Witam wszystkich,
Od niedawna jestem posiadaczem Mazdy 323F BA, 1.5 16V z 1996 roku. Samochód posiada instalacje gazową sekwencyjną 4 generacji. Od 2 lat na gazie.
Kupiłem kilka dni temu kupiłem samochodzik. Wszystko ładnie pięknie miałem już kiedyś taką mazdę tylko z 1997 roku. Silniczek pracuje ładnie cichutko. Samochód do 2008 roku był w Niemczech serwisowany. Kupiłem od pierwszego właściciela w Polsce.
PRzy kupnie było wszystko ok przynajmniej nie zauwazyłem problemu. Na drugi dzień zaraz po odpaleniu po nocy pojawia się gęsty dym biały i czuć jak dla mnie z niego benzyną (w dowodzie i w karcie pojazdu nie ma sformułowania KAT więc jest to samochodzik bez katalizatora), posiada sportowy tłumik końcowy.
Jak odpaliłem mój samochód z rana to biały dym a przy próbach przygazowania to za mna zrobiło sie biało. Coś mi tu nie pasuje. Czytałem trochę że mogą to być uszczelniacze.
Zwróciłem uwagę na tłumik i zobaczyłem że końcówka ma jakby takie rowki w ktorych czasami była woda. Mam nadzięje ze to woda się zbiera przez brak katalizatora. I że ten tłumik zbiera w sobie wiecej wody. Ostatnio po przejechaniu trasy ok. 100 km zero dymu z wydechu. Samochód przestał i rano to samo. Głównie na zimnym silniku potem troche mniej a po trasie praktycznie wogole no coś tam poleci może ale mało.
Trochę sie zaniepokoiłem bo nie mam pojęcia co to może być.
Myślałem czy nie wywiercić małej dziurki w tłumiku, bo przy gazie więcej wody zawsze się zbiera (tak zrobił mi kiedyś już w jednym samochodzie mechanik – w oplu vectrze), ale malutką w tłumiku i woda by nie stała ani w koncówce ani nigdzie w tłumiku. Może objawy ustaną.
Bo nie mam pojęcia.
Proszę doświadczonych już posiadaczy tego silnika o opinię. Ewentualnie jeśli ktoś ma czas może podjechać jestem z wawy i zobaczy sam i oceni. Bo nie mam pojęcia co to moze być.
Silniczek po za tym żwawy, zrywny. pracuje ładnie równo cichutko.
Od niedawna jestem posiadaczem Mazdy 323F BA, 1.5 16V z 1996 roku. Samochód posiada instalacje gazową sekwencyjną 4 generacji. Od 2 lat na gazie.
Kupiłem kilka dni temu kupiłem samochodzik. Wszystko ładnie pięknie miałem już kiedyś taką mazdę tylko z 1997 roku. Silniczek pracuje ładnie cichutko. Samochód do 2008 roku był w Niemczech serwisowany. Kupiłem od pierwszego właściciela w Polsce.
PRzy kupnie było wszystko ok przynajmniej nie zauwazyłem problemu. Na drugi dzień zaraz po odpaleniu po nocy pojawia się gęsty dym biały i czuć jak dla mnie z niego benzyną (w dowodzie i w karcie pojazdu nie ma sformułowania KAT więc jest to samochodzik bez katalizatora), posiada sportowy tłumik końcowy.
Jak odpaliłem mój samochód z rana to biały dym a przy próbach przygazowania to za mna zrobiło sie biało. Coś mi tu nie pasuje. Czytałem trochę że mogą to być uszczelniacze.
Zwróciłem uwagę na tłumik i zobaczyłem że końcówka ma jakby takie rowki w ktorych czasami była woda. Mam nadzięje ze to woda się zbiera przez brak katalizatora. I że ten tłumik zbiera w sobie wiecej wody. Ostatnio po przejechaniu trasy ok. 100 km zero dymu z wydechu. Samochód przestał i rano to samo. Głównie na zimnym silniku potem troche mniej a po trasie praktycznie wogole no coś tam poleci może ale mało.
Trochę sie zaniepokoiłem bo nie mam pojęcia co to może być.
Myślałem czy nie wywiercić małej dziurki w tłumiku, bo przy gazie więcej wody zawsze się zbiera (tak zrobił mi kiedyś już w jednym samochodzie mechanik – w oplu vectrze), ale malutką w tłumiku i woda by nie stała ani w koncówce ani nigdzie w tłumiku. Może objawy ustaną.
Bo nie mam pojęcia.
Proszę doświadczonych już posiadaczy tego silnika o opinię. Ewentualnie jeśli ktoś ma czas może podjechać jestem z wawy i zobaczy sam i oceni. Bo nie mam pojęcia co to moze być.
Silniczek po za tym żwawy, zrywny. pracuje ładnie równo cichutko.