Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie akumulatora - alternator czy prostownik?

08 Lut 2014 23:09 14754 26
  • Poziom 9  
    Czym skuteczniej ładuje się akumulator w samochodzie - alternatorem (podczas jazdy) czy prostownikiem?
    Zakładając, że w czasie jazdy nie jest pobierany prąd.
  • Poziom 27  
    Zalezy jak długie odcinki przejeżdżasz.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 2  
    Popieram - też myślę, że alternator lepiej ładuje - ale nie mogę tego udowodnić, tylko empirycznie mogę stwierdzić, że bateria podłączona pod prostownik na godzinę gorzej się naładowuje niż pojeżdzenie autem :idea:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Projektowanie
    heniuś napisał:
    Lepiej nie oznacza szybciej. Wydajność alternatora ma małe znaczenie, to akumulator wymusza dany prąd przy ładowaniu określonym napięciem.


    Jest dokładnie odwrotnie.
    Zdolność akumulatora do "wchłaniania" prądu jest bardzo duża - określona przez jego rezystancję wewnętrzną która jest bardzo mała.
    Dlatego wielkość prądu ładowania (a więc i "szybkość" ładowania) przy określonej różnicy napięcia ładowania (tu - alternatora czy prostownika) i napięcia akumulatora, jest ograniczona przez sumę rezystancji - wewnętrznej alternatora czy prostownika, połączeń i rezystancji wewn. akumulatora.
    Rozpatrując różnicę tej szybkości przy ładowaniu alternatorem czy prostownikiem widać, że będzie ona zależeć od rezystancji źródła (alternatora/prostownika) i rezystancji połączeń.
    Ponieważ nic tu o rezystancji połączeń nie wiemy/pytanie ich nie dotyczy - możemy je w rozważaniach pominąć (przyjąć ze są takie same dla alternatora i prostownika).
    Tak więc decydująca będzie rezystancja wewn. źródła - a przecież wiadomo, że alternator ma zwykle znacznie większą wydajność prądową niż prostownik, poza tym alternator to źródło o znikomej rezystancji wewnętrznej gdyż jest to źródło o stabilizowanym napięciu 14,4V - i to napięcie nie zmniejsza się w czasie poboru prądu nawet 50A, generując bardzo duży prąd ładowania akumulatora, co oznacza bardzo dużą "szybkość" ładowania.
    Tak więc alternator na pewno ładuje szybciej niż prostownik, natomiast czy "lepiej"? - raczej nie, gdyż tak duże prądy ładowania nie są "najzdrowsze" dla akumulatora.
    Producenci akumulatorów zalecają w czasie ładowania kontrolę temperatury elektrolitu, i ewentualne zmniejszenie prądu ładowania. Jest to możliwe przy ładowaniu prostownikiem. W czasie jazdy i ładowania alternatorem - nikt i nic temperatury elektrolitu nie kontroluje, bo i jak? - to kolejny dowód na to, że ładowania alternatorem jest mniej zdrowe niż prostownikiem.
  • Poziom 34  
    Najszybciej - prostownik idealny.
    Odsiarczająco - prostownik nędzny, np. alternator.

    Założenia: wpływ reszty zjawisk jest zachowany w granicach zdrowego rozsądku, czyli są sprowadzone do poziomów porównywalnych.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Obaj Panowie macie rację, tylko mówicie o różnych sytuacjach. Proponowałbym na początek uściślić wspólne definicje. Na razie na przykład, co mamy na myśli mówiąc 'naładuje akumulator'? A dokładniej, kiedy akumulator jest dla nas rozładowany, a kiedy naładowany?
    Musimy to i t.p. uściślić, bo inaczej już widzę efekty i finał posta... :D
  • Moderator Projektowanie
    heniuś napisał:
    ->trymer01
    Za dużo teorii. Przyjmijmy że mamy przeciętny akumulator ok 60Ah. Napięcie przy rozruchu (prąd 400A) spadnie z 12V do ok 10V. Daje nam to rezystancję wewnętrzną 0,005 Ohm. Według ciebie gdy do akumulatora mającego 12V dołączę źródło napięcia 13V popłynie 200A (1V/0,005 Ohm)?

