Witam
Mam spory problem z Golfem IV 1.4 16V. 8 dni temu byłam na stacji kontroli pojazdów żeby dowiedzieć się w jakim stanie znajduje się zawieszenie. Pan ze stacji po "wytelepaniu" na rolkach itp stwierdził, że amortyzatory są w dobrym stanie, tarcze i klocki również ( wymieniane w listopadzie). Samochód prowadził się normalnie bez żadnego pływania i ściągania. Jedyne co stwierdził że można by zmienić łączniki drążka stabilizatora i tuleje wahacza. Ale to też nie jest pilne. Z racji tego że miałam trochę wolnej gotówki podjechałam do pobliskiego warsztatu. I tutaj pojawia się mój problem. Mechanik stwierdził że zawieszenie to masakra odkręcając prawe przednie koło. Stwierdził że z prawej strony do wymiany całe zawieszenie łącznie ze zwrotnicą podsumował całą naprawę zawieszenia prawego koła na 1800zł. Nastraszył mnie że odpadnie mi koło, że nie powinnam wsiadać do tego samochodu itp. I moje pytanie jest takie czy trafiłam na naciągacza czy mechanicy którzy zmieniali tarcze,w innym warsztacie koła i w końcu mechanik ze stacji kontroli pojazdów nie zauważyliby tak poważnej usterki? Przepraszam że tak chaotycznie ale człowiek nie zna się na czymś i później panikuje.
Mam spory problem z Golfem IV 1.4 16V. 8 dni temu byłam na stacji kontroli pojazdów żeby dowiedzieć się w jakim stanie znajduje się zawieszenie. Pan ze stacji po "wytelepaniu" na rolkach itp stwierdził, że amortyzatory są w dobrym stanie, tarcze i klocki również ( wymieniane w listopadzie). Samochód prowadził się normalnie bez żadnego pływania i ściągania. Jedyne co stwierdził że można by zmienić łączniki drążka stabilizatora i tuleje wahacza. Ale to też nie jest pilne. Z racji tego że miałam trochę wolnej gotówki podjechałam do pobliskiego warsztatu. I tutaj pojawia się mój problem. Mechanik stwierdził że zawieszenie to masakra odkręcając prawe przednie koło. Stwierdził że z prawej strony do wymiany całe zawieszenie łącznie ze zwrotnicą podsumował całą naprawę zawieszenia prawego koła na 1800zł. Nastraszył mnie że odpadnie mi koło, że nie powinnam wsiadać do tego samochodu itp. I moje pytanie jest takie czy trafiłam na naciągacza czy mechanicy którzy zmieniali tarcze,w innym warsztacie koła i w końcu mechanik ze stacji kontroli pojazdów nie zauważyliby tak poważnej usterki? Przepraszam że tak chaotycznie ale człowiek nie zna się na czymś i później panikuje.