Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki wzmacniacz do nagrywania pianina?

Szczepanoo 06 Lut 2014 22:04 1632 9
  • #1 06 Lut 2014 22:04
    Szczepanoo
    Poziom 2  

    Witam!

    Ostatnio postanowiłem podłączyć pianino cyfrowe (Yamaha P-95) do laptopa w celu nagrywania coverów. Posiadam kartę dźwiękową Sound Blaster X-Fi Surround 5.1 Pro. Do zestawu dokupiłem odpowiedni kabel, którym połączyłem wejście line-in w karcie z wyjściem słuchawkowym w pianinie. Cały ucieszony zasiadłem do nagrywania. I właśnie w tym momencie uświadomiłem sobie, że potrzebny będzie wzmacniacz.

    Ponieważ mam zerową orientację w tym temacie, piszę tutaj. Jaki wzmacniacz będzie odpowiedni do nagrywania tylko i wyłącznie dźwięku pianina, przy każdym możliwym sposobie gry (cicho, głośno, spokojnie, niespokojnie - wszystko!).

    Nie potrzebuję najwyższej jakości dźwięku, ma być przede wszystkim czysto, bez szumów, i na przyzwoitym poziomie głośności. Na wzmacniacz mogę przeznaczyć max. 300 zł. Będę bardzo wdzięczny, gdybyście od razu napisali czy będą potrzebne jakieś dodatkowe kable, i jeżeli tak to jakie.

    Pozdrawiam!

    0 9
  • #2 06 Lut 2014 22:38
    weslayk
    Poziom 12  

    Nie za bardzo rozumiem po co CI wzmacniacz, skoro podpiąłeś do laptopa to wystarczy zainstalować oprogramowanie z możliwością nagrywania, np JetAudio (dobry kombajn z dużymi możliwościami), głośniki w laptopie przecież masz a i słuchawki też można podłączyć.

    0
  • #3 07 Lut 2014 00:12
    Szczepanoo
    Poziom 2  

    Do nagrywania użyłem Audacity, jak do tej pory mnie nigdy nie zawodził ;) Problem jest jednak taki, że dźwięk jest albo głośny, albo czysty. W sumie mam do ustawiania 2 suwaki:
    1) Potencjometr na pianinie
    2) Głośność wejściowa (nagraniowa) w Audacity

    Przy obydwóch ustawionych na maximum mocniejsze partie strasznie charczą oraz trzeszczą (to co się nagrało wychodzi poza zakres programu), a przy ustawieniu maksymalnie głośnym bez trzasków (czyli potencjometr pianina na jakieś 60%) jest po prostu za cicho (w porównaniu ze średnią głośnością plików dźwiękowych (piosenki w mp3, albo choćby filmiki na YT) - nagranie jest na poziomie 40% ich głośności).

    I właśnie dlatego potrzebuję wzmacniacza - aby nie wybierać między jednym a drugim, tylko uzyskać obydwa ;)

    0
  • #4 07 Lut 2014 00:26
    korrus666
    Poziom 40  

    Wzmacniacz nie rozwiąże problemu w żaden sposób. karta dźwiękowa ma określony zakres napięć sygnału wejściowego. Jeśli go przekroczysz to masz charczenie. Dynamika pianina jest na tyle duża że karta dźwiękowa sobie nie radzi albo masz źle to ustawione. Musisz ustawić tak głośność w obu miejscach aby najgłośniejsze partie nie powodowały zniekształceń. Jeśli są ciche i spokojne partie to naturalnym jest że będą cichsze. Może lepsza karta dźwiękowa pozwoliłaby na więcej. Ustaw też próbkowanie na 24 bity bo to jest maksimum dla tej karty.

    0
  • #5 07 Lut 2014 00:38
    weslayk
    Poziom 12  

    A nie lepiej wykorzystać port midi w tej Yamaszce, można jeszcze programowo poprawki pownosić.

    0
  • #6 07 Lut 2014 00:48
    pitrala1
    Poziom 33  

    Ustaw tak, że przy najglosniejszych momentach nie masz peaka, a jak chcesz potem podbić głośność kosztem dynamiki to są do tego programy, nawet chyba w audacity da sie tak zrobić, tylko niepamiętanie która funkcja. chodzi o funkcje 'ścinająca' peaki, potem podglasniajaca całość, po 1 takim zabiegu uzyskasz to co chciałeś, jeśli tylko nie masz za dużych szumow na starcie

    0
  • #7 07 Lut 2014 00:51
    Szczepanoo
    Poziom 2  

    Ok, dzięki wielkie za odpowiedzi! Niestety teraz już śpi mój współlokator, nie chcę go budzić graniem bo o 8:00 ma egzamin, więc jutro po południu (właściwie to już dzisiaj) pobawię się ustawieniami i dam znać co i jak ;)

    A co do portu midi, to przy używaniu go uzyskam... plik .midi właśnie, a chciałbym tego uniknąć. Głównie z tego względu, że nie uzyskuję autentycznej barwy pianina, oraz z tego co się orientuję, to pliki te nie ogarniają przedłużania dźwięku za pomocą pedału sustain, po prostu dźwięk się urywa wraz z podniesieniem palca z klawisza.

