Witam wszystkich. Mam problem ze swoją Laguną. Problem zaczął się jakiś czas temu od tego, że padł sterownik (Sirius 32N). Oddałem auto do elektryka, który zdiagnozował uszkodzenie modułu zapłonu 1 i 4 cylindra. Kupiłem inny komputer, elektryk przełożył immo i jakiś czas był spokój. Potem znów to samo i znów wymiana komputera. Wtedy okazało się, że zakupiony także miał spalony moduł. Elektryk przełozyl sprawny do drugiego i sklecił działający komputer. Ale od tego momentu jakby przerywał na 1 cylindrze, choć oscyloskop nie pokazał nieprawidłowości. Wtedy zasugerowano mi, że może być to problem z wiązką, ale koszty diagnostyki i naprawy będą wysokie więc zrezygnowałem. Teraz znów padł sterownik, więc zamówiłem inny. Sprzedawca zapewniał, że jest sprawny. Tym razem nie przekładałem immo tylko usunąłem. Po podłączeniu komputera ten sam objaw. Stwierdziłem, że to jest niemożliwe, żeby 2 komputery były tak samo uszkodzone. Więc multimetr w dłoń i do roboty. Odnalazłem metodą prób i błędów piny przy wtyczce do komputera i tych do cewek. Wszystkie plusowe są nieprzerwane. Problem pojawił się na przewodach ujemnych. Wyszło na to, że na 1 cylindrze jest przerwa w obwodzie. Moje pytanie jest następujące: Czy mogę zwyczajnie przeciąć przewód (-) 1 i 4 cylindra i poszukać masy gdzieś na bloku, czy działa to w inny sposób? Na (+) na 1 i 4 cylindrze pokazuje napięcie, więc wnioskuję, że przewody są w porządku. Pozdrawiam, Wojciech.