Witam
posiadam astrę II z silnikiem isuzu 1.7dti. Ostatnio podczas jazdy poczułem w samochodzie spaleniznę (o małej intensywności). Wydawalo mi się że z szamochodem jest wszystko ok. Następnego dnia rano samochód odpalił ciężko, akumulator zrobił się słaby. Podczas jazdy zginęlo na chwilę wspomaganie, zgasły zegary. Po powrocie do domu zmieżyłem ładowanie przy akumulatorze, cały czas jest w granicach 12.8-13.8V. Kontrolka ładowania świeci się podczas zapłonu, po uruchomieniu silnika gaśnie. Wiecie co może być przyczyną takiego napięcia ?
posiadam astrę II z silnikiem isuzu 1.7dti. Ostatnio podczas jazdy poczułem w samochodzie spaleniznę (o małej intensywności). Wydawalo mi się że z szamochodem jest wszystko ok. Następnego dnia rano samochód odpalił ciężko, akumulator zrobił się słaby. Podczas jazdy zginęlo na chwilę wspomaganie, zgasły zegary. Po powrocie do domu zmieżyłem ładowanie przy akumulatorze, cały czas jest w granicach 12.8-13.8V. Kontrolka ładowania świeci się podczas zapłonu, po uruchomieniu silnika gaśnie. Wiecie co może być przyczyną takiego napięcia ?