Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wzmacniacz Sony QS czy ES

Shizo 13 Lut 2014 09:26 3765 11
  • #1 13 Lut 2014 09:26
    Shizo
    Poziom 15  

    Mam dylemat odnośnie wyboru wzmacniacza. Upatrzyłem sobie Sony ES i QS tylko mam wątpliwości co zagra lepiej i co będzie mniej kosztowne w utrzymaniu.
    Budżet do maks. 800zł.
    Starsze ES na papierze nie zawsze wyglądają imponująco, mają rzadkie podzespoły, większość przełączników mechanicznych. 20-30letni sprzęt może mieć sporo do wymiany czego chciałbym uniknąć.
    10-15letnie QS-y mają za to tańsze elementy, więcej elektroniki ale mimo wszystko porządne brzmienie i solidne parametry i czasem pilota.
    Zestawiłem sobie z ciekawości parametry modeli którymi się interesuję tylko nie do końca nasuwają się wnioski.
    Proszę o rady.
    dodam że zachwalana i w miarę tania seria ES Sony 5, głównie 550, 590, 690, 505 to w sumie nie do końca te same podzespoły a opinie na ich temat równie pochlebne.
    Tak samo z QS-ami model 920 niby kktórego bazą był 505ES i "prawie" bliźniaczy do chwalonego 30ES to jednak inny model a kolejne 930, 940 znowu mają różne tranzystory. Nie tak łatwo o wnioski bez odsłuchów

    0 11
  • #2 13 Lut 2014 11:15
    kolos59
    Poziom 17  

    Zdecydowanie ES. Wzmacniacz to nie samochód i poza prądem nie ma kosztów eksploatacji. Używaj mądrze i świadomie a na pewno nic sie nie zepsuje.

    0
  • #3 13 Lut 2014 11:22
    Shizo
    Poziom 15  

    Miałem na myśli że koszty związane z wymianą starych podzespołów kondensatorów, przekaźników, trzeszczące potencometry itd. Za te same piniadze moge mieć TA-F444ES z lat 80-tych i TA-FB940R QS z 2000r.

    0
  • #4 13 Lut 2014 12:04
    kolos59
    Poziom 17  

    Z doświadczenia ci powiem ze 80r a 2000 z dostępnością części brak roznicy. Potencjometry i przełączniki w kilka lat po produkcji w oryginale praktycznie niedostępne a niekiedy wcześniej. Kondensatory groszowe sprawy ze 40 lat potrafia działać bez zarzutu (o wzmacniaczach mowa) Tranzystory same bardzo żadko sie psuja a szczególnie po kilkunastu latach pracy gdzie wszystko co miało wyleźć juz wyszlo.

    0
  • #5 13 Lut 2014 15:27
    Uzytkowinik19
    Poziom 38  

    Poluj na 500ES, 550ES, 570ES.

    Potencjometry mają się zazwyczaj dobrze, zdarza się nawet kupić nowego ALPSA, kondensatory przeżyją drugie tyle, ile wzmacniacz ma lat obecnie, poważna usterka sama z siebie nie wystąpi, a te, które wystąpią to można usunąć samemu nie znając się na elektronice (z pomocą kogoś obeznanego w temacie za pośrednictwem forum).

    0
  • #6 13 Lut 2014 15:39
    Shizo
    Poziom 15  

    Uzytkowinik19 napisał:
    550ES
    miałem taki, nie był zły ale czegoś mu brakowało. Blasku na górze. Mój egzemplarz był prawie idealny ale o takie trudno. 570 (na toshibach) może bym się skusił ale nie ma goobecnie. Seria 5XX jest mi powiedzmy znana szukam czegoś albo ciuy lepszego całokształtem brzmienia (starsze ES-y 444, 555) lub nowszego (QS-y) tylko że jakby się mi taki 30-letni 444Es nie spodobał to odsprzedam ze stratą (bo jest brzydki-tak większość myśli) QS to natomiast już takie pomieszanie technologii i nie wszyscy chwalą ale odsprzedać będzie łatwiej w razie niepowodzenia.

    0
  • #7 13 Lut 2014 16:02
    Uzytkowinik19
    Poziom 38  

    570 jest na SanKenach, 500 i 550 również, 590 jest na Toschibach.

    0
  • #8 14 Lut 2014 15:40
    Dani66
    Poziom 30  

    Również obstawiam ES, miałem kilka egzemplarzy i to naprawdę dobry sprzęt.

    0
  • #9 14 Lut 2014 18:40
    Shizo
    Poziom 15  

    Dani66 napisał:
    Również obstawiam ES, miałem kilka egzemplarzy i to naprawdę dobry sprzęt.

    Miałes 444ES? Możesz się wypowiedzieć konkretnie na jego temat?

    0
  • #10 14 Lut 2014 19:27
    Dani66
    Poziom 30  

    W wersji zwykłej to rarytas, a już nie wspomnę o Mk II. Sprzęt "głowę urywa". Bardzo rzadko miałem styczność z tak dobrym wzmacniaczem. To mniejszy brat takich gigantów jak 555ES i nieosiągalny 777ES.

    Jeśli masz okazję kupić choć jeden z nich to bierz bez namysłu.

    0
  • #11 16 Lut 2014 20:49
    audioreus
    Poziom 13  

    Nigdy nie byłem zwolennikiem wzmacniaczy Sony, do póki nie trafił mi się jeden z serii 5xx ES z drewnianymi bokami. Po otwarciu górnej pokrywy ukazała się zapuszkowana toroida, kondensatory Elna for audio na czerwonym atłasie i pary SanKenów. Zapowiadało to ciekawe brzmienie.
    Porównywałem go dzielonym Pionnerem C-90a i M-90a.
    O dziwo trudno było mi jednoznacznie określić co mi się bardziej podoba.
    Co do "niedoświetlonej góry" nie nie musiała być wina wzmacniacza.
    Też mi jej brakowało do póki nie znalazłem odpowiednich kabli głośnikowych.

    0
  • #12 22 Sie 2015 15:16
    Shizo
    Poziom 15  

    Miałem 550 es świetny chyba najlepszy dźwiękowe zmieniłem na ta-fb940 qs który okazał się gorszy choć miał pilota to jednak w każdym aspekcie dźwięku był gorszy od es. Teraz testuje nowsze używane wzmaki innych firm do 1. Tyś i żaden nie przebił 550es

    0