Koleżanki i koledzy. Próbuję pomóc znajomemu. Jechał ci on, poczuł swąd spalenizny i zaświeciła się kontrolka alternatora. Altek cały upaprany w oleju, wymontowałem i kolega zawózł do fachofca. Ów wymienił mostek z diodami, urządzenie zuruck do wozu i zonk. Ładuje tylko na 13.6V i dalej świeci kontrolka. spowrotem do fachofca a ten twierdzi, że na stole alternator działa (nie byłem przy tym nie widzałem). W Mondeo prądem zarządza moduł GEM. Wyjąłem wzrokowo sprawdziłem nic podejrzanego nie widać. Posprawdzałem kable od kostki alternatora miernikiem, wszystkie ok. Dotarłem do informacji, że moduł GEM nie widzi niektórych dziadowskich regulatorów napięcia i odcina altenator powstaje zatem pytanie czy taka sama sytuacja może mieć miejsce z mostkiem diodowym? Za wszelkie sugestie będę niezmiernie wdzięczny.