Witam. Posiadam Fiata Punto II 1.2 8V B+LPG
Autem jeździłem przez dłuższy czas lecz od 4 dni dzieje się z nim coś dziwnego. Kiedy pojechałem do pracy, było wszystko ok, ale kiedy wracałem, zauważyłem, że nie mogę silnika przekręcić powyżej 2-2,5 tyś obrotów. Kiedy samochód stoi i gwałtownie wcisnę gaz, obroty rosną do 2 tyś obrotów i wtedy zaczyna silnik dziwnie pracować tak jakby się dławił. Co ciekawe, jeśli gaz dodaje delikatnie i powoli, obroty ładnie rosną i można silnik rozkręcić nawet do 5-5,5 tyś. Podczas jazdy jest dokładnie to samo, jak gwałtownie to 2 tyś i koniec, jak delikatnie to ładnie się wkręca ale jazda tym sposobem jest wręcz denerwująca.
Cała ta sytuacja dzieje się na LPG, z benzyną jest dokładnie to samo tylko, że 3 razy gorzej.
Moje pierwsze podejrzenie padło na świece i kable. Więc je wymieniłem. Nic nie pomogło. (świece i kable z katalogu Punto) Była już czyszczona przepustnica i krokowy, tyle ile mogłem to wyczyściłem pompkę paliwa. Wczoraj wziąłem się za czyszczenie wtrysków, ale wtryski nie mają nic wspólnego z LPG ponieważ nie mam sekwencyjnego gazu. Poza tym, czyszczenie też nie pomogło. Co prawda też i nie zaszkodziło.
Dodam, że najdziwniejsze jest to, że jak jest zimny, to na LPG chodzi jak nowy. A ostatnio zauważyłem, że przy 20-sto stopniowym mrozie, też i na benzynie chodzi bez szwanku. Ale to musi być naprawdę duży mróz żeby chodził na benzynie.
Cały czar pryska kiedy silnik troszkę się rozgrzeje. Wtedy na benzynie wgl nie chce chodzić, gaśnie po 3 sekundach a na LPG chodzi tak jak opisałem wcześniej - 2 tyś obrotów i koniec.
Samochód zaprowadzam do elektromechanika ale dopiero pod koniec miesiąca bo fundusze nie pozwalają, więc nie mam możliwości sprawdzić czy są błędy. Żadne kontrolki się nie świecą. Tzn zapalają się, ale po odpaleniu zaraz gasną (tak jak powinno być). Z odpalaniem też nie ma żadnego problemu, nie ważne czy ciepły czy zimny. Staram się sam znaleźć przyczynę dlatego też i kieruje pytanie do was.
Co mogło się stać przez ten czas kiedy rano jadąc do pracy, samochód zachowywał się normalnie, a wieczorem już nie chciał się rozkręcić?
Z góry dziękuje za pomoc.
Autem jeździłem przez dłuższy czas lecz od 4 dni dzieje się z nim coś dziwnego. Kiedy pojechałem do pracy, było wszystko ok, ale kiedy wracałem, zauważyłem, że nie mogę silnika przekręcić powyżej 2-2,5 tyś obrotów. Kiedy samochód stoi i gwałtownie wcisnę gaz, obroty rosną do 2 tyś obrotów i wtedy zaczyna silnik dziwnie pracować tak jakby się dławił. Co ciekawe, jeśli gaz dodaje delikatnie i powoli, obroty ładnie rosną i można silnik rozkręcić nawet do 5-5,5 tyś. Podczas jazdy jest dokładnie to samo, jak gwałtownie to 2 tyś i koniec, jak delikatnie to ładnie się wkręca ale jazda tym sposobem jest wręcz denerwująca.
Cała ta sytuacja dzieje się na LPG, z benzyną jest dokładnie to samo tylko, że 3 razy gorzej.
Moje pierwsze podejrzenie padło na świece i kable. Więc je wymieniłem. Nic nie pomogło. (świece i kable z katalogu Punto) Była już czyszczona przepustnica i krokowy, tyle ile mogłem to wyczyściłem pompkę paliwa. Wczoraj wziąłem się za czyszczenie wtrysków, ale wtryski nie mają nic wspólnego z LPG ponieważ nie mam sekwencyjnego gazu. Poza tym, czyszczenie też nie pomogło. Co prawda też i nie zaszkodziło.
Dodam, że najdziwniejsze jest to, że jak jest zimny, to na LPG chodzi jak nowy. A ostatnio zauważyłem, że przy 20-sto stopniowym mrozie, też i na benzynie chodzi bez szwanku. Ale to musi być naprawdę duży mróz żeby chodził na benzynie.
Cały czar pryska kiedy silnik troszkę się rozgrzeje. Wtedy na benzynie wgl nie chce chodzić, gaśnie po 3 sekundach a na LPG chodzi tak jak opisałem wcześniej - 2 tyś obrotów i koniec.
Samochód zaprowadzam do elektromechanika ale dopiero pod koniec miesiąca bo fundusze nie pozwalają, więc nie mam możliwości sprawdzić czy są błędy. Żadne kontrolki się nie świecą. Tzn zapalają się, ale po odpaleniu zaraz gasną (tak jak powinno być). Z odpalaniem też nie ma żadnego problemu, nie ważne czy ciepły czy zimny. Staram się sam znaleźć przyczynę dlatego też i kieruje pytanie do was.
Co mogło się stać przez ten czas kiedy rano jadąc do pracy, samochód zachowywał się normalnie, a wieczorem już nie chciał się rozkręcić?
Z góry dziękuje za pomoc.