    0
  • #8 07 Lut 2014 09:42
    adambyw
    Moderator Akustyka

    Poczytaj o takim haśle jak Headroom, czyli zapas dynamiki. Zawsze nagrywa się tak żeby było ciut za cicho. Dopiero po nagraniu stosuje się procesory dynamiki lub po prostu normalizację żeby mieć nagranie głośne ale nie przesterowane.
    Jak grasz na pianinie to najgłośniejsze dźwięku powinny być na poziomie ok -10dB.

    Pliki midi nie niosą za sobą brzmienia. W ogóle. Tylko informację o nutach (wciśniętych klawiszach i innych kontrolerach). Równie dobrze możesz danego mida odtworzyć na pianinie hammondzie perkusji czy sterowniku od świateł.
    W plikach tych oczywiście również zapisywana jest informacja o pedale. I nie tylko jako wciśnięty czy puszczony, ale (o ile instrument to obsługuje) również stany przejściowe w 127 krokach (półwciśnięcia).

    Zresztą zrób sobie test, nagraj sobie mida na klawiszu, i później odtwórz go na klawiszu a nie na komputerze. Zobaczysz że będzie dokładnie tak samo. Takie nagrywanie jest bardzo wygodne bo można poprzez edycję MIDI wprowadzić poprawki wyrównać sobie materiał, później odtwarzając tego poprawionego mida na klawiszu (który zamieni nuty na barwę) nagrać sobie dźwięk audio. Albo można odtwarzać na instrumentach wirtualnych które mają nie raz niebo lepsze brzmienia niż wbudowane w instrument.

    0
  • #9 07 Lut 2014 14:01
    Szewc Amarantowy
    Poziom 15  

    Tak, jak Adambyw napisał, MIDI jest dobrym sposobem, ale jeśli nie chcesz z niego korzystać, to użyć możesz kompresora/limitera.
    Audacity nie ma możliwości zapięcia na wejście żadnych procesorów, więc musisz się pobawić w "postprodukcję". Polecam do tego poszukać innych wtyczek VST, niż Auda ma wbudowane. Bardzo mi one nie pasują (w większości).
    Robisz to tak, że nagrywasz cichy, nieprzesterowany sygnał, zaznaczasz go całego i modyfikujesz kompresorem (Efekty>Kompresor). Musisz pobawić się tak ustawieniami, żeby Próg/Threshold, czyli głośność, od której procesor zadziała, był na poziomie ok głośności, z którą grasz normalnie. Dokładny poziom musisz eksperymentalnie wybrać, może być to troche więcej, trochę mniej... Różnie. Powyżej tego sygnału wtyczka będzie "ściszać" dźwięki.
    Stosunek/ratio w zależności od tego, jak duża jest różnica pomiędzy głośnym a cichym. Im więcej, tym więcej, ale musisz pamiętać, że wtedy materiał straci na dynamice.
    Czasy ustawiłbym szybkie.
    Jeśli używasz kompresora z Audy, odznacz "Uczyń ze wzmocnienia 0dB" a potem wtyczką Wzmacniaj... ustaw taką głośność, jaka Ci jest potrzebna (nie wychodząc poza skalę).
    Jeśli używasz zewnętrznych wtyczek, ustaw w nich Gain/Wzmocnienie tak, jak poprzednio. Jeśli wtyczka ma też limiter, tym możesz ustawić ok. 0dB, żeby przypadkiem nie wyszły Ci przesterowania.

    0
  • #10 08 Lut 2014 16:34
    Szczepanoo
    Poziom 2  

    Zastosowałem się do porad, jest dobrze.

    Potencjometr na pianinie ustawiłem na ok. 70%, jest idealnie - żadnych trzasków (Nie licząc przypadków naprawdę ekstremalnych, ale takie zdarzają się bardzo rzadko). Zmieniłem też częstotliwość próbkowania, aktualnie bawię się wtyczkami/efektami, poszukam najlepszych ustawień ;)

    Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi, rozwiązuję temat.

    0
  Szukaj w 5mln produktów