Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wszędołaz, amfibia, 6x6

M. S. 09 Lut 2014 16:33 55083 97
  • Wszędołaz, amfibia, 6x6

    Witam. Dawno mnie tu nie było, bo konstrukcja większa niż inne.
    Dziś zamieszczam moje nowe dzieło jak na obrazku.
    Budowa nie została skończona, ale idzie wiosna, więc może kogoś zainspiruje.
    Dane techniczne:
    Długość: 2245mm
    Szerokość: 1450mm
    Wysokość do górnej krawędzi burty: ok. 800mm
    Masa: ok. 400kg.
    Szybkość ograniczona do: 25km/h - pojazd wolnobieżny. Bez kagańca: ok. 50km/h.

    Zespół napędowy z malucha, zamocowany na osobnej ramie, umieszczony centralnie, półosie skrócone zakończone przegubami przykręconymi do półosi krótkiej z bębnem hamulcowym tył.
    Piasty kół i piasty napędowe - maluch tył, z półosiami krótkimi zakończonymi zabierakami, na których zamontowano zębatki łańcuchowe.
    Rozprowadzenie napędu za pomocą łańcuchów 1/4x3/8, zębatki mniejsze motorynka tył 25 zębów, większe Romet Ogar tył 55 zębów.

    Z większych rzeczy brak pałąka ochronnego i śrub napędowych do pływania.

    Reszta na zdjęciach:

    Wszędołaz, amfibia, 6x6 Wszędołaz, amfibia, 6x6 Wszędołaz, amfibia, 6x6 Wszędołaz, amfibia, 6x6 Wszędołaz, amfibia, 6x6 Wszędołaz, amfibia, 6x6 Wszędołaz, amfibia, 6x6

    No i jeszcze filmik z jazdy:

    http://www.youtube.com/watch?v=uZy4yHZrtjA&feature=youtu.be

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    M. S.
    Poziom 34  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika analogowa i cyfrowa, radiotechnika, mechanika.
    M. S. napisał 2037 postów o ocenie 560, pomógł 258 razy. Mieszka w mieście Czechowice - Dziedzice. Jest z nami od 2005 roku.
  • #3
    M. S.
    Poziom 34  
    Pali jak czołg 100/100. Kapcie terenowe nie do końca byłyby dobre bo koła muszą mieć poślizg boczny żeby skręcać.
    Podstawowym parametrem przy budowie był minimalny koszt.
  • #4
    Gunslinger
    Poziom 29  
    Takie tematy już powstawały, i ludzie powtarzali przeważnie że hamulce z malcza do hamowania strony nie starczą, a na pewno nie długo. Jak to się konfrontuje z prawdą?
  • #5
    M. S.
    Poziom 34  
    Z hamulcami to trochę prawdy w tym jest. W terenie nie ma większych problemów, ale na asfalcie koła z uporem maniaka trzymają kierunek. Problem można rozwiązać przesuwając środkową oś w dół. W moim przypadku zastosowałem na środkowej osi oponę o nieco większej średnicy. Ponadto łatwość skrętu można regulować ciśnieniem powietrza w oponach.
    Hamulce "usprawnia" w moim przypadku przekładnia łańcuchowa 1:2, która zwiększa moment hamowania na kołach 2x.
    Ważna jest także geometria. W moim przypadku punkty styku skrajnych kół z podłożem są wierzchołkami kwadratu. Skręt poprawia większy stosunek szerokości do długości, pogarszając przy tym stabilność jazdy po prostej.
    Skręt to nie tylko hamulce, ale także napęd. Na 2 biegu o sporym skręcie na asfalcie nie ma mowy. Ani hamulce, ani silnik się nie wyrobią, mimo że np. strome podjazdy nie robią na silniku żadnego wrażenia. Zaliczałem już podjazdy rzędu 40° od poziomu. Trzeba było dodać tylko nieco gazu.
    Moim zdaniem uzyskałem w tej konstrukcji całkiem dobry kompromis.

