Witam koledzy/koleżanki otóż mam problem z autem jak nie z kablami czy radiem, otóż gdy mam włączone radio i wciskam przycisk świateł awaryjnych słyszę jakby przekaźnik pracował w głośnikach a szczególnie z tyłu w głośnikach od subwoofera, na wyłączonym silniku jak mam włączone radio słyszę także szumy, na odpalonym silniku to samo tylko z efektami, dodaje gazu to słyszę jakbym miał w bagażniku turbo świszczy, przy włączeniu radia jest ostre puknięcie w głośnikach jak i przy wyłączeniu radia, Radio to pioneer deh-9600 taki rozkładany z dwoma wyświetlaczami, pierw myślałem że problem tkwi w kablach od wzmacniacza ale podłączyłem dwie masy do wzmacniacza i nic, wymieniłem kabel łączący wzmacniacz a radio który przekazuje dźwięk i także nic się nie zmieniło, wymieniałem wszystkie kable w głośniku i także nic pozostał kabel od remout ale tego nie wymieniłem bo już chyba raczej nic nie zmieni, po odłączeniu RCA przy radiu wszystko cichnie i jest ok po podłączeniu to samo, pierw dałem masę na RCA i coś się zmieniło przy ściszonym radiu na 0% nic nie słychać ale jak tylko pod głoszę na 1% wszystko wraca. Może ktoś ma pomysł co dalej mogę zrobić, inni piszą żebym zamontował filtr przeciwzakłóceniowy ale myślę że to nie pomoże.