    400A przy rozruchu? - co to za silnik? - chyba V8?
    "Teoria" zniechęciła Cię do dokładnego czytania?
    Pisałem, że oprócz rezystancji akumulatora są jeszcze rezystancje połączeń, oraz źródła ładującego. Dlatego nie popłynie 200A, nawet gdyby źródło miało całkowicie sztywną charakterystykę (Rwewn=0) i utrzymywało stałe 13V.
    Poza tym, rezystancja akumulatora wyliczona tak 2V/400A=5mΩ jest poprawna dla prądu 400A - bo rezystancja wewn. każdego źródła zależy od wartości prądu przy jakim ja wyznaczamy, ze zmianą prądu przecież zmienia się i ona. Nie wiesz o tym? - popatrz na dane choćby diody zenera, obadaj zwykły zasilacz, transformator, baterię...
    No i widzisz - nie da się bez odrobiny teorii.

    heniuś napisał:
    Druga kwestia, czy według ciebie alternator o wydajności 150A naładuje akumulator szybciej niż taki o wydajności 50A? (akumulator 60Ah, brak innych obciążeń)

    Bardzo mozliwe, ale niekoniecznie.
    Wszystko zależy od Rwewn akumulatora i rezystancji połączeń - jeśli one pozwolą na pobór prądu >50A - to ten o wydajności 150A naładuje szybciej.

    heniuś napisał:
    I ostatnie pytanie, czy alternator 14,4V 150A naładuje szybciej akumulator (jak wcześniej 60Ah) niż prostownik o napięciu 16V i wydajności 30A?

    Prawdopodobnie tak, ale za mało danych. Znowu nie bierzesz pod uwagę innych czynników jak rezystancja połączeń i akumulatora. Jeśli one pozwolą na pobór prądu >30A - alternator naładuje szybciej.

    heniuś napisał:
    Za dużo teorii.

    "Teorii"? - toż to tylko prawo Ohm'a.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Projektowanie
    Tu masz częściowo rację, ale potrzebne jest też uściślenie:
    heniuś napisał:
    Akumulator rozładowany- Pobrana istotna część energii/gęstość elektrolitu poniżej 1.26g/cm3

    Przy takiej gęstości elektrolitu przyjmuje się że akumulator jest tylko częściowo rozładowany - ma jeszcze ok. 80% pojemności.

    Co do możliwości wymuszenia większego prądu wyższym napięciem - tak, ale ta "przewaga" prostownika nad akumulatorem dotyczy tylko końcowej fazy ładowania - a właściwie tylko fazy doładowania, która ma niewielkie znaczenie dla zgromadzonego ładunku - rzędu 5-10%.
    W początkowej fazie ładowania rozładowanego akumulatora (naprawdę rozładowanego - gęstość elektrolitu <1,20) ograniczeniem będzie wydajność prądowa źródła - i tu alternator będzie szybszy, a ponieważ ta faza to ok. 90% ładunku - alternator będzie szybszy dla całego ładowania.
    Poza tym:
    - mało który prostownik ma możliwość ładowania takim dużym prądem 30A,
    - konieczność kontroli napięcia i temperatury elektrolitu,
    - nawet prostownik z automatyką pod koniec ładowania zmniejsza prąd.
    Potrzeby byłby prostownik o wysokim napięciu bez automatyki, należałoby siedzieć przy nim i ręcznie podkręcać prąd, wyłączyć przy ok. 14,5-15V. To dopiero jest czysta teoria, bo w praktyce kto by to robił i po co? - aby udowodnić jakąś tezę?
    A wreszcie - wszyscy (łącznie z producentami) zalecają aby doładowanie odbywało się małym prądem. Nawet ładowanie alternatorem to zapewnia. To ma sens z powodu możliwości wypłukania masy czynnej z płyt przez intensywne gazowanie.
  • Poziom 43  
    Alternator ładuje maksymalnie do 14,2-14,5 V aby nie powodować gazowania i siłą rzeczy nigdy nie naładuje akumulatora do pełna. Prostownikiem można ładować do wyższego napięcia.
    Porównanie czym skuteczniej ładuje się akumulator jest trochę bez sensu bo alternator służy do ładowania w czasie jazdy i ładuje stałym napięciem uzupełniając energię pobraną w trakcie rozruchu silnika (i ewentualnie światła i radio na postoju) a prostownik ładuje stałym prądem.
    Zbyt duży prąd ładowania niszczy akumulator, jeżeli akumulator jest mocno rozładowany powinno się go podładować prostownikiem przed uruchomieniem silnika nie tylko dlatego, że rozrusznik może nie zakręcić ale również dlatego że początkowy prąd z akumulatora będzie zbyt duży.
    trymer01 napisał:
    alternator na pewno ładuje szybciej niż prostownik, natomiast czy "lepiej"? - raczej nie, gdyż tak duże prądy ładowania nie są "najzdrowsze" dla akumulatora.
  • Poziom 34  
    vodiczka napisał:
    ... jeżeli akumulator jest mocno rozładowany powinno się go podładować prostownikiem przed uruchomieniem silnika nie tylko dlatego, że rozrusznik może nie zakręcić ale również dlatego że początkowy prąd z akumulatora będzie zbyt duży.

