Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Poszukuję auta na wyprawę do 50 tyś zł

micogo5 16 Feb 2014 10:52 8688 51
Bosch
  • #1
    micogo5
    Level 11  
    Witam
    Urządzam wyprawę z rodzicami po całej Europie. Trasa ma mieć ok. 50000km ( słownie pięćdziesiąt tysięcy kilometrów :D ). Trochę daleko. Kierowcami mamy być ja i mój Tata. Posiadamy Toyotę Yaris i Renault Laguna I . Po namyśle stwierdziliśmy że sprzedamy toyotę i kupimy auto na wyjazd. Chcemy kupić Dużego Vana typu Ford Galaxy. Jak widać wyprawa bardzo daleka. Planujemy ją na ok. 5 miesięcy. Na ten czas potrzebujemy bardzo solidnego auta. Chcemy nim najpierw około 1.5 roku pojeździć żeby go wyczuć. Chcemy kupić Dużego Vana typu Ford Galaxy. I tutaj moje pytanie Czy ten ford się nada ? Albo jak nie to jakie inne auto do 50 tyś zł.
    Pozdrawiam

    PS. Jeżeli napisałem to w złym dziale to przepraszam i proszę o przeniesienie do dobrego działu.
  • Bosch
  • #2
    Piasek80
    Level 31  
    micogo5 wrote:
    do 50 tyś zł.

    to już masz w czym wybierać. Proponuję VW Caravele (z zabudową Westfalia) z mot. 2.5TDI R5 140KM. W pełni funkcjonalne auto wyprawowe z przydatną zabudową doprawione nieśmiertelną techniką którą w razie czego naprawisz zarówno w centrum Paryża jak i zabitej wsi u kowala w Rumunii. Na dodatek bardzo umiarkowanie pali: w trasie potrafi osiągać wyniki oscylujące w okolicach 6,5L/100km
  • #3
    askr
    Level 35  
    Piasek80 wrote:
    micogo5 wrote:
    do 50 tyś zł.
    Proponuję VW Caravele (z zabudową Westfalia) z mot. 2.5TDI R5 140KM.


    Popieram. Auto nieśmiertelne, wygodne i w razie czego do naprawy wszędzie.
    Galaxy / Sharan / Alhambra to nie są duże vany ;-)
  • #4
    micogo5
    Level 11  
    Wiem źle się wyraziłem :D Chodziło mi o duże auto gdzie można wymontować siedzenie na korzyść przestrzeni ładunkowej. W oko wpadła mi jeszcze CR-V co o tym sądzicie? Kampera to ja raczej nie potrzebuję więc co w takim razie? Caravalle? CR-V? czy może Glaxa? Macie o nim opinię ? A co sądzicie o samej podróży? Czy jest to wykonalne dla auta za tyle pieniędzy czy może jadąc rozsypie się całe podwozie i nadwozię :D ?
    Dodam że jeszcze auto musi być dynamiczne :D
    Pozdrawiam


    PS Której generacji caravelle ??

    PS2 Nie pożałowałbym posiadania tempomatu :D
  • Bosch
  • #5
    wedsew
    Level 16  
    Galaxy, Sharana i tego typu auta odrzuć w przebiegach. Nie nadają się. Wbrew pozorom to wcale nie są duże samochody, poza tym są niezbyt wygodne. Jeśli już nastawiać się na taki mały samochód, to lepszą opcją jest Lancia Zeta/Phedra lub któryś z bliźniaków tego modelu.

    Ale proponuję coś większego. Sensowne opcje są cztery - T4 to bardzo dobry samochód, ale w wersji Multivan, a nie Caravelle. Caravelle to taki typowy wóz drabiniasty do upychania ludzi, nie nadaje się w dłuższy wyjazd, bo komfort jazdy tam jest żaden. Multivan to zupełnie inna bajka i można go polecać. Minus to mały bagaznik, bo kanapa jest na sztywno mocowana, co jest skrajnym idiotyzmem.

    Opcja numer dwa to Fiat Ducato Panorama. Przed kupnem koniecznie trzeba się przymierzyć do foteli i najlepiej się kawałek przejechać. Niektórzy są zachwyceni wygodą foteli, innym z kolei nie pasuje ich wyprofilowanie (mnie nie pasuje). Poza tym bardzo dobre auto.

