Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"Click And See" czyli koncepcja wyszukiwania elementów w szufladkach

emer2 14 Lut 2014 23:56 6627 23
  • "Click And See" czyli koncepcja wyszukiwania elementów w szufladkachPolski startup Modułowo ogłosił na swoim blogu koncepcję systemu wspomagającego wyszukiwanie elementów elektronicznych w sklepowych szafkach z szufladkami o nazwie "Click And See". System zbudowany na platformie Raspberry Pi i 16-kanałowym sterowniku PWM LED, komunikujący się za pomocą interfejsu I2C, działa w dość prosty sposób. Raspberry Pi zostało wykorzystane jako serwer WWW wraz z bazą danych MySQL. Łącząc się z platformą przykładowo przez Wi-Fi, wyświetla się strona internetowa, gdzie należy wpisać nazwę lub wartość elementu. Jeżeli wpisana wartość znajduje się w bazie danych, to odpowiednia szufladka zostanie podświetlona. Zastosowanie bazy danych MySQL umożliwiło import i eksport danych o zawartości szufladek.

    Projekt łatwo rozbudować, ponieważ wykorzystuje do komunikacji interfejs I2C, a więc zaledwie 3 przewody. Zastosowany układ można programować wykorzystując 7-bitowy adres, więc do jednej magistrali I2C teoretycznie można podłączyć ponad 100 takich szafek. Obecnie trwają prace nad projektem obwodu drukowanego PCB i rozbudową systemu o dodatkowe funkcje. Trwają też poszukiwania sklepu do testowania próbnej wersji.

    Napisali już o tym między innymi Adafruit i electronics-lab.com.

    Źródło:
    http://blog.modulowo.pl/click-and-see

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    emer2
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: projektowanie i montaż elektroniki
    emer2 napisał 434 postów o ocenie 50, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2008 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    W prostocie siła ;)
  • #3
    olelek
    Poziom 24  
    Dobrze, tylko:
    -po co PWM do tego?
    -jak zamocować taką diodę na szufladce, aby dało się ją wysuwać?

    Pomysł ogólnie dobry w sytuacji, gdy właśnie z jakiś powodów nie mamy oznaczeń na pojemnikach. Największym problemem jest uzupełnienie bazy danych. Sam posiadam naprawdę bardzo niewielką liczbę podzespołów, a po wprowadzeniu samych tranzystorów do programu katalogującego wymiękłem :)
  • #4
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    Podejrzewam, że wystarczy umieścić diodę za szufladką. PWM zapewne dlatego, że mieli pod ręką taki gotowy moduł, ewentualnie do zmiany koloru ;)
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #5
    olelek
    Poziom 24  
    A co, jeśli ma się nieprzezroczyste szufladki?
    "Click And See" czyli koncepcja wyszukiwania elementów w szufladkach
    Wymyśliłem, że można by dać złącza z tyłu szafki stykające się ze spodem szufladki (tak aby grawitacja dociskała). Od złącza spodem szufladki pociągnąć laminat 0,1mm i diodę LED z przodu.
  • #6
    kundzios
    Poziom 19  
    1. Jak ktoś już pisał, po co PWM? Dla bajeru? Wystarczy podświetlenie na pełnej mocy.
    2. Kolejna sprawa jak to będzie widoczne w dzień? Już sobie wyobrażam jak sprzedawca szuka w której szafce coś się świeci, jak ma ich setki...
    3. Po co I2C? Chyba jedynie żeby bawić się w PWM, wystarczy rejestr przesuwny, a można ich podłączyć większą ilość i są DUŻO tańsze.

    Dla mnie jest to bajer, drogi w implementacji na dużą ilość szafek i słabo widoczne. Sklepy mają bardzo prosty i skuteczny system. Regały mają swoje numery, a kolumny i wiersze mają odpowiednio literki i cyferki jak szachownica. Proste, skuteczne, tanie i widoczne w dzień. Dodatkowo podpiąć "Click And See" do systemu magazynowania będzie problematyczne, a chyba każdy program udostępnia dopisanie komentarza do pozycji.
  • #7
    andrzejlisek
    Poziom 28  
    kundzios napisał:
    Dla mnie jest to bajer, drogi w implementacji na dużą ilość szafek i słabo widoczne.

