Wszystko zależy od stanu faktycznego silnika. Jak lany był półsyntetyk, to można lekko zastanowić się nad syntetykiem. Lekko, ponieważ syntetyk ma znacznie więcej składników płuczących i jeśli jest silnik zamulony, to ten cały "syf" na minerale sie wypłucze i jeśli kiedyś były jakieś wycieki, to one znów się pojawią.
Jeśli jednak silnik jest jak brzytwa i nigdy nie miał wycieków, to można zalać syntetykiem. Warto co 1.000 km sprawdzać stan oleju po tej zmianie, gdyż pierwsza zalewka oczyści silnik, więc znacznie szybciej będzie trzeba ją wymienić. Później co ok. 15.000km.
Co do marki oleju, to jest to odwieczny problem. Są zwolennicy i przeciwnicy pewnych marek i tutaj ciężko jest znaleźć złoty środek.
Jeszcze kilka lat temu był sprzedawany olej
Quaker State z amerykańskich rafinerii. Był chyba najlepszym olejem. Wyciszał pracę zaworów i nawet nieznacznie zmniejszał zużycie paliwa. Poza tym miał oczywiście własności płuczące silnik.
Obecnie choć ciężko, to również można go nabyć. Występuję pod inną nazwą Jest to obecnie
Midland MicroOil produkowany przez Szwajcarów na licencji amerykańskiej rafinerii.
Ja właśnie ten olej polecam. Saj jerzdzę na
MicroOil Awanza 5W-40, ale wybór należy do Ciebie. Ja mogę Ci jedynie powiedzieć, abyś swój wybór zawędził do następójących marek:
- MicroOil
- Mobil1
- Shell
Resztę raczej omijaj z daleka.
Trochę informacji znajdziesz również i
TUTAJ.
Pozdrawiam