    Mercedes V-klasa, czyli osobowe Vito. Ogólnie wygodny na długie trasy, niezła jakość, stoliki, bajery itp. Minus taki, że Mercedes, więc do bezawaryjnych nie należy - ale to są tanie samochody, przed wyjazdem łatwo można więc wszystko w nich ogarnąć.

    Ostatnia opcja, według mnie najsensowniejsza - Ford Transit Euroline. Najwyższy komfort jazdy z całej czwórki, najlepsze wykonanie i wykończenie. Minus to cena i jednak są rzadko spotykane. Wersja starsza, sprzed 2000 roku jest praktycznie nie do zarżnięcia, ale w środku jest dużo głośniej niż w nowszej.

    Pozostałe dwie opcje do rozważenia, zwłaszcza jeśli rodzaj paliwa i spalanie nie jest priorytetem: Renault Grand Espace oraz Chrysler Grand Voyager (plus pokrewne). Komfort jazdy w obu modelach nie do pobicia nawet przez większość osobówek.

    Mam trochę doświadczenia w długich wypadach, choć nie na 50 tys. km :), według mnie najlepsza opcja to Transit i Voyager.
  • #6
    micogo5
    Level 11  
    A jak z serwisem tych aut w krajach Unii europejskiej? Bo to jednak możliwości że coś się zepsuje. A tak BTW skoro orientujecie się w dalekich wyprawach to czy moglibyście napisać mi jakieś rady na taką wyprawę i trochę ważniejszych przepisów w następujących krajach :
    -Polska
    -Dania
    -Holandia
    -Wielka Brytania(Czy nie będzie problemów prawnych z poruszaniem się po tym kraju autem z kierownicą po lewej stronie?)
    -Szwajcaria
    -Szwecja
    -Niemcy
    -Francja
    -Portugalia
    -Hiszpania
    -Monako
    -Włochy
    -Chorwacja
    -Bułgaria
    -Słowacja
    -Belgia
    -Luksemburg
    -Grecja
    -Albania
    -Rumunia
    -Ukraina
    -Białoruś
    i Słowenia
  • #7
    wedsew
    Level 16  
    micogo5 wrote:
    A jak z serwisem tych aut w krajach Unii europejskiej? Bo to jednak możliwości że coś się zepsuje.

    Większość jest prosta w budowie i nic poważnego nie powinno się stać. Warto mimo wszystko wziąć ze sobą książkę typu serwisówka lub Sam naprawiam. Najlepiej od Haynesa lub Chiltona, bo po polsku to się może okazać mało przydatna :)

    micogo5 wrote:

    A tak BTW skoro orientujecie się w dalekich wyprawach to czy moglibyście napisać mi jakieś rady na taką wyprawę i trochę ważniejszych przepisów w następujących krajach


    Większych różnic w przepisach nie ma. Przed wyjazdem warto jednak przejrzeć ogólnie zasady ruchu drogowego (reguły prawej ręki, odwoływanie zakazów prędkości przez skrzyżowanie - wazne np. w UK bo tego tam nie mają) i przede wszystkim pooglądać znaki. Niektóre się nieco różnią i potem podczas jazdy czasem jest problem co to właśnie minęliśmy :) Dobrze jest też poznać ograniczenia wjazdów do centrów miast np. niemieckie Grune Plakette i pokrewne.
    Ogólnie za granicą ważne są jednak trzy sprawy - bezwzględnie przestrzegaj ograniczeń prędkości, nie cwaniakuj (w sensie np. jazdy na wprost z pasa do skrętu w lewo na skrzyżowaniu) i NIE KŁÓĆ się z policją. Można rozmawiać i często sporo uzyskać w ten sposób korzyści, ale nie pyskować i kozaczyć.

    micogo5 wrote:

    -Wielka Brytania(Czy nie będzie problemów prawnych z poruszaniem się po tym kraju autem z kierownicą po lewej stronie?)


    Nie. Dobrze jest jednak mieć pasażera, który też jest kierowcą i np. może podpowiadać przed wyprzedzaniem.

