Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hyundai Atos 1.0 - Powtórna konserwacja nadkoli (rdza) - czym ?

mariomario 08 Lut 2014 19:27 3366 17
  • #1 08 Lut 2014 19:27
    mariomario
    Poziom 18  

    Witam,

    mam problem z wychodzącą znowu rdzą po konserwacji przed zimą na karoserii auta, a konkretnie na tylnym nadkolu. Pół roku temu przed zimą oczyściłem dokładnie z rdzy to miejsce oraz odtłuściłem. Następnie nałożyłem szpachlę, na to kilka warstw lakieru ze środkiem antykorozyjnym. Jakiś czas było ok. A dziś wygląda tak jak na zdjęciach poniżej:

    Hyundai Atos 1.0 - Powtórna konserwacja nadkoli (rdza) - czym ? Hyundai Atos 1.0 - Powtórna konserwacja nadkoli (rdza) - czym ?

    I chciałem się was forumowiczów zapytać, jak tym razem powinienem to wszystko po raz kolejny "zrobić" tak aby wytrzymało możliwie jak najdłużej ?
    Bardzo prosił bym o podanie konkretnych "specyfików" i środków chemicznych oraz w jakiej kolejności mam to wykonać.
    Nie wymagam wiele i auto nie musi wyglądać jak nowe, lakier nie musi być idealnie gładki, ale ta rdza nie powinna być widoczna.

    0 17
  • #2 08 Lut 2014 19:35
    zed71
    Poziom 22  

    usunąć rdzę, na to cortanin f lub brunox(2 razy), podkład antykorozyjny (minia), szpachla (jeśli jest potrzebna) i dopiero lakier. tylko pamiętaj o czasie schnięcia (24 godz na pojedyńczą warstę cortaninu i brunox-a)

    0
  • #3 08 Lut 2014 22:26
    jeryy3
    Poziom 17  

    To co widzę na zdjęciach to korozja wychodząca od spodu.Usuń korozje do czystego metalu.Od spodu brunox na to daj żywicę z matą szklaną. Od zewnątrz brunox,szpachla do wypełnienia ubytków,podkład i lakier.Może z rok wytrzyma.

    0
  • #4 08 Lut 2014 23:26
    krzysiekg7
    Poziom 16  

    Brunox stosuje się tylko i wyłącznie na rdzę a nie na oczyszczony metal.

    0
  • #5 09 Lut 2014 09:04
    jeryy3
    Poziom 17  

    krzysiekg7 masz rację ale jest pewien ze uda usunąć się całe ognisko korozji.Odrobina brunoxu nie zaszkodzi a może pomoże.Choć może niemieć z czym się związać.

    0
  • #6 11 Kwi 2014 11:54
    mariomario
    Poziom 18  

    Witam po dłuższej przerwie, kilka dni temu wziąłem się za te nadkola robiąc kolejno:

    - szlifowanie ściernicą do gołej blachy tam gdzie się dało
    - głębsze ubytki 2 razy malowane Brunox'em Epoxy (malowane na rdzawy nalot)
    - następnie całe nadkole malowane Brunox'em Epoxy (nawet na gołą blachę)
    - szpachla
    - szlifowanie szpachli, wygładzanie całości ile się da
    - następnie całość malowana Śnieżką UREKOR S (1 warstwa) (na szpachlę, brunoxa)
    - czerwony lakier w sprayu
    - bezbarwny lakier akrylowy Auto Fit (2 warstwy) Link

    No i po ok 2 dniach deszczowych dziś widzę na nadkolu takie oto drobne bąbelki...

    Panowie co zrobiłem nie tak ? Czy są jakieś lepsze metody na naprawę (nie musi być ładnie, ale nie chce widzieć ani grama rdzy) ?

    Hyundai Atos 1.0 - Powtórna konserwacja nadkoli (rdza) - czym ?

