Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania

PiotrRDiablo 27 Feb 2014 18:52 12639 29
  • Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania

    Witam.
    Jakiś czas temu uruchomiłem serwer oparty o ubuntu (bez środowiska graficznego), który służy głównie za magazyn danych archiwalnych (kopie zdjęć, oprogramowania, filmów, muzyki) oraz serwer multimediów (oparty o PS3 media serwer). Nie pracuje cały czas - jest włączany jak zajdzie potrzeba. Do tej pory, jak z niego nie korzystałem, odłączałem mu zasilanie przełącznikiem z tyłu zasilacza (ten zasilacz pobiera w trybie ?stand by? około 23 W) ? ale znudziło mi się, :D postanowiłem coś z tym zrobić i tak powstał ten układ (w jakąś sobotę).
    Można oczywiście przy przekaźniku z dwoma stykami zwiernymi odłączać oba przewody zasilające (fazowy i neutralny) a nie tylko jeden jak w moim układzie ? ale ponieważ to był prototyp po prostu dolutowałem styki zwierne przekaźnika do przełącznika zasilacza ATX. Było prościej no i dodatkowa zaleta włączenie tego przełącznika w zasilaczu ATX niweluje działanie układu ? zasilacz zachowuje się tak jakby nie był przerobiony.


    Jak działa ? bardzo prosto. Do styków przełącznika znajdującego się w zasilaczu ATX został dolutowany przekaźnik ze stykiem zwiernym (u mnie 2 połączone styki zwierne ? do takiego przekaźnika się dokopałem). Zasilenie cewki przekaźnika skutkuje doprowadzeniem napięcia zasilającego do elektroniki zasilacza (równoznaczne z włączeniem zasilania zasilacza przełącznikiem na jego tylnej ściance). Trzeba go było jeszcze jakoś wysterować. To robi prościutka elektronika zasilana baterią 6V (4 baterie ?AA? umieszczone w ?koszyczku?).

    Po podłączeniu przewodu zasilającego (przy rozwartym przełączniku zasilacza oczywiście) układ nie pobiera prądu z sieci energetycznej (prąd kondensatorów włączonych między masę obudowy i przewody zasilające w zasilaczu oczywiście pomijam). Tranzystor T1 nie przewodzi i z baterii nie jest pobierany prąd (prąd upływu kondensatora C1 oraz złącza tranzystora T1 jest pomijalnie mały). Wciśnięcie przycisku zasilania w obudowie komputera powoduje przepływ prądu przez złącze B-E tranzystora T1 ? na jego kolektorze pojawia się napięcie bliskie napięciu na emiterze ? przez diodę D3 jest zasilana cewka przekaźnika, którego styki zwierają się zasilając elektronikę zasilacza. Jednocześnie płynie prąd przez złącze B-E tranzystora T2, którego złącze C-E zwiera do masy pin ?Power? płyty głównej odpowiedzialny za start komputera. Zasilacz, który dostał napięcie zasilające startuje zasilacz dostarczający zasilanie +5 V STB do płyty głównej. Zasilona płyta główna stwierdza wciśnięty przycisk ?Power? (zwarte złącze C-E tranzystora T2) i zasilacz dostaje sygnał do włączenia reszty napięć zasilających. Pojawia się reszta napięć i rozpoczyna się procedura startu komputera. Napięcie +5 V, które się wtedy pojawia poprzez diodę D2 zasila cewkę przekaźnika (a dokładniej usiłuje zasilić, bo jest niższe od napięcia baterii ? przynajmniej do czasu jej częściowego rozładowania) ? od tego momentu można puścić przycisk ?Power? w obudowie komputera. Tranzystory T1 i T2 przestają przewodzić, a cewka przekaźnika jest zasilana przez diodę D2 z napięcia +5 V głównego zasilacza.
    Aby wyłączyć komputer można użyć polecenia systemu operacyjnego lub wcisnąć przycisk ?Power? w obudowie komputera ? spowoduje to zwarcie pinu ?Power? na płycie głównej do masy (przez złącze C-E tranzystora T2) czyli płyta główna dostanie polecenie wyłączenia systemu. Po zaniku głównych napięć zasilających cewka przekaźnika przestanie być zasilana i przekaźnik odłączy zasilanie zasilacza. Układ przestanie pobierać prąd z sieci zasilającej.

