Witam.
Posiadam Lanosa 1998 r. 1.6 Hatchback w benzynie.
Niedawno pojawił się poważny problem, który opiszę poniżej w punktach:
1) Ubywa płynu chłodniczego, brak zewnętrznego wycieku. Co wyjazd na kilkanaście kilometrów muszę dolewać duże ilości płynu, średnio na tydzień ok 5 litrów i więcej.
2) Z tłumika wydobywa się dużo białego dymu, wręcz kopci. Przy czym czasami odczuwalny jest zapach zgniłego jajka, czasami.
3) W związku z ubyciem płynu chłodniczego, wewnątrz auta totalny brak ciepłego nawiewu. Kiedy uzupełnię płyn do poziomu MAX, przez godzinę jazdy może czuć lekkie ciepło, ale nie jest takie, jakie powinno być.
4) Podczas jazdy silnik pracuję nierówno, szczególnie przy rozpędzaniu auta (2,3 bieg). Można to określić jako szarpanie, duszenie. Da się jechać, ale nie jest to komfortowe.
5) Temperatura silnika, przy pełnym zbiorniku płynu chłodniczego nie dochodzi do połowy skali nawet przy jeździe ponad godzinnej w trasie. Zatrzymuje się gdzieś przed połową skali, zapewne ok 45 stopni. W związku z tym zamiast spalać 8-9 l/100 km, jak wcześniej, spalił mi 15 litrów przy przejechaniu 120 km...
Z tego co zdążyłem się zorientować problem dotyczy uszczelki pod głowicą silnika. Podobno płyn przedostaje się do obiegu spalania, stąd szarpanie auta i biały dym z tyłu, brak ogrzewania spowodowany niskim poziomem płynu, który ucieka, oraz wysokie spalanie, przez nie równą temperaturę silnika.
Nie zaglądałem tam jeszcze, ani nie oddałem auta w ręce mechaników. Konsultowałem sprawę już z 15 mechanikami i większość jako przyczynę takich zachowań, wskazali właśnie głowicę i uszczelki, jednak każdy z nich życzył sobie za naprawę i części zupełnie inne i według mnie kolosalne pieniądze, przewyższające wartość auta. Jeden tylko stwierdził, że naprawi to nieco taniej.
Moje pytania do Was drodzy forumowicze brzmią następująco:
1. Czy objawy, które opisałem powyżej mogą dotyczyć tej samej usterki i rzeczywiście są ze sobą ściśle powiązane?
2. Czy w ogóle da się tą usterkę sprawnie usunąć?
3. Ile w rzeczywistości Waszym zdaniem wynosić powinien koszt takiej naprawy (robocizna plus części)
4. Jakie części potrzebne są do wymiany, ewentualnie które wymienić profilaktycznie dodatkowo?
5. Czy polecicie w Warszawie warsztat, serwis, mechanika, który to zrobi za rozsądną cenę i rzetelnie? Mam tu na myśli koszt 600-800 zł. (Jestem pracującym studentem i póki co, nie stać mnie na większe koszta).
Dodam, że auto kupiłem niedawno, od czasu zakupu auta wymieniłem w nim na razie świece zapłonowe, przewody od świec, pompę paliwową oraz inne, nie istotne dla sprawy elementy.
Za każdą odpowiedź będę wdzięczny.

Posiadam Lanosa 1998 r. 1.6 Hatchback w benzynie.
Niedawno pojawił się poważny problem, który opiszę poniżej w punktach:
1) Ubywa płynu chłodniczego, brak zewnętrznego wycieku. Co wyjazd na kilkanaście kilometrów muszę dolewać duże ilości płynu, średnio na tydzień ok 5 litrów i więcej.
2) Z tłumika wydobywa się dużo białego dymu, wręcz kopci. Przy czym czasami odczuwalny jest zapach zgniłego jajka, czasami.
3) W związku z ubyciem płynu chłodniczego, wewnątrz auta totalny brak ciepłego nawiewu. Kiedy uzupełnię płyn do poziomu MAX, przez godzinę jazdy może czuć lekkie ciepło, ale nie jest takie, jakie powinno być.
4) Podczas jazdy silnik pracuję nierówno, szczególnie przy rozpędzaniu auta (2,3 bieg). Można to określić jako szarpanie, duszenie. Da się jechać, ale nie jest to komfortowe.
5) Temperatura silnika, przy pełnym zbiorniku płynu chłodniczego nie dochodzi do połowy skali nawet przy jeździe ponad godzinnej w trasie. Zatrzymuje się gdzieś przed połową skali, zapewne ok 45 stopni. W związku z tym zamiast spalać 8-9 l/100 km, jak wcześniej, spalił mi 15 litrów przy przejechaniu 120 km...
Z tego co zdążyłem się zorientować problem dotyczy uszczelki pod głowicą silnika. Podobno płyn przedostaje się do obiegu spalania, stąd szarpanie auta i biały dym z tyłu, brak ogrzewania spowodowany niskim poziomem płynu, który ucieka, oraz wysokie spalanie, przez nie równą temperaturę silnika.
Nie zaglądałem tam jeszcze, ani nie oddałem auta w ręce mechaników. Konsultowałem sprawę już z 15 mechanikami i większość jako przyczynę takich zachowań, wskazali właśnie głowicę i uszczelki, jednak każdy z nich życzył sobie za naprawę i części zupełnie inne i według mnie kolosalne pieniądze, przewyższające wartość auta. Jeden tylko stwierdził, że naprawi to nieco taniej.
Moje pytania do Was drodzy forumowicze brzmią następująco:
1. Czy objawy, które opisałem powyżej mogą dotyczyć tej samej usterki i rzeczywiście są ze sobą ściśle powiązane?
2. Czy w ogóle da się tą usterkę sprawnie usunąć?
3. Ile w rzeczywistości Waszym zdaniem wynosić powinien koszt takiej naprawy (robocizna plus części)
4. Jakie części potrzebne są do wymiany, ewentualnie które wymienić profilaktycznie dodatkowo?
5. Czy polecicie w Warszawie warsztat, serwis, mechanika, który to zrobi za rozsądną cenę i rzetelnie? Mam tu na myśli koszt 600-800 zł. (Jestem pracującym studentem i póki co, nie stać mnie na większe koszta).
Dodam, że auto kupiłem niedawno, od czasu zakupu auta wymieniłem w nim na razie świece zapłonowe, przewody od świec, pompę paliwową oraz inne, nie istotne dla sprawy elementy.
Za każdą odpowiedź będę wdzięczny.