Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wytrawiarka posuwisto-zwrotna

PiotrK2 14 Lut 2014 15:19 16011 45
  • #31
    dickens1
    Poziom 12  
    Co do hodowli kryształów: proces powolny, dla cierpliwych. "Zużyty" wytrawiacz w większej ilości zlać do jednego naczynia (najlepiej szklanego), pozostawić w miejscu gdzie nie będzie go nikt ruszał, potrząsał i pozostaje czekać cierpliwie. Po około miesiącu, dwóch będą już kryształy wielkości ziarna fasoli.
  • PCBway
  • #32
    szczodros
    Poziom 18  
    dickens1 napisał:
    Co do hodowli kryształów: proces powolny, dla cierpliwych. "Zużyty" wytrawiacz w większej ilości zlać do jednego naczynia (najlepiej szklanego), pozostawić w miejscu gdzie nie będzie go nikt ruszał, potrząsał i pozostaje czekać cierpliwie. Po około miesiącu, dwóch będą już kryształy wielkości ziarna fasoli.


    Dodatkowo myślę by pozostawić pojemnik w chłodnym miejscu co przyspieszy wytrącanie się kryształów.
  • #33
    PiotrK2
    Poziom 2  
    gajdzik66 napisał:
    hałas można by zmniejszyć poprzez sterowanie mikro krokowe silnika (1/2, 1/4, 1/8 itp.)


    Co do hałasu: nie jest on uciążliwy - po prostu film nagrywałem z bliska i jest głośniejszy niż w rzeczywistości. Silnik jest sterowany półkrokowo i może pomyślę nad sterowaniem mikrokrokowym. Zauważyłem też, że obniżając napięcie silnik pracuje "łagodniej". Dodatkowo, gdy usunę luzy na połączeniach powinno być ciszej.

    buh napisał:
    Ile czasu trwa ogrzanie roztworu o objętości około 0,5 litra od temperatury około 20 st. C do zalecanych 50 st. C za pomocą tej grzałki?


    Wstępnie podgrzewam roztwór ok 10-15 minut i było powyżej 30°C. Dalsze podwyższanie temperatury dokonuje się już podczas trawienia.

    MasMas napisał:
    Btw. NIe myśleliście, żeby zamiast mieszania, bąbelków itp zrobić to tak jak w myjkach ultradźwiękowych? Np. dać przetworniki piezo przylepione do kuwety i puścić na nie z generatora jakieś ultradźwięki?


    Dla znawcy techniki ultradźwiękowej to mogło by być ciekawe :D. Na pewno należałoby rozwiązać kilka problemów natury technicznej.
    1. Generator sinusoidalny, najlepiej z regulowaną częstotliwością i napięciem. Raczej musiałoby to być napięcie o wiele wyższe niż 12V. :cry: W ostateczności może być mostek H sterowany prostokątem.
    2. Odpowiednie mocowanie przetwornika piezoelektrycznego
    3. Zminimalizowanie zjawiska kawitacji - źle umiejscowiony przetwornik będzie tracił cząstki z powierzchni.
    4. Odprowadzenie ciepła z przetwornika
    lub kupić myjkę i zobaczyć jak będzie trawić :D

    Ech ...gdybym miał trochę więcej czasu może bym się i za to zabrał.
  • PCBway
  • #34
    Piotr Ziemowit
    Poziom 13  
    Fajny projekt, coś a la automatyczny bujak dla dzieciaka z napędu cd rom :-)
    Ja tam wole sobie przy trawieniu, puścić dymka i pokołysać kąpielą ręcznie.
  • #35
    Greyangel
    Poziom 14  
    PiotrK2 napisał:
    1. Generator sinusoidalny, najlepiej z regulowaną częstotliwością i napięciem.


    Każdy przetwornik piezo ma swoją rezonansową na której pracuje najwydajniej, regulowana częstotliwość nic Ci nie da.

    PiotrK2 napisał:
    Zminimalizowanie zjawiska kawitacji - źle umiejscowiony przetwornik będzie tracił cząstki z powierzchni.


    Zjawisko kawitacji będzie się pojawiać niemal zawsze zwłaszcza w ciepłych roztworach. Ultradźwięki znacznie przyspieszają procesy chemiczne zachodzące podczas trawienia. Ostatnio płyn zeżarł mi powłokę metalizowaną przetwornika choć była ze złota. Jeśli dasz membranę, powiedzmy poliamidową to:

    PiotrK2 napisał:
    4. Odprowadzenie ciepła z przetwornika


    Będzie niewydajne (warstwa izolatora) poza tym poliamid podobnie jak inne termoplasty będzie się nagrzewał aż ulegnie zniszczeniu. Teflon się wykruszy.

    Widzę że temat nabrał rumieńców.

    szczodros napisał:
    Dodatkowo myślę by pozostawić pojemnik w chłodnym miejscu co przyspieszy wytrącanie się kryształów.