    Co do elementów nie są krytyczne ? takie akurat miałem pod ręką. Diody DS130 to diody Schotky?ego 1 A (zależało mi na mniejszym spadku napięcia), zamiast 2SB1357 można zastosować popularny BD140, przekaźnik ma cewkę 5V (68 om) i styki 2x6 A. Ważny jest rezystor R 1 om 0.125 W ? pełni funkcję bezpiecznika i powinien mieć taką jak podana moc i wartość (dla przekaźnika pobierającego około 100 mA) ?
    Układ ostatnio obfotografowałem (przy okazji czyszczenia komputera), pracuje około 2 miesięcy. Bateria powinna wystarczyć na co najmniej 5 lat (prędzej wyczerpie się na skutek samorozładowania niż przez pobrany z niej ładunek elektryczny - przy założeniu jej pojemności 1000 mAh i trzymaniu przycisku przez 3-4 sekundy wychodzi około 10 000 włączeń do wyczerpania baterii).

    Układ przydaje się jak komuś nie chce się wyłączać zasilacza przełącznikiem w celu całkowitego odcięcia od zasilania - tu jest jak znalazł. Oczywiście tak wyłączonego komputera nie można ?obudzić? przez kartę sieciową lub przycisk na klawiaturze.

    Nie muszę chyba dodawać, że operując na urządzeniu zasilanym z sieci 230 V trzeba zachować wszystkie zasady BHP odnośnie pracy z napięciami niebezpiecznymi dla zdrowia i życia ? choć ingerencja w układ zasilacza jest minimalna. :!:



    Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    Offline 
    Has specialization in: informatyka, elektronika
    PiotrRDiablo wrote 413 posts with rating 57, helped 48 times. Live in city Łódź. Been with us since 2009 year.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    stas256
    Level 19  
    Czy zamiast baterii próbowałeś kondensatorów 1F ? Ładowałby się podczas pracy PC.
  • #3
    szczodros
    Level 18  
    A co jakiś czas trzeba rozebrać obudowę by wymienić baterie.
    Zresztą projekt bez sensu bo sprawny zasilacz pobiega góra kilka W gdy komputer jest wyłączony.
  • TermopastyTermopasty
  • #4
    movzx
    Level 39  
    szczodros wrote:
    sprawny zasilacz pobiega góra kilka W gdy komputer jest wyłączony.
    Tylko trzeba umieć (i mieć czym) to zmierzyć :)
    Zasilacz rozpraszający 20W (przy wyłączonym wentylatorze) byłby zwyczajnie gorący już po krótkim czasie.
    Czyli chyba rozwiązaliśmy problem który nie istnieje (albo istnieje w dużo mniejszym zakresie niż oczekiwano).
  • #5
    DamianG
    Level 20  
    O ile mnie pamięć nie myli to taki układ był prezentowany w EdW. Całość mieściła się w przedłużaczu, do którego podłączony był cały sprzęt. Całość włączała się poprzez zwyczajne wciśnięcie guzika na obudowie komputera i nie potrzebowała do pracy żadnego zasilania (tutaj baterie).
    Także jak dla mnie trochę sztuka dla sztuki, ale ważne, że zbudowane samemu :)
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    Mariojas
    Level 17  
    Świetne rozwiązanie. Żadna tam sztuka dla sztuki. "Góra kilka W" podczas stand-by to już jest coś jeśli długi czas nie korzystamy z komputera.
    Super rzecz, gdyby zastosować akumulatory jakieś do ładowania podczas uruchomienia to chętnie takie coś zastosuje w "zwykłym komputerze".
  • #8
    aneuro
    Level 16  
    Po co takie sztuczki, jak i tak ten "serwer" nie włącza się automatycznie w razie potrzeby, tylko trzeba go ręcznie uruchamiać ;)
    Przecież coś takiego i tak pod jakiegoś UPSa powinno być podpięte, więc moim zdaniem lepiej zhackować samego UPSa i... dorobić do niego łączność radiową i załączać przyciskiem osobnego pilota jak potrzebujemy mieć dostęp do serwera danych.