    Sama konstrukcja napędu i skrętu jest nieodłącznie związana z problemem szczelności obudowy - w końcu ma to pływać.
    Sprawę skrętu i jazdy na wprost rozwiązałby napęd hydrauliczny. Niestety koszt wykonania byłby dla mnie zaporowy.
    Problematyczna wydawała mi się też sprawa łańcuchów, ale o dziwo, sprawują się bardzo dobrze. Wytrzymują także koła łańcuchowe.


    Film wysłałem do Elektrody. Nie wróciły jednak żadne linki jak w przypadku zdjęć. Jak ktoś wie jak film umieścić to proszę o radę. Ja klikałem przycisk dodaj film i wysyłałem plik. Na tym łączność się urywała.
  • #6
    siewcu
    Poziom 34  
    Dobrze widzę, że w napędzie nie ma żadnego dyferencjału?
  • #7
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #8
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    Hamuje się jedną ze stron.
  • #9
    nanab
    Poziom 27  
    siewcu napisał:
    Dobrze widzę, że w napędzie nie ma żadnego dyferencjału?

    Zobacz na piątym zdjęciu co jest pomiędzy półosiami.
  • #10
    MarekS6
    Poziom 15  
    Właśnie o tym samym myślałem :-) Jak tym skręcasz skoro widzę że ze skrzyni wychodzi napęd na łańcuchy? Czy te koło na 3 fotce to jakieś sprzęgło jak w klimatyzacji samochodowej i przenosisz napęd na lewą i prawą stronę poprzez podanie odpowiednio napięć na nie?
  • #11
    landryna199
    Poziom 14  
    Nomalnie mega! Tylko pozazdrościć maszynki. Mam tylko jedno "ale" - Wydaje mi się że kierunkowskazy/postojówki powinny być jak najbliżej krawędzi pojazdu, albo chociaż zamienione z tymi okrągłymi lampami. Za to tylne lampy wypadało by zamienić miejscami!
    Ciekawi mnie też czy pojazd jest wodoodporny? Może tak śruba i na jezioro :P :)
  • #12
    g_b@wp.pl
    Poziom 11  
    Dlaczego nie ma zawieszenia? Czy chodziło o uproszczenie konstrukcji, czy też może kolega stwierdził, że napęd na wszystkie koła i tak poradzi sobie w każdych warunkach?
  • #13
    Hoptymista
    Poziom 14  
    Napęd śruby też z silnika malucha?
  • #14
    M. S.
    Poziom 34  
    Nie tak Panowie, nie tak.
    W skrzyni biegów jest mechanizm różnicowy (dyferencjał). Dzięki niemu moment obrotowy przenosi się na drugą półoś kiedy pierwsza jest hamowana. Do momentu obrotowego jednej strony kół dodaje się moment hamujący zatem realnie na kołach strony hamującej moment spada i przenosi się na drugą stronę. Napęd jednej strony jest słabszy niż drugiej i amfibia skręca.
    Nie ma tu żadnych sprzęgieł tylko mechanizm różnicowy i hamulec.
    Rozwiązanie jest proste więc i wad ma sporo. Skręt nie jest uzależniony proporcjonalnie od wychylenia drążka sterowego bo zależy od aktualnego tarcia między kołami a podłożem. Jeśli amfibię oprzeć na środkowych kołach skręci bardzo łatwo. Jak będzie oparta na skrajnych osiach trzeba drążek pociągnąć dużo mocniej. Taka mechanika i już.

    W dalszym ciągu problem z filmikiem. Może MOD pomoże.

    Co do śrub to jeszcze ich nie ma. Dla prostoty konstrukcji będą one napędzane jak dynamo w rowerze, czyli za pomocą kątowej przekładni ciernej utworzonej z tylnego koła jezdnego i koła zawierającego w środku łopatki i piastę. Zastanawiam się jeszcze nad innym rozwiązaniem - nad łopatkami okresowo przytwierdzanymi do kół środkowej osi podobnie jak w parostatkach. Może ktoś podpowie co będzie lepsze?