    I na koniec - pamiętaj też o wyposażeniu obowiązkowym. Gaśnica plus trójkąt i na tym koniec.
  • #8
    micogo5
    Level 11  
    Więc ostatecznie:
    -Multivan
    -Transit
    -V klasa
    Nad tym wybierać?
    Reszta została odrzucona przez inwestorów :D
    A jak z kulturą na drogach np. w tych biedniejszych krajach:
    -Czy jest większe/mniejsze ryzyko kradzieży/zniszczenia/podpalenia?
    -Jak z niepisanymi kodeksami drogowymi? Istnieją takowe w tych krajach? (Np że za coś tam migamy awaryjnymi albo długimi?)
    A co z przeglądami?
    Prywatne stacje czy ASO?
  • #9
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Honda odyssey z silnikiem benzynowym 3,5L, to samo espace z silnikiem nissana 3,5L . Wygoda moc , niezawodność i wbrew pozorom niski koszt utrzymanie jak na masę , komfort i osiągi. (te auta w automacie przyspieszaja do 100km/h w 8-8,5 s)
    micogo5 wrote:
    A jak z kulturą na drogach np. w tych biedniejszych krajach:
    -Czy jest większe/mniejsze ryzyko kradzieży/zniszczenia/podpalenia?
    -Jak z niepisanymi kodeksami drogowymi? Istnieją takowe w tych krajach? (Np że za coś tam migamy awaryjnymi albo długimi?)
    A co z przeglądami?
    Prywatne stacje czy ASO?


    My właśnie jesteśmy biedniejszym krajem.
    Zadajesz dziwne ogólnikowe pytania, jak byśmy wiedzieli gdzie Ty będziesz jeździł i w jaki sposób?
  • #10
    micogo5
    Level 11  
    Zadaję takie pytania gdyż 4 posty wyżej napisałem które kraje w całości zwiedzam :)
  • #11
    spocona_pacha
    Level 20  
    Jak we Włoszech nie jedziesz poniżej Rzymu i na sycylie to jesteś bezpieczny.
    Ile czasowo przewidujesz podróż?
    Gdzie zamierzacie potrzeby filozoficzne załatwiać i nocować?
  • #12
    micogo5
    Level 11  
    Wiec tak
    1. No właśnie zamierzamy zwiedzać Palermo i całą Sycylię (Czyli 2 auta do plecaka jakby to ukradli ? :D )
    2.Ok 5 miesięcy
    3. Stacje benzynowe, hotele, ewentualnie jakieś tam publiczne :D
    4.Zastanawiamy się nad przyczepką :)
    5. Moglibyście mi napisać kilka najważniejszych punktów jak przygotować auto do takiej trasy?
  • #13
    Piasek80
    Level 31  
    micogo5 wrote:
    Moglibyście mi napisać kilka najważniejszych punktów jak przygotować auto do takiej trasy?