    A tak na marginesie większe oszczędności przyniesie wymiana tego kompa na laptopa i podłączenie do niego przez USB wielu zewnętrznych dysków.
    Mirror 1TB który mam podpięty przez USB do laptopa jak nie ma aktywności, albo wyłączony sam się w tryb oszczędzania energi przełącza, a laptop jest dawcą ethernetu i mogę obudzić ten serwer danych przez WOL przez kartę sieciową kiedy chcę, no ale przydałaby się jeszcze możliwość całkowitego odcięcia zasilania ale w listwie zasilającej, dlatego tam wstawię w wolnej chwili radiowy switch 230VAC i po problemie.
  • #9
    adass
    Level 25  
    Można pominąć część elektroniki (przycisk na obudowie przeważnie ma 2 pary styków).
    Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania

    Dodam że niektóre zasilacze pobierają prąd około 3 W mimo że jest wyłączony na wyłączniku z tyłu zasilacza (sprawca to kondensator i opornik połączony równolegle na gniazdku sieciowym w zasilaczu).
  • #10
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    stas256 wrote:
    Czy zamiast baterii próbowałeś kondensatorów 1F ? Ładowałby się podczas pracy PC

    Myślałem o nich tak samo jak o akumulatorku Li-ion - baterie wyszły zdecydowanie taniej (i prościej) - układ powstał w jedno popołudnie z tego "co było pod ręką" i z założenia miał być prosty i tani (poprawcie jeśli się mylę ale również na tym polega DIY). Dodatkowo z tego serwera miała korzystać też Żona co wymusiło uruchamianie i wyłączanie wyłączanie przyciskiem "Power" w obudowie bez żadnych "utrudnień" :D
    szczodros wrote:
    A co jakiś czas trzeba rozebrać obudowę by wymienić baterie.
    Zresztą projekt bez sensu bo sprawny zasilacz pobiega góra kilka W gdy komputer jest wyłączony.

    Problem wymiany baterii na 5-10 lat nie jest dla mnie osobiście problemem - przy obecnej jakości podzespołów to urządzenie tyle nie wytrzyma. :cry:
    Jakie kilka watów ? Właśnie zmusiłeś mnie :D , przeciąłem całkiem dobry przewód zasilający, założyłem wtyki "bananowe" żeby podłączyć miernik i uzyskałem wyniki:
    1. Chieftec 450 W (ten na zdjęciach) prąd w "standby" 78 mA przy napięciu w sieci 238 V - 18,5 VA,
    2. OCZ Z series modularny 750 W w "standby" 149 mA przy napięciu sieci 239 V - 35,6 VA.
    Miernik o błędzie 1,0 % przy pomiarze napięć przemiennych i 1,2 % przy pomiarze prądów przemiennych.
    I nie chce wyjść inaczej. Dla mnie to nie kilka watów ale dużo za dużo (no gdybym nie musiał przejmować się tym ile płacę za prąd układ by nie powstał :D ).
    Dlaczego tyle ? Co pobiera ten prąd. Ano 2 rzeczy:
    1. Pracujący zasilacz +5 V STB - który w sposób ciągły zasila płytę główną. Teoretycznie może pobrać do 10 - 12 W (ma wydajność 5 V 2 A do tego straty samego przetwarzania).
    2. Filtr CLC na wejściu zasilacza. Czym lepszy zasilacz (w najtańszych z "czarnej listy" często nie ma go w ogóle) tym większa wartość C i L. Czym większa wartość C i L tym lepsza filtracja. Ale czym większa wartość C tym większy prąd pobierany w "standby". Można by zastosować L o dużej indukcyjności i C o małej pojemności (popełniłem swego czasu taki filtr typu CLCLCLCLC do urządzenia, które miało pracować ciągle i każdy W się liczył ale jego koszt był duuuuuży) ale to podnosi koszty. A producenci wolą dać duże C i małe L - jest taniej a co ich obchodzi nasz rachunek za prąd :cry:
    Co do sensu projektu - rzecz potrzeb i gustu - moje założenia projekt spełnia.
    movzx wrote:
    Zasilacz rozpraszający 20W (przy wyłączonym wentylatorze) byłby zwyczajnie gorący już po krótkim czasie