    0
  • #7 11 Kwi 2014 12:11
    olekt2002
    Poziom 28  

    Witam. Panowie, to co proponujecie to pudrowanie trupa... . Jedynym sensownym sposobem pozbycia się tej rdzy, to wycięcie fragmentu uszkodzonego błotnika i w to miejsce wspawanie identycznego, potem szlifowanie, zabezpieczenie podkładem, szpachla, podkład, malowanie.
    Pozdrawiam.

    0
  • #8 11 Kwi 2014 14:56
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Ja kupując kolejne używane autko w niezłym stanie tylnych nadkoli (kolejna Mazda626, wiadomo, że tył bierze rdza) od razy latem (gorąco) zalałem wszystkie nadkola i progi olejem (pistolet do ropowania, olej zmieszany z benzyną, sprężarka ustawiona na 4atm), parę dni wyciekało ale teraz nic (przynajmniej z zewnątrz) nie koroduje. Osobiście nie spotkałem warsztatu, który po wycięciu skorodowanych nadkoli i wspawaniu nowych, zabezpiecza antykorozyjnie miejsca spawane od środka, warto to zrobić samemu jak najszybciej, najlepiej zaraz po odebraniu autka od blacharza inaczej po ok. roku ruda znów wyjdzie. W przypadku samodzielnej zabawy z korodującymi nadkolami najpierw czyścimy, szpachlujemy, malujemy itd a DOPIERO POTEM zalewamy od środka olejem, nigdy odwrotnie, wytrzymuje (sprawdzone) nawet kilka lat, zabieg co jakiś czas warto powtarzać jak ma się nienowe autko.

    0
  • #9 12 Kwi 2014 14:51
    zed71
    Poziom 22  

    mariomario napisał:



    No i po ok 2 dniach deszczowych dziś widzę na nadkolu takie oto drobne bąbelki...

    Panowie co zrobiłem nie tak ? Czy są jakieś lepsze metody na naprawę (nie musi być ładnie, ale nie chce widzieć ani grama rdzy) ?


    wygląda na "gryzienie" sie farby. chyba za wczesnie położyłeś którąś warstwe. musisz zrobić co najmniej 24 godziny (brunox- 24h, sniezka-24h, baza (24h)i lakier akrylowy (24h) przerwy.

    0
  • #10 12 Kwi 2014 19:04
    mariomario
    Poziom 18  

    zed71 napisał:
    mariomario napisał:



    No i po ok 2 dniach deszczowych dziś widzę na nadkolu takie oto drobne bąbelki...

    Panowie co zrobiłem nie tak ? Czy są jakieś lepsze metody na naprawę (nie musi być ładnie, ale nie chce widzieć ani grama rdzy) ?


    wygląda na "gryzienie" sie farby. chyba za wczesnie położyłeś którąś warstwe. musisz zrobić co najmniej 24 godziny (brunox- 24h, sniezka-24h, baza (24h)i lakier akrylowy (24h) przerwy.


    Tak to prawda, chciałem akurat na czasie zaoszczędzić i wszystko zrobiłem w ok 15h, jak znajdę czas to zrobię wszystko od nowa. Chcę by przynajmniej przez rok nie było widać żadnego śladu rdzy / bąbli. Wygląd po tej renowacji to drugorzędna sprawa.

    0
  • #11 12 Kwi 2014 19:12
    zed71
    Poziom 22  

    i w tym problem ;) pomiędzy nakładaniem kolejnych warstw musisz zastosować dłuższe przerwy (szczególnie po brunoxie- min 24 godziny do kolejnej warstwy). jedynym wyjątkiem (i to min po 3 godzinach) jest szpachla. reszte musisz kłaść w odstępach 24 godzinnych pomiędzy warstwami- długo to trwa ale problem załatwisz raz na zawsze.

    0
  • #12 12 Kwi 2014 19:22
    mariomario
    Poziom 18  

    zed71 napisał:
    i w tym problem ;) pomiędzy nakładaniem kolejnych warstw musisz zastosować dłuższe przerwy (szczególnie po brunoxie- min 24 godziny do kolejnej warstwy). jedynym wyjątkiem (i to min po 3 godzinach) jest szpachla. reszte musisz kłaść w odstępach 24 godzinnych pomiędzy warstwami- długo to trwa ale problem załatwisz raz na zawsze.


    a czy dopuszczalne jest ogrzewanie tej powierzchni po każdej warstwie np lampą kwarcową albo suszarką aby trochę przyśpieszyć schnięcie ?