    Moim zdaniem dioda powinna być odpowiednia silna i po podświetleniu powinna mrugać podobnie jak kierunkowskaz samochodowy. Wtedy również w dzień przy silnym świetle rzuci się w oczy.
  • #8
    piotr_go
    Konstruktor DIY elektronika
    A od czego są WS2812B? Tanie, proste, kolorowe, wbudowany PWM.
    Można innym kolorem podświetlać elementy na wyczerpaniu.
  • #9
    toto80
    Poziom 14  
    a mam pytanie,pokazane jest tylko na jednym podzespole , ciekaw jestem jak wygląda procedura szukania kilku podzespołów...
  • #10
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #11
    Modulowo

    Poziom 4  
    Widząc zainteresowanie i szereg pytań, postanowiłem odpowiedzieć na kilka z nich, co już częściowo uczynili inni użytkownicy. System powstał praktycznie z dnia na dzień, z modułów, które "były pod ręką" i nie spodziewaliśmy się takiego odzewu, nie tylko tutaj, ale też np. na Hack a Day.

    Dlaczego PWM?
    Taki moduł mieliśmy dostępny, a dodatkowo łatwo nim sterować. Jeżeli chodzi o podświetlenie czy sterowanie to można zrealizować to na dziesiątki innych sposobów jak wiele innych projektów, wszystko zależy od dostępności podzespołów i pomysłowości.

    Widoczność w dzień.
    Podświetlenie bardzo dobrze widać nawet z kilku metrów w dzień.

    Po co I2C?
    Magistrala I2C to raptem 3 przewody. Bardzo łatwo rozbudować układ takich szafek niezależnie od tego, czy będą rozbudowywane pionowo czy poziomo. Dodatkowo, łatwo wykryć podłączone szafki, przez co mamy informację o ilości czy uszkodzonych układach.

    Montaż diod LED.
    Diody są montowane za szufladkami, w takim miejscu, aby podświetlały szufladkę nawet jeśli jest "wypełniona po brzegi". Materiał, z którego są wykonane takie szufladki, dość dobrze rozprasza światło. Tylko dla prototypu, połączyliśmy diody LED przewodowo, ale obecnie pracujemy nad PCB dla takiej szafki. Uprzedzając kolejne pytanie, że to "marnotrawienie PCB", napiszę, że jeżeli efekt będzie zadowalający to taka płytka będzie miała wymiary niedużo większe od 1/4 wymiarów całej szafki.

    Podświetlanie kilku elementów.
    Na razie system umożliwia podświetlenie jednej szufladki, tak jak pisałem, system powstał z dnia na dzień i jest dużo możliwości rozbudowy.
  • #12
    michał_bak
    Poziom 17  
    Tylko nie ma odpowiedzi na pytanie, po co? Gdyby choć szufladki wysuwały się, można by mówić o jakimś ułatwieniu. Dalej pozostałaby jednak sprawa informacji, ile elementów mam z tej wysuniętej szufladki wyjąć. Myślę, że to typowy przykład sztuki dla sztuki.
  • #13
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    michał_bak napisał:
    Dalej pozostałaby jednak sprawa informacji, ile elementów mam z tej wysuniętej szufladki wyjąć

    Problemy jakie ludzie mają, to czasami rozkładają mnie na łopatki. Jeśli potrzebujesz 10 sztuk rezystorów 1k, wpiszesz w okienku 1k, podświetli ci się szufladka z tymi rezystorami, to zdążysz zapomnieć ile potrzebujesz? Musi ci jeszcze szufladka o tym przypominać?
  • #14
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    A mialem wrazenie ze 1 kwietnia jest dopiero za 1,5 miesiaca...
  • #15
    michał_bak
    Poziom 17  
    Brutus_gsm napisał:
    michał_bak napisał:
    Dalej pozostałaby jednak sprawa informacji, ile elementów mam z tej wysuniętej szufladki wyjąć

    Problemy jakie ludzie mają, to czasami rozkładają mnie na łopatki. Jeśli potrzebujesz 10 sztuk rezystorów 1k, wpiszesz w okienku 1k, podświetli ci się szufladka z tymi rezystorami, to zdążysz zapomnieć ile potrzebujesz? Musi ci jeszcze szufladka o tym przypominać?