    Jak pisałem wcześniej większość prądu pobierają kondensatory filtru przeciwzakłóceniowego, także w elementach zasilacza wytraca się tego ciepła niewiele.
    DamianG wrote:
    O ile mnie pamięć nie myli to taki układ był prezentowany w EdW. Całość mieściła się w przedłużaczu

    Nie wiedziałem, projekt powstał "pod wpływem chwili" - układ nie wymagający ingerencji w zasilacz też mam opracowany. Powstanie ale na razie brak czasu i trzeba rozwiązać kilka problemów - nie szukam "gotowca" w sieci celowo - wolę zrobić sam, żeby rozruszać tę nędzną resztkę komórek nerwowych, których dotychczasowy tryb życie jeszcze nie zabił :D :D :D
    toh1 wrote:
    Chcąc zaoszczędzić na prądzie lepiej by było zastosować coś w stylu Cubieboard lub Marsboard z SATA, same bez dysku pobierają ~500mW przy 5V. Przy pracy 24h/d powinno się zwrócić w niecały rok.

    Bez obrazy - dla mnie to już przerost formy nad treścią - układ miał być prosty i przypominam moje założenie pobierać 0 W :D
    aneuro wrote:
    Po co takie sztuczki, jak i tak ten "serwer" nie włącza się automatycznie w razie potrzeby, tylko trzeba go ręcznie uruchamiać

    Jak napisałem na początku on ma być włączany jak jest potrzebny - jego praca cały czas jest bez sensu.
    aneuro wrote:
    Przecież coś takiego i tak pod jakiegoś UPSa powinno być podpięte, więc moim zdaniem lepiej zhackować samego UPSa i... dorobić do niego łączność radiową i załączać przyciskiem osobnego pilota jak potrzebujemy mieć dostęp do serwera danych.

    Nie obraź się, ale aż tak leniwy nie jestem :D (łączność radiowa, która zresztą kłóci mi się z 0 W w "standby" a do tego po co łączność radiowa ? Zawsze można "obudzić" po LAN) a UPS też nie potrzebny. Dyski z danymi archiwalnymi chodzą w RAID1, a na dysku bez RAID (co się zresztą wkrótce zmieni) są tylko filmy i muzyka - do bezproblemowego odtworzenia.
    aneuro wrote:
    A tak na marginesie większe oszczędności przyniesie wymiana tego kompa na laptopa i podłączenie do niego przez USB wielu zewnętrznych dysków.

    Takie rozwiązanie było brane pod uwagę, ale:
    - laptopa nie miałem a sprzęt stacjonarny (obudowę, zasilacz Chieftec 450 W, płytę główną GA-G41M-COMBO na gwarancji, 4 GB Ramu DDR2 800 Mhz, Q8300, boxowe chłodzenie do niego, kontroler 4xPATA oraz dyski twarde (2x120 GB PATA(pierwszy RAID1, 2x 250 GB PATA drugi RAID1, 1 TB SATA (obecnie bez RAID), 80 GB SATA na system) miałem.
    Docelowo w maszynie będą 2 dyski 1TB SATA w RAID 1 oraz jeden 1-2 TB bez RAID). Czy te 4 PATA zostaną jeszcze nie wiem.
    Co do laptopa. Docelowo chciałbym 3 szt dysków twardych (2x1 TB w RAID1 plus 1-2 TB bez RAID) z interfejsem USB 3.0 "trochę" by mi podniosły koszt całości.
    Dlaczego USB 3.0 ? Ano mam w domu sieć przewodową Gigabit Ethernet (plus 802.11 N 300) i nie chcę nic wolniejszego. A USB 2.0 wyhamuje transfer z/do dysku na jakiś 25-30 Mb/s. Często przerzucam między tym serwerem a komputerem stacjonarnym duże pliki maszyn wirtualnych i nigdy już nie wrócę do Fast Ethernet :D
    Uff ale się rozpisałem. Mam nadzieję, że wyjaśniłem wątpliwości i moje założenia :D

    Dodano po 11 [minuty]:

    adass wrote:
    Można pominąć część elektroniki (przycisk na obudowie przeważnie ma 2 pary styków).