    przygotować to się można na tydzień. Na pół roku to się wszystkiego spodziewać można.
  • #14
    micogo5
    Level 11  
    A co z wymianą części zaraz przed czy może z dwa miesiące żeby sprawdzić czy wszystko działa i nic nie cieknie ?
  • #15
    askr
    Level 35  
    Trochę z innej branży - na wyprawy terenowe i z przyczepą pod balon, jeśli auto jest używane i ma jakiś większy przebieg:
    Wszystkie płyny, jeśli benzyna to świece, filtry, sprzęgło, pełen przegląd elektryki, oświetlenia, uszkodzenia blachy wymagające konserwacji antykorozyjnej, hamulce - z reguły klocki obowiązkowo, do tego tarcze / bębny - co najmniej kontrola.
    Do tego zawieszenie - amortyzatory, sprawdzenie ich stanu na szarpaku.
    Warto porządnie auto spryskać karcherem - po nadszybiu, podszybiu, dookoła drzwi, okien - szukamy przecieków, uszkodzonych uszczelek.
    Jeśli ma większy przebieg to dodatkowo pomiar kompresji cylindrów.
  • #16
    Piasek80
    Level 31  
    Nie da się ogarnąć w tydzień auta żeby to bez problemu pokonało 50 tyś km w różnych warunkach. Doprowadzenie do kultury pojazdu, wszelkich zużytych lub kwalifikowanych do wymiany jako nie wytrzymające 50 tys km elementów pojazdu może kosztować fortunę.
    Kupujesz takie auto, jeździsz i na bieżąco sprawdzasz co i jak wygląda, jak się sprawuje itp... oraz dokonujesz wymian sukcesywnie tak aby przed samą wyprawą tylko mu olej zmienić w silniku
    Są szaleńcy co w czwartek auto kupili z ogłoszenia a w piątek do Chorwacji pojechali... później masz okazję takich spotkać gdzieś w okolicach Słowenii na poboczu drogi z machą w górze. Najczęściej jednak wyprawa kończy się już 100km za polską granicą.
    Wracając do wyboru pojazdu: od T4 w zabudowie Westfalia tańsza będzie fabryczna zabudowa wer. California.
  • #17
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    50 tys km to dla wielu osób 5 lat eksploatacji i więcej . Pomyśl , co normalnie dzieje sie z autem przez 5 lat.
  • #18
    siewcu
    Level 34  
    Szukaj w amerykańskich(np Dodge Caravan/Chrysler Voyager), proponowanie T4 to czysta głupota - facet ma do wydania 50 tysięcy a wy proponujecie starego rupiecia z 2 milionami km przebiegu... Diesla unikaj, chyba że chcesz wydać za granicą jakieś 15-20 tysięcy na nieprzewidziany remont układu wtryskowego... Dobrze by było żebyś sam się nauczył wykonywać jakieś podstawowe naprawy, może to znacznie zredukować koszty. I szukaj jak najświeższego samochodu, żadnych T4 ani innych złomów z początku lat 90tych, chyba że chcesz władować się na minę i na dzień dobry wymienić WSZYSTKO w tym samochodzie.
  • #19
    micogo5
    Level 11  
    No właśnie do takiego samego wniosku doszli rodzice i stwierdzili że t4 to za stary samochód
  • #20
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Pisałem już o hondzie odyssey. Pali mniej niż voyager, a moc, osiągi i niezawodnośc z najwyższej półki. Auto uznawane za jeden z najlepszych vanów na świecie. To samo toyota sienna 3,3 . Auta made in Japan.
  • #21
    siewcu
    Level 34  
    No a potem się na przykład okazuje, że części tylko w serwisie autoryzowanym, bo to wynalazek jakich mało. A auta robionego we współpracy z francuskimi inżynierami nawet wrogom się nie poleca...
  • #22
    rafal_rx
    Level 25  
    Nie napisałeś, ile osób będzie podróżować. Nie napisałeś, czy po autostradach, czy niekoniecznie. Czy chcecie spać w aucie, czy nie? Czytam, że jeszcze się mocno zastanawiacie.

    Jeżeli myślisz o przyczepie bagażowej, to zauważ, że możecie jechać max. 70, czy 80km/h, zależy od kraju. Zdecydowanie praktyczniejszy jest box na dach. Możesz znaleźć jakiś duży objętościowo. Ale jest to skrzynka na lekki bagaż typu ubrania, koce, śpiwory, maty, ew. lekkie składane wyposażenie kempingowe. Max obciążenie dachu w autach zawiera się w granicach 50-70,80 kg. Może w jakichś większych 100, ale ja się nie spotkałem, oczywiście minus ciężar bagażnika i boksa.

    Jeżeli macie 50k zł, to zastanówcie się nad nową Dacią Lodgy Tce 115, albo diesel dci 90 (ten już trochę przekracza budżet). Będzie nowa, więc nie potrzebujecie półtora roku na "sprawdzenie" auta i żadne inwestycje w nie. Masz gwarację na 3 lata i 100 tys. km. A spali Wam zdecydowanie mniej paliwa niż większe typu caravan, multivan. Sprawdzałeś, ile kosztuje paliwo we Włoszech? :D

    Kolejna sprawa, 50 tys. km - będziecie musieli serwisować auto podczas tej wyprawy. Wymiana oleju co 15 tys. to podstawa, do tego filtry i inne. Okładziny hamulcowe z przodu mogą się zużyć również. Nie wyobrażam sobie wyjazdu używanym autem w taką podróż bez nowych hamulców (tarcze, okładziny, ew. i szczęki, cylinderki, bębny), paska wieloklinowego wraz z rolkami i napinaczami, termostatu. Zawieszenie przed wyjazdem musi być 100% sprawne. Jeżeli jedziecie na samo południe Europy, na północ również, można się zastanowić nad klasą lepkości oleju. Na pewno 5W-30 na południu Europy niekoniecznie musi być najlepszy (w moim aucie jest niepolecany dla temp. zewn. powyżej +10°C).

    Ale z drugiej strony auta przy dużych przebiegach po trasie (szczególnie ekspresowych i autostradach) zużywa się mniej. Szczególnie zawieszenie, hamulce i filtr powietrza nie brudzi się tak szybko.