    Wtedy otrzymasz szybko dużo drobnych kryształów. Jeśli chcesz otrzymać jeden wielki to muszisz zapewnić stałą temperaturę i bardzo powolny ubytek rozpuszczalnika (wolne odparowanie wody). Specjalne techniki hodowli monokryształów np. chlorku sodu do spektrofotometrii w podczerwieni obejmują odparowywanie przy kontrolowanym ciśnieniu.

    PiotrK2 napisał:
    upić myjkę i zobaczyć jak będzie trawić


    Myjka się przyda w każdym laboratorium. Jeśli wykonujesz płytki metodą termo-transferową to toner odejdzie od płytki po około 15 minutach, jeśli foto-chemiczną podtrawianie będzie bardzo duże. Ultradźwięki przy wspomaganiu trawienia to ślepy zaułek, chyba że amplituda będzie bardzo niewielka.
  • #36
    aneuro
    Poziom 16  
    Greyangel napisał:
    Jeśli chcesz otrzymać jeden wielki to muszisz zapewnić stałą temperaturę i bardzo powolny ubytek rozpuszczalnika (wolne odparowanie wody).

    No wreszcie jakieś konkrety, tylko jakaś konkretną temperaturę lubią te kryształy ;)
    Na ile mniej więcej ją nastawić?
    A może to jest tak, że trzeba ją dobrać do temperatury otoczenia do którego odparowywuje woda, czyli w zalezności od temperatury otoczenia roztwór utrzymywać na podstawie jakiejś wymaganej różnicy temperatur?
  • #37
    Greyangel
    Poziom 14  
    aneuro napisał:
    A może to jest tak, że trzeba ją dobrać do temperatury otoczenia do którego odparowywuje woda


    Dobór odpowiedniej temperatury to rzecz drugoplanowa ale ważne by odparowanie było stałe w czasie gdyż zmiany temperatury mogą powodować powstawanie defektów w sieci w wyniku czego kryształ nie rośnie równy. Poza tym roztwór musi być klarowny, cząstki kurzu zawieszone w cieczy stają się zalążkiem krystalizacji i kryształy mogą okludować na powierzchni lub cząstki kurzu inkludować do kryształu. Te ogólne wytyczne Ci wystarczą, reszta to tylko Twoja praktyka. Bardzo będę zainteresowany tym jakie wyniki udało ci się osiągnąć.
  • #38
    aneuro
    Poziom 16  
    Dzięki za wytyczne.
    Najpierw to w ogóle chciałbym zobaczyć jak taki kryształ powinien, czy może wyglądać ;)

    Co do odparowania wody, to mam pomysł jak to zabezpieczyć przez kurzem, a jednocześnie zapewnić powolne parowanie.
    Całość zostanie w styropian zapakowana i zabezpieczona siatką z klejem do styropianu mrozo i wodoodpornym, z czujnikiem temperatury w środku i drutem oporowym na szyjce słoika do dostarczania ciepła w razie potrzeby, z małym otworem u góry do robienia zdjęć na potrzeby animacji, no i powierzchnią do odparowywania wody.
    Zakłądam, że parowanie wody będzie obniżać nieco temperaturę więc chłodzenie raczej zbędne jak zapewni się precyzyjne dogrzewanie.

    Ale to już w innym wątku efekty i może animacja z "hodowli" jak się uda :D
  • #39
    ppprokurator
    Poziom 10  
    Projekt udany i przede wszystkim pomysłowy. Rozpoczynam dopiero własnoręczne wytrawianie pcb i może złożę coś na wzór Twojego projektu, bo jest, prosty i skuteczny.

    Gratuluje pomysłu!
  • #40
    dudi_elektr
    Poziom 13  
    Przyznam, że bardzo podoba mi się ten projekt. Kiedyś myślałem nad zautomatyzowaniem swojej wytrawiarki ale miała ona unosić się jednym bokiem. To rozwiązanie znacznie bardziej mi się podoba. Brawo dla autora.
  • #41
    aneuro
    Poziom 16  
    Dopiero teraz ogląnałem w akcji ten wynalzek na filmie i... jak można było z kawałka drutu zrobić taką prowizorkę dzwigni łączącej pojemnik z silniczkiem :?:

    Oby tylko ten silniczek nie wszedł w przypadku awarii jakiegoś elementu na zbyt wysokie obroty, bo wtedy wszystko w pobliżu będzie trawione przez.. tsunami :D
    Dlatego w swoim zastosowałem silnik DC z przekładnią ślimakową od wycieraczek samochodowych i nie ma szans to na jakieś wielkie obroty wskoczyć gdyby zawiodła elektronika, no i oczywiście żadnego bujania pojemnika ;)
  • #42
    markoz7874
    Poziom 31  
    aneuro napisał:
    ..
    Oby tylko ten silniczek nie wszedł w przypadku awarii jakiegoś elementu na zbyt wysokie obroty..