    Można, ale tu się przyznam bez bicia. Nie chciało mi się rozbierać obudowy i prowadzić dodatkowego przewodu, a te parę dodatkowych elementów - cóż płytkę i tak trzeba było zrobić :oops: :oops: :oops:
  • #11
    pawel_mr
    Level 15  
    PiotrRDiablo wrote:

    1. Chieftec 450 W (ten na zdjęciach) prąd w "standby" 78 mA przy napięciu w sieci 238 V - 18,5 VA,
    2. OCZ Z series modularny 750 W w "standby" 149 mA przy napięciu sieci 239 V - 35,6 VA.
    Miernik o błędzie 1,0 % przy pomiarze napięć przemiennych i 1,2 % przy pomiarze prądów przemiennych.

    Czy ten miernik ma TrueRMS? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że zasilacz może pobierać 35VA w trybie czuwania, to jest całkiem jasno świecąca (i gorąca) żarówka.
  • #12
    landy13
    Level 30  
    PiotrRDiablo wrote:
    Jakie kilka watów ? Właśnie zmusiłeś mnie :D , przeciąłem całkiem dobry przewód zasilający, założyłem wtyki "bananowe" żeby podłączyć miernik i uzyskałem wyniki:
    1. Chieftec 450 W (ten na zdjęciach) prąd w "standby" 78 mA przy napięciu w sieci 238 V - 18,5 VA,
    2. OCZ Z series modularny 750 W w "standby" 149 mA przy napięciu sieci 239 V - 35,6 VA.
    W ten sposób zmierzyłeś moc pozorną, chyba świadomie skoro wynik opisałeś w woltoamperach. Moc czynna - mierzona w watach - za którą się płaci, jest w przypadku zasilaczy impulsowych, zwłaszcza nieobciążonych, znacznie niższa. Poczytaj o przesunięciu fazy.
  • #13
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    Przyznam się, że nie wiem. Instrukcja dawno "zaginęła w akcji" pamiętam tylko, klasę dokładności. Multimetr kosztował mnie coś około 400 PLN (ma pomiar napięć, prądów, indukcyjności, pojemności, temperatury, częstotliwości).
    Wszystko zależy od kondensatora w fitrze. W zasilaczach, które naprawiałem standardowo były 220 - 470 nF (2 oczywiście), trafił mi się też zasilacz, który miał 2x 1 uF.
    Rozróżniam moce wiem, czym jest przesunięcie fazy, ale na jakiś pomiarach musiałem się oprzeć. Jak znajdę chwilę rozbiorę zasilacz i zobaczę jakie tam są kondensatory w filtrze.
  • #14
    adass
    Level 25  
    PiotrRDiablo co powiesz na takie rozwiązanie ? niektóre wartości elementów trzeba dobrać.
    Przeróbka standardowego zasilacza ATX na niepobierający prądu w czasie czuwania
  • #15
    Pepi_23
    Level 15  
    Mocy czynnej w przypadky sygnałow odkształconych (nie sinunsoidalnych), a taki przebieg ma prąd po stronie pierwotnej w zasilaczach impulsowych, nie zmierzy się nawet miernikiem true RMS. Tutaj należy zastosować miernik mocy n.p. WT210
  • #16
    mick
    Level 15  
    Pepi_23 wrote:
    Mocy czynnej w przypadky sygnałow odkształconych (nie sinunsoidalnych), a taki przebieg ma prąd po stronie pierwotnej w zasilaczach impulsowych, nie zmierzy się nawet miernikiem true RMS. Tutaj należy zastosować miernik mocy n.p. WT210


    Dokładnie jak kolega napisał.
    Większości z nas interesuje co zmierzy dostawca energii (za co płacimy), a nie co pokazuje nasz prywatny miernik.
    Podejrzewam też, że inaczej może takie wartości zmierzyć licznik energii z tarczą obrotową, a inaczej elektroniczny licznik energii.
    To jest jednak temat na osobny post.
  • #18
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    adass wrote:
    PiotrRDiablo co powiesz na takie rozwiązanie ? niektóre wartości elementów trzeba dobrać.

