach, jak i dieslach najpierw są silniki Fiata, potem dlugo, długo nic, potem reszta.

    Focus lub Clio również można rozważyć. W przypadku Focusa i TDCI trzeba sprawdzić, czy osprzęt jest od Denso, czy od Boscha. Jeśli Denso, zrezygnuj z Focusa. Piszę o tym, bo nie pamiętam co tam w Focusach siedziało. Clio jest OK, a w 1.5 dCi trzeba tylko wymieniać olej nie co 30 tysięcy km, a co 10-15, wtedy raczej nie będzie robił problemów.

    Od Audi i Golfa trzymaj się z daleka. Nie wierz w opowieści o niezniszczalnych 1.9 TDI, bo one był dobre, ale w latach 90-tych. Ostatnie serie tych silników są tak beznadziejne, że trudno wskazać w całej historii motoryzacji jakikolwiek silnik gorszy od 1.9 TDI BXE/BLS - a taki na 99% znajdziesz w nowszych rocznikach A3 oraz Golfa.

    0
  • #17 18 Lut 2014 08:55
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Bartuchna i pewnie to twoje ogłoszenie :D.

    Generalnie jeśli upierasz się na diesla ,, nowej generacji,, przygotuj się na niespodziewane wydatki, niezależnie od marki, z daleka omijaj układ wtryskowy delphi (niemal wszystkie renault 1,5dci)i kupuj auto sprowadzone które było lekko uszkodzone i ma potwierdzony mały przebieg poniżej 100tyś wiem że to bajka ale są takie auta niestety trudno je znaleźć, bo trzeba nieć np kumpla który takie ściągnie, wtedy jest szansa że pojeździsz, a ta cała legenda o niezawodnych dieslach to już jest dawno nieaktualna, średnie życie małego diesla common rail jest teraz 200tyś, oczywiście zależy jak kto jeździ ale wydatki i tak będą.

    Osobiście do tak małego auta wybrał bym tylko i wyłącznie benzynę bo nie widzę sensu diesla w małych autach młode roczniki wszystkie mają filtry cząstek więc jeśli jeździsz krótkie odcinki to pożegnaj się z dieslem , eksploatacja diesla w małym aucie nie jest tańsza, a komfort jazdy dużo lepszy w benzynie i co najważniejsze nie musisz ciągle w mieście wajchować biegami.
    Acha wystrzegaj się też benzyny z bezpośrednim wtryskiem np.TSI która chyba niema żadnych zalet.
    Masz sporo środków $ to coś znajdziesz, bierz takie auto którym ci się dobrze jeździ, ja mam Espace iv i teraz jestem bardzo wybredny i wszystkie auta przyrównuję do niego, ostatnio siadłem w Octavię II potem Volvo XC90 i szybko wysiadłem z pogardą :D, no może częściowo dla tego że jestem troszkę większy :D
    Jeśli chodzi o korozję to najpierw zeżre forda a na końcu renault :D.

    0
  • #18 18 Lut 2014 10:00
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Diesel poniżej 100 tysięcy przebiegu to taki maksymalnie czteroletni, a i to wątpliwe. Jakiego czteroletniego diesla można kupić za 25 tysięcy?

    0
  • #19 18 Lut 2014 11:14
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    xKamil87 napisał:
    Tradycyjnie jak każdy poszukuję w miarę pewnego auta i niedrogiego w eksploatacji i naprawie, żebym po zakupie nie siedział u mechanika dłużej niż w garażu.

    Rocznie przejeżdżam ok 20 do 25 tys. km. Normalny dystans do pracy to ok 16 km w jedną stronę.

    Zdecydowanie ( w klasie kompakt) szukałbym auta z nowoczesnym silnikiem benzynowym 1,4-1,6 na zmmiennych fazach rozrządu , moc 110-125KM. Spalanie takiego auta oscyluje od 6-8 litrów benzyny. Koszty normalnej eksploatacji są conajmniej 2x nizsze niż diesla, a kupisz auto młodsze i z wiarygodnym przebiegiem. Ja przy poszukiwaniu auta od razu odrzucam marki OOOO i VW, bo przepłacasz 30% za znaczek i fałszywą opinie sprzed 15 lat.

    0
  • #21 18 Lut 2014 16:23
    tzok
    Moderator Samochody

    ...a ja się dalej trzymam swojego zdania - tylko krajowe, poleasingowe (najlepiej bezpośrednio z firmy) i nie bać się przebiegu rzędu 250+ tys. km.