    W projekcie jest silnik krokowy, wiec raczej mało realne aby powstała awaria która w tak zsynchronizowany sposób będzie zasilać uzwojenia silnika.
    To tak jakby napisać, że samobójca strzelił sobie w głowę, a później poprawił jeszcze 5 razy ;)

    Projekt ogólnie przekombinowany i niekonsekwentny.
    Z jednej strony mikroprocesor, wyświetlacz, silnik krokowy.
    Z drugiej bardzo amatorskie wykonanie od strony mechanicznej.
  • #43
    Bobo[PL]
    Poziom 13  
    Świetna sprawa. Wystarcza bardzo niewielka ilość wytrawiacza. Przy trawieniu płytek dwustronnych zawsze szybciej trawi się warstwa odwrócona do dna pojemnika.
    Podobnie jak dudi_elektr myślałem nad unoszeniem i opuszczaniem jednego z boków pojemnika, ale ostatecznie stosuję metodę opisywaną przez autora tematu (tyle tylko, że do napędu używam siły mięśni :))
    Teraz się zmobilizuję i zmontuję całość do kupy (silnik krokowy z drukarki ze sterownikiem na NE555 oraz szynę meblową pod pojemnik).
  • #44
    aneuro
    Poziom 16  
    markoz7874 napisał:
    W projekcie jest silnik krokowy, wiec raczej mało realne aby powstała awaria która w tak zsynchronizowany sposób będzie zasilać uzwojenia silnika.

    Akurat nie jest napisane jakiej mocy jest ten silnik, ale niektore przy niewielkim napięciu trochę pary mają, a jak tutaj autor kombinuje z sinusami przy tym sterowaniu, to wiele może się zdarzyć ;)

    Wrzucam foty i filmik jak u siebie rozwiązałem-nie wiem jak to nazwać-mieszanie roztworu poprzez posuwiste sitowanie z bąbelkowaniem w nieruchomym szklanym pojemniku :D
    Po prostu to podwieszone sitko z wężem zwiniętym od spodu
    Wytrawiarka posuwisto-zwrotna
    zawieszone na tej krzywce (testowo jakieś plexi ok. 5mm bradzo twarde ale trochu elastyczne) za silnikiem DC 12V (od wycieraczek z samochodu)
    Wytrawiarka posuwisto-zwrotna
    dobrane tak aby skok był ok. 3cm z prędkością ok. 0.25Hz (czyli raz na 4y sekundy) przy zasilaniu 5V ze zwykłego starego zasilacza komputerowego z wyłącznikiem, podnosi i opuszcza to sitko w naczyniu z wytrawiaczem, dzięki czemu powstają takie zawirowania, że chyba nawet nie potrzeba wdmuchiwania powietrza, ale dołożyłem wężyk, bo fajną stylową pompkę z gumy do tego dorabiam napędzaną tym samym silnikiem ;)
    Sam silnik w akcji na tym filmie tutaj:

    Link


    Docelowo zasilanie 12V i jakiś prosty PWM na 555 ten silnik chyba na 3V spokojnie wystarczy ustawić, a sterowanie praktycznie tylko grzałki pozostaje, ale do tego mam gotowe układy wykonawcze na triaku z załączanym w 0 przez MOC3041.

    W warsztacie to będzie wisieć na ścianie pod okapem wentylatora-wystarczy w tym celu jeden otwór 90 stopni od tego co jest i tez może działać w pionie, nie tylko w poziomie.

    Zanim zmarnujecie jakiś fajny silnik krokowy do tak banalnie prostego zadania nie wymagającego w ogóle żadnej dokładności i pozycjonowania, zastanówcie się czy gdzieś nie ma jakiegoś silnika DC ze ślimakiem :arrow:
  • #45
    rafcio1300
    Poziom 11  
    Witam, i ja się podzielę moją koncepcją takiej wytrawiarki czyli trochę hotgluta, kawałek drutu, prosta podstawa i kuweta, całość napędzana silnikiem dc z przekładnią czyli wszystko działa bardzo cicho, na filmiku najniższe obroty są uzyskane przy napięciu 3 V, pod koniec silnik dostaje kolejno 4,5 6 7,5 9 i 12V- wtedy to szaleje,
    chcę tylko pokazać że najprostsze rozwiązania też sprawdzają się całkiem nieźle, pozdrawiam
  • #46
    aneuro
    Poziom 16  
    Powiedzmy, że nie jestem fanem bujających się naczyń i pojemników z cieczą w warsztacie, bo jakoś chyba bardziej to przypomina trzęsienie ziemi i trochu dekoncentruje, bo podświadomie takie stany astabilne rozpraszają uwagę, czy aby jakieś fale się nie z interferują-według niektórych badań wielkie tsunami to podobno wynik interferencji sporo mniejszych fal :D

    BTW: Sprawdzałem pompkę od spryskiwaczy faktycznie nie za bardzo chce dmuchać powietrzem i nawet przy 5V jest za głośna ;)
    Za to mała pompka rowerowa może być niezła jak nie znajdą się zaworki do gumowej pompki specjalnie projektowanej do wytrawiarki.