    Sprytne i robi to samo. Jedynie pominąłbym ten kondensator 2,2 mF i resytor 470 kΩ - po co je stosować, skoro można pominąć ? I czy taki sposób doładowania baterii li-ion nie jest zbyt uproszczony ?
    mmm777 wrote:
    Nie jest aby przecinek przesunięty w obliczeniach?
    Właśnie miernikiem mocy zmierzyłem wyłączony komputer: 2.2W
    I - nie powinno być więcej...

    Wiedziałem, że będzie różnica między mocą pozorną a czynną (podałem pozorną, bo tylko tę mogłem zmierzyć) ale nie przypuszczałem, że dla zasilacza impulsowego, aż taka duża (nie dysponuję miernikiem mocy). To by sporo wyjaśniało.
  • #19
    adass
    Level 25  
    Kondensator 2,2 mF i rezytor 470 kΩ jest po to jak się przytrzyma dłużej przycisk POWER to komputer się wyłączy (jak w oryginale) poczym trzeba odczekać parę sekund żeby załączyć .
  • #21
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    adass wrote:
    Kondensator 2,2 mF i rezytor 470 kΩ jest po to jak się przytrzyma dłużej przycisk POWER to komputer się wyłączy (jak w oryginale) poczym trzeba odczekać parę sekund żeby załączyć .

    No moim skromnym zdaniem, bez tych elementów po przytrzymaniu przycisku co najmniej 4 sekundy komputer też się sam wyłączy. Zauważ naciskając "Power" w obudowie (jedna sekcja) zwierasz pin płyty głównej odpowiedzialny za start systemu. To zwarcie tego pinu powyżej 4 sekund wymusza wyłączenie. Druga sekcja przycisku "Power" (bez tego kondensatora i rezystora) poda napięcie z baterii na cewkę przekaźnika powodując jego załączenie. Z kondensatorem i rezystorem też poda ale tylko przez pewien czas określony wartością kondensatora.
  • #22
    aneuro
    Level 16  
    Mając na myśli radiowe załączanie to oczywiście DIY UPSa albo listwy zasilającej z malym odbiornikiem.
    Chyba nawet widziałem kiedys w Biedronce takie zabawki.
    Nie tylko zasilacze komputera pobierają te kilka W-inne zasilacze od innego sprzętu też i wtedy jednym przyciskiem pilota wyłączam albo włączam całą listwę, bez potrzeby "nurkowania" i szukania tego przycisku ;)
    Wtedy prąd niewielki pobiera tylko jeden mały układ czekający na sygnał z pilota i na żądanie załacza (nawet zdalnie) całą listwę.
    Nie widzę sensu zabawy w specjalistyczne układy do hackowania zasilacza PC tylko po to żeby zyskać te kilka W podczas gdy inne urządzenia na stand-by kilka razy więcej w sumie nam zżerają watów jak nie chce się ich wyłączyć albo zapomni.
  • #23
    krzys-iek
    Level 20  
    Miernik moc zostawilem u rodzicow (taki z LIDL, pokazuje cos fi ale nie wiem jaka dokladnosc ma dla zasilacza PC :/). Tez mysle ze kilka wat max. Policz ile to kosztuje, grosze.
    Nowoczesny TV szajsunga serii 6500 ma chyba <=1W w stanby. Miernik LIDLowy w ogole nie widzi tak niskiej mocy :-) Najlepsza jest 15letnia mini wieza Panasonic - 10W w standby (chodzi caly transformator, duzy i grzeje, nie ma malutkiego kolegi do standby :/ ).

    Wg mnie projekt bez sensu. Ja mam moje serwerki podpiete pod UPS APC Smart. Te to sie grzeja wyraznie nawet gdy zasilaja taki komputer w standby... ale nie mierzylem jeszcze ile W traca na sama prace (w sumie ciagle trzymaja ladowanie akumulatorow buforowych). A taki laptop... UPS wbudowany, z definicji energooszczedny. No ale ja potrzebuje 2 karty sieciowe, rozbudowe storage.... nie zmienie.