    Wygląda na to, że cały czas musisz leżeć na łopatkach. Bo komu potrzebne są podświetlane szufladki, kiedy chce 10 szt. rezystorów, w dodatku po wcześniejszym wpisaniu do "systemu".
    W sklepie bardzo rzadko zdarza się by klient dawał listę, częściej mówi po kolei, co chce kupić. Bo tak jest wygodniej dla sprzedawcy.
    Poza tym to nie jest odpowiedź na pytanie - po co?
  • #16
    manekinen
    Poziom 29  
    W domowym zaciszu przy kilku szafkach nikt nie będzie bawił się we wpisywanie wartości na komputerze, tym bardziej w prowadzenie jakiejś bazy danych elementów bo po co? W sklepach, gdzie tych szafek jest dużo, teoretycznie taki mechanizm ma sens, ale sprzedawca który pracuje tam kilka lat bez najmniejszego problemu znajdzie odpowiednią szufladkę, przy czym drugą ręką będzie nabijał produkt na kasę :)

    Cały projekt to tylko taka ciekawostka, praktycznego zastosowania ciężko się w tym dopatrzeć, może pełnić funkcję ozdobną w jakimś sklepie, czemu nie. Serwisy takie jak hackaday i ich czytelnicy kochają takie ciekawostki, (np urządzenie dolewające wodę dla kota sterowane przez ethernet) stąd taka popularność.

    Jako prototyp to oczywiście może być zrealizowany na raspberry i na modułach pwm, nie ma co się czepiać. Połączenie ethernet to również spory przerost formy nad treścią, w zupełności wystarczy jakiś RS232 - przecież nie zamierzamy podświetlać szufladek z drugiego końca kontynentu. Jeśli układ ma trafić do sprzedaży to księgowy wytyczy nowe cele dla projektanta a nie odwrotnie, i powstanie fajny tani układ z minimalną ilością komponentów, jeśli kiedyś zobaczę to w jakimś sklepie to na pewno będzie to pozytywne wrażenie :)
  • #17
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    michał_bak napisał:
    Wygląda na to, że cały czas musisz leżeć na łopatkach.
    No niestety, trochę jest to prawdą, bo społeczeństwo nam idiocieje i coraz częściej łapię się za głowę czytając różne fora.
    michał_bak napisał:
    Bo komu potrzebne są podświetlane szufladki, kiedy chce 10 szt. rezystorów, w dodatku po wcześniejszym wpisaniu do "systemu".
    Pewnie nikomu, ale jakiś tam sens widzę. Sprzedawca i tak musi nabić wszystko na kasie, więc jakby coś takiego sensownie połączyć z "systemem" w sklepie, to po nabiciu na kasie ma już podświetloną szufladę. Wiadomo, że pracując w sklepie i tak wie co gdzie jest, ale zawsze to jakiś bajer. Może i nieprzydatny, ale tak naprawdę ile projektów z tego forum jest ludziom potrzebne i się przydaje?

    michał_bak napisał:
    Poza tym to nie jest odpowiedź na pytanie - po co?

    Czy wszystkie urządzenia jakie zrobiłeś w życiu (o ile zrobiłeś) były ci niezbędnie potrzebne? Czy każde miało sens? Bo mi zdarzało się robić coś, co leży do tej pory albo już zostało rozmontowane, bo chciałem to zrobić, żeby się czegoś nauczyć. Po to, żeby zrobić coś nowego i nie zatrzymywać się w rozwoju.

    Co do przerostu formy nad treścią, to już twórca się wypowiedział dlaczego wykorzystano takie a nie inne elementy. Ale tak naprawdę mało (albo i żaden) projektów na tym forum jest zrobionych optymalnie. Ludzie pchają Atmegę8/32 tam, gdzie wystarczy tiny13, albo nawet zwykłe bramki/tranzystory. I nie jest to zbrodnia - na tym polega DIY, że tworzy się coś z elementów, które są pod ręką albo walają się gdzieś po warsztacie. Po co latać po sklepach i kupować nowe elementy, jak można wykorzystać coś, co już mamy a do niczego innego nam się nie przyda.

