witam. Mam problem z moją suzi ts. Kilka tygodni temu wylatalem caly bak, i szła az miło. Lecz później juz nie chciała wkrecac na obroty. Wyczyścilem gaznik, paliwo nowe i czysty bak. Wlałem dzisiaj jej litr paliwka, i na wyłączonych światłach nie chce wejść na obroty, dlawi sie, dusi i gasnie przy dodawaniu gazu. Ale dziwne jest to, ze przy włączonym swietle wkreca sie ladnie, ale tylko do 6-7 tyś. Mam zlamany kluczyk w stacyjce ale to chyba nie przeszkadza, bo wcześniej latalem. Acha i gdy odlaczam od aku to nie gaśnie, tylko mozolnie chodzi. Wolne obroty sa ok , tylko te wysokie tak sobie. Dodam jeszcze, ze mam slaby aku. Moto ma silnik taki jak w rg 80, dwusow chlodzony cieczą. Prosilbym o pomoc, piękna pogoda sie marnuje:(