    I chyba nikt nie napisał najważniejszego: nowe opony!! Dobre, nie ma co oszczędzać. Auto będzie mocno obciążone. Nie wiem, ile Wam zajmie podróż, może lepiej wielosezonowe.
  • #23
    siewcu
    Level 34  
    Ja wiem, że po części będzie to zwykłe czepialstwo, ale nie jest to jakieś pierwsze lepsze forum i fajnie by było trzymać się poprawnego nazewnictwa.

    rafal_rx wrote:
    Okładziny hamulcowe z przodu

    To się nazywa klocki hamulcowe.

    rafal_rx wrote:
    paska wieloklinowego

    Pasek klinowy lub pasek wielorowkowy, nie wieloklinowy.

    rafal_rx wrote:
    można się zastanowić nad klasą lepkości oleju. Na pewno 5W-30 na południu Europy niekoniecznie musi być najlepszy (w moim aucie jest niepolecany dla temp. zewn. powyżej +10°C).

    Jedno auto to nie wyznacznik, poza tym do auta z gwarancją lejemy olej zalecany przez producenta.

    rafal_rx wrote:
    filtr powietrza nie brudzi się tak szybko

    Fizyka inaczej działa na autostradzie czy o co tu chodzi?



    rafal_rx wrote:
    zastanówcie się nad nową Dacią Lodgy Tce 115

    Fajnie, tylko że jadąc w tak długą trasę należy też zwrócić uwagę na komfort jazdy, który w takim aucie na pewno nie będzie wysoki. Tak czy siak lepszym wyborem byłby Fiat Qubo, ale to i tak nie zapewni odpowiedniego komfortu do w miarę wygodnego pokonania tak długiej trasy... A autor tematu raczej nie chce skończyć trasy problemami zdrowotnymi.
  • #24
    rafal_rx
    Level 25  
    siewcu wrote:

    rafal_rx wrote:
    filtr powietrza nie brudzi się tak szybko

    Fizyka inaczej działa na autostradzie czy o co tu chodzi?

    Chodzi o czystość powietrza. Na otwartych przestrzeniach nie lata tyle śmieci, co w miastach i na polskich gminnych drogach, szczególnie w czasie żniw.

    A Qubo fajny, ale mały. A i komfort na tylnych siedzeniach nieciekawy. Chociaż jechałem pustym, być może z obciążeniem zachowuje się inaczej. Doblo przekracza budżet, skreślając dwie pierwsze najtańsze wersje 1.4 16V (druga ma nawet klimatyzację). Jest jeszcze takie auto jak Peugeot Partner Tepee, ale diesel z klimatyzacją przekracza założenia o 10% i do tego to jest cena z promocji, nie wiem jak długo będzie trwała.
  • #25
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Tu raczej pasuje scudo w wersji osobowej, a nie jakieś małe cudaki.
  • #26
    MarcinMM84
    Level 10  
    rafal_rx wrote:

    rafal_rx wrote:
    siewcu napisał:

    rafal_rx napisał:
    filtr powietrza nie brudzi się tak szybko

    Fizyka inaczej działa na autostradzie czy o co tu chodzi?

    Chodzi o czystość powietrza. Na otwartych przestrzeniach nie lata tyle śmieci, co w miastach i na polskich gminnych drogach, szczególnie w czasie żniw.

