Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dobór akumulatora do samochodu - jaka pojemność.

[QQQ] 05 Lut 2014 20:48 13770 12
  • #1 05 Lut 2014 20:48
    [QQQ]
    Poziom 17  

    W związku z panującym dość powszechnie przekonaniem że akumulator o większej pojemności ( w granicach rozsądku czyli powiedzmy 10-30% ) będzie przy normalnej eksploatacji pojazdu wiecznie niedoładowany co spowoduje wcześniejsze jego zużycie/zniszczenie prosiłbym o jasne i zrozumiałe dla laika wytłumaczenie dlaczego jest to prawda / lub dlaczego to bzdura. Piszę to tu dlatego że interesują mnie fakty i wiedza a nie wrażenia i tylko sensownych odpowiedzi oczekuję.

    0 12
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #2 05 Lut 2014 21:04
    klamot
    Poziom 15  

    Założyłem do swojego POLO 75 Ah i przy okazji światła dzienne, żarówki led STOP i KIERUNKOWSKAZÓW i mam akumulator stale naładowany. Mało jeżdżę, najwięcej na krótkich trasach, mniej więcej 5 - 10 km i nie narzekam.

    0
  • #3 05 Lut 2014 21:59
    balonika3
    Poziom 36  

    Ani to prawda, ani bzdura. Jeżeli masz sprawny alternator, to każdy akumulator będzie się nadawał. Każdy w granicach rozsądku oczywiście, bo im większa pojemność, tym większe tzw. samorozładowanie (mając na myśli ładunek elektryczny, nie napięcie).

    1
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #4 05 Lut 2014 23:26
    zwolmar
    Poziom 16  

    Faktycznie pokutuje takie przekonanie. Mało tego, "fachowcy" wręcz zapewniają, że akumulator uszkodzi się bardzo szybko. Prawda jest taka, że niedoładowany akumulator szybko ulega zasiarczeniu i traci swoją pojemność. Jest wiele przyczyn niedoładowania, np.- jazda na krótkich odcinkach (krótki czas ładowania aku), -nadmierne korzystanie z odbiorników elektr. przy wyłączonym silniku (słuchanie radia,włączone światła, dogrzewanie postojowe), -zbyt duży prąd rozruchu (uszkodzony rozrusznik, niesprawność silnika), -brak ładowania lub zbyt małe z powodu uszkodzenia np. alternatora, -rozładowywanie aku. przez uszkodzony element wyposażenia np. alarm. W tych i podobnych przypadkach dojdzie do nadmiernego rozładowania, zasiarczenia płyt i uszkodzenia.
    Ale nigdy przyczyną nie będzie zbyt duża pojemność zainstalowanego akumulatora.
    Powód jest prosty, przykładowo rozrusznik podczas rozruchu "zużyje" 5Ah pojemności z aku o nominalnej pojemności 50Ah. Zatem alternator musi dostarczyć te brakujące 5Ah. i nie ważne czy dostarcza do akumulatora małego (50Ah), czy dużego (np. 100Ah). Żaden z nich nie przyjmie więcej prądu, niż zużył rozrusznik. Poza tym mniejszy aku po 10 rozruchach jest już rozładowany w 100% ( i jeśli go szybko nie naładujemy to możemy już rozglądać się za drugim) ,zaś aku większy ma jeszcze 50% i ma się całkiem dobrze. Też trzeba go doładować, ale proces zasiarczania płyt jest jeszcze znikomy. Jest jeszcze jedna ciekawostka. Właściciele diesli wiedzą, że aby silnik dobrze palił, musi rozrusznik żwawo zakręcić. Gdy aku jest słaby, rozrusznik kręci wolniej i dłużej, zużywając przy tym więcej energii, przy "mocnym" aku często wystarcza jedno obrócenie korbowodem i silnik startuje. Krótki czas rozruchu to mniej rozładowany aku a więc szybciej odzyska swą pojemność nominalną. Podsumowując, jak kierowca o auto dba, taki akumulator (i nie tylko) ma. Jeżeli jest sprawna instalacja i układ ładowania działa prawidłowo, to w trakcie pokonywania długich tras alternator doładuje każdy akumulator. Jeżeli czas pracy silnika jest krótki + częste rozruchy to zajeździmy każdy akumulator. W takich przypadkach niestety musimy sprawdzać gęstość elektrolitu i napięcie oraz interweniować prostownikiem, bacząc, by nie uszkodzić akumulatora zbyt dużym napięciem lub prądem ładowania.
    W moim aucie VW Sharan 1.9tdi trzy lata temu założyłem polski za 300 zł aku 110Ah, chociaż siedział fabryczny 74Ah i wszyscy pukali się w czoło, gdy tak dużego szukałem. Auto parkuję pod chmurką, czasami gdy długo nie wyjeżdżam w trasę i dojeżdżam tylko do pracy (ok. 2 km), to go podładuję przez noc małym prądem. Silnik pali od jednego "strzału" i zero problemów bez względu na to, ile jest na minusie. Kiedyś za czasów mojej młodości w "maluchu" z prądnicą zamiast alternatora, założyłem aku 55Ah, zakupiony na bazarku od przyjaciół ze wschodu. Młodszym kolegom powiem, że prądnica nie ładuje na wolnych obrotach, np. na światłach. Fabryczny aku miał aż 32Ah pojemności czyli trochę więcej niż połowę nowego. Mimo to akumulator był zawsze naładowany i dzielnie mi służył aż do zezłomowania auta.

