logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dlaczego akumulator 4-max 72Ah 680A w dieslu nie trzyma ładunku?

wicek 02 Mar 2014 13:25 23736 10
REKLAMA
  • #1 13361573
    wicek
    Poziom 11  
    Witajcie, mam problem z akumulatorem w starym dieslu. Wygląda na to, że akumulator padł z dnia na dzień, ładowanie nie przynosi efektu. Ostatnio robiłem drobne regulacje w silniku więc później odpalałem auto wielokrotnie na próbę. Któregoś dnia padł mi akumulator więc go podładowałem amatorskim prostownikiem do akumulatorów samochodowych. Czas ładowania kilkanaście godzin, prąd ok 3A-5A, napięcie ładowania 14,5V. W miarę upływu czasu ładowania prąd ładowania spadał prawie aż do zera, wewnątrz słychać było gazowanie (cichy odgłos musowania) ale akumulator nagrzewał się tylko nieznacznie. Jest to akumulator marki 4-max o parametrach 72Ah 680A. Ma już kilka lat i już zdarzało się, że się rozładowywał ale po naładowaniu było ok i trzymał prąd przez długi czas. Tym razem po naładowaniu (napięcie po naładowaniu ok 12,5 V) już podczas grzania świec żarowych napięcie spadało na 10V, wałem lekko obrócił, przygasły kontrolki napięcie spadło na ok 8V i cisza. Podładowałem go ponownie. Tym razem już miernik po kilkunastu godzinach ładowania pokazał mi tylko 11,5V a potem spadło na 11. Jest to akumulator tzw bezobsługowy ale zdecydowałem się powiercić mu małe dziurki w pokrywie i sprawdzić poziom elektrolitu, było na minimum więc dolałem wody do znaczka "max". Teraz go znów ładuję i czekam na efekty ale wątpię aby to pomogło.

    Co mu się mogło stać? Wiem, że nie jest już nowy i pewnie już zużyty ale czy to możliwe aby padł tak całkowicie z dnia na dzień? Zawsze jak padał mi akumulator w aucie to raczej stopniowo i najpierw zaczynał się problem w zimie. Ten w zimie pracował dość dobrze a teraz nagle coś mu się stało. Jest jakaś szansa żeby go uratować? Auto to stary grat i niewykluczone, że przed kolejną zimą pójdzie już na złom więc żal mi teraz wydać na nowy akumulator 300 zł.
  • REKLAMA
  • #2 13361648
    TechLOG
    Poziom 19  
    Akumulator to zestaw kilku cel połączonych wewnątrz, wyprowadzone na zewnątrz są tylko dwa skrajne bieguny całego zestawu. Kiedyś, dawno temu, połączenia cel były na wierzchu i można było zmierzyć każdą celę osobno. Dziś połączenia wewnętrzne robi automat i zdarza się, że niedolany mostek z czasem dostaje przerwy.

    Inna sprawa to wiek akumulatora - jeżeli ma już kilka lat to raczej płyty w celi nie są kopertowane - pojedyncza płyta ma postać kratki wykonanej z ołowiu w którą wprasowana jest specjalna "pasta", kilka takich płyt ułożonych "na przemian" stanowi ogniwo. Jeżeli akumulator jest nowszej konstrukcji płyty zamykane są w specjalnych foliowych kopertach, dzięki czemu wykruszająca się z czasem "pasta" nie spada na spód akumulatora - jest tam zawsze trochę zapasowego miejsca - jak nie ma kopert owe okruchy gdy się już nie mieszczą na spodzie zwierają dane ogniwo i nici z ładowania - ale to wtedy by się akumulator grzał, zdarza się też, że potrafi spuchnąć (niebezpieczne!).

    Akumulatorów się dziś już nie naprawia (kiedyś ogniwa nie tylko były łączone na wierzchu ale też każdą celę można było osobno otwierać - bawiono się więc w naprawy).