    Sprzedać im się tego raczej nie uda. Powód już ktoś wcześniej podał. Ale sama koncepcja mi się podoba, niezależnie od tego, czy jest przydatne, czy nie.
  • #18
    michał_bak
    Poziom 17  
    To niestety polska przypadłość. Robimy coś i szukamy zastosowania do tego czegoś. Inni robią tak, że jeżeli jest jakiś problem, to szukają rozwiązania.
    Autorzy nie wyjaśnili po co to cudo. Po to by oszczędzić pieniądze albo czas? Po to by coś usprawnić?
    Co do "nabijania" na kasę, to sprzedawca robi to zazwyczaj dopiero gdy już ma wszystko co klient kupił.
  • #19
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    Pomysł powstał w trakcie robienia zakupów, więc nikt na siłę nie szuka zastosowania - wynika ona z samego pomysłu.
    michał_bak napisał:
    Co do "nabijania" na kasę, to sprzedawca robi to zazwyczaj dopiero gdy już ma wszystko co klient kupił.
    Nie można tak uogólniać, bo osobiście się jeszcze z taką formą nie spotkałem, a zakupy robiłem w różnych sklepach w różnych miastach (oddalonych o pół Polski). Zawsze nabijano moje zakupy w trakcie, dzięki czemu mogłem kontrolować na bieżąco ile wydam. Polską przypadłością jest też szukanie na siłę dziury w całym ;) Skończmy OT, bo taka wymiana zdań nie ma większego sensu. Pozdrawiam i życzę samych przydatnych i niezbędnych projektów ;)
  • #20
    tzok
    Moderator Samochody
    W sklepach elektronicznych jest spora rotacja pracowników, nowi pracownicy mają spory problem ze znalezieniem czegokolwiek, a na widok klienta z listą elementów uciekają na zaplecze...
    Dla nich wprowadzenie w sklepie takiego systemu byłoby ogromnym ułatwieniem, bo i tak "wbijają" każda pozycję do komputera żeby zobaczyć czy w ogóle jest na stanie, więc jakby się podświetliła odpowiednia szuflada to na pewno znacznie by przyspieszyło obsługę klienta.
  • #21
    pawelj
    Poziom 15  
    Coś mi się zdaje że podobny system jest wykorzystywany w sklepach z częściami samochodowymi. Sprzedawca klepie w komputer i dostaje komunikat " 3 regał po lewej za schodami drugi rząd 4 szuflada 7 przegródka." Jak sklep zamawia towar to dostaje odrazu "adresację towaru".
    Jedyna różnica to to światełko. Ale jak będę miał regał "za winklem" to i tak mi nie pomoże.
    Sam w sobie projekt to chyba średnio pomocny. Natomiast wiedza zdobyta przy budowie na pewno bezcenna. Projekt strony www łączącej się z bazą nawet na mysql i wysyłający komunikaty po i2c i to wszystko na rassberym to jednak jakiegoś wkładu wymaga.
    Tak więc cel edukacyjny projektu może byc sensowny.
  • #22
    kyller
    Poziom 12  
    Będę brutalny
    Kolejny pomysl geekow którzy z rzeczywistoscią i dniem codziennym nie mają nic wspólnego, no i oczywiscie mikrokontroler, a jakże jeszcze trochę a ktoś pokaże włącznik oświetlenia w przedpokoju oparty o arduino :sm8:
    Sam pomysł wskazywania gdzie jest element nie jest ani nowy ani nie spotykany .
    Jest to codzienność w dużych firmach wysyłkowych np.amazon.
    Natomiast pomysł podswietlania pojedynczej szufladki jest beznadziejny ... a jak mam dwa rzędy regałów w sklepie ? a trzeci jest w pomieszczeniu obok ??
    Podstawą jest sprzęgnięcie z systemem magazynowym (w zasadzie jest to część systemu magazynowego)
    jak to jest zorganizowane ?
    Zamówienie jest wklepywane, albo wchodzi przez interfejs www, system od razu wskazuje czy wszystko jest. Pracownik (picker) na mobilnym terminalu ma wyświetlane kolejne pozycje które ma pobrać na to zamówienie i tam jest podana aleja , rząd, itp. cały proces jest kontrolowany przez system który przelicza ilość zrealizowanych pozycji na czas (serio) i pracownik dostaje komunikaty że sie leni
  • #23
    bajcik
    Poziom 12  
    Mnie się marzy coś takiego w jakimś tesco. Szukam na telefonie głosowo "rodzynki" to wpierw kieruje na regał a potem miga w okolicy.

    Wbrew narzekaczom zachęcam wszystkich do robienia projektów niepraktycznych, odjechanych i dziwnych. Pożyteczniejsze to niż wypicie piwka i obejrzenie "M jak Mydło". No i można się czegoś nauczyć.
  • #24
    kyller
    Poziom 12  
    no mi nie przeszkadza ze ktos robi odjechany projekt ale niech bedzzie tam szyczypta funkcjonalnosci
    co do tesco :-) zapomnij, w marketach celowo tak ustawiaja regaly tak zebys zrobil jak najduzsza trase a co jakis czas przestawiaja produkty na polkach zebys z nauczonego schematu musial zrezygnowac