    PS
    Ktos widzial TANIE, czarne 1-2U obudowy PC RACK, do 30cm glebokosci? Wg mnie nie da rady tego kupic w rozsadnych pieniadzach, samo rack magicznie podnosi cene...
  • #24
    msgow
    Level 27  
    Witam
    Czytając powyżej poświęciłem chwilę czasu i zrobiłem pomiary:
    Przyrząd watomierz WP-1 Kl. 0,5 na zakresie 250V i 0,1A. skala -100 działek.
    zasilacz FEEL 400W
    Odczyty w trybie czuwania- U=230V (92 działki)
    I=64mA (64 działki) P= 3,75W (15 działek).
    Z czego wynika S=14,72VA a P=3,75W z tego cosfi= 0,25.

    Pozdrawiam.
  • #25
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    Fajnie, że zmierzyłeś - sporo mi się rozjaśniło, ten cosfi= 0,25 sporo wyjaśnia. Wiedziałem, że przy zasilaczu impulsowym będzie niski, ale strzelałem w okolice 0,5, zmierzyć nie miałem czym :D
    Czyli zakładając, że moje zasilacze mają taki sam cosfi wychodzi 4-5 W i jakieś 9 W. Moim zdaniem jest się o co bić tym bardziej, że chodziłyby oba.
  • #26
    pawlik118
    Level 27  
    Quote:

    2. Filtr CLC na wejściu zasilacza. Czym lepszy zasilacz (w najtańszych z "czarnej listy" często nie ma go w ogóle) tym większa wartość C i L. Czym większa wartość C i L tym lepsza filtracja. Ale czym większa wartość C tym większy prąd pobierany w "standby". Można by zastosować L o dużej indukcyjności i C o małej pojemności (popełniłem swego czasu taki filtr typu CLCLCLCLC do urządzenia, które miało pracować ciągle i każdy W się liczył ale jego koszt był duuuuuży) ale to podnosi koszty. A producenci wolą dać duże C i małe L - jest taniej, a co ich obchodzi nasz rachunek za prąd. Crying or Very sad.


    BZDURA! Wcale większe L i C nie gwarantuje lepszej filtracji, Większe L to większa pojemność między zwojami więc taki dławik gorzej tłumi zaburzenia o w.cz. przekazywane do sieci, Większe C tak samo (wykresy impedancji kondensatorów np MKPX są dostępne, można zobaczyć), te wartości dobiera się na podstawie badań EMC, i nigdy nie jest tak że więcej to lepiej, bo jest odwrotnie. Trzeba dobrać te wartości optmalnie. Jeśli tłumienie jest zbyt małe, to dokłada się kolejne sekcje filtrów. Poza tym kondensatory w filtrze zasilania podłączone jako X (pojedyncze uF) lub Y (kilka nF) nie powodują poboru mocy, tylko wymuszają pobór prądu przesunięty w fazie względem napięcia (prąd który tutaj został zmierzony został błędnie zinterpretowany) moc czynna bierna pozorna - teoria do uzupełnienia.
    Denerwujące jest wypisywanie takich bzdur które się powtarzają na wielu forach.

    Co do samego pomysłu, to oczywiste pogwałcenie zasad bezpieczeństwa. Proszę spojrzeć na niezabezpieczone bezpiecznikiem kable 230V i ich odległości od cewki przekaźnika).
    Ja zastosowałem zwykły przedłużacz z wyłącznikiem, a komputer w BIOSie ma ustawiony autostart po włączenia zasilania. Komputer włączam i wyłączam (oczywiście najpierw w Windowsie) na przedłużaczu, nawet schylać się nie trzeba i pobór prądu zerowy. :)

    Na koniec polecam obejrzeć co się dzieje jak Li-Ion się uszkadza..

    Pozdrawiam.
  • #27
    movzx
    Level 39  
    pawlik118 wrote:
    Poza tym kondensatory w filtrze zasilania podłączone jako X(pojedyncze uF) lub Y(kilka nF) nie powodują poboru mocy
    Zastanawiałem się kiedy ktoś wreszcie to napisze ;)
    Kolegom dywagującym o poborze mocy w standby (i to przez zasilacz impulsowy) - polecam zaopatrzenie się w porządny miernik z prawdziwym true-rms (kosztuje kilkaset do kilka tysięcy euro) oraz solidne odświeżenie wiedzy z zakresu prądu zmiennego.
    Bez tego możemy sobie pisać do woli, ale czy coś z tego wyniknie?