    SAWEK101 napisał:
    Osobiście do tak małego auta wybrał bym tylko i wyłącznie benzynę bo nie widzę sensu diesla w małych autach młode roczniki wszystkie mają filtry cząstek więc jeśli jeździsz krótkie odcinki to pożegnaj się z dieslem , eksploatacja diesla w małym aucie nie jest tańsza, a komfort jazdy dużo lepszy w benzynie i co najważniejsze nie musisz ciągle w mieście wajchować biegami.
    Dla mnie Astra, Bravo czy Octavia to już całkiem duże auta (nie rozumiem ludzi, którzy kupują większe i sami nimi jeżdżą wożąc powietrze)... małe auta z dieslem bez DPF to np. Panda, Punto IIFL, Grande Punto do 2008 z 1.3 MultiJet. Na trasie schodzą poniżej 4,5l/100km i na pewno komfort większy niż benzyna 1.1 czy 1.2, więc jak ktoś dużo jeździ to warto rozważyć.

    0
  • #22 18 Lut 2014 19:13
    my41s
    Poziom 32  

    tzok napisał:
    ...a ja się dalej trzymam swojego zdania - tylko krajowe, poleasingowe (najlepiej bezpośrednio z firmy) i nie bać się przebiegu rzędu 250+ tys. km.

    Jestem tego samego zdania.

    tzok napisał:
    nie rozumiem ludzi, którzy kupują większe i sami nimi jeżdżą wożąc powietrze

    Ja przyznam, że ich trochę rozumiem... tzn. nie rozumiem, jak ktoś jest malutki i ledwo zza kierownicy spogląda na drogę. Wielkość to trochę pojęcie względne... ja dla siebie nie mogłem znaleźć miejsca w insignii, avensis, czy i40 - wydawały mi się za małe dla mnie :D A jeśli ktoś ma swoje wymiary, to jeżdżenie małym autkiem to ciężka katorga - wiem, bo przez takie coś przechodzę i już się nie mogę doczekać, kiedy je zmienię...
    tzok napisał:
    Na trasie schodzą poniżej 4,5l/100km

    Corsiną 1.3 da radę nawet poniżej 4l/100km zejść na trasie, ale podczas b(a)rdzo spokojnej jazdy.

    0
  • #23 18 Lut 2014 21:45
    SAWEK101
    Poziom 30  

    To nie wiecie że wszystkie nowe auta są specjalnie obliczane na ok 200tyś km a potem totalna rozsypka.
    Nie wiem jakie wy auta po leasingowe widzieliście, ale ja widziałem same sztrucle, które wymagają dużego wkładu na starcie, czy wy wiecie jak się jeździ autami firmowymi :?:

    Ja mam 197cm wzrostu i nie potrafię się odnaleźć w 90% aut, choć pandą jeździłem od czasu do czasu całkiem znośnie (byłe auto żony), teraz jeździ mi się super Zafirą 1,8, wołam na nią zośka :D, ale dopiero w espace iv w automacie czuję się jak pan :D choć to auto do spokojnej jazdy bo zawieszenie dobija na wybojach, zmieniłem auto żonie na espace iv bo z dwójką dzieci nie dało rady w panci, kupiłem espace bo jest tani i niezwykle wygodny i w cale nie jest taki wielki jak to się wydaję po prostu jest dość wysoki.
    Żona jeździ autobusem (espasem), choć przesiadła się z pandy jak jedzie czasem moją zośką to mówi jaka ciasna :D
    Także nie dziwcie się że ludzie kupują duże auta, ja na przykład dziwię się jak ludzie się mieszczą w tych małych puszkach i dlaczego wydają na nie tyle kasy zamiast kupić coś większego bezpieczniejszego a starszego, po prostu każdy szuka auta swojego pokroju i w swoim stylu.

    I jeszcze jedno, jak ktoś przejedzie się vanem za kierownicą z 500km, nawet minivanem np, zafirą to będzie już za nim tęsknił i równał resztę aut do vanów, już kilku moich znajomych miało ten objaw :D, ja też nie wyobrażam sobie jazdy jakimś sedanem, to strasznie męczy i siedzi się na asfalcie du.....iem.

    0
  • #24 19 Lut 2014 09:12
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Mam to samo... Teraz mam evasiona ( auto naprawdę duże w środku i niedrogie w utrzymaniu) i busa boxera, to nie bardzo sobie wyobrażam przesadkę do "normalnego" auta by szorować dupą po asfalcie... Też uważam, że lepiej kupić auto starsze, ale wyższej klasy ( lepsze materiały, bezpieczeństwo, osiagi itd) niż najmłodsze rocznikowo pudełko. Ponadto auto za 15 tys za 3 lata bedize kosztować 10 tys, a takie za 30 za 3 lata będzie warte 15. Czyli w 1 rok tracisz tyle co w starszym przez 3 lata. A koszty utrzymania/napraw starszego auta nie sa wcale większe niż nowszego, bo te starsze auta sa trwalsze , lepiej zrobione.

    0