Witam. Mam alternator od dużego fiata 6-cio diodowy, chyba już wszystko zrobiłem, z on nie ładuje.
Sprawdzono:
- Diody dodatnie i ujemne (w jedną stronę 720-740 Ohm, w drugą stronę opór)
- Izolacja uzwojeń stojana i wirnika do masy (pomiar mirnikiem na zakresie 2000k- pełny opór)
- rezystancja uzwojenia wirnika 4,5 Ohm
Objawy:
- Przy podaniu napięcia w obwód alternatora (patrz schemat) wirnik stawia mały opór, ale to chyba dobrze, ale gdy dotykam śrubokrętem osi wirnika ta działa jak magnes i przyciąga metale.
- Kontrolka przy podłączeniu napięcia nie zapala się, zapala się dopiero przy pewnych obrotach wirnika (alternator wprawiam w ruch wiertarką) ale nie gaśnie. Napięcie podskakuje z 12,4V do 12,7V i to wszystko.
Regulator mam elektroniczny jest na nim napisane 6D, ale flamastrem, czy samemu można go sprawdzić czy jest do 6D czy 9D. JAK?
Czy przekaźnik od kontrolki w procesie ładowania odgrywa jakąś rolę, czy tylko ma zapalić żarówkę? Ewentualnie jaką powinien mieć rezystancję pomiędzy stykami 85-86 (cewka przekaźnika)? Mój ma 48 Ohm.

Sprawdzono:
- Diody dodatnie i ujemne (w jedną stronę 720-740 Ohm, w drugą stronę opór)
- Izolacja uzwojeń stojana i wirnika do masy (pomiar mirnikiem na zakresie 2000k- pełny opór)
- rezystancja uzwojenia wirnika 4,5 Ohm
Objawy:
- Przy podaniu napięcia w obwód alternatora (patrz schemat) wirnik stawia mały opór, ale to chyba dobrze, ale gdy dotykam śrubokrętem osi wirnika ta działa jak magnes i przyciąga metale.
- Kontrolka przy podłączeniu napięcia nie zapala się, zapala się dopiero przy pewnych obrotach wirnika (alternator wprawiam w ruch wiertarką) ale nie gaśnie. Napięcie podskakuje z 12,4V do 12,7V i to wszystko.
Regulator mam elektroniczny jest na nim napisane 6D, ale flamastrem, czy samemu można go sprawdzić czy jest do 6D czy 9D. JAK?
Czy przekaźnik od kontrolki w procesie ładowania odgrywa jakąś rolę, czy tylko ma zapalić żarówkę? Ewentualnie jaką powinien mieć rezystancję pomiędzy stykami 85-86 (cewka przekaźnika)? Mój ma 48 Ohm.
I jak tam są szczotki podpięte?