Witam serdecznie, mam nietypowy problem ... trzy dni temu oddałem samochód opel astra 1.7 isuzu (2000 r.) przebieg 240 000 km do warsztatu na wymianę alternatora (model hitachi) po odebraniu samochodu z warsztatu pierwsza trasa i awaria chłodnicy ( wyciek z górnej prawej strony między użebrowaniem a plastikową osłoną, dosłownie jak by ktoś wziął wiertarkę i zrobił 5 otworów... woda lała się ciurkiem) oddałem z powrotem auto do tego samego mechanika który twierdził że to przez zimno (dziwne bo temperatura w nocy nie spadała poniżej -3 stopni a w chłodnicy był czysty koncentrat płynu) dzisiaj odbieram samochód ale mechanik nie może mi powiedzieć co było przyczyną takiego uszkodzenia chłodnicy ! Z tond moje pytanie i prośba - czy mógł mechanik uszkodzić przy poprzedniej naprawie chłodnicę, ewentualnie na co mam zwrócić uwagę przy odbiorze auta ?????