Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Studia elektrotechnika brnąć dalej czy zrezygnować?

syberius 18 Feb 2014 12:12 2991 7
  • #1
    syberius
    Level 10  
    Hej.
    Temat trochę ciężki do opisania bez zamulania ale postaram się w max skrócie opisać co mnie dręczy. Jestem po lo mat-fiz, roku przerwy od nauki(gdzie pracowałem non stop) teraz minął mi 1semestr na studiach zaocznych elektrotechnika udało mi się pozdawać i zastanawiam się co dalej czy brnąć dalej czy zrezygnować i... no właśnie co dalej... Studia po tym pierwszym semestrze mnie nie pociągają dużo matematyki-fizyki i informatyki chcąc to rozumieć powtórka z lo ciągła nauka mat i fiz, aktualnie nie pracuje to jak mi się chce to nadrabiam zaległości a mam ich ogrom niestety.. Nie mam doświadczenia z elektryką jedynie jakieś podstawy (tyle ile trzeba było robić przy remontowaniu mieszkań) Nie wiem co działać wybrałem studia w sumie z powodu, że mój tata jest elektrykiem i jakoś wydawało mi się to fajne ale na pewno nie mam pociągu jak Wy do majsterkowania w warsztacie nad jakimś projektem/ naprawianiem elektronarzędzi na pewno takie coś odpada. Chciałbym mieć takie pozytywne podniecenie, że coś mnie kręci z elektryką robie projekty, myślę, realizuje je ale kuźwa no niestety takiego czegoś u mnie brak, starałem się interesować jakąś dziedziną ale zawsze po zapale wychodziła klapa..

    Z jednej strony do studiów ciągnie mnie to
    , że w jakiś sposób rozwijam głowę przez rozwiązywanie zadań, myślenie, po prostu coś robię a nie tylko praca praca weekend impreza i tak przez całe życie, wiem też że z wiekiem coraz bardziej odechciewa się uczyć, podejmować studia. Nie chcę skończyć jak niektórzy moi znajomi pozakładali rodziny, nie mają konkretnego fachu i łapią się roboty jaka jest (pomimo tego, że są sprytni mają głowę na karku no ale realia są jakie są). Moi rodzice są już +50 wiadomo sił coraz mniej ile mogę to pomagam finansowo wiem, że powoli będzie to coraz większe pomaganie i będę miał większa odpowiedzialność finansową, przeraża mnie to, że jak czegoś nie wymyśle to będę szlajał się po robotach na lewo i prawo byle zarobić.
    Mama nalega żebym dążył dalej ojciec w sumie mówi, że to jest moja decyzja. Nie jestem rozpieszczonym gówniarzem, doceniam możliwość dalszej nauki bo wiem, że wiele osób po prostu na to nie stać lub mają taką a nie inną sytuację w rodzinie. Sam wszystko sobie opłacam organizuje, więc jeżeli nie wyjdzie to stracę tylko na tym ja.

    Odpycha mnie to, że inz trwają 4,5roku, semestr kosztuje prawie 2000zł a po nich nie mam pewności czy nie będzie wydana to kasa w błoto. Widząc jaki jest wszechogarniający burdel w mojej okolicy z zorganizowaniem dobrze płatnej roboty to zastanawiam się czy nie zrezygnować a za pieniądze podjąć naukę języka, znaleźć prace na miejscu, odnowić sztuki walki i myśleć co dalej. Ciągle kombinuje nad własnym interesem bo pracowanie pod kimś już mnie męczy

    Dzięki, jeżeli dobrnęliście do końca,
    pozdrawiam !! ;)
  • #2
    highlanderus
    Level 30  
    Najważniejsze jest robić w życiu to co lubisz. Bo jak nie to będziesz cały czas zirytowany i na myśl o pracy będziesz miał odruchy wymiotne. Cytując Laskę z Chłopaki nie płaczą :-) " W życiu trzeba sobie zadać zaj*****cie ważne pytanie. Co chce w życiu robić. A potem zacząć to robić". Poszukaj niszy na rynku w twojej okolicy, zgodnej z twoimi zainteresowaniami i zakładaj firmę. Bo nikt ci nie da zarobić jeżeli sam sobie nie dasz :-) Takie jest moje zdanie.
  • #3
    ^ToM^
    Level 40  
    Studia ciągnąć, ciągnąć i jeszcze raz ciągnąć - do końca. Ma to znaczenie psychologiczne - jak coś się rozpoczęło to należy to skończyć.
    Inaczej każda inna rzecz za którą się później zabierzesz potoczy się podobnie.
    Dzisiaj studia to żadna tam skomplikowana filozofia :) Dasz radę!