    Ja bym sprawdził najpierw ten prostownik - może się okazać, że ostatnie ładowanie tak na prawdę nie odbyło się prawidłowo, skoro od razu po naładowaniu akumulator był niemal pusty (gaśnięcie kontrolek).
  • REKLAMA
  • #3 13361688
    wicek
    Poziom 11  
    Jest to amatorski, nieco już stary prostownik samochodowy z potencjometrem do regulacji prądu ładowania. Sprawdzałem go jedynie prostym miernikiem uniwersalnym tzn napięcie podczas ładowania (w tej chwili 13,5V, pod koniec ładowania ok 14,5V). No i sprawdzałem prąd ładowania wpinając miernik szeregowo. Mniej więcej zgadza się z tym co pokazuje wskazówka na prostowniku. A tak wogóle czy akumulator powinien gazować podczas ładowania czy dopiero po naładowaniu?
  • #4 13361714
    SPiotr
    Poziom 23  
    Witam.
    TechLOG napisał:
    zdarza się, że niedolany mostek z czasem dostaje przerwy

    W tym wypadku na zaciskach nie było by napięcia.
    TechLOG napisał:
    Jeżeli akumulator jest nowszej konstrukcji płyty zamykane są w specjalnych foliowych kopertach, dzięki czemu wykruszająca się z czasem "pasta" nie spada na spód akumulatora - jest tam zawsze trochę zapasowego miejsca - jak nie ma kopert owe okruchy gdy się już nie mieszczą na spodzie zwierają dane ogniwo i

    Właśnie to może być przyczyna uszkodzenia akumulatora.
    Z pomiarów podanych przez autora można wnioskować o zwarciu jednej celi.
    Pozdrawiam.
  • #5 13361746
    TechLOG
    Poziom 19  
    > [...] akumulator powinien gazować podczas ładowania czy dopiero po naładowaniu?

    Podczas ładowania, ale nie od samego początku. Po naładowaniu też trochę gazuje, montaż do auta dopiero gdy się uspokoi.
    Rozumiem, że kolega ładuje ten aku tak, jak się powinno ładować, czyli po odłączeniu klem w aucie? Pytam, bo znam osobę, która miała podobny problem, ładowała słabym prostownikiem aku nie odłączony od auta, a że użyty prostownik był na prawdę słabiutki, to stanowiło to bardziej zasilanie auta niż ładowanie akumulatora ;) ;-P
  • REKLAMA
  • #6 13361752
    wicek
    Poziom 11  
    No to mój gazuje od samego początku, czyli sprawia wrażenie naładowanego, a nie jest naładowany. Oczywiście jest poza autem.
  • #7 13361815
    SPiotr
    Poziom 23  
    wicek napisał:
    Tym razem już miernik po kilkunastu godzinach ładowania pokazał mi tylko 11,5V a potem spadło na 11

    Wygląda na zwarcie co najmniej jednej celi.
  • #8 13361869
    nikusert
    Poziom 41  
    SPiotr napisał:
    TechLOG napisał:


    zdarza się, że niedolany mostek z czasem dostaje przerwy

    To jest prawda ,gdyż miałem kilka takich przypadków,napięcie jest ,lecz jak startujesz to z danej celi wydobywa się lekki dymek ,co świadczy o przerwie ,nie o zwarciu gdyż gęstość dobra.W tym przypadku nie zgodziłbym się z wypowiedzią kolegi SPiotr,bo napięcie było,kontrolki świeciły po włączeniu zapłonu ,nawet względnie świeciły światła.
  • REKLAMA
  • #9 13361904
    wicek
    Poziom 11  
    A czemu stało się to tak nagle? Jeśli to zwarcie spowodowane osadem na dnie to może wstrząsanie akumulatorem by doraźnie pomogło (aby osad ułożył się inaczej i przy odrobinie szczęścia przestał zwierać)?
  • #10 13361954
    nikusert
    Poziom 41  
    Gdy będziesz miał zwarcie z winy osadów lub opadnięcia masy czynnej płyt ,to gęstość elektrolitu w tej celi będzie zerowa,czyli areometr zatopiony .Natomiast gdy jest przerwa to gęstość będzie dobra,a jak będziesz startował rozrusznikiem ,to będzie z tej celi wydobywał się dymek,lub może być nawet bulgotanie.Ja tak miałem w samochodzie Taty,akumulator padł z dnia na dzień,lecz kilka dni wcześniej trochę słabiej kręcił rozrusznik.
  • #11 13361959
    olekt2002
    Poziom 30  
    Panowie... LITOŚCI. Czas zakończyć tą bezsensowną dyskusję, nie ma co kombinować, tworzyć nowych teorii- akumulator trup. I czy to stało się nagle, czy z czasem, jakie to ma znaczenie? Fakt jest faktem, że akumulator padł, no i kropka.
REKLAMA