    Nie jest ważne gdzie jeździsz, czy to będą drogi gminne w Polsce czy podmiejskie drogi w okolicy Sycylii. Zależy od pory roku, położenia geograficznego danej trasy, pogody a co najważniejsze jakości i rodzaju filtra powietrza.
    Prawda jest taka że jadąc wzdłuż pól w trakcie koszenia zapylenie będzie porównywalne do jazdy w lipcu po południowej Grecji, no może widoczność większa.
    Co do samochodu nie wskaże Ci konkretnego. Powinieneś auto sprawdzić sam żeby być pewnym że jest wygodne, pojemne i optymalne są koszty jego utrzymania. Porównaj osobiście wszystkie wyżej wymienione auta, łącznie z T4 - VW to porządne auto( sam jeździłem Passatem z 82r. i do dziś go miło wspominam - koszty napraw minimalne a większość samemu na podwórku ) pod kątem:
    1- Wygody jazdy - przed zakupem auta masz prawo poprosić o jazdę testową. Jeśli gość odmówi polecam odwrócić się na pięcie i odejść.
    2 - Sprawdzić koszty eksploatacji - tj. spalanie, koszty napraw w serwisie ( jak nawali coś czego własnoręcznie nie wymienisz ), koszty części ( ze wszystkich chyba VW wyjdzie najlepiej, choć głowy nie dam )
    3 - Porównać wszystkie auta ze sobą i rozwiązanie sam znajdziesz.
    Co do fiatów to trochę uprzedzony jestem więc siłą rzeczy odradzam
    Dodatkowym plusem dla starszych aut jest brak zwiększonej ilości elektryki co wiąże się ze zmniejszoną awaryjnością. Pierdółki jak zapalony czujnik bez powodu, brak opuszczenia szyby elektrycznej od kierowcy lub brak klimy to pikuś w porównaniu z awarią jakiegoś czujnika który cię uziemi bo potrzebny jest komputer do usunięcia lub w ogóle zlokalizowania problemu co może być dopiero początkiem lawiny. Tak miał znajomy w 2-letnim Sharanie - zaświeciła się kontrolka ( od czego sam nie wiedział), zjechał z autostrady na parking ( był w Niemczech) żeby rzucić okiem co jest grane. Zgasił auto, zajrzał pod mache, sprawdził wszystko co widział i nic nie stwierdził. Wsiadł do auta i nie odpaliło - blokada zapłonu mu się włączyła. Zanim wezwał pomoc parę godzin minęło bo ani nr na pomoc drogową w Detchach nie miał ani kasy na koncie. Pomoc wezwał na Stacji paliw na którą szedł prawie 5h. Niemcy głupi nie są, o czy dowiedział się po powrocie do domu, i ładnie go wykasowali. Podłączyli pod komputer, stwierdzili że zepsuło się to i tamto. Głupi zgodził się na naprawę, taniej by było za lawetę zapłacić. Skasowali go prawie 950 Euro za wymianę paru części, które w Polsce kupiłby za niecałe 300 Euro a wymiana 300-500 zł. Po powrocie podjechał na przegląd do VW. Tam podłączyli pod komp., zresetowali mu system bo błędy jakieś były, i kontrolka znowu świeci. okazało się, że uszkodził czujnik odcinający
    dopływ paliwa podczas kolizji, a wymienione części okazały się zbędnie ruszane, wystarczyło tylko usunąć błąd i wymienić czujnik, w ASO koszt około 180 Euro.
    Także zastanowiłbym się nad zakupem auta ciut starszego ale mniej awaryjnego.
  • #27
    siewcu
    Level 34  
    MarcinMM84 wrote:
    Co do fiatów to trochę uprzedzony jestem więc siłą rzeczy odradzam

    No to nie radzę kierować się tu uprzedzeniami, bo czasem można się miło zaskoczyć - a Fiat na chwilę obecną mocno skoczył do góry jakościowo.

    MarcinMM84 wrote:
    Także zastanowiłbym się nad zakupem auta ciut starszego ale mniej awaryjnego.

    Za te pieniądze to i tak tylko używane, ale nie ma sensu kupno starego złoma, w którego trzeba będzie włożyć od razu co najmniej kilkanaście tysięcy na serwis, żeby jako tako się poruszał... Im świeższe tym mniej zmęczone.
  • #28
    rafal_rx
    Level 25  
    Quote:
    Co do fiatów to trochę uprzedzony jestem więc siłą rzeczy odradzam
    Jak pojedziesz na wakacje na południe Europy, np. po kempingach i nie tylko, to się przekonasz, że król jest jeden - Ducato :D
  • #29
    micogo5
    Level 11  
    rafal_rx wrote:
    Nie napisałeś, ile osób będzie podróżować. Nie napisałeś, czy po autostradach, czy niekoniecznie. Czy chcecie spać w aucie, czy nie?


    Więc tak 3 osoby i raczej drogi na których można się spokojnie zatrzymać posiedzieć i pogapić na widoki :D A ze spaniem to różnie, jesteśmy z takich co się wyśpią na tylnej kanapie yarisa
  • #30
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    micogo5 wrote:
    A ze spaniem to różnie, jesteśmy z takich co się wyśpią na tylnej kanapie yarisa

    Jedną , dwie noce nie ma problemu, ale więcej?
    Rozważylbym poważnie zakup kampera ( za 50 tys to jest 10-15latek), ale w dobrym stanie z prostym silnikiem np 2,5TD.