    Dodano po 11 [minuty]:

    To zużycie pojemności aku 5Ah podczas rozruchu silnika wziąłem z chmurki dla ułatwienia obliczeń. W praktyce jest mniejsze proszę nie brać tego dosłownie

    1
  • #5 05 Lut 2014 23:58
    tzok
    Moderator Samochody

    W każdym micie jest trochę prawdy - większy akumulator będzie wolniej się ładował, gdyż będzie w mniejszych stopniu rozładowany po rozruchu, a w dużym uproszczeniu im akumulator jest bardziej naładowany, tym mniejszy prąd pobiera przy tym samym napięciu ładowania. Trzymając się już tych 5Ah, dla akumulatora 50Ah to 10% pojemności, dla 100Ah to już tylko 5%. Więc większy akumulator jako mniej rozładowany będzie pobierał nieco mniejszy prąd, a jako że do uzupełnienia jest taki sam ładunek zajmie to nieco więcej czasu (ale mniej niż 2x więcej). Większy akumulator ma też większą powierzchnię czynną płyt, więc ma też nieco większe prądy upływu (samo-rozładowanie).

    Grunt to sprawna instalacja elektryczna i dodatni bilans energetyczny. Sprawna to znaczy prąd spoczynkowy <50mA i napięcie ładowania 14,2 - 14,4V (13,8V to już praktycznie brak ładowania).

    1
  • #6 06 Lut 2014 00:25
    zwolmar
    Poziom 16  

    Jeszcze jedna ciekawostka. W swoim "VieśWagenie" odpaliłem silnik, włączyłem wszystkie odbiorniki jakie się dało (grzanie przedniej i tylnej szyby, lusterek, światła mijania, drogowe, przeciwmgielne przód-tył ,awaryjne, w kabinie pasażerskiej, klimę, wszystkie nadmuchy na maksa, ogrzewanie postojowe, radio prawie na maksa), w tym czasie alternator doładowywał jeszcze akumulator główny 110Ah i drugi od Webasta 65Ah. Amperomierzem cęgowym na prąd stały zmierzyłem prąd, płynący z alternatora do instalacji. Było to aż 120A, ale alternator miał jeszcze 30A w zapasie, bo jego prąd znamionowy to 150A.
    Kiedyś znajomy opowiadał mi, że widział, jak facet spawał stal nierdzewną prądem z alternatora napędzanego silnikiem elektrycznym. Taki odpowiednik TIG-a. Najpierw potraktowałem jako kiepską bajkę ale po namyśle doszedłem do wniosku, że może to być możliwe. Nie próbowałem takich wynalazków ale jeżeli ktoś ma takie doświadczenia, to chętnie poznałbym szczególy.