    Po studiach i tak się zajmiesz tym co Ci tam pasuje. Na pewno ukończenia studiów nie traktowałbym jako wyrzucanie kasy w błoto, nawet jak nie będzie się już później zajmować tym co kierunkowo studiowałeś.
    Powodzenia w każdym razie.
  • #4
    saskia
    Level 39  
    syberius wrote:
    Hej.
    Sam wszystko sobie opłacam organizuje, więc jeżeli nie wyjdzie to stracę tylko na tym ja.

    Odpycha mnie to, że inz trwają 4,5roku, semestr kosztuje prawie 2000zł a po nich nie mam pewności czy nie będzie wydana to kasa w błoto. Widząc jaki jest wszechogarniający burdel w mojej okolicy z zorganizowaniem dobrze płatnej roboty to zastanawiam się czy nie zrezygnować a za pieniądze podjąć naukę języka, znaleźć prace na miejscu, odnowić sztuki walki i myśleć co dalej. Ciągle kombinuje nad własnym interesem bo pracowanie pod kimś już mnie męczy

    Dzięki, jeżeli dobrnęliście do końca,
    pozdrawiam !! ;)


    Na wiele pytan sam juz sobie odpowiedziales. :-)
    Przeczytaj jeszcze raz jesli tego nie zauwazyles. :-)

    Dodam tez ze na nauke nigdy nie jest za pozno, a wiedzy nigdy nie jest za duzo.
    Zwlaszcza jesli myslisz o wlasnym biznesie.
  • #5
    buczo11
    Level 28  
    Witam!
    syberius wrote:
    semestr kosztuje prawie 2000zł a po nich nie mam pewności czy nie będzie wydana to kasa w błoto.

    Skoro tak, to może nie pchać się w ten kierunek, tylko zastanowić się nad czymś co naprawdę Cię interesuje i wówczas wybrać studia. Wiedzy nigdy dość i na naukę nigdy nie jest za późno-jak napisali Poprzednicy.
    syberius wrote:
    Ciągle kombinuje nad własnym interesem bo pracowanie pod kimś już mnie męczy

    Dobrze myślisz. Tylko skutecznie utrafić w temat jest dziś naprawdę trudno. Trzeba dobrze rozeznać środowisko i potrzeby, jeśli na miejscu, to lokalne.
  • #6
    gilus1
    Level 28  
    Jestem na 5 roku Elektrotechniki na PW (studia dzienne). Na pierwszym semestrze praktycznie nie miałem nic, oprócz matematyki, fizyki i drobnych przedmiotów z zakresu informatyki. Kształcenie typowo kierunkowe zaczęło się później. Moja rada jest taka: teraz kontynuuj te studia, bo na innych kierunkach pierwsze semestry wyglądają podobnie. Decyzję o ewentualnej rezygnacji należy odłożyć na później, lub w ogóle puścić ją w niepamięć. Co do pracy, to w mojej okolicy "nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem". Pozostają mi do wyboru duże miasta i tego muszę się trzymać. To mi się jednak podoba, bo studia zainspirowały mnie do dalszej nauki i w poważnych planach mam kolejny kierunek studiów, tyle że już zaoczny.
  • #7
    syberius
    Level 10  
    panowie mam mętlik. ja tu w ogóle nie pasuje powinienem gdzieś na sportowo działać a nie na elektryce siedzieć przed książkami, masakra.
    z jednej strony worek minusów, ostatnim + jest to. że jak zakończę studia wiem, że się się znowu rozleniwię znajdę prace za 1500zł i wsio, całe życie tak gnić do końca życia to sensu nie ma...
    eh
  • #8
    saskia
    Level 39  
    Do osiagniecia celu jest zawsze wiele drog, mozesz wybrac sie na skroty , ale musisz miec niezaleznosc finansowa, lub podjac duze ryzyko.
    Zrob sobie realistyczny plan, co chcesz robic i co do osiagniecia tego bedzie ci po drodze potrzebne.
    Wedlug tego bedzie ci latwiej ustalic swoja wlasna droge do celu i w jaki sposob i kiedy, uzyskasz potrzebne ci wyposazenie na podroz ta sciezka.
    Ja osobicie do kazdej sciezki zawsze mialem rezerwowy plan B, czyli rownolegla sciezke na wypadek gdyby okazalo sie ze ta pierwsza wychodzi na bezdroza. :-)
    Jesli naprawde czegos chcesz to chocby okrezna droga, dojdziesz do celu.