    Łatwo się zaplątać... :D
  • Poziom 43  
    Niestety, zwłaszcza po lampce wina :|
    powinno być "początkowy prąd ładowania akumulatora"
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    heniuś napisał:
    Dla przykładu mój akumulator Centra futura 56Ah po rozładowaniu do takiego poziomu, że rozrusznik nie kręcił i po podłączeniu do zasilacza 15V z ograniczeniem prądu do 2,7A po upływie 30 minut miał napięcie 14,5V.

    Musi być już zdrowo zasiarczony jeżeli przy ładowaniu prądem poniżej 3A uzyskałeś po pół godzinie 14,5V. :D
    Akumulator jest w stanie zakręcić rozrusznikiem przy faktycznej pojemności 12-15 Ah (w starych dwusuwach nawet przy 8 Ah)

    Dodano po 4 [minuty]:

    heniuś napisał:
    Sytuacja miała miejsce przy -10 stopni po 1-2 minutach kręcenia rozrusznikiem

    I tak się wykańcza akumulatory a potem płacze na forach, że coraz gorsze robią :D
  • Moderator Projektowanie
    heniuś napisał:

    No więc na pewno czy nie na pewno?

    Równie dobrze mógłbym zapytać Cię:
    "Jak często bijesz swoją żonę?"
    I oczekiwać odpowiedzi wprost na pytanie: jak często?
    Jeśli zakręcenie rozrusznikiem, albo napięcie akumulatora 14,5V (po władowaniu ładunku 1,35Ah) uznajesz za oznakę naładowania akumulatora to przestaję się dziwić dlaczego nie rozumiesz co ja piszę.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Dla akumulatorów ołowiowych, jeśli producent nie bębni inaczej, mamy:
    - napięcie nominalne: 2,00 V/celę
    - dopuszczalne napięcie rozładowania: 1,75 V/celę
    - dopuszczalne napięcie naładowania: 2,45 V/celę
    - dopuszczalny prąd ładowania - 0,4*C, o ile temperatura elektrolitu nie przekroczy 40 °C
    Akumulator ma jeszcze swoją pełną pojemność oraz jest naładowany całkowicie wtedy, gdy do utrzymywania go pod napięciem 2,45 V/celę wystarcza prąd 15mA /celę.
  • Poziom 43  
    czarutek napisał:
    Akumulator ma jeszcze swoją pełną pojemność oraz jest naładowany całkowicie wtedy, gdy do utrzymywania go pod napięciem 2,45 V/celę wystarcza prąd 15mA /celę.

    Na celę :?:
    Cela może mieć pojemność np. 30Ah lub 90Ah. Uważasz, że w obu przypadkach prąd podtrzymujący 15mA będzie identycznie świadczył o kondycji akumulatora?
  • Poziom 34  
    Podobno od pojemności nie zależy. Sam w to z trudem wierzę. Może w stopniu nieistotnym?
  • Poziom 10  
    przecież to logiczne że różnica pojemności to różnica w prądzie podtrzymującym.
    naładuj podłącz woltomierz i się dowiesz czy już go włożyć czy nie, bezsensowna dywagacja,
    Alternator podtrzymuje tylko do tego został zaprojektowany
  • Poziom 43  
    jaras0303 napisał:
    Alternator podtrzymuje tylko do tego został zaprojektowany

    Tylko do tego? W takim razie nigdy nie uzupełni prądu zużytego podczas rozruchu :D o słuchaniu radia na postoju nie wspominając :cry:
  • Poziom 34  
    Cytat:
    przecież to logiczne że różnica pojemności to różnica w prądzie podtrzymującym.
    naładuj podłącz woltomierz i się dowiesz czy już go włożyć czy nie, bezsensowna dywagacja,
    Alternator podtrzymuje tylko do tego został zaprojektowany

    Nie umiem zliczyć głupot tu napisanych.