    Zawieszenia nie ma bo łatwiej zachować szczelność. Pomyśl jakby miało wyglądać - wahacze, sprężyny, wałki napędowe z przegubami. Gdzie ja bym to wszystko zmieścił?

    Co do lamp przednich to jest to doraźne rozwiązanie bo przód nie jest skończony. Jeszcze niedawno zmrok szybko zapadał, a testy nie mogły czekać. Lampy mijania powędrowały w pozycje skrajne aby nie wpadały w drgania na stosunkowo wiotkim kątowniku. Nie mniej jednak spełnia to warunki techniczne bo rozmieszczenie jest symetryczne. W niektórych autach kierunkowskazy przednie też są między reflektorami.
  • #15
    landryna199
    Poziom 14  
    Dobrze jest jak jest, przynajmniej dla mnie.
    A mam jeszcze pytanie czy kolega wodował pojazd? Czy na wodzie zachowuje się stabilnie jak ma na pokładzie 2 osoby? Wyporność jest ok?
  • #16
    M. S.
    Poziom 34  
    Jeszcze nie wodowałem, bo kąpać w zimie się nie zamierzam. Poza tym elementy nie są uszczelnione, bo muszę najpierw katować konstrukcję żeby zobaczyć, który spaw puścił. Na wiosnę ponaprawiam i powzmacniam jak coś się rozleci, skleję wszystko silikonem i do wody.


    No to oglądajcie ludziska.

    http://www.youtube.com/watch?v=uZy4yHZrtjA&feature=youtu.be
  • #17
    gilus1
    Poziom 28  
    Sterowanie jak w czołgu, ale i funkcjonalnością niewiele mu odbiega. Fajna konstrukcja.
  • #18
    tdx110
    Poziom 18  
    Konstrukcja super.
    Z tego co widzę w połowie filmiku, to silnik nie daje razy z podjazdem pod górę?
    W sumie to czego chcemy, przecież silnik od malucha dużej mocy nie ma.
  • #19
    M. S.
    Poziom 34  
    W połowie filmu to specjalnie zatrzymałem się na wzniesieniu, żeby dla próby ruszyć od zera. Jak widać za pierwszym razem wyjechałem bez problemu i bez specjalnego rozpędu. Szybciej przyczepność zrywa niż silnik się zadławi na 1 biegu.
    Może na filmie nie do końca widać, ale to wzniesienie oceniam na 40° względem poziomu.
  • #20
    kamil-c
    Poziom 12  
    Konstrukcja świetna, ja jeszcze dodał bym jakąś obudowę na silnik będzie ciszej i bezpieczniej i obowiązkowo jakąś klatkę bezpieczeństwa.
    Pozdrawiam
  • #21
    Gunslinger
    Poziom 29  
    Polacy wymyślili już coś takiego, ale trochę innego dla wojska. :D Zobaczcie LPT. Tam obudowano silnik, z względu na to, że wiele buggych straciło silnik po tym, jak cylinder został zalany wodą (podobno wystarczyły nawet ogromne kałuże). Cylinder natychmiast kurczył się na tłoku i zacierał się. Więc przy pierwszym wodowaniu dla pewności, wtocz go na wyłączonym. Lepiej odpalić później, w razie wpadki ewentualnie osuszyć niż wymieniać.
  • #22
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #23
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    Mogłeś dać dwa siłowniki hydrauliczne z lewej oraz prawej strony, które w czasie skrętu powodowały by delikatny pochył i przeniesienie masy pojazdu względem wysterowania układu różnicowego.


    Jestem zainteresowany tym pomysłem. Możesz napisać coś więcej? Czy to na zasadzie hamowania roweru nogą ma być?
  • #24
    DominTR3B
    Poziom 26  
    Szkoda że bez amorów,na wzniesieniu się fajnie buja i adrenaliny dodaje ale przyczepność gorsza,heh. (;
  • #25
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #26
    M. S.
    Poziom 34  
    Teraz rozumiem, ale słusznie zauważyłeś, że mnie na to nie stać. Na filmie widać, że w terenie skręca bez większych problemów, a asfaltu takim sprzętem i tak należy unikać.
    Planuję zdobyć opony o wyższym profilu na oś środkową. Póki co są 175/70R13. Przydałyby się 175/80R13 (na skrajnych osiach "pracują" 165/70R13). Skręt poprawiałem też ciśnieniem powietrza. Środkowa oś 0,25MPa, skrajne 0,05MPa!!!
    Zwykłe opony, a sztywne są tak, że można jeździć bez powietrza. Można bo przy montażu pomiędzy felgę a oponę wprowadziłem silikon. :D .

    Co do amortyzatorów to jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby napędzanie kół silnikami hydraulicznymi, co jest dla mnie finansowo nierealne.

    Co do konstrukcji to pamiętam LPT. Miał przednią oś nienapędzaną ale kierowaną. Koła były rozmieszczone symetrycznie zatem skręt też nie był taki prosty, a przez brak napędu przedniej osi jazda w trudnym terenie też do łatwych prawdopodobnie nie należała. Może dlatego pomysł upadł.

    Pojawił się też wszędołaz na gąsienicach z nadwoziem malucha, ale na filmach widać, że w ogóle nie chce skręcać.

    Wśród pojazdów wojskowych tego typu są wspaniałe konstrukcje. Zachwycony jestem polskim Lewiatanem, który nie ustępuje konstrukcji zachodniej.
    Na świecie seryjnie kilka cywilnych marek produkuje takie pojazdy. Co do idei wzorowałem się na Argo 6x6. Idealnie byłoby mieć takie miękkie koła balonowe jak w Argo, ale tu znów pojawiają się koszty!
  • #27
    vard
    Poziom 13  
    witam
    Bardzo mi się podoba ta konstrukcja od czego są koła zębate i łańcuchy napędowe , czy tak długie łańcuchy za bardzo się nie rozciągają.
    Może jak by przednie koła unieść trochę do góry tak jak mają pojazdy gąsienicowe to skręcanie było by łatwiejsze.
  • #28
    aftys6
    Poziom 19  
    Praktyczniejszym rozwiązaniem było by zamiast hamowania kół je wysprzęglać.
    Na wyjściu półosi dajesz 2 niezależne sprzęgła i masz rozwiązany problem skręcania.
    Kolejny minus to zawieszenie, mniemam że ta konstrukcja na twardym zawieszeniu jest dość wywrotna.

    O ile zastosowane zębatki są oryginalne to nie będzie najgorzej, ale jeśli kupiłeś tanie zamienniki to ich żywotność drastycznie spadnie.
    Zastosowanie także napędu łańcuchowego też nie jest trafione.
    O ile zastosowałeś np solidny łańcuch DID czy coś w tym stylu to troche się pobawisz w innym wypadku także i jego żywot będzie krótki.
    Poszukaj w internecie jaką mocą dysponował silnik fiata a jakimi mocami dysponowały PRLowskie motorowery.
  • #29
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #30
    robokop
    Moderator Samochody
    aftys6 napisał:

    Poszukaj w internecie jaką mocą dysponował silnik fiata a jakimi mocami dysponowały PRLowskie motorowery.

    Tu nie chodzi o moc, tylko o siły powstające przy manewrach. PF126p miał raptem 25KM ( to jak był nowy z dobrze spasowanym silnikiem), motocykle z tamtych czasów miewały nawet 21KM (Jawa 350TS) - z przeniesieniem napędu łańcuchem, tu masz ten łańcuch zdublowany. Będą się łańcuchy "szmacić", ze względu na rozwiązanie napędu przy skrętach. Tak samo zresztą jak układ hamulcowy - tarczowy byłby dużo lepszy. Ja bym się pokusił jeszcze o jakis układ automatyki utrzymujący prosty tor jazdy na bazie ABS-su. Bo teraz żeby jechać prosto trzeba cały czas manewrować drążkami.