    0
  • #7 06 Lut 2014 01:46
    tzok
    Moderator Samochody

    zwolmar napisał:
    Kiedyś znajomy opowiadał mi, że widział, jak facet spawał stal nierdzewną prądem z alternatora napędzanego silnikiem elektrycznym.
    Troche bez sensu ale możliwe - w czasach gdy nie było prostowników o odpowiedniej wydajności prądowej, były tzw. "wirówki" czyli spawarki zbudowane z silnika prądu przemiennego i prądnicy prądu stałego.

    zwolmar napisał:
    Amperomierzem cęgowym na prąd stały zmierzyłem prąd, płynący z alternatora do instalacji. Było to aż 120A, ale alternator miał jeszcze 30A w zapasie, bo jego prąd znamionowy to 150A.
    Szkoda, że nie zmierzyłeś w tym czasie jeszcze napięcia i/lub prądu wpływającego do (lub wypływającego z) akumulatora, bo dopiero to dałoby odpowiedź czy doładowywał czy jednak mu brakowało i "posiłkował się" akumulatorem. Alternator raczej nie osiąga 100% wydajności na wolnych obrotach.

    0
  • #8 06 Lut 2014 11:17
    [QQQ]
    Poziom 17  

    balonika3 >>> Jeżeli masz sprawny alternator, to każdy akumulator będzie się nadawał. Każdy w granicach rozsądku oczywiście

    czyli jednak bzdura ( bo normalna eksploatacja to nie raz w tygodniu do kościoła 2 km ;)

    -1
  • #9 06 Lut 2014 20:41
    [QQQ]
    Poziom 17  

    Dzięki Wszystkim za wyjaśnienie ;)

    0
  • #10 06 Lut 2014 23:46
    zwolmar
    Poziom 16  

    A i owszem, zmierzyłem bo to było wtedy moim zamiarem. Prąd ładowania był początkowo ok. 16÷17A i dość szybko spadł do wartości ok. 9÷10A. Napięcie zaś mam stale mierzone fabrycznie zamontowanym wskaźnikiem na desce, ze skalą w zakresie 10÷16V. Wydajność alternatora jest tak duża, że nawet na wolnych obrotach uzyskuje napięcie 14V już po kilku sekundach. Zauważyłem jeszcze taką ciekawostkę, że napięcie jest początkowo w kilkusekundowych cyklach forsowane do wartości 14.5V by później ustabilizować się na 14V

    0
  • #11 07 Lut 2014 00:39
    web69
    Poziom 27  

    Mały offtop, mam w moim serwisowym LandRoverze drugi alternator od starej Setry (24V) wzbudzenie z zasilacza regulowanego potencjometrem (PWM). Odpalam silnik, obroty 1500, ustawiam potencjometrem napięcie i mam spawarkę... Ten alternator jest wzbudzany z fabrycznej instalacji, diody wytrzymują bez problemy 100A, ładnie zapala łuk. W lesie, czy bezdrożach bezcenny sprzęt...

    1
  • #12 07 Lut 2014 04:53
    januszx3
    Poziom 30  

    Twoje proste pytanie : "W związku z panującym dość powszechnie przekonaniem że akumulator o większej pojemności ( w granicach rozsądku czyli powiedzmy 10-30% ) będzie przy normalnej eksploatacji pojazdu wiecznie niedoładowany co spowoduje wcześniejsze jego zużycie/zniszczenie, nie uzyskało prostej odpowiedzi "NIE", bo w tej skali zjawisk nie ma naukowych dowodów, a nawet powodów do zajęcia stanowiska w określonym przez Ciebie problemie.

    2
  • #13 27 Kwi 2014 10:22
    [QQQ]
    Poziom 17  

    OK THX All - temat do zamknięcia

    1