    0
  • #13 12 Kwi 2014 20:50
    zed71
    Poziom 22  

    tak- ale trudno jest okreslić czas schniecia- w temperaturze ok 20 stopni czas schnięcia wynosi ok 24 h wiec w wyzszej jest krótszy. ;-) lepiej jednak zostawic czas dłuzszy i miec pewność że bedzie ok . ;-)
    wiem że to dość długo ale nic na to nie mozemy zrobić - lepiej się pomęczyć parę dni ale świadomość że ma się dobrze zrobione jest bezcenna

    0
  • #14 12 Kwi 2014 21:12
    mariomario
    Poziom 18  

    zed71 napisał:
    tak- ale trudno jest okreslić czas schniecia- w temperaturze ok 20 stopni czas schnięcia wynosi ok 24 h wiec w wyzszej jest krótszy. ;-) lepiej jednak zostawic czas dłuzszy i miec pewność że bedzie ok . ;-)
    wiem że to dość długo ale nic na to nie mozemy zrobić - lepiej się pomęczyć parę dni ale świadomość że ma się dobrze zrobione jest bezcenna


    ok, więc pewnie za miesiąc jak się jeszcze cieplej zrobi zacznę wszystko od nowa :)

    0
  • #15 13 Kwi 2014 05:38
    zed71
    Poziom 22  

    pamiętaj też żeby robić to pod dachem bo inaczej może farba nabrać plam- wilgoć w powietrzu. nie możesz też malować w "pełnym słońcu"- na nagrzaną blachę. samochód musi stać w cieniu.

    0
  • #16 13 Kwi 2014 08:02
    bruns
    Poziom 30  

    cirrostrato napisał:
    zalałem wszystkie nadkola i progi olejem (pistolet do ropowania, olej zmieszany z benzyną, sprężarka ustawiona na 4atm), parę dni wyciekało ale teraz nic (przynajmniej z zewnątrz) nie koroduje.

    Kolega raczy sobie robić jakieś żarty ,z taką pseudo konserwacją . Ochrona żadna i tylko smród w samochodzie .
    Obecnie jest bardzo wiele dobrych firmowych środków do konserwacji profili i przestrzeni zamkniętych karoserii .

    0
  • #17 13 Kwi 2014 08:37
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Kupując kilkunastoletnie autko myśli się o konserwacji perforowanych na wylot przez rdzę blach, wcześniej to by miało sens.....ja stosuje nieużywany minerał plus trochę towotu, miksuje to z benzyną ekstrakcyjną aby pistolet dał radę, po odparowaniu benzyny zostaje warstwa (od wewnątrz nadkoli i progów) gęstego smaru, nic potem nie koroduje dalej, nic nie śmierdzi. Nie widzę sensu ładować się w dowolnie drogie środki zabezpieczające w starym samochodzie, na pierwszym zdjęciu kolega mariomario pokazał, że nadkoli w jego autku już nie ma więc malowanie nic nie da, albo wycięcie i wspawanie nowych blach (i koszt być może wyższy niż wartość pojazdu) albo zalać gęstym olejem i jeździć dalej.

    0
  • #18 13 Kwi 2014 09:15
    bruns
    Poziom 30  

    Daj kolego spokój z takimi konserwacjami , takie metody to były za Gierka w ubiegłym wieku ." Potluścić " olejem silnikowym to nie znaczy zakonserwować .
    A z tymi kosztami to też nie przesadzaj , aż takie drogie to wcale nie jest ,a może tańsze niż te Twoje babranie i miksowanie . Olej , towot i benzyna też kosztuje .
    A tu masz gotowy preparat np . http://www.klakiernik.pl/pl/p/Srodek-do-zabez...ili-zamknietych-F400-PROFIL-050302-APP-1L/126

    0