Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Praca turbiny wiatrowe (monter - mechanik)

13 Lut 2014 14:42 5712 6
  • Poziom 2  
    Witam.
    Chciałem zapytać kolegów mających styczność z pracą przy turbinach wiatrowych o podpowiedzenie mi, czego mogę się spodziewać na rozmowie kwalifikacyjnej w temacie elektrycznym, jak ktoś miał taką rozmowę bądź ma pojęcie, jakiego typu pytania mogą paść - bardzo prosił bym o pomoc.
  • AdexAdex
  • Poziom 15  
    Witam
    Turbina wiatrowa to urządzenie zitegrowane, mechanika- elektronika- elektryka. Jak przyjmujesz się na mechanika to przyda się wiedza mechanika- głównie przekładnie, oleje smary, hamulce hydrauliczne (bardzo ważne). Przeglądy, konserwacje i naprawy.
    Jako elektryk to silniki, czujniki, elektronika w zakresie identyfikacji awarii - sprawdzenie sygnału z czujnika.
    W turbinach występuje też konwenter przetwarzający prąd stały z generatora na prąd zmienny. W nich występują zazwyczaj szafy sterownicze a awarie i stany wejść są możliwe do podejrzenia jak się wie na co patrzeć.
    W konwerterach występuje wysokie napięcie - ściśle przestrzegać należy zasad bezpieczeństwa. Czasami trzeba wyłączyć zasilanie 15 kV aby bezpiecznie pracować.
    Tu liczy się dokładność i sumienność- straty spowodowane błędem mogą być kosztowne dla inwestora.
    A i elektryk ma wiedzieć jak czujnik najpierw ostrzegawczy a później końcowy poziomu oleju, smaru zadziała to gdzie i co trzeba uzupełnić, a zdarza się to przy pracującej turbinie dosyć często.
    Jedną z ważnych rzeczy jest zdolność pracy w zespole. Na wiatrak NIGDY nie wjeżdżasz SAM. Komunikatywność gsm/ łokitoki też trzeba opanować.
    Czytanie schematów elektrycznych to jedna z podstaw, niestety czasem w języku producenta - niemieckim, angielskim.
    Co do języka czasami kontakt jest z serwisem zagranicznym i angielski jest wtedy bardzo potrzebny.
    Bardzo ważne jest organizacja, wjazd na wysokość to nie "zaraz przyniosę" . Trzeba mieć wszystko co potrzeba bo jak czegoś się zapomni to d... .
    Bardzo ważną rzeczą jest coś co się zwie lęk przed wysokością. Możesz być super mechanikiem, elektrykiem ale jak się boisz wysokości to też żle.
    Bezpieczeństwo to w turbinach przede wszystkim najważniejsza rzecz. Pasy, zestawy ratunkowe, zjazd awaryjny na linie (super sprawa z 160m ), osprzęt ochrony osobistej TO podstawa. Do tego UDT - windy, suwnicy itd.
    Badania lekarskie to przede wszystkim podstawa jak lekarz cię przepuści i będziesz miał papiery na wysokość to połowa sukcesu.
    W turbinie mimo wszystko trzeba mieć też dobry aparat fotograficzny/ telefon. Często robi się zdjęcia dla potrzeb serwisowych, utrwalenie na zdjęciu awarii.
    Reasumując przyjmując się do pracy na turbinach masz procedury bezpieczeństwa, pracy których TRZEBA przestrzegać.
    To tylko mała próba wyjaśnienia o co chodzi w turbinach, wnioski i to co masz mówić wyciągnij sam. Ja rozmowy nie miałem bo zostałem wciągnięty z marszu przez szefa (zaufanie do kompetencji i chęć podjęcia wyzwania).
    Pozdrowienia
  • AdexAdex
  • Moderator - Elektryka
    Dodam tylko, że chociaż sam w czasie "zawirowań" przymierzałem się do tej pracy, to ku mojemu zdziwieniu zatrudnienie znalazł tam koleś pracujący wcześniej w telekomunikacji, dla którego 48V było szczytem możliwości a energetyka zawodowa zupełnie poza jego percepcją. Czy pracuje nadal - nie wiem.

    Z innych relacji wiem, że praca na turbinach to nie jest łatwy kawałek chleba. Kolesie z Vest*sa przeszcześliwi nie byli. Najbardziej narzekali na "cygańskie życie", o innych przeciwnościach losu mówić nie chcieli.
  • Poziom 2  
    Chciał bym podziękować koledze , Mobydex za konkretna wypowiedz i pomoc w temacie , wszystko poszło jak trzeba choć łatwo nie było test dość sprytnie przygotowany w sposób żeby można było oddzielić przydatnych od nie przydatnych , ogólnie zadania wymieszane trochę elektryki fizyki i mechaniki no i oczywiście tłumaczenie języka angielskiego pisemnie i słownie , co do elektryki ja tez jestem na poziomie telekomunikacji 48v ale na mój fart organizowana był grupa ludzi jak monterzy mechanicy elektrycy wiec nie rozpisanie ani jednego schematu elektrycznego nie zdyskwalifikowało mnie aby zakończyć resztę pomyślnie ..
  • Moderator - Elektryka
    rafał-v2 napisał:
    co do elektryki ja tez jestem na poziomie telekomunikacji 48v ale na mój fart organizowana był grupa ludzi jak monterzy mechanicy elektrycy wiec nie rozpisanie ani jednego schematu elektrycznego nie zdyskwalifikowało mnie aby zakończyć resztę pomyślnie ..

    Mam nadzieję, że nie przyjdzie mi nigdy znaleźć się w "zasięgu" turbiny obsługiwanej przez Ciebie.
    Jeśli będziesz ją obsługiwał tak samo niedbale jak wysławiasz się po polsku to ja nie chcę być w pobliżu...
  • Poziom 1  
    ktoś był na jeszcze na takiej rozmowie i może szczegółowiej opisać jak to wygląda
  • Poziom 24  
    Mój dobry Kolega pracuje w jednej z takich zagranicznych firm i sobie chwali . Siedzibę mają gdzieś w szczecinie. Z tego co mówi kasa dobra ale praca niebezpieczna, znać nie trzeba się na niczym, wszystkiego uczą. Non stop wyjazdy po kilka tygodni na różne kontynenty. Teraz przez zimę siedzi w domu, nie ma zleceń. Aha, trzeba mieć własną działalność...