Witam serdecznie. Mam problem z moim Corsolotem 1,4 8V 95r. Gdy zakupywałem przecinak zauważyłem, że był wymieniony moduł zapłonowy ( ta płaska płytka zlokalizowana pod cewką ) - zauważyłem ją ponieważ komuś nie chciało się odkręcać starej płytki tylko podpięli nową zostawiając na przewodzie. Zrobiłem autem max 1000 km i padł ten moduł na trasie - auto wraz zdechło i już nie pogadało. Znajomy miał taką część z Astry F z tym samym silnikiem, więc zapięliśmy dziadostwo, odpaliłem auto by podładować aku i po 2 minutach znowu zgon. Licząc te moduły teraz by musiał być już czwarty.
Coś może palić tą część, czy takie moje usrane szczęście? Od teraz będę bał się wyskoczyć nawet po piwo tym autem, bez worka modułów. O co kaman??
Coś może palić tą część, czy takie moje usrane szczęście? Od teraz będę bał się wyskoczyć nawet po piwo tym autem, bez worka modułów. O co kaman??