    Filtr sieciowy pobiera sam z siebie tyle ile wynosi moc strat w kondensatorach plus moc wydzielana w rezystorze rozładowującym, czyli razem typowo 0,1-0,3W.
  • #28
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    pawlik118 wrote:
    Co do samego pomysłu, to oczywiste pogwałcenie zasad bezpieczeństwa.Prosę spojrzeć na niezabezpieczone bezpiecznikiem kable 230V i ich odległości od cewki przekaźnika)

    W sprzęcie fabrycznym odległość wyprowadzeń cewki przekaźnika od wyprowadzeń styków jest taka sama. Styki przekaźnika zostały włączone równolegle do fabrycznego przełącznika - czyli to producent złamał zasady :D :D :D
    movzx wrote:
    Bez tego możemy sobie pisać do woli, ale czy coś z tego wyniknie?

    Co racja to racja. Proszę o zamknięcie tematu.
  • #29
    pawlik118
    Level 27  
    Przewody fabrycznie mocowane są w oczka np. od przełącznika po czym są lutowane. W sytuacji przegrzania i upłynnienia cyny, przewód się nie wysuwa. Tutaj przewody są przylutowane do wyprowadzeń przekaźnika, podczas przegrzania mogą odpaść i zetknąć się z obudową. Poza tym nic nie trzyma przekaźnika, więc jego przemieszczenie spowoduje zwarcie przewodu fazowego z metalową obudową zasilacza. Z uwagi na to że obwód nie jest zabezpieczony przekaźnikiem, powstanie porządne zwarcie. Takie zwarcie zagraża izolacji przewodów od cewki przekaźnika, które wprost są galwanicznie podłączone z "stroną wtórną zasilacza". ale nie wnikajmy w to głębiej :)
  • #30
    PiotrRDiablo
    Level 22  
    pawlik118 wrote:
    Przewody fabrycznie mocowane są w oczka

    Fakt dziękuję za zwrócenie uwagi, przewody zostaną dolutowane porządnie, zabezpieczone albo klejem (typu distal) albo mały kawałek laminatu plus kołki lutownicze i polutowane "w oczko".
    Przekaźnik jest przyklejony, nie ma szans na poruszenie (jak ruszę dam wspomniany wyżej laminat, jak nie klej).

    Dziękuję też wszystkim za uwagi, zwłaszcza te odnośnie pomiaru mocy, widzę, że dużo zapomniałem (jak ja uczyłem się podstaw elektrotechniki zasilacze impulsowe były nowinką), dlatego cenię forum, że zawsze ktoś wyprowadzi z błędu, podsunie inne rozwiązanie / schemat. Nie przypuszczałem, że przy zasilaczu impulsowym jest tak duża różnica pomiędzy mocą pozorną a czynną - cóż przed wysnuciem następnych wniosków zaopatrzę się w miernik mocy.
    Jak znajdę chwilę spróbuję też zmierzyć moc pobieraną przez zasilacz w "standby" za pomocą licznika energii "z tarczą" (mam u siebie w domu) i nowej generacji elektronicznego (mają rodzice) - jak rodzicom wymienili licznik rachunki wzrosły, choć korzystali z energii jak dotychczas.
    Powstaje też drugi układ o trochę innych założeniach do komputera stacjonarnego. Wszystkie uwagi, które pojawiły się w tym wątku przyczyniły się do jego powstania i sporej modernizacji - zaproponowane tu rozwiązania bardzo się przydały. Choć akurat ten projekt do mojego zastosowania serwera (włączanie raz na jakiś czas) uważam za optymalny do tego zastosowania. Oczywiście wprowadzę zmiany w podłączeniu przekaźnika.
    Pomimo, że moce pobierane w "standby" nie są tak duże jak myślałem, układy odłączania zasilania bardzo mi się spodobały. Łącznie używam w domu 3 "blaszaki" i żaden z nich nie musi być "budzony" po LAN, czy przyciskiem klawiatury. Podsumowując ich łączne prądy spoczynkowe, przynajmniej dla mnie jest o co walczyć.
    I faktycznie jak poszukałem - jest dużo fabrycznych rozwiązań, ale jednak wolę coś polutować samemu :D