Witam, oddałem piłę do serwisu bo smarowanie łańcucha szwankowało błyskawicznie dostałem telefon ze już gotowe naprawa 75zł i piłą do odbioru dnia następnego. Zapłaciłem udałem sie po odbiór, serwisant odpalił zaczął gazować i na moich oczach zaczęło iskrzyć cała prowadnica rozwalona. Teraz szukam przyczyny bo szef serwisu nie da sobie powiedzieć, że to wina serwisanta i chce ode mnie kolejne 33zł za nową prowadnice. Piła kosztuje z 250 zł, a naprawa już jest nie warta tego co zapłaciłem. Czy ktoś może mi coś podpowiedzieć? Podczas cięcia co jakiś czas przesmarowałem prowadnice i sprawdzałem czy łańcuch luźno chodzi i dbałem sobie o to. Teraz żałuję, że chciałem usunąć mało istotną usterkę przez 'serwis'kogucik tym bardziej, że na paragonie poza 1,5 godzinami pracy nie wymieniono żadnych części!
Zły dział!
[_P_]